TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMNIE

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMNIE

Post autor: makabi »

http://www.piotrandryszczak.pl/tak_nie.html

TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMNIE - FOTOKOPIE !!!

krzysiek_enoch
Posty: 142
Rejestracja: 09 lip 2009, 0:02
Kontakt:

Re: TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMN

Post autor: krzysiek_enoch »

makabi pisze:http://www.piotrandryszczak.pl/tak_nie.html

TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMNIE - FOTOKOPIE !!!
Powiedzcie mi, bo czegoś tu nie rozumiem. Jaki sens ma zestawienie tych publikacji? Czy jest coś złego w tym, że "TS" zmienia zdanie co jakiś czas?
Czy jak czytasz autorów np. ewangelikalnych to nie piszą oni na pewne tematy w różny sposób? Czy np. w katolicyzmie pomimo papieskiej nieomylności różni papieże nie piszą o pewnych sprawach inaczej?

Mam wrażenie, że dla niektórych ludzi sesnem życia jest walka z "TS".
Czy oni mają jakąś obsesję na punkcie SJ?
Ten gość poświęcił wiele godzin aby poskanować te gazetki a potem pozaznaczać i opisać.
Nie wiem, podziwiać czy współczuć.

Chciałbym usłyszeć ile czasu poświęca on na osobiste studium Biblii?
Jak wygląda jego uświęcanie się?
Jak dużo czasu spędza z rodziną?

sorry za czepianie się, ale nie wytrzymałem.

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

krzysiek_enoch
Powiedzcie mi, bo czegoś tu nie rozumiem. Jaki sens ma zestawienie tych publikacji? Czy jest coś złego w tym, że "TS" zmienia zdanie co jakiś czas?
w zmianie zdania nie ma nic niewlasciwego. Musisz jednak przyznac , ze TS jest specyficznym ruchem religijnym.Nie mozna uwazac, ze jest sie jedynym kanalem Jehowy, "niewolnikiem wiernym" itd, a jednoczesnie zmieniac zdanie i to tak czesto w ciagu kilkudziesieciu lat.
Np w katolicyzmie ustanowienia soborowe przyjmowano bardzo zadko. Czesto bylo opowiedzeniem sie po jednej ze stron dyskusji (np wniEbowziecie NMP). Takiego dialogu w TS nie ma. Jest natomiast nieudolna podobka katolicyzmu, pisze nieudolna, bo jednak w tym kosciele jest spora wolnosc badan i dociekan.
Czy jak czytasz autorów np. ewangelikalnych to nie piszą oni na pewne tematy w różny sposób?
oczywiscie. Nie sadze jednak aby np Billy Graham, Derek Prince czy wilkerson uwazall sie za jedyne , nieomylne kanaly lacznosci z Bogiem.Widze raczej "zbadajcie mnie". "sprawdzcie" itd.
To wymaga pokory.
Czy np. w katolicyzmie pomimo papieskiej nieomylności różni papieże nie piszą o pewnych sprawach inaczej?
to trzeba by podac konkretne przyklady. Papieska nieomylnosc dotyczy spraw zasadniczych, a nie np encyklik, ksiazek paiezy itp (moze sie myle , ale sa tu na forum katolicy niech mnie poprawia). Papieze o ile wiem zadko korzystaja z tej nieomylnosci.

"Gdy Biskup Rzymski przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności – dzięki opiece Bożej obiecanej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, w jaką Boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Dlatego takie definicje Biskupa Rzymskiego są niezmienne same z siebie, nie zaś na mocy zgody Kościoła" (Denz. 1839).
Definicja ta jest zazwyczaj rozumiana jako określenie granic albo zakresu papieskiej nieomylności; tzn. że papież jest nieomylny tylko wtedy, gdy definiuje jakiś dogmat ex cathedra."


http://www.ultramontes.pl/mckenna_nieomylnosc.htm

Mam wrażenie, że dla niektórych ludzi sesnem życia jest walka z "TS".
moze tacy sa. Osobiscie uwazam swiadkow Jehowy za szczerych oddanych Bogu ludzi, ktorzy niepotrzebnie w wielu kwestich doktryny i sumienia, poddali sie "Niewolnikowi" (np w kwestii krwi). Forum ma to do siebie, ze w dziale "swiadkowie Jehowy" dyskutujemy o swiadkach Jehowy.

Ten gość poświęcił wiele godzin aby poskanować te gazetki a potem pozaznaczać i opisać.
Nie wiem, podziwiać czy współczuć.
uwazam, ze to kawal dobrej roboty. Moze otworzyc wielu ludziom oczy.Wiem, ze latwiej sie zyje w czarno-bialym swiecie gotowych recept, wierze w jakas jedyna organizacje itp. Ale czy Abraham mial sie na czym oprzec? Czy jego wiara byla oparta na jakims autorytecie, czy raczej na osobistej relacji z Bogiem?
Chciałbym usłyszeć ile czasu poświęca on na osobiste studium Biblii?
Jak wygląda jego uświęcanie się?
Jak dużo czasu spędza z rodziną?
tego nie wiem, moze do niego napisac.Ale argumenty ad personam mozna stosowac obosiecznie.Kiedys uslyszalem taka opinie o swiadkach " skad wiesz czy ci u gory tak zyja, jak pisza w gazetkach? Moze trzepia kase? Moze to pedofile?"
Pewne rzeczy wie tylko Pan, a gdy sie objawi ujawnione zostana ukryte zamysly serc.

Pozdrawiam

krzysiek_enoch
Posty: 142
Rejestracja: 09 lip 2009, 0:02
Kontakt:

Post autor: krzysiek_enoch »

Z tymi argumentami ad personam faktycznie przesadziłem - sorry Piotr.

Ale w dalszym ciągu nie do końca rozumiem czy jeśli w jednej książce TS jest napisane tak a w innej inaczej to jest to jakiś problem?
Czy mogliby się wypowiedzieć w temacie inni świadkowie Jehowy? Mam na myśli tych "ordynowanych" (czy jakoś tak).

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

krzysiek_enoch
Ale w dalszym ciągu nie do końca rozumiem czy jeśli w jednej książce TS jest napisane tak a w innej inaczej to jest to jakiś problem?
to zalezy do ludzi. wielu bylych swiadkow Jehowy twierdzi, ze to byla ich przyczyna odejscia z Organizacji. Jesli komus nie przeskadza bycie w "jedynym kanale Jehowy" a jednoczesnie akceptowanie ciaglych zmian swiatel, to nie mam nic przeciwko.Ale to troche scenariusz orwellowski- "mimo ciaglych zmian liczy sie przewodnia rola partii".
Katolicyzm jakos probuje uzasadnic swoje roszczenia (biblijnie i historycznie), natomiast jak swiadkowie Jehowy motywuja swoja nieomylnosc to dla mnie zagadka.

krzysiek_enoch
Posty: 142
Rejestracja: 09 lip 2009, 0:02
Kontakt:

Post autor: krzysiek_enoch »

makabi pisze: jak swiadkowie Jehowy motywuja swoja nieomylnosc to dla mnie zagadka.
ale świadkowie nie twierdzą że są nieomylni :roll:

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Re: TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMN

Post autor: nike »

makabi pisze:http://www.piotrandryszczak.pl/tak_nie.html

TAK VERSUS NIE - CZYLI PUBLIKACJE TS OBALAJA SIE WZAJEMNIE - FOTOKOPIE !!!
To się tylko P.Andryszczakowi wydaje. Dziwię się ja skoro Pan Andryszczak jest taki bystry i inteligentny a nie potrafi odróżnić publikacji Świadków Jehowy od publikacji BPŚw. które ze ŚJ nie mają nic wspólnego. dobrze byłoby gdyby się troszkę wysilił.

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

[color=444444]"*** jv rozdz. 28 s. 626 ak. 2 Próby i odsiew wewnątrz organizacji ***
Świadkowie Jehowy uważają obecnie, iż za pomocą Strażnicy oraz pokrewnych publikacji niewolnik wierny i roztropny zaopatruje ich w pokarm duchowy. Nie twierdzą, że klasa niewolnika jest nieomylna, ale uznają ją za jedyny kanał, jakim Pan posługuje się w dniach ostatnich tego systemu rzeczy.

"[/color]

sorry, mnie chodzilo bardziej o druga czesc stwierdzenia. Bycie jedynym kanalem do czegos jednak zobowiazuje.

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

To się tylko P.Andryszczakowi wydaje. Dziwię się ja skoro Pan Andryszczak jest taki bystry i inteligentny a nie potrafi odróżnić publikacji Świadków Jehowy od publikacji BPŚw. które ze ŚJ nie mają nic wspólnego. dobrze byłoby gdyby się troszkę wysilił.
Nike, zapewniam cie ze odroznia. Niemniej jednak TS uwaza, ze przejelo "sukcesje apostolska" od Russela.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

makabi pisze:Nike, zapewniam cie ze odroznia. Niemniej jednak TS uwaza, ze przejelo "sukcesje apostolska" od Russela.
Zabrało siłą wydawnictwo "Strażnica" i nic więcej po Russellu nie wzięli. Bardzo by było milo gdyby inteligentny ktośtam co chce pokazać,że jest oblatany uprzejmie dokładnie czytał i kopiował.

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

http://www.piotrandryszczak.pl/polemika.html

Art 52-54 traktuja o roznicach nauk TS w stosunku do nauk Russela.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

makabi,
Bednarskiego mi nie podawaj za autorytet, bo kolesia znam nie jedna kawę u mnie wypił i nie mam ochoty jego wypocin czytać.

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

makabi,
Drogi Makabi
Pan Andryszczak i Bednarski nie są już dla większości tu piszących wiarygodni, jak chcesz skutecznie szerzyć anty-światkowy fetor, to zechciej poszukać czegoś bardziej ambitnego.

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ht=#144962

Powodzenia życzę. :-)

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

Parasin,

twoje stwierdzenia przypominaja tekst "wydawnictwa TS nie sa miarodajnym zrodlem informacji"
Piszemy o konretnym artykule.Co w nim jest nie tak? Która fotokopia jest sfabrykowana?

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

nike pisze:
makabi pisze:Nike, zapewniam cie ze odroznia. Niemniej jednak TS uwaza, ze przejelo "sukcesje apostolska" od Russela.
Zabrało siłą wydawnictwo "Strażnica" i nic więcej po Russellu nie wzięli. Bardzo by było milo gdyby inteligentny ktośtam co chce pokazać,że jest oblatany uprzejmie dokładnie czytał i kopiował.
:-) Nike, nikt nikomu niczego nie zabrał, już nie raz o tym pisaliśmy, BPŚ a późniejsi Świadkowie Jehowy kontynuują BADANIE BIBLII, czyli to co Russell zapoczątkował, a ci co odeszli od BPŚ i założyli swoje grupy, kontynuują badanie tomów Russella, a niektórzy badają jeszcze dodatkowo tomy Jonsona. Nie mam nic przeciw badaniu tych tomów, jednak czy Russell pozostałby na etapie swoich tomów gdyby miał możliwość przeżyć jeszcze na ziemi z 50lat? A może odkrył by w Biblii jeszcze więcej prawd, a część z tych nauk które głosił wcześniej odrzucił by jako nie prawdziwe?

Ciągłe oskarżanie ŚJ o zabranie siła wydawnictwa STRAŻNICA jest wręcz śmieszne, tak samo pisanie, że publikacje ŚJ nie maja nic wspólnego z publikacjami BPŚ.

Zakończmy wreszcie te śmieszne ataki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”