Pytania do ŚJ w sprawie Trójcy

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

zorro2 pisze:Lucyfert podejrzewam że jesteś zwolenikiem doktryn ŚJ. Nie mam nic przeciwko tym doktyrnom jak również nie mam nic przeciwko wyznawcom trójcy. Jednak padasz ofirą braku realizmu w ocenie sytuacji. Już wyjaśniam dlaczego.

Praktyczne zastosowanie krańcowego rozstrzygnięcia sprawy trójcy które przedstawiłeś nie adekwatene do rzeczywistości.
Twoja rzeczywistość jest inna niż moja. Dla ciebie nie ma znaczenia jak widzimy Boga a dla mnie ma. Jeżeli mam wierzyć to tylko dobrze, wierzyć źle mnie nie interesuje. Nie chodzi mi o byle jaką wiarę ale o taką jaką miał Abraham, Noe, Jezus, Mojżesz i inni słudzy wierni Bogu.
Jeśli chodzi o ŚJ to nauczają wiele prawdy z Biblii ale nie wszystko jest prawdą w tej religii. Mnie nie pociągają religie, ich przywódcy, bo ja wierzę tylko Bogu i Jezusowi bo ich dobrze znam i oni mnie też dobrze znają. Mam z nimi kontakt telepatyczny a nie taki jak w religii ale otrzymuję informacje które dotyczą świata ludzi i mnie. Bóg mnie próbował przez wiele lat i przetrwałem wszelkie próby, teraz razem współpracujemy, działamy w tym samym kierunku.
Bóg przemawia do mnie czynami i coraz lepiej je rozumie. Nieraz otrzymuję informacje przez sny, nie moje sny tylko innych ludzi którzy opowiadają a ja tylko kompletuję.
Nigdy przedtem nie wyobrażałem sobie że tak można z Bogiem utrzymywać kontakt. Nieraz to jest dla mnie szok, gdy sobie coś pomyślę a to się spełnia. Takie zwykłe sprawy życiowe, to jest tak jakby ktoś za tobą cały czas chodził., Teraz już wiem czego Bóg ode mnie chce i wykonam to tak jak sobie życzy. Z tego 1% już tu na forum napisałem.
Ja wiem że rozmowy dziś są mało skuteczne, tak ludzie mają zakorzenione fałszywe nauki w sobie. Wiem że tylko plagi przekonają ludzi do prawdy i za chwilę je ogłoszę.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Witam,jestem tu po raz pierwszy.Zdecydowałam się w końcu tu zaistnieć ponieważ mam małą rozterkę i wielką niepewność.....Jestem katoliczką(taką dosyć słabą,bo nie praktykuje chodzenia do kościoła).Rok temu zaprzyjaźniłam się tak bardzo poważnie z koleżanką która wydaje mi się Świadkiem Jehowy,ale niestety nic mi o tym nie powiedziała-ja nie wypytuję....Jak myslicie dlaczego ona trzyma to w tajemnicy?Czy to w ogóle jest możliwe?Proszę pomóżcie mi "zdiagnozować" jej wiarę,to co w sercu nosi....Ja ją kocham....
Przyjciółka

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Jak w ogóle poznć Swiadka Jehowy?I jak ja mam się zachowywać?Trochę mnie to martwi,bo gdyby okazało sie rzeczywiście że jest Świadkiem to poczułabym taka troszkę zdradę,bo przeciez ja sie ze swoja religia nie kryję,a nawet nie wiem czy nie uraziłamjej przekonań religijnych i czy nie walnęłam gafy....Nie chcę obrażać żadnej religii,bo szanuje każdego człowieka niezaleznie od wyznania...
Przyjciółka

Efraim
Posty: 1033
Rejestracja: 14 lip 2010, 17:33
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Efraim »

przyjaciółka, Jak ją Kochasz...to Ją spytaj o to :-) na pewno się nie obrazi.
Refleksja na temat Trójcy Świętej
Łuk 2:52: "Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi."
Jezus nie równa się Bóg.To DWIE odrębne istoty.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

No własnie nie chcę jej pytać,bo myslę że gdyby ona chciała mi powiedzieć o tym to by powiedziała.Ale nie chce.....więc nie wiem dlaczego nie chce...i szukam pomocy u Was,
Przyjciółka

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

przyjaciółka pisze:Witam,jestem tu po raz pierwszy.Zdecydowałam się w końcu tu zaistnieć ponieważ mam małą rozterkę i wielką niepewność.....Jestem katoliczką(taką dosyć słabą,bo nie praktykuje chodzenia do kościoła).Rok temu zaprzyjaźniłam się tak bardzo poważnie z koleżanką która wydaje mi się Świadkiem Jehowy,ale niestety nic mi o tym nie powiedziała-ja nie wypytuję....Jak myslicie dlaczego ona trzyma to w tajemnicy?Czy to w ogóle jest możliwe?Proszę pomóżcie mi "zdiagnozować" jej wiarę,to co w sercu nosi....Ja ją kocham....
Zapytaj ją czy wierzy w Boga? Po tym pytaniu wszystko się wyjaśni.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Czy Ty jesteś Swiadkiem?Chyba najbardziej to Świadek mógłby mi pomóc odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania...
Przyjciółka

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

przyjaciółka pisze:Czy Ty jesteś Swiadkiem?Chyba najbardziej to Świadek mógłby mi pomóc odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania...
Pytaj o co chcesz, mam kontakt z Bogiem.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Kiedyś ją zapytałam czy wierzy,tro odpowiedziała mi że nie wie...że wierzy w siłę wyższą i że wie że Ktoś tam jest...Coś takiego...No takie wymijające odpowiedzi.Czy ona może sie tego wstydzić?
Przyjciółka

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Ja nie wiem jak ja powinnam się zachowywać...Boję się walnąć jakiejś gafy,tak żeby nie obrazić i nie urazić jej wiary...Czy jest możliwa przyjaźń między katolikiem a Świadkiem?
Przyjciółka

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

przyjaciółka pisze:Kiedyś ją zapytałam czy wierzy,tro odpowiedziała mi że nie wie...że wierzy w siłę wyższą i że wie że Ktoś tam jest...Coś takiego...No takie wymijające odpowiedzi.Czy ona może sie tego wstydzić?
Może tak być że się wstydzi bo nie chce cię stracić gdy poznasz w co ona wierzy. Może tego się obawia i unika. Może być tak że nie zna dobrze nauk ŚJ i boi się że źle ci odpowie.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Poza tym to trochę czytłam na necie o tym jak "zidentyfikować" Świadka,ale pół na pół mi się tam nie zgadza z nią.Bo pijemy alkohol i to nieraz spore iloście,ona przeklina... i takie tam...
Przyjciółka

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

przyjaciółka pisze:Ja nie wiem jak ja powinnam się zachowywać...Boję się walnąć jakiejś gafy,tak żeby nie obrazić i nie urazić jej wiary...Czy jest możliwa przyjaźń między katolikiem a Świadkiem?
Jest możliwa przyjaźń w pewnych granicach bo wszyscy pochodzimy od Noego, czyli wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami.

Efraim
Posty: 1033
Rejestracja: 14 lip 2010, 17:33
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Efraim »

przyjaciółka, Może jest wykluczonym Świadkiem Jehowy.Albo kompletnie cos innego Agnostyczką;-)
Refleksja na temat Trójcy Świętej
Łuk 2:52: "Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi."
Jezus nie równa się Bóg.To DWIE odrębne istoty.

przyjaciółka
Posty: 14
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Lokalizacja: szczecin

Post autor: przyjaciółka »

Hmmm,ale znam osoby które są Świadkami Jehowy i nie kryja się z ty-są całkowitym przeciwieństwem jej.Myślałam więc że to taki ich znak rozpoznawczy...Bardzo lubie akurat tych ludzi i ona o tym wie,a mimo wszystko milczy...
Przyjciółka

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”