Imię Boże Jahwe. Czy na pewno nie było go w NT?

Dyskusje o Bogu i jego imionach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Jezusa nie koniecznie można zobaczyć. Nowy Testament ma każdy użytkownik naszego forum w zasięgu ręki, może zobaczyć, dotknąć, powąchać i posmakować. Jeżeli ktoś tam znajdzie tetragram to ponownie proszę o wiadomość.

Olaf
Posty: 599
Rejestracja: 13 sty 2007, 19:47

Post autor: Olaf »

No właśnie. To wspaniały temat. Już kiedyś to poruszałem. :-)

Mianowicie niektórzy chrześcijanie w świecie który mogą poczuć, powąchać, posmakować i dotknąć, oraz zajrzeć w głąb kosmosu, nigdy nie widzieli Boga. A mimo to wierzą w Jego istnienie. Potrafią to zrobić na podstawie poszlak i logicznych założeń nauki i Pisma. Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie? Tutaj nagle stają się chłodnymi sceptykami wyciągając z kieszeni inne odważniki.

W zasadzie to zarazem wspaniały temat badań nad naturą ludzką. :!:

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Olo. pisze:No właśnie. To wspaniały temat. Już kiedyś to poruszałem. :-)

Mianowicie niektórzy chrześcijanie w świecie który mogą poczuć, powąchać, posmakować i dotknąć, oraz zajrzeć w głąb kosmosu, nigdy nie widzieli Boga. A mimo to wierzą w Jego istnienie. Potrafią to zrobić na podstawie poszlak i logicznych założeń nauki i Pisma. Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie? Tutaj nagle stają się chłodnymi sceptykami wyciągając z kieszeni inne odważniki.

W zasadzie to zarazem wspaniały temat badań nad naturą ludzką. :!:

EMET:
Chciałbym - po raz nie wiem który - zaznaczyć, iż --
Jak dotąd, nie znaleziono mss greckiego "NT" z Imieniem Bożym zapisanym czy to literami hebrajskimi - JHVH - czy w jakiejś notacji po grecku.
Jedynymi miejscami, gdzie jednak użyto imienia Bożego w formie skróconej - "Jah" - są cztery wersety z Objawienia danego Janowi: 19:1, 3, 4, 6.
Forma hebrajska "Hallelujah" posłużyła za zapis grecki < hallelou-ia >. Owa kreseczka jest gramatycznie uzasadniona poprzez dwie kropki nad " &#970; ".
"Przecinek" na górze na początku przed "A" daje "H". Piszę teraz w sposób prosty, bez naukowych określeń.
Bibliści wiedzą oczywiście, co oznacza fraza "Hallelujah", mianowicie: "Chwalcie Jah!", "Wychwalajcie Jah!". Jednak, mimo tej wiedzy, rzadko decydują się na napisanie wprost znaczeniowo, nie zaś jedynie zapisanie: "Halleluja", "Alleluja", ew. nawet "Hallelujah". Prędzej decydują się na to, jeśli już, w translacjach Ksiąg Starego Przymierza. W B. Hebr. ową frazę mamy w zapisie łącznym, z 'kreseczką' i bez 'kreseczki' [piszę nie naukowo].
ks. Wujek oddał w swoim Przekładzie - wydanie fototypiczne - per "Allelu-Ja". W grece nie mamy bowiem "h" na końcu.
Dlatego też, o czym wiemy, jeśli spytamy wielu: ' co oznacza owe słynne "Alleluja" ' -- padają rozmaite wypowiedzi: "Weselmy się!; Radujmy się!; Chwalmy Pana!; Chwalmy Boga!".
Termin ten funkcjonuje nawet w imprezach sportowych i również w kontekstach daleko odbiegających od religijnych [nawet w rymowankach wulgarnych - sic!].
A przecież, jak piszę: wiedzą bibliści, co owa fraza dokładnie znaczy i nawet w uwagach marginesowych o tym piszą czy też w swoich leksykonach [co też zapodawałem już na Forum].
Wręcz nasuwa się taki wniosek, że jakby 'pasowało' im nie tłumaczyć owej frazy, bowiem owa przyjęła się szeroko w użytku nawet publicznym, dalekim jednak od biblijnych odniesień.
Także jakby upodobano sobie owe "Alleluja" [czy tp.], bowiem wtedy po prostu nie pomieszcza się jednak Imienia Bożego w formie skróconej "Jah" [zwaną poetycką], co już byłoby jakąś chociaż drobną wzmianką. ;-)

Gdyby tak przyjął się zwyczaj pisania jedynie transkrypcyjnie jakichś fraz, to byłaby to niejaka maniera. Najczęściej czyni się tak wtedy, kiedy nie ma się pewności co do znaczenia dokładnego jakiegoś wyrażenia czy frazy. Jednak, jeśli wiadomo jakie jest znaczenie, to czemu nie tłumaczyć, tylko pozostawiać w transkrypcji? Czyżby dla jakiegoś 'kolorytu'?

Podobnie też owe wyrażenie "hosanna" - zapożyczone z Psalmu 118:25 - użyte w Nowym Przymierzu w: wg Mateusza 21:9, 15; wg Marka 11:9, 10; wg Jana 12:13.
W tekście Psalmu 118:25 jak najbardziej się tłumaczy owe hebrajskie < hoszi'a(h) nna' >. Ale już w translacji z greki "NT" oddaje się nieprzetłumaczoną owa frazę; tak jak i "Halleluja". Leksykon Vocatio pisze nawet, że owe "Hosanna" to wyrażenie aramejskie. Znaczy owe: "Zbaw, prosimy!", ew. "Wybaw, prosimy!".

Wracając do kwestii Imienia Bożego - jako Imienia Bożego własnego - to z jednej strony wszyscy wiedzą, iż chodzi o Imię w zapisie tzw. 'formuły Tetragrammatonu' [bezsamogłoskowo] jako JHVH [inni: JHWH; YHVH; YHWH].
Mimo, iż faktycznie, jak dotąd [kto temu zaprzecza?], nie znaleziono mss gr. "NT" z <JHVH> [czy w jakiejś formie greckiej], to jednak Bóg Biblii - znany w Księgach Starego Przymierza jako Posiadacz Imienia własnego JHVH - nie zmienił swojej tożsamości, nie zmienił swego Imienia, nie stał się też Bogiem bezimiennym czy ew. 'scedował' swoje Imię JHVH na kogoś innego, np. na Jezusa, swego Syna. Ojciec ma Imię własne, Syn też takowe posiada - por. np. Objawienie dane Janowi 14:1, gdzie mamy: "mające &#8212; imię jego {czyli: 'baranka'} [gr.: < to onoma autou >] i &#8212; imię Ojca jego [gr.: < kai to onoma patros >] napisane na &#8212; czołach ich." - Interlinia Vocatio.

I dlatego, jeśli podejdziemy do sprawy na zasadzie <Imię własne Boga jako Imię własne>, nie zaś jakieś tzw. 'formy zastępcze' typu: "Pan", "Bóg", to: wtedy mamy na uwadze właśnie owe przyporządkowanie co do Podmiotu tak, aby było precyzyjnie wiadomo, czy chodzi o 'Pana Jezusa Chrystusa' czy o 'Pana - JHVH - Boga Pana naszego, Jezusa'.
Jeśli jednak wielu uważa, iż "JHVH = Jezus", to owe pisanie "Pan" i "Bóg" - w istocie zaciemnia sprawę, bowiem nie wiemy dokładnie o kogo chodzi i wtedy można dowolnie przystosowywać do tego kogo - komu ten ktoś - pasuje.

Ponadto: nie mylmy Imienia własnego Boga z formami "Pan", "Bóg" czy nawet "Ojciec". Owe formy nie są żadnym Imieniem Boga, tak jak forma "Pan" nie jest imieniem własnym Syna Bożego! Różne miana, nazwy, tytuły, określenia wszelkie inne - przyporządkowane czy to do Boga, czy to do Jezusa [a jest owych co nieco...] - nie stanowią imienia własnego jako imienia własnego.
Pisałem już wielokrotnie, iż w Biblii nie ma imion typu: "Pan", "Bóg", Ojciec" - obojętnie, czy mamy na uwadze translacje na język polski, czy zapis w językach oryginału. No, chyba że ktoś jednak zna takie teksty w Biblii, to proszę o podanie, a sprawdzę... ;-)

Weźmy pierwszy przypadek z brzegu --
Fraza "anioł Pański" może być rozumiana jako "anioł JHVH" lub jako "anioł Pana [Jezusa Chrystusa]".
"anioł JHVH" - sprawa oczywista i nie wymaga objaśnień. Co do "anioł Pana [Jezusa Chrystusa]" - to mamy np. Ap 1:1; 22:16.
Gdy się wczytamy w tekst Ksiąg Nowego Przymierza, to przeważa odniesienie - znaczeniowo funkcjonalne - do formy pierwszej: "anioł JHVH". Jedynie poprzez nie znalezienie mss gr. "NT" z JHVH pisze się, jak to i wynika z greki.
A pozostają wszak teksty takie, kiedy poprzez cytaty ze "ST" wyraźnie widać, że chodzi o Imię własne Boga jako Imię własne, choćby osławione teksty wg Mateusza 22:44; wg Marka 12:29, 30.


I dlatego, jeśli ktoś taki wyczulony na to, jaki jest aktualnie dostępny zapis greckiego "NT" [bez JHVH], to niech przynajmniej, jak kiedyś zasugerowałem, wielkością czcionki ukierunkuje na to, że: 'w takich to a takich wersetach będziemy mieli zapis "PAN" oraz 'BÓG" '. Wtedy czytelnik będzie wiedział, że jakkolwiek w dostępnej aktualnie grece "NT" mamy < Kyrios > oraz < Theos > , to jednak będzie świadomym, że nie czyta tutaj o jakimś enigmatycznym 'Panu' czy 'Bogu', lecz pobrzmiewa Imię własne Boga Biblii: ok. 7000 razy użyte w Biblii Hebrajskiej, nie licząc formy "Jah" [zdecydowanie mniejsza ilość użycia].

Podobnie też doczeka się czytelnik Biblii nie transkrybowania frazy < hallelou-ia >, lecz po prostu ukazania formy "Jah" i przetłumaczenia: "Wychwalajcie Jah!"; "Chwalcie Jah!" czy tp.

Tak więc --
Nie chodzi bynajmniej o: 'pokażcie mnie mss gr. "NT" z JHVH', co... o uwzględnienie tego, o czym powyżej napisałem.


O istnieniu poważnych przesłanek co do zasadności użycia Imienia Bożego w "NT" - w oparciu o materiały z leksykografii greckiej - pisywano nawet na tym tutaj Forum już wielokrotnie. I myślę, że jeszcze nieraz coś będzie napisane.
Przywołano też np. dane z 'Talmudu', dużo interesujących spraw pomieścił np. Olo w swoich zapodaniach...


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Olo. pisze:Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie?
A kto tu wyszydza? Nie zauważyłem. Poza tym, w Biblii można policzyć wszystkie słowa bez metafizycznych odniesień i angażowania wiary. Jeżeli choć jedno z nich w Nowym Testamencie będzie tetragramem to proszę o wiadomość.

Olaf
Posty: 599
Rejestracja: 13 sty 2007, 19:47

Post autor: Olaf »

meritus pisze:w Biblii można policzyć wszystkie słowa bez metafizycznych odniesień i angażowania wiary
Tak słowa można policzyć, tak samo jak zwykły najemnik może policzyć owce w stadzie. Ale tylko wnikliwy i troskliwy pasterz będzie dociekał, czy to aby wszystkie owce swego Pana. Czy aby niektóre nie zostały podmienione, pomylone, skradzione itd itp. Taki pasterz miłujący dobra swego Pana posunie się do większej troski i wnikliwości niż tylko suche przeliczenie stanu owiec. Zwłaszcza że są rozbieżności w rękopisach poprzednich spisów owiec. A oryginału spisu nie posiada. Któremu człowiekowi powierzylibyśmy trzodę? Tak jest z każdym kto szczerze szuka i Boga i jego słowa. Taka jest zapewne większość uczestników tego forum.

Dlatego jest tutaj tyle wątków na temat Biblii, jak i na temat Boga. Wątków pełnych dociekań i założeń. Wątków w wielu przypadkach bardzo konstruktywnych dzięki pracy setek forumowiczów.

jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

Olo. pisze:Mianowicie niektórzy chrześcijanie w świecie który mogą poczuć, powąchać, posmakować i dotknąć, oraz zajrzeć w głąb kosmosu, nigdy nie widzieli Boga. A mimo to wierzą w Jego istnienie. Potrafią to zrobić na podstawie poszlak i logicznych założeń nauki i Pisma. Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie? Tutaj nagle stają się chłodnymi sceptykami wyciągając z kieszeni inne odważniki.
Może dlatego, że jeśli dotąd nie odnaleziono żadnych manuskryptów z Imieniem Bożym w Nowym Testamencie to dlatego że nigdy go tam nie było?
Bóg przedstawił swoje Imię na kartach Starego Testamentu.
W Nowym Testamencie wyrażnie zostało objawione to że chrześcijanie są dziećmi Bożymi.
A czy wypada do swojego Ojca zawsze zwracać się po imieniu?
Nawet we wzorcowej modlitwie "Ojcze nasz" nie ma Imienia Bożego. Gdyby było wymagane aby uczniowie Chrystusa je wymawiali w modlitwie to na pewno to Imię tam by śię znalazło. A JEDNAK TAM GO NIE MA
Czy to o czymś nie świadczy?
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

juki
Posty: 46
Rejestracja: 21 gru 2009, 12:27
Lokalizacja: Łódź

Post autor: juki »

Dziękuję wszystkim komentatorom, którzy nawiązali do mojego postu. Nie mogłem odpowiadać na bieżąco, dlatego sumarycznie spróbuję nawiązać do poruszonych później spraw.
Kiedy napisałem, że dziwię się tym, którzy deprecjonują JHWH, to nie miałem na myśli tylko uczestników forum np. Meritusa.
Brałem udział w dyskusji na temat zakazu używania w liturgii katolickiej IMIENIA Bożego - na forum z niejakim Dwa_L. Zacytuję fragment mojej wypowiedzi:
Napisałeś:"a skoro w I wieku JHWH nie było w powszechnym użyciu to i ludzie piszący NT nie powinni go używać,"
Czy i faryzejskie interpretacje i tradycje powinniśmy przedkładać ponad słowa Biblii? A tam dla prostego przykałdu: "A przypadkiem trafiła na połać pola należącego do Boaza, który był z rodziny Elimelecha. I oto z Betlejem przybył Boaz, i mówił do żniwiarzy: Jehowa niech będzie z wami. Oni zaś mu odpowiadali: Niech ci błogosławi Jehowa." (Rut 2:3,4)
I co Ty na to? Czy należy kultywować zwyczaj unikania wymawiania JHWH? Czy raczej iść za przykładem biblijnym?
Napisałeś też: "Niezmienność Boga jest pojęciem wynikającym z greckiej filozofii więc zupełnie spoza tradycji biblijnej."
Czyżby? To dlaczego sam Jehowa mówi, że to my się zmieniamy, a On nie? Ja jestem Jehowa; ja się nie zmieniam (Malach. 3:6) i wiele innych wypowiedzi.
Trudno by Ci było też pogodzić zmienność z teoriami Absolutu, Bytu koniecznego itp Natomiast znaczenie Imienia JHWH idzie na przeciw Twoim oczekiwaniom: "Okażę się kim się okażę". Nie zmienia się tylko okazuje się nam Tym, kim powinien być w danych okolicznościach i czasach.
Pozdrawiam
.
Tyle jeden z moich komentarzy.
I chciałby podkreślić, że JHWH zawiera w sobie wszystkie możliwe znaczenia, łącznie z Ojcem.
I rzeczywiście muszę się zgodzić z argumentami m.innymi Ola, że Jezus uwypuklił OJCOWSKĄ rolę Jehowy, bo dla Żydów był to groźny, wymagający, surowy Sędzia, ale nie TATUŚ (Abba).
Chociaż nie jestem tak zaawansowanym lingwistą, jak z wielu z Was, to jednak wydaje mi się, że znaczenie dynamiczne JHWH jest tak istotne i pojemne, że również podkreśla czułość, mądrość i stanowczość, prawość Boga dopiero w relacji o Synu Bożym, bo kto uznaje Jezusa za Mesjasza, za obraz Ojca naszego, to jakby zobaczył Niewidzialnego JHWH.
ALE w naszych czasach apostazji, gdy powstało tylu nauczycieli zwodniczych, próba przywrócenia Imienia Bożego Jehowa/Jahwe przez Świadków Jehowy zasługuje na wyróżnienie, na obronę, bo choć są tylko ludźmi omylnymi, to ich martyrologia choćby w obozach koncentracyjnych wschodu i zachodu świadczy o ich szczerości poszukiwań PRAWDY. [/list]

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

juki pisze:przywrócenia Imienia Bożego Jehowa/Jahwe
Jak można przywracać coś, czego gdzieś nigdy nie było?
juki pisze:gdy powstało tylu nauczycieli zwodniczych
To jakieś tłumaczenie z angielskiego pewnie. W języku polskim przymiotniki z reguły poprzedzają rzeczownik.
juki pisze:Kiedy napisałem, że dziwię się tym, którzy deprecjonują JHWH, to nie miałem na myśli tylko uczestników forum np. Meritusa.
Wypraszam sobie tego typu zarzuty. Deprecjonuję jedynie pretensje pewnej organizacji do umieszczania tetragramu tam, gdzie go nigdy nie było. Samo imię Boże nie zostało przeze mnie "zdeprecjonowane", tak więc uprasza się o wycofanie tego zarzutu, jeżeli zależy ci na wierności prawdzie i przykazaniu zakazującemu składania fałszywego świadectwa.
Olo. pisze:Tak słowa można policzyć, tak samo jak zwykły najemnik może policzyć owce w stadzie. Ale tylko wnikliwy i troskliwy pasterz będzie dociekał, czy to aby wszystkie owce swego Pana. Czy aby niektóre nie zostały podmienione, pomylone, skradzione itd itp.
Opowiadasz tu we wzruszających przypowieściach to i owo... Gorzej jak z owcy robi się na siłę kozę. :crazy:

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

jaros71 pisze:
Olo. pisze:Mianowicie niektórzy chrześcijanie w świecie który mogą poczuć, powąchać, posmakować i dotknąć, oraz zajrzeć w głąb kosmosu, nigdy nie widzieli Boga. A mimo to wierzą w Jego istnienie. Potrafią to zrobić na podstawie poszlak i logicznych założeń nauki i Pisma. Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie? Tutaj nagle stają się chłodnymi sceptykami wyciągając z kieszeni inne odważniki.
Może dlatego, że jeśli dotąd nie odnaleziono żadnych manuskryptów z Imieniem Bożym w Nowym Testamencie to dlatego że nigdy go tam nie było?
A ile lat temu odkryto LXX z tetragramem? Kiedyś też mówiono, że w LXX tetragramu nie było , że niby takie przekłady używali chrześcijanie, stąd brak w NT, jednak odnaleziono LXX z tetragramem, teraz zmieniono 'obronę', w NT nie ma tetragramu bo nie znaleziono takich manuskryptów, a co będzie jak i NT z tetragramem się znajdą? Jakie chwyty zastosują wtedy przeciwnicy IMIENIA BOGA JEHOWY?

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Arius pisze:Jakie chwyty zastosują wtedy przeciwnicy IMIENIA BOGA JEHOWY?
A czemu używasz chwytu utożsamiania przeciwników widzenia czegoś tam, gdzie tego nie ma, z przeciwnikami imienia Boga? Jak będzie manuskrypt to będziemy się martwić. Na razie nie ma i prędko nie będzie.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Arius pisze:
jaros71 pisze:
Olo. pisze:Mianowicie niektórzy chrześcijanie w świecie który mogą poczuć, powąchać, posmakować i dotknąć, oraz zajrzeć w głąb kosmosu, nigdy nie widzieli Boga. A mimo to wierzą w Jego istnienie. Potrafią to zrobić na podstawie poszlak i logicznych założeń nauki i Pisma. Czemu więc tym razem z gruntu wyszydzają możliwość występowania imienia owego Boga Starego Testamentu w Nowym Testamencie? Tutaj nagle stają się chłodnymi sceptykami wyciągając z kieszeni inne odważniki.
Może dlatego, że jeśli dotąd nie odnaleziono żadnych manuskryptów z Imieniem Bożym w Nowym Testamencie to dlatego że nigdy go tam nie było?
A ile lat temu odkryto LXX z tetragramem? Kiedyś też mówiono, że w LXX tetragramu nie było , że niby takie przekłady używali chrześcijanie, stąd brak w NT, jednak odnaleziono LXX z tetragramem, teraz zmieniono 'obronę', w NT nie ma tetragramu bo nie znaleziono takich manuskryptów, a co będzie jak i NT z tetragramem się znajdą? Jakie chwyty zastosują wtedy przeciwnicy IMIENIA BOGA JEHOWY?

EMET:
Czyż nie czytałeś, Arius, "argumentów" typu: "To sam Bóg zadbał o to, żeby nie pomieszczono w Księgach Nowego Przymierza Jego Imienia"?
Ponoć dlatego, że od teraz - od realiów Nowego Przymierza - miała przeważać forma "Ojciec" np. No, 'bo jakież to spoufalanie się z Bogiem, żeby mówić do Niego w stylu 'bycia na Ty' i poprzez użycie Imienia wprost?'. :-/

Tyle tylko, że są bezspornie sytuacje takie, kiedy nie chodzi o żadną z form: 'Pan, Bóg' czy 'Ojciec', lecz o Imię własne Boga jako Imię własne, nie jakieś inne formy; i co wtedy?
Pisząc "Pan", "Bóg" czy ew. "Ojciec" to tak jakbyśmy sugerowali czy wręcz kazali tak myśleć, że --
Pytanie: "Jak ma na Imię Bóg?". Odpowiedzi: "Pan, Bóg, Ojciec" czy inne tp.

Każda z owych form ma jak najbardziej rację bytu w Biblii - także Nowego Przymierza; stosownie do okoliczności i celu.

Często przywołuję na pamięć dwa pierwsze rozdziały Ewangelii wg Łukasza.
To wybitne sprawozdanie ewangeliczne - nie licząc ewenementu "Prologu" w wg Jana - wyraziście opisuje realia STAREGO PRZYMIERZA. Mimo, że Sprawozdania Ewangeliczne przyzwyczajają nas do realiów już niemal nauczającego Jezusa, to właśnie owe dwa pierwsze rozdziały wg Łukasza stanowią frapujący wyjątek.
I dlatego uważam, że w owych realiach - jeszcze Starego Przymierza przed narodzinami Jezusa w Betlejem judzkim - czytamy jak najbardziej nie o enigmatycznym 'Panu' czy 'Bogu'.

Oto miejsca w wg Łukasza, gdzie w NŚ mamy użyte Imię Boże w przyjętej przez ŚJ formie brzmieniowej "Jehowa" --
1:6, 9, 11, 15, 16, 17, 25, 28, 32, 38, 45, 46, 58, 66, 68, 76; 2:9[2x], 15, 22, 23[2x], 24, 26, 39. A wyraźnie mamy jeszcze realia Starego Przymierza i jakby przedłużenie poniekąd owego Starego Przymierza: taki jakby 'pomost' między Starym a Nowym.

Ponadto są takie miejsca w "NT", gdzie bez żadnych wątpliwości wiadomo, że czytamy nie o jakiejkolwiek zawoalowanej formie, leczy wyraziście o Imieniu własnym Boga. Wielokrotnie takowe teksty zapodawałem na Forum. Skoro w owych tekstach pisze jednak wyraziście o Imieniu własnym Boga, to bynajmniej nie po to, aby myśleć, że jednak o 'Ojcu', o 'Panu', o 'Bogu'...

I w tym wszystkim nie chodzi o to, żeby Boga Biblii 'komitywnie'... "klepać po plecach"... :-D

No, ale te moje tutaj przedłożenia są ostatecznie kwitowane: "brak mss greckiego "NT" z Imieniem Bożym wprost: czy to hebr. JHVH czy jakąś formą grecką [jednak nie typu: < Kyrios, Theos, Pater >]". :cry:


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

meritus pisze:
Arius pisze:Jakie chwyty zastosują wtedy przeciwnicy IMIENIA BOGA JEHOWY?
A czemu używasz chwytu utożsamiania przeciwników widzenia czegoś tam, gdzie tego nie ma, z przeciwnikami imienia Boga? Jak będzie manuskrypt to będziemy się martwić. Na razie nie ma i prędko nie będzie.
Skrót myślowy, chodziło mi o PRZECIWNIKÓW IMIENIA JEHOWY W NT.

Tak się zastanawiam, przypuśćmy, że w autografach NT nie było IMIENIA JEHOWY z nie wiadomych nam powodów, jak by to było, gdyby tak przykładowo Joanne Kathleen Rowling, w ostatnim tomie Hary Potera zamiast jego imienia napisała ON, gościu, czy jakieś inne słowo, czy to by znaczyło, że Hary już nie występuje w tym tomie, a tylko jakaś enigmatyczna postać?

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Cóż. Jezus jakoś nie mówił nigdy o Ojcu per Jahwe, a wszyscy wiedzieli o Kim mowa.

juki
Posty: 46
Rejestracja: 21 gru 2009, 12:27
Lokalizacja: Łódź

Post autor: juki »

Meritus! Czytaj uważnie!
Nie chciałem powiedzieć, że Ty deprecjonujesz IMIĘ Jehowa, ale że jesteś jednym z tych, którzy przyłączają się do taktyki Benedykta XVI, aby nie drażnić starszych braci w wierze. A TA TAKTYKA DEPRECJONUJE ZNACZENIE TEGO NAJWAŻNIEJSZEGO IMIENIA.
Ja wole tak jak Izraelici z czasów Sędziów: Niech Was Jehowa błogosławi, a nie jak faryzejskie tradycje.
Napisałem też, że nie jestem lingwistą, a Ty pewno też nie jesteś filologiem, skoro poprawiasz mój szyk wyrazów: "wielu nauczycieli zwodniczych". Chyba jednak nie masz racji, a tylko kierujesz się niechęcią i uprzedzeniem do świadków Jehowy. Dlaczego nie masz racji? Otóż kiedyś śpiewano rosyjską piosenkę: Podmoskownyje wiecziera. Tak jest w rosyjskim języku, a w polskim: Wieczory podmoskiewskie - czyli szyk trochę inny niż Ty proponujesz. Podobnie zwodniczy nauczyciele byłoby rusycyzmem, a po polsku: nauczyciele zwodniczy.
Jeśli jesteś taki dobry w polonistyce, to sobie sam znajdź zasadę, która każe tak układać szyk.
Ja domyślam się, że Tobie chodzi o aluzję do przekładu NW, ale to dla mnie żadna trudność używać tylko BT.
Poza tym napisałeś:
Cóż. Jezus jakoś nie mówił nigdy o Ojcu per Jahwe, a wszyscy wiedzieli o Kim mowa.
Otóż to!
WSZYSCY WIEDZIELI O KIM MOWA, A DZIŚ NIE WSZYSCY WIEDZĄ.
Dlaczego? Czy czasem nie dlatego, że unikacie wymawiania imienia JEHOWA, chwytając się każdego pretekstu? Na marginesie - jeden ksiądz w mojej okolicy tłumaczył wiernym, że Jehowa to taki demon, moja mama jak słyszała to IMIĘ to odczuwa obrzydzenie, lęk, bo żaden ksiądz przez dziesiątki lat w kościele nie wymówił tego IMIENIA.
I jeszcze jedno:
Napisałeś, że "Jezus jakoś NIGDY nie mówił o Ojcu per Jahwe".
Oj, chyba będziesz miał trudność w udowodnieniu, że NIGDY!
Przykro mi, że okazujesz mi od samego początku naszej dyskusji taką niechęć. Może więc spójrz czasem na siebie w lustrze Słowa Bożego i naśladuj MISTRZA. Ona jest Drogą i Prawdą i Życiem.

juki
Posty: 46
Rejestracja: 21 gru 2009, 12:27
Lokalizacja: Łódź

Post autor: juki »

I jeszcze jedno pytanie, MERITUS: Czy Ty na prawdę jesteś MERYTORYCZNY, gdy zamiast odnieść się do MERITUM mojej poprzedniej wypowiedzi - czepiasz się drobiazgów? Jeśli się głosi merytoryczne podejście, to trzeba dotrzymywać obietnicy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Imię Boże”