organizacja ŚJ jest surowsza od Boga?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
organizacja ŚJ jest surowsza od Boga?
W organizacji ŚJ za nie wystrzeganie się od krwi karą jest wykluczenie czyli wyłączenie ze społeczności, opierają się na wersecie z księgi Kapłańskiej 17.14
"Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony." Ale poczytajmy następne wersety: "Każdy tubylec lub przybysz, który by jadł mięso zwierzęcia padłego lub rozszarpanego, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. Potem odzyska czystość. Jeżeli nie wypierze ubrania i nie wykąpie ciała, zaciągnie winę"
Mam pytanie: czy w organizacji wykluczenie również jest aż do wieczora jeśli ktoś pokutuje biorąc prysznic i robiąc pranko? Czy organizacja jest surowsza od Boga?
"Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony." Gal. 6.1
I słowa samego Jezusa Chrystusa:
"A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik." Mat. 18.15-17
I znowu pytanie: jeśli ktoś np. dokona transfuzji krwi to dlaczego od razu zostaje wykluczony i dlaczego organizacja nie stosuje się do zaleceń Jezusa? Czy organizacja jest surowsza od Boga?
Dlaczego organizacja NIGDY nie mówi zborowi, aby ktoś kto zgrzeszył mógł posłuchać ich napomnienia i się opamiętać, a dopiero gdy zboru nie posłucha dopiero w tedy wykluczyć? Czy organizacji ŚJ nie zależy na ludziach i wolą szybko wykluczyć (pozbyć się problemu) idąc na skróty i nie stosując się do zaleceń Jezusa?
"Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony." Ale poczytajmy następne wersety: "Każdy tubylec lub przybysz, który by jadł mięso zwierzęcia padłego lub rozszarpanego, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. Potem odzyska czystość. Jeżeli nie wypierze ubrania i nie wykąpie ciała, zaciągnie winę"
Mam pytanie: czy w organizacji wykluczenie również jest aż do wieczora jeśli ktoś pokutuje biorąc prysznic i robiąc pranko? Czy organizacja jest surowsza od Boga?
"Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony." Gal. 6.1
I słowa samego Jezusa Chrystusa:
"A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik." Mat. 18.15-17
I znowu pytanie: jeśli ktoś np. dokona transfuzji krwi to dlaczego od razu zostaje wykluczony i dlaczego organizacja nie stosuje się do zaleceń Jezusa? Czy organizacja jest surowsza od Boga?
Dlaczego organizacja NIGDY nie mówi zborowi, aby ktoś kto zgrzeszył mógł posłuchać ich napomnienia i się opamiętać, a dopiero gdy zboru nie posłucha dopiero w tedy wykluczyć? Czy organizacji ŚJ nie zależy na ludziach i wolą szybko wykluczyć (pozbyć się problemu) idąc na skróty i nie stosując się do zaleceń Jezusa?
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- kostek
- Posty: 1004
- Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47
Pokazujesz po raz kolejny swój brak zrozumienia.
po 1. - Werset który cytujesz mówi o jedzeniu mięsa "zwierzęcia padłego lub rozszarpanego", czyli nieczystego. Nie mówił nic o krwi.
po 2. - NIKT nie jest wykluczany za jakiekolwiek przewinienie. NIGDY.
Komitet sądowniczy jest po to, aby rozstrzygnąć sprawę i dać okazję do okazania skruchy.
Nie masz bladego pojęcia jak to się odbywa w organizacji Świadków Jehowy, a wyciągasz daleko idące wnioski. Jesteś zbyt pochopny, Hardi.
Powiem Ci tak - ja jestem w organizacji od kilkunastu lat i nigdy nie było sytuacji takiej jak opisujesz.
po 1. - Werset który cytujesz mówi o jedzeniu mięsa "zwierzęcia padłego lub rozszarpanego", czyli nieczystego. Nie mówił nic o krwi.
po 2. - NIKT nie jest wykluczany za jakiekolwiek przewinienie. NIGDY.
Komitet sądowniczy jest po to, aby rozstrzygnąć sprawę i dać okazję do okazania skruchy.
Nie masz bladego pojęcia jak to się odbywa w organizacji Świadków Jehowy, a wyciągasz daleko idące wnioski. Jesteś zbyt pochopny, Hardi.
Na jakiej podstawie tak mówisz? Skąd masz takie informacje?Dlaczego organizacja NIGDY nie mówi zborowi, aby ktoś kto zgrzeszył mógł posłuchać ich napomnienia i się opamiętać, a dopiero gdy zboru nie posłucha dopiero w tedy wykluczyć?
Powiem Ci tak - ja jestem w organizacji od kilkunastu lat i nigdy nie było sytuacji takiej jak opisujesz.
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
kostek to jest całość a nie wersety wyrwane z kontekstu i werset 14 jest połączony z 15, gdybyś nie widział to w oryginale nie ma podziału na wersety
mam pojęcie, bo znam ludzie, którzy byli wykluczeni
mało tego, wiem o tym doskonale, że NIGDY nie mówi się powodu wykluczenia i zbór nie wie nic po za faktem dokonanym, zbór nie ma możliwości napomnienia człowieka
tym zajmuję się tylko niebiblijny komitet sądowniczy w tajemnicy przed zborem 
Ostatnio zmieniony 14 cze 2010, 12:30 przez Hardi, łącznie zmieniany 1 raz.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
fanatykiem
widzę, że jak zwykle wolicie omijać z daleka niewygodne tematy i pytanie
postaram się zaprosić tutaj kogoś kto został wykluczony (za to, że zgodził się na ratowanie życia dziecka czy dlatego, że uznał datę 1914 za urojoną), a znam nie jednego wykluczonego i to nikogo kto żył w grzechu, ale właśnie dlatego, że nie chciał w 100% zgodzić się z nauką TS
czy możesz powiedzieć jaka jest kara w organizacji ŚJ za transfuzję
postaram się zaprosić tutaj kogoś kto został wykluczony (za to, że zgodził się na ratowanie życia dziecka czy dlatego, że uznał datę 1914 za urojoną), a znam nie jednego wykluczonego i to nikogo kto żył w grzechu, ale właśnie dlatego, że nie chciał w 100% zgodzić się z nauką TS
czy możesz powiedzieć jaka jest kara w organizacji ŚJ za transfuzję
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- bartek212701
- Posty: 9241
- Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
- Lokalizacja: Lublin
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
a gdzie najpierw upomnienie sam na sam, później z bratem czy siostrą, jak dalej nie będzie chciał się opamiętać to upomnienie przez cały zbór, a jak to nie poskutkuje to dopiero wykluczeniebartek212701 pisze:wykluczenie,o tym Hardi zapewne wiesz
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- bartek212701
- Posty: 9241
- Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
- Lokalizacja: Lublin
-
Adixek
Świadkowie Jehowy przyjmują chrzest z własnej woli . Nikt ich nie chrzci w momencie kiedy mają pare miesięcy czy nawet lat. Sami się do tego przygotowują przez wiele lat i chyba zazwyczaj przyjmują ten chrzest w wieku 15-20 lat? Osoba która nie jest szczera , nie postępuje według wskazówek biblii jest wykluczana chodziażby dlatego aby wyeliminować wlasnie wszystkich tych ludzi nieszczerych, aby na koniec do Organizacji Świadków Jehowych należały tylko i wyłącznie ludzie szczerzy .
Pozatym nie sądze aby organizacja Była "Surowsza od Boga?" Znam wielu świadków i tych wykluczonych , i takich nie wykluczonych (praktykujących). Świadkowie niegdyś byli nazywani "Badaczami Pisma"(prawda?) No i te pismo przestrzegali. Tak więc skoro ktoś złamie jakąś zasadę z pisma dlaczego ma nie zostać wykluczony? Po co się chrzcił skoro i tak miał zamiar łamać zasady pisma? Pozatym pamiętajmy że każdy człowiek wykluczony ZAWSZE może wrócić do organizacji.
Pozdrawiam..
Kostek prosze Ciebie bardzo te informacje które są u mnie błędne to popraw w swoim następnym poście , co ? Dziękuje
Pozatym nie sądze aby organizacja Była "Surowsza od Boga?" Znam wielu świadków i tych wykluczonych , i takich nie wykluczonych (praktykujących). Świadkowie niegdyś byli nazywani "Badaczami Pisma"(prawda?) No i te pismo przestrzegali. Tak więc skoro ktoś złamie jakąś zasadę z pisma dlaczego ma nie zostać wykluczony? Po co się chrzcił skoro i tak miał zamiar łamać zasady pisma? Pozatym pamiętajmy że każdy człowiek wykluczony ZAWSZE może wrócić do organizacji.
Pozdrawiam..
Kostek prosze Ciebie bardzo te informacje które są u mnie błędne to popraw w swoim następnym poście , co ? Dziękuje
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Adixek pisze:Świadkowie Jehowy przyjmują chrzest z własnej woli . Nikt ich nie chrzci w momencie kiedy mają pare miesięcy czy nawet lat. Sami się do tego przygotowują przez wiele lat i chyba zazwyczaj przyjmują ten chrzest w wieku 15-20 lat? Osoba która nie jest szczera , nie postępuje według wskazówek biblii jest wykluczana chodziażby dlatego aby wyeliminować wlasnie wszystkich tych ludzi nieszczerych, aby na koniec do Organizacji Świadków Jehowych należały tylko i wyłącznie ludzie szczerzy .
Pozatym nie sądze aby organizacja Była "Surowsza od Boga?" Znam wielu świadków i tych wykluczonych , i takich nie wykluczonych (praktykujących). Świadkowie niegdyś byli nazywani "Badaczami Pisma"(prawda?) No i te pismo przestrzegali. Tak więc skoro ktoś złamie jakąś zasadę z pisma dlaczego ma nie zostać wykluczony? Po co się chrzcił skoro i tak miał zamiar łamać zasady pisma? Pozatym pamiętajmy że każdy człowiek wykluczony ZAWSZE może wrócić do organizacji.
Pozdrawiam..
Kostek prosze Ciebie bardzo te informacje które są u mnie błędne to popraw w swoim następnym poście , co ? Dziękuje
EMET:
Uważaj, bo Ci napiszą o wykluczeniach za... 'przekonania odmienne od Towarzystwa Strażnica'...
Stephanos, ps. EMET - świadek Jehowy od wielu lat
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Anowi pisze:ja nie ukrywałam, że nie zgadzam się z tą datą i powiedziano mi wyraźnie abym poszukała sobie innego zboru
EMET:
No widzisz, Anowi.
Jak to miło się gawędzi o byłych świadkach Jehowy, ale mniej mile o np. byłych księżach, którzy sami odeszli bądź owych usunięto za poglądy odmienne od oficjalnych.
Czytam nieraz o owych i czytam owych teraz poglądy.
Jednak, ja osobiście nie jestem tutaj na Forum aby epatować kogoś gdzieś tam kiedyś bytnością i kogoś kiedyś jakimiś tam poglądami a teraz innymi poglądami.
Unikam sądów nad takimi bądź innymi kogoś tam wyborami, jakimiś teraz 'olśnieniami' itp.
Unikam epatowania sprawami niesprawdzonymi często mającymi charakter plotkarski i inny podobny.
Oczywiście: najlepiej jak się sądzi tych, których nie lubimy; gorzej, jak nas samych bądź naszą Społeczność czy też jakiś nasz osobisty wybór.
Unikam tzw. weryfikowania kogoś jakichś tam doświadczeń gdzieś tam i podobne.
Forum ma mnie służyć za przekaz probiblijny, nie zaś za jakiś osąd kogoś wyboru z takiego bądź innego powodu.
Bowiem: co jest dla kogoś 'kamieniem obrazy', na kimś innym nie robi żadnego wrażenia.
Panem czyjejś wiary, przekonań i wyborów -- nie robię się; ale też i z wzajemnością oczekiwałbym - a z tym bywa różnie, delikatnie mówiąc.
Zawsze mawiam: jak kogoś gdzieś uwiera, to i przestaje się ów identyfikować i odchodzi; i tyle.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Anowi
- Posty: 10038
- Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
- Lokalizacja: Bóg wie
mylisz się, nie zostałam przyjęta do grona, bo nie dałam się wcisnąć w ramki, na zebraniach szczerze pokazywałam nawet podróżującym co odnalazłam w Biblii, nawet nie raczyli się nad tym zastanowić - Świadków będę błogosławić, bo dzięki nim odnalazłam prawdę, i znowu mylisz się - mam wielu dobrych znajomych wśród nich. i ogromny żal, że Strażnica jest ważniejsza od Biblii
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Anowi pisze:mylisz się, nie zostałam przyjęta do grona, bo nie dałam się wcisnąć w ramki, na zebraniach szczerze pokazywałam nawet podróżującym co odnalazłam w Biblii, nawet nie raczyli się nad tym zastanowić - Świadków będę błogosławić, bo dzięki nim odnalazłam prawdę, i znowu mylisz się - mam wielu dobrych znajomych wśród nich. i ogromny żal, że Strażnica jest ważniejsza od Biblii
EMET:
Ty mnie nie znasz, ja Ciebie nie znam; nie znamy się wzajemnie.
Tak więc to Ty, jeśli już, się mylisz, gdyż z góry zakładasz jakby Twoje nie mylenie się a moje mylenie się.
Osobiście staram się - nie znając zwłaszcza kogoś oraz Jego sprawy - nie znając wypowiedzi też drugiej strony - nie wypowiadać jakichkolwiek opinii typu: "Ty się mylisz, ja mówię prawdę".
Nie jestem ani nie zamierzam być jakimś weryfikatorem czyichś oznajmień; o ile owe są czy nie są obiektywnie słuszne i prawdziwe.
Czyjeś oznajmienia traktuję zawsze z daleko posuniętą rezerwą; zwłaszcza na internetowym Forum dyskusyjnym. Każdy je pomieszcza na Forum - o ile pomieszcza - na wyłączny swój rachunek i dla mnie nie stanowią owe jakiegoś obowiązującego znaczenia.
Nie odbieram komuś z kimś tam znajomości: teraźniejszych i byłych - z tymi i owymi.
Każdego sprawa: mnie nic do tego.
Zatem: staraj się nie wyrokować za mnie i o mnie; nie znamy się i raczej... znać nie planujemy.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.