Cudowna pszenica- czym naprawdę była

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

,,I powiadam wam kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem..."
Dobre sobie, że zapodajesz apokryf :lol:

Grzes55555

Post autor: Grzes55555 »

to że napisałem werset z pamięci nie znaczy że to apokryf.
Jana 8;7
A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.

Ale może uważasz Ewangelie Jana za apokryf, nie mi to osądzać

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Podajesz jako cytat, a nie cytujesz. Wprowadziłeś mnie w błąd. Ja mówiłem o apokryfie, nie zaś o tym wersecie z ewangelii Jana.

Grzes55555

Post autor: Grzes55555 »

Drogi kostku jeżeli coś napisałem z pamięci więc wiadomo że mogłem dosłownie nie napisać tego tak jak to mówi Biblia gdyż nie znam Jej na pamięć.
i nie ja wprowadziłem w błąd a po prostu źle zrozumiałeś. ;-)

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Wprowadziłeś w błąd, ponieważ użyłeś cudzysłowu. W jego środku były słowa, które brzmiały prawie dokładnie jak apokryf, o którym mówię.

Wiesz do czego używa się cudzysłów? Do cytowania. Zatem używaj go mądrze, abyśmy mogli rozmawiać bez niedomówień i błędnej interpretacji, tego co chce powiedzieć nadawca. To niestety nie jest rozmowa "na żywo" więc trzeba pisać tak, by inni nie mieli wątpliwości co masz na myśli.

Grzes55555

Post autor: Grzes55555 »

A mogę wiedzieć jaki to apokryf?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Celem jeszcze skuteczniejszego rozpowszechniania literatury biblijnej w rodzaju tych broszur założono w roku 1881 towarzystwo pod nazwą Zion’s Watch Tower Tract Society. Nie miało ono jednak osobowości prawnej. Trzy lata później, w roku 1884, dla tym lepszego wypełniania swoich zadań Zion’s Watch Tower Tract Society zostało zarejestrowane według Prawa o stowarzyszeniach (The Membership Corporation Law), a statut tego Towarzystwa ogłoszono dnia 13 grudnia roku 1884. Statut określa, że Towarzystwo ma mieć Zarząd, spośród którego będzie wyłoniony prezes, wiceprezes i sekretarz-skarbnik. Sześciu członków-założycieli Towarzystwa zostało zarazem pierwszymi członkami Zarządu, z rocznym okresem kadencji. — Strażnica Syjońska, wydanie angielskie ze stycznia roku 1885.


Mam pytanie do nike... kto był pierwszym prezesem Zion's Watch Tower Tract Society...?

Imię i nazwisko...

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Lk 22:31 BT „Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę;”
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Grzes55555 pisze:A mogę wiedzieć jaki to apokryf?

EMET:
Bierzesz się za krytyka nauk ŚJ, a tego nie wiesz?

Toż fragment wg Jana 7:53 - 8:11 jest pomijany przez poważne kodeksy.

Takoż i słynne zdanie: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem" - przypisywane Jezusowi - niekoniecznie mogło być przez Jezusa wypowiedziane... :-D

A takie Twoje zdanie z Twego post/u/:
"Drogi kostku jeżeli coś napisałem z pamięci więc wiadomo że mogłem dosłownie nie napisać tego tak jak to mówi Biblia gdyż nie znam Jej na pamięć." -- jest poniekąd kuriozalne.

Taki znakomity krytyk nauk ŚJ, Grzes55555, i tego nie wie, a tutaj taki kostek wie? :-)

Nawet katoliccy bibliści to przyznają, np. ks. Romaniuk w przypisie do wg Jana 7,53 - 8,11.

Autentyzm owego zdania i szerszego fragmentu - 7:53 - 8:11 - jest raczej wątpliwy; NŚ daje w przypisie, jak i wg Marka 16:9 - 20, opatrując stosownym komentarzem filologicznym

Więcej samodzielności, Grzegorzu, nie zaś 'trzymanie się rękami i nogami' stron antyŚJ...
:-/


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Strażnice od 1979 roku były podpisywane: Ch.T.Russell - editors and publishers

... i to faktycznie, nie nasuwało skojarzeń z tym, ze jest prezesem Towarzystwa. czasem w ogóle nie było nazwiska w Strażnicy.
Jednak w 1910 wydaniu Strażnicy nr 2 pojawiło się w stopce:

PUBLISHED BY
WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY
CHARLES T. RUSSELL, PRESIDENT
"BROOKLYN TABERNACLE," 13-17 HICKS ST.,
BROOKLYN, N. Y., U. S. A.


Oczywiście 'president' to inaczej 'prezes w naszym j. polskim.

Jeśli chodzi o Rutherforda to... właśnie za jego czasów zaprzestano podpisywać nazwiskami publikacje wydane przez WTB&TS.

Jeśli więc Russell'a nazywano Pastorem to... przecież nie znaczy to, że był równocześnie prezesem Towarzystwa, które przecież sam założył.
Pastor to... religijny tytuł a prezes to funkcja wymuszona przez prawo, gdy mamy wydawnictwo i w nim zarząd. Prezes jest wtedy konieczny niejako z urzędu.
C.T.Russell był takim pierwszym prezesem. Jednak zbory, co zrozumiałe, nazywały go Pastorem, gdyż żadną miarą Russell nie było ich prezesem... zbór to nie spółka.
Jeśli chodzi o Rutherforda to... bracia też nie zwracali się do niego per: prezesie.
Już raczej zdarzało się: sędzia Rutherford... z racji wykształcenia.
Jednak ci, co go opisują, nie wspominają aby w kontaktach z braćmi tak się do niego ktoś zwracał.
I taka oto prawda o tym, czy Russel był pastorem czy prezesem.
Kto mądry, ten znajdzie... ;-)

Grzes55555

Post autor: Grzes55555 »

EMET pisze:
Grzes55555 pisze:A mogę wiedzieć jaki to apokryf?

EMET:
Bierzesz się za krytyka nauk ŚJ, a tego nie wiesz?

Toż fragment wg Jana 7:53 - 8:11 jest pomijany przez poważne kodeksy.

Takoż i słynne zdanie: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem" - przypisywane Jezusowi - niekoniecznie mogło być przez Jezusa wypowiedziane... :-D

A takie Twoje zdanie z Twego post/u/:
"Drogi kostku jeżeli coś napisałem z pamięci więc wiadomo że mogłem dosłownie nie napisać tego tak jak to mówi Biblia gdyż nie znam Jej na pamięć." -- jest poniekąd kuriozalne.

Taki znakomity krytyk nauk ŚJ, Grzes55555, i tego nie wie, a tutaj taki kostek wie? :-)

Nawet katoliccy bibliści to przyznają, np. ks. Romaniuk w przypisie do wg Jana 7,53 - 8,11.

Autentyzm owego zdania i szerszego fragmentu - 7:53 - 8:11 - jest raczej wątpliwy; NŚ daje w przypisie, jak i wg Marka 16:9 - 20, opatrując stosownym komentarzem filologicznym

Więcej samodzielności, Grzegorzu, nie zaś 'trzymanie się rękami i nogami' stron antyŚJ...
:-/


Stephanos, ps. EMET

nie wiedziałem że fragment Ew wg Jana 7:53 - 8:11 jest pomijany przez poważne kodeksy
:-)

[ Dodano: 2010-06-29, 16:13 ]
Bobo pisze:Strażnice od 1979 roku były podpisywane: Ch.T.Russell - editors and publishers

... i to faktycznie, nie nasuwało skojarzeń z tym, ze jest prezesem Towarzystwa. czasem w ogóle nie było nazwiska w Strażnicy.
Jednak w 1910 wydaniu Strażnicy nr 2 pojawiło się w stopce:

PUBLISHED BY
WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY
CHARLES T. RUSSELL, PRESIDENT
"BROOKLYN TABERNACLE," 13-17 HICKS ST.,
BROOKLYN, N. Y., U. S. A.


Oczywiście 'president' to inaczej 'prezes w naszym j. polskim.

Jeśli chodzi o Rutherforda to... właśnie za jego czasów zaprzestano podpisywać nazwiskami publikacje wydane przez WTB&TS.

Jeśli więc Russell'a nazywano Pastorem to... przecież nie znaczy to, że był równocześnie prezesem Towarzystwa, które przecież sam założył.
Pastor to... religijny tytuł a prezes to funkcja wymuszona przez prawo, gdy mamy wydawnictwo i w nim zarząd. Prezes jest wtedy konieczny niejako z urzędu.
C.T.Russell był takim pierwszym prezesem. Jednak zbory, co zrozumiałe, nazywały go Pastorem, gdyż żadną miarą Russell nie było ich prezesem... zbór to nie spółka.
Jeśli chodzi o Rutherforda to... bracia też nie zwracali się do niego per: prezesie.
Już raczej zdarzało się: sędzia Rutherford... z racji wykształcenia.
Jednak ci, co go opisują, nie wspominają aby w kontaktach z braćmi tak się do niego ktoś zwracał.
I taka oto prawda o tym, czy Russel był pastorem czy prezesem.
Kto mądry, ten znajdzie... ;-)




Ale chyba po jakimś czasie nie podawano nazwisk na publikacjach, w książce Harfa Boża z 1921 widnieje nazwisko Rutterforda
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

EMET pisze:[Bierzesz się za krytyka nauk ŚJ, a tego nie wiesz?
No, no...
Jak śmiałeś Grześku? :evil:


Pro 16:18 ns Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły &#8211; potknięcie.
Werset dedykuję "zapatrzonym" w Organizację...
To już jest niestrawne :-(

[ Dodano: 2010-06-29, 17:07 ]
kostek pisze:Dobre sobie, że zapodajesz apokryf :lol:
Nic dziwnego Kostku, skoro nawet w przekładzie NS są wersety z Jana 8:1-11
...A tak zachwalany przekład powinien unikać takich &#8222;wpadek&#8221;...

Grzes55555

Post autor: Grzes55555 »

Wracając do tematu czy ktoś wie czy owa niezwykła pszenica nadal jest? czy jest ona uprarwiana?
Jeżeli zanikła to dlaczego?
Jeżeli rośnie, jest uprawiana,rozsiewana to gdzie można zobaczyć ją ?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Grzes55555 pisze:Ale chyba po jakimś czasie nie podawano nazwisk na publikacjach, w książce Harfa Boża z 1921 widnieje nazwisko Rutterforda
Toż napisałem...:
Bobo pisze:eśli chodzi o Rutherforda to... właśnie za jego czasów zaprzestano podpisywać nazwiskami publikacje wydane przez WTB&TS.
Nie pamiętam dokładnie w którym roku ale np. książka pt. 'Dzieci' wydana w latach 40-tych już nazwiska Rutherforda nie nosi. Przynajmniej w j. polskim. Jak w angielskim, nie wiem.
Werset dedykuję "zapatrzonym" w Organizację...
To już jest niestrawne :-(
... a jednak łapczywie czytasz ŚJ. I... sprawiasz sobie ową niestrawność ;-)

Zapewniam Ciebie, że... to nie 'zapatrzenie w Organizację'. Wiem, że akie masz odczucia i co jakiś czas czymś takim po prostu 'rzucisz'.
Jednak jakoś, myślę, że zachowujesz się tak dlatego, że... zazdrościsz komfortu duchowego, którego chyba sam nie masz... nie wiem czemu mam takie odczucie. Towarzyszy mi ono od czasu, gdy jeszcze pisałeś na forum Badaczy, które już nie funkcjonuje... :->

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

... a jednak łapczywie czytasz ŚJ. I... sprawiasz sobie ową niestrawność ;-)
widocznie dobre na przeczyszczenie.

Zablokowany

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”