I teraz nie wiem.. nie popadać w paranoję? ...wszak to tylko muzyka, treść jest dla mnie nie zrozumiała, a nastrój jak najbardziej pozytywny ..chociaż w sumie mogę w sieci pewnie znaleźć tłumaczenia; czy też unikać jej, bo może wywołać jakieś negatywne skutki (aczkolwiek, jak piszę wyżej, nie dostrzegam takowych u siebie)

Muzyka jakiej słuchasz ma znaczenie. Może być namaszczona Duchem Bożym lub diabłem. Jaki duch w człowieku taką muzykę pragnie.
1 Sam. 16:23
'' I bywało, gdy przychodził Duch Boży na Saula, że wziąwszy Dawid harfę, grał ręką swą; tedy Saul miał ulżenie, i lepiej się miał, bo odchodził od niego on duch zły.''
(BG)
Muzyka sprowadza Boga na scenę, ale namaszczona Bogiem. Co może powodować muzyka nie namaszczona Bogiem, coś przeciwnego niż od Boga. To że myślisz o Jezusie to jeszcze nic nie znaczy, kiedy słuchasz, ponieważ to jest duchowe przesłanie.
2 Król. 3:14-16
''I odpowiedział Elizeusz: Jako żywy Pan zastępów, przed którego obliczem stoję, że gdybym się nie oglądał na Jozafata, króla Judzkiego, nie dbałbym na cię, anibym na cię wejrzał.
Przetoż teraz przywiedźcie mi na
harfie grającego. A gdy on gracz grał, była nad nim ręka Pańska.
I rzekł: Tak mówi Pan: Poczyńcie w tym potoku gęste doły.''
(BG)
Widzisz ma to wielkie znaczenie. Skoro wypędza diabły, to może je też sprowadzać.