Watch Tower B.& T. Society of Pennsylvania pisze:Drogi Bracie Franz:
Twój list z 14 czerwca otrzymaliśmy. Sprawdziliśmy w Wydziale Wysyłkowym
i poinformowano nas, że Wasze meble zostały spakowane i wysłane z Brooklynu
we wtorek 24 czerwca. Powinniście zatem wkrótce je otrzymać.
Co do taśmy, o której piszesz, sprawa ta jest w toku. Taśma zostanie wysłana
tak szybko, jak szybko będzie można przygotować i wysłać Ci kopię. Czekamy na
dwie książki instruktażowe, które zamierzasz nam wysłać. Twój list zawierał
również tekst przemówienia z konwencji, które – jak piszesz – nam zwracasz.
Niech błogosławieństwo Jehowy będzie z Tobą. Łączymy chrześcijańskie
pozdrowienia.
Twoi bracia,
Watch Tower B.& T. Society of Pennsylvania pisze:Drogi Bracie Franz:
Posyłamy dalsze informacje w związku z naszym listem z 26 czerwca: Dziękujemy za
zwrot książek Branch Organization (Organizacja Oddziału) oraz Governing Body Procedure
(Proce-dura Ciała Kierowniczego), które dotarły niedawno. Wydział wysyłek powiadomił nas
również, że wasze meble zostały wysłane i że je otrzymaliście.
Pomimo tego, iż Komitet Prezydialny wspomniał, że sprawa wysłania nagrania z 20
maja (chociaż nagraniem, które masz na myśli prawdopodobnie jest nagrane z 21 maja) „jest
załatwiana”, Ciało Kierownicze doszło do wniosku, że będzie lepiej nie powielać żadnych
nagrań rozmów, czy to przeprowadzonych pierwszego dnia, czy też drugiego. Z uwagi
również na fakt, że pewien poufny materiał, jaki w kwietniu został rozesłany do członków
Ciała Kierowniczego, w jakiś sposób znalazł się w rękach jednego z członków rodziny
„Bethel” (który to człowiek został wyłączony i przez którego materiał ten znalazł się w
dalszym obiegu), Ciało Kierownicze stwierdziło, że jest rzeczą niewskazaną udostępniać
przebieg jego spotkań (czy to utrwalonych na taśmie, czy w protokołach) osobom spoza
lokali Towarzystwa.
Ponadto w Twoim przypadku nastąpiła zmiana statusu. Jeśli w przyszłości chciałbyś
otrzymać informacje, które zostały zawarte w nagraniu, nie będziemy mieli nic przeciwko
udostępnieniu ich do przesłuchania w „Bethel”. Wprawdzie ustnie wspomnieliśmy, a później
również napisaliśmy, że kopia taśmy będzie dostępna dla Ciebie, jednak obecnie sytuacja
poważnie się zmieniła. Niewątpliwie uznasz, że kroki Ciała Kierowniczego podążają teraz
rozważniejszym kursem. Ufamy, że obecny układ uznasz za sensowny. Mamy nadzieję, że
jest z Tobą wszystko w porządku. Przesyłamy Ci nasze chrześcijańskie pozdrowienia.
Twoi bracia,
Raymond Franz pisze:Drodzy Bracia:
Niniejszym donoszę, że otrzymałem Wasz list z dnia 10 lipca. Tak, meble otrzymaliśmy
w dobrym stanie. Żywimy uznanie dla pracy braci, którzy je wysyłali i którzy się o nie
troszczyli.
A teraz moja odpowiedź na Waszą decyzję, dotyczącą niemożności przesłania mi
taśmy z nagraniem z 21 maja (błędnie określonego przeze mnie jako nagranie z 20 maja).
Jak powinniście sobie uświadamiać, była umowa – i przed posiedzeniem została ona
potwierdzona przez przewodniczącego Ciała – że takie nagranie zostanie mi doręczone. W
umowie nie zrobiono żadnych zastrzeżeń, takich jak: zmiana mojego statusu, mój pobyt w
„Bethel” czy poza „Bethel”. Była to po prostu obietnica, że taśma zostanie mi dostarczona.
Takiej obietnicy wymagałem przed wyrażeniem zgody na nagranie przebiegu
posiedzenia, wy zaś warunek ten przyjęliście i zgodziliście się z nim. Ponieważ
potwierdziliście na piśmie, że tak się sprawy mają, dlatego też wydaje mi się, że powinniście
dotrzymać warunków umowy. To, co zrobili inni, nie może stanowić podstawy do łamania
Waszej umowy ze mną. Jeśli nie zamierzacie dotrzymać tej umowy, to jest rzeczą jasną, że
jedynym słusznym rozwiązaniem jest zniszczenie przez Was tej taśmy oraz wszelkich jej
transkrypcji lub wszelkich jej kopii. Jeśli bowiem ja nie mam prawa do nagrania, to również i
wy nie macie takiego prawa – zgodziłem się bowiem na nagranie tylko pod warunkiem, że
otrzymam jego kopię.
Nie skończyłem jeszcze przeglądania moich papierów, ale myślę, że posiadam jeszcze
inne materiały, które powinny wrócić do Was. Zwrócę je tak szybko, jak będzie to możliwe.
Czekam na Waszą szybką odpowiedź w sprawie taśmy. Spodziewam się, że otrzymam
albo taśmę, albo Wasz list stwierdzający, że taśma i wszelkie jej kopie, tudzież transkrypcje,
zostały zniszczone.
Dziękuję Wam za uwagę, z jaką odniesiecie się do powyższych stwierdzeń; niech Bóg
dopomoże Wam w wiernym trzymaniu się wysokich zasad Jego Słowa i dobrej nowiny o
Jego Królestwie. Wasz, w służbie Jehowy,
R.V. Franz
Watch Tower B.& T. Society of Pennsylvania pisze:Drogi Bracie Franz:
Otrzymaliśmy Twój list z 19 lipca kierowany do Komitetu Prezydialnego Ciało
Kierownicze zdecydowało na dzień dzisiejszy nie posyłać Ci taśm z nagraniem spotkania z
21 maja. Wspomnieliśmy o tym w naszym liście adresowanym do Ciebie 10 lipca. Jak
powiedziano w tym liście, jeśli pragniesz usłyszeć informacje zawarte na tych taśmach, są
one dostępne dla Ciebie do przesłuchania w „Bethel”. Zasyłamy pozdrowienia.
Twoi Bracia
Raymond Franz pisze:Drodzy Bracia:
Otrzymałem Wasz list z 8 sierpnia, który jest odzewem na mój list z 19 lipca, dotyczący
taśm, które zgodziliście się mi przesłać. Wasz list jest odzewem, ale nie jest odpowiedzią.
Powtarza on po prostu w skróconej formie treść Waszego listu z 10 lipca i nie daje żadnej
odpowiedzi na stwierdzenia zawarte w moim liście z 19 lipca.
Faktem jest, że macie w swoim posiadaniu nagrania spotkania z 21 maja tylko w
rezultacie niedotrzymanego porozumienia. Stawianie w sposób tak jednostronny i arbitralny
nowych warunków po zawarciu umowy jest posunięciem – według wszelkich norm –
niehonorowym. W Waszym liście z 26 czerwca przyznaliście na piśmie, że zawarliście
umowę o dostarczeniu mi kopii nagrania oraz wyraziliście Waszą intencję przygotowania
takiej kopii i wysłania mi jej. W czasie, gdy pisaliście do mnie list, mój status był już
zmieniony, a jednak dopiero potem użyliście tego argumentu jako jednej z podstaw do
niedotrzymania umowy. Opisane w Waszym liście z 10 lipca powody, jakimi uzasadniacie jej
niedotrzymanie, nie stanowią żadnego usprawiedliwienia dla zerwania kontraktu.
Niech mi wolno będzie zachęcić Was do przemyślenia konsekwencji obranego przez
Was kursu. Czyniąc to miejcie w pamięci zasadę ustanowioną w 3 Mojż 19:15 oraz tekst z
Listu do Rzymian 1:31. W świetle Waszych ewidentnych obaw o skutki wysłania mi kopii
taśmy, zaoferowałem Wam jedyną honorową alternatywę, a mianowicie zniszczenie taśmy,
wszelkich jej kopii oraz wszelkich jej transkrypcji. Jeśli chcecie zachować taśmę, to jedyną
sprawiedliwą rzeczą jest dotrzymanie umowy, dzięki której weszliście w jej posiadanie. Nie
mam wątpliwości co do tego, że w odwrotnej sytuacji – tzn. gdybym ja posiadał taśmę, a wy
bylibyście w pozycji proszącego o wynikające z umowy dostarczenie kopii – stalibyście na
takim samym stanowisku, na jakim stoję ja – Mat 7:12.
Przyjmijcie proszę powyższe uwagi jako wyraz obawy o Wasze własne, duchowe
interesy, jak również o interesy braci w ogóle. Choć mój status może być uważany za niski i
mniej znaczący, to będę pełen uznania, jeśli z uwagą rozważycie to, co zawarłem w tym
liście, jak również w liście z 19 lipca.
Wasz brat – R.V. Franz
Watch Tower B.& T. Society of Pennsylvania pisze:Drogi Bracie Franz:
Otrzymaliśmy i rozważyliśmy Twój list z 23 sierpnia 1980 roku. Niniejszym listem
informujemy Cię, że nagrania z 21 maja 1980 r., o których pisałeś, zostały zniszczone.
Obecni przy zniszczeniu taśm byli trzej świadkowie z Ciała Kierowniczego. Nie było żadnych
transkrypcji nagranego materiału ani żadnych jego kopii na taśmach. Taśmy zostały
całkowicie zniszczone. Stało się tak zgodnie z Twoimi życzeniami, jakie wyraziłeś w swej
korespondencji do nas.
Twoi bracia