Lach pisze:Wielka rzesza jest w 19 roz Apokalipsy pokazana jako przebywająca w niebie.
Ogromna rzesza /wielki tłum/BT w niebie według Objawienia 19:1
,to nie ta sama wielka rzesza co w Objawieniu 7:9.
Są to po prostu aniołowie przebywający w niebie przed tronem Boga.
Daniela 7:9
Tessa, tak to se możesz gadać, ale beze mnie. Argument "bo powiedziałam", to nie do ludzi ale do świadków. Kobieto! Do rzeczy a nie do bredni.
Rzeczowo. Uzyto tam dokładnie tego samego słowa - wielka rzesza. To że Twoje Towarzystwo zmienia je w tłumaczeniach, by odwrócić uwagę od prawdy, to Wasz problem. Ja tago nie łykam.
Poza tym wróć do tematu NAOS, to się przekonasz czy mowa o ziemskich dziedzińcach, czy niebie. W 1981 r Strażnica posunęła sie nawet do sfałszowania podawanego wersetu, na który wiele lat się powoływałem. Przeczytaj ten artykuł napisany przez wysoko postaniownego ŚJ i ustosunkuj się do niego merytorycznie: http://brooklyn.org.pl/wielkarze2.htm
tessa pisze:Czytaj kontekst każdej wypowiedzi.Kontekst wskazuje,że są to aniołowie.
Bynajmniej nie widać tego w kontekście.
Widać natomiast to samo charakterystyczne określenie wielkiej rzeszy, któe nigdy nie służy do określania aniołów, ani nikogo innego.
Intereretujac po Twojemu można wyczytać z Pisma wszystko,c osie zechce. I nie wyczytać w efekcie niczego. Tą sama metode stosuje Zarząd Strażnicy i sama wiesz jaka kaszana im wychodzi. A gdzy zmieniaja swoje nauki to znowu zamiast na podstawie rzetelnych analiz Biblii, to robią to tak aby wyczytać z Biblii to, co sami postanowili nauczać.
Nie ma wielkiej rzeszy aniołów, a jedynie wielka rzesza w świątyni niebiańśkiej ludzi wykupionych z ziemi.
Nie ma dwóch nadziei dla chrześcijan, ani dwóch dobrych nowin.
Jest tylko jedna Ewangelia dajaca nadzieję stania się ciałem Jezusa.
I Jana 2:2
"I on jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy,ale nie tylko za nasze ,lecz także całego świata".
Tessa,to jest naprawdę niesamowite,że z tego wersetu można wyciągnąć taki wniosek
Cóż,jak się chce coś baaardzo zobaczyć,to się zobaczy.
Owszem w tym wersecie jest rozdzielenie na nasze i na całego świata ale jak wszyscy wiedzą,nie dotyczy ono miejsca a czasu. Nasze odnosi się do powołanych teraz,obecnie,a całego świata do powołanych później,ale powołanych do tego samego.
Idąc twoim dziwnym tokiem rozumowania werset z Dz.Ap.2,39 -
''...a otrzymacie Ducha Świętego.Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich,którzy są z dala ilu ich Pan,Bóg nasz,powoła''-należało by zinterpretować,że są jakiś 3 oddzielne grupy,które otrzymują każda innego Ducha Świętego.
Lach pisze:Nie ma wielkiej rzeszy aniołów, a jedynie wielka rzesza w świątyni niebiańśkiej ludzi wykupionych z ziemi.
Nie ma dwóch nadziei dla chrześcijan, ani dwóch dobrych nowin.
Jest tylko jedna Ewangelia dajaca nadzieję stania się ciałem Jezusa.
Czy wy drodzy mówicie o tej wielkiej rzeszy, która zdaniem śJ ma żyć na ziemi? Bo jeśli tak to kiedy oni stali się aniołami? I dlaczego tak dosłownie bierzecie ją pod uwagę, skoro jest to wizja?
Ja chciałbym zwrócić uwagę na wyrażenie, które i Lach cytuje "wykupieni z ziemi"(odnośnie pomazańców), co ono nam mówi? Wyrażenie to przywodzi nam na myśl ograniczoną liczbę osób, natomiast cała reszta gdzie jest? A gdy coś kupujemy ze sklepu, to reszta produktów gdzie jest - z tymi, które kupiliśmy - w naszym koszyku, czy w sklepie? Rozsądne jest wnioskować, że inni ludzie, który nie zostali wykupieni z ziemi nadal na niej pozostają.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
adam pisze:Owszem w tym wersecie jest rozdzielenie na nasze i na całego świata ale jak wszyscy wiedzą,nie dotyczy ono miejsca a czasu.
Nasze odnosi się do powołanych teraz,obecnie,a całego świata do powołanych później,ale powołanych do tego samego.
Idąc twoim dziwnym tokiem rozumowania werset z Dz.Ap.2,39 -
''...a otrzymacie Ducha Świętego.Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich,którzy są z dala ilu ich Pan,Bóg nasz,powoła''-należało by zinterpretować,że są jakiś 3 oddzielne grupy,które otrzymują każda innego Ducha Świętego.
POmieszałaś tu dwie kwestie. Pierwszy przykłąd podaje zgodnie z tym, co Ty argumentujesz dwie grupy: powołanych wierzących, oraz świat wrogi Bogu. Słońce świeci nad każdym człowiekiem, miłosierdzie Boga też. Ale jeśli człowiek ten ma zostać zbawiony, czyli odnieść pełną korzyść z miłosierdzia Bożego, a nie tylko cierpliwość, to musi uwierzyć w Jezusa, jako Pana, czyli musi wyjść ze świata. Jeśli to uczyni sotanie usprawiedliwony dzięki wierze, a Bóg daruje mu nadzieję niebiańską.
Co do drugiego wersetu, to mówi on tylko o tym, że dobra nowina nie kończy się na tych, którzy są blisko, ale dotyczy wszystkich. I nic wiecej. Żadnych odniesień do dwóch rodzajów zbawienia, czy usprawiedliwienia.
"Co się może zepsuć na pewno się zepsuje - wcześniej czy później" - prawo Murphiego
diakonos pisze:Czy wy drodzy mówicie o tej wielkiej rzeszy, która zdaniem śJ ma żyć na ziemi? Bo jeśli tak to kiedy oni stali się aniołami? I dlaczego tak dosłownie bierzecie ją pod uwagę, skoro jest to wizja?
Masz rację Diakonisie, to jest wizja, która dopiero bedzie zrealizowana. Ci ludzie, którzy wyprali i wybielili swoje szaty we krwi Baranka, uczynili to dzięki wierze, to Bóg ich obmył, usprawiedliwił na podstawie ich wiary. Widzi ich jako osoby przebywające w Jego najbliższym otoczeniu, a to z tej prostej przyczyny, że ich ciałą są światynią Ducha Świętego. atem zdążają do Ojczyzny niebiańśkiej. Wychodzą z wielkiego ucisku. Nie jest napisane, że przeżywają, że przetrwali wielki ucisk i poztsali na ziemi, a on minął. Mowa o tym, że oni wychodzą w czasie teraźniejszym ciągłym. Wnioskuję, że wizja ta opowiada o przyszłości w punkcie trwania wielkiego ucisku. Wychodzą z niego i jak dowiaduje się Jan są w światyni Boga. Są, czyli jakby dwie rzeczy się nakłądają -wychodzenie, pranie szat i bycie w światyni. Wydaje mi sie, że kolejność jest taka: przyjmują ofiarę Jezusa, co oczyszcza ich szaty i czyni z nich światynię Boga, w któej są. Wychodza więc z wielkiego ucisku prosto do Nieba. Rozdział 19 opisuje więc sytuację ostateczną. Być może są to osoby, o któryh Jezus powiedział, żę jeden bezie wzięty, a drugi pozostawiony? MOże, nie wiem.
Ale oni nie są na Ziemi, na dziedzińcy pogan, majac nadzieją ziemską, nie są to ludzie którzy jak reszta umarłych nie ożyli aż sie dopełniło 1000 lat. Ci ludzie żyja dla Boga, bo wyprali sweoje szaty, dzięki wierze. To nie Wy świadkowie, Diakonisie, obaj o tym wiemy.
"Co się może zepsuć na pewno się zepsuje - wcześniej czy później" - prawo Murphiego
Obj. 7:4
4. I usłyszałem liczbę tych, których opatrzono pieczęcią: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich plemion izraelskich:
(BW)
Obj. 7:9
9. Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach.
(BW)
Apostoł Jan to widział i możemy mu wierzyć że zobaczył przyszłość w Objawieniu. Co zobaczył? Zobaczył 144 tysiące opieczętowanych i potem zobaczył wielki tłum którego nie można było zliczyć. Czyli ci pierwsi policzeni rzeczywiście stanowią wyjątkową grupę. Z innych miejsc Apokalipsy wiemy że ta grupa 144 tysiące to grupa trzymająca władzę.
Lach pisze:Wychodzą z wielkiego ucisku. Nie jest napisane, że przeżywają, że przetrwali wielki ucisk i poztsali na ziemi, a on minął. Mowa o tym, że oni wychodzą w czasie teraźniejszym ciągłym. Wnioskuję, że wizja ta opowiada o przyszłości w punkcie trwania wielkiego ucisku.
Gdy się mówi: "wyjść zwycięsko z czegoś" nie oznacza ucieczki z czegoś co jeszcze trwa, może bowiem oznaczać, że jako nieliczni zostajemy ocaleni, lub jako wygrani. Traumatyczne przeżycie jest niejako za nami, a my z niego wyszliśmy zwycięsko. Zatem owa "wieka rzesza" wychodzi z czegoś co zostało zakończone, jeszcze z innego powodu, nigdzie nie ma mowy, że ta liczba się jeszcze zwiększy, a tak musiałoby być bowiem jeszcze inne osoby toczyły by bój duchowy w trwającej jeszcze wojnie Jehowy.
Lach pisze:To nie Wy świadkowie, Diakonisie, obaj o tym wiemy.
Pamiętaj, Jehowa wgląda w serca a nie ludzie. Ja na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się w ten sposób, bo 'kto sądzi będzie sądzony'.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
Wersety z Obj.7:9;10 Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza, której żaden człowiek nie zdołał policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków, stojąca przed tronem i przed Barankiem, ubrana w białe długie szaty; a w rękach ich gałęzie palmowe. 10 I wołają donośnym głosem, mówiąc: „Wybawienie zawdzięczamy naszemu Bogu, który zasiada na tronie, i Barankowi”.
Obj.19:1 Potem usłyszałem jakby donośny głos ogromnej rzeszy w niebie. Powiedzieli: „Wysławiajcie Jah! Wybawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego
Obj.19:6 I usłyszałem jakby głos ogromnej rzeszy i jakby odgłos wielu wód, i jakby odgłos potężnych gromów. Powiedzieli: „Wysławiajcie Jah, ponieważ Jehowa, nasz Bóg, Wszechmocny, zaczął królować
Wszystkie te wersety mówią o tej samej grupie.Dla TS bardzo niewygodne jest słowo z Obj.19:1
Potem usłyszałem jakby donośny głos ogromnej rzeszy w niebie. Powiedzieli: „Wysławiajcie Jah! Wybawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego, 2 ponieważ jego sądy są prawdziwe i prawe
Więc TS dopuściło się tutaj manipulacji tłumacząc greckie wyrażenie ochlos polys raz jako wielka rzesza a później ogromna rzesza niby wszystko w porządku,jednak nie do końca.Jaki cel?Aby nie wiązać tych wersetów ze sobą.By ten cel osiągnąć w Obj.7:9 dodano słowo zawdzięczamy,którego nie ma w tekście greckim.Co ma jeszcze bardziej odróżniać te wersety od siebie.
Korzystam z wydanego przez TS The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures. Niech tylko TS pamięta o Obj.22:18;19„Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; 19 a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym — rzeczach opisanych w tym zwoju
Oczywiście w Obj.19:1;6 nie jest mowa o aniołach.Księga Objawienia mówiąc o aniołach wyraża się dość precyzyjnie
Obj.5:11 I ujrzałem, i usłyszałem głos wielu aniołów wokół tronu, żywych stworzeń i starszych, a liczba ich była miriady miriadów i tysiące tysięcy
Poniżej cytat z książki Prowadzenie rozmów na podstawie Pism wdanej przez ŚJ: Wspomniana w Objawieniu 19:1, 6 „ogromna rzesza w niebie” to nie to samo, co „wielka rzesza” z Objawienia 7:9. O tych, którzy są w niebie, nie powiedziano, że są „ze wszystkich narodów” albo że przypisują swe wybawienie Barankowi; chodzi o aniołów. Greckie wyrażenie tłumaczone między innymi na „wielka rzesza” występuje w Biblii w różnych kontekstach (Marka 5:24; 6:34; 12:37).
Czy w tych kontekstach widać,że chodzi o aniołów?
O wielkiej rzeszy z objawienia powiedziano,że jest ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków czego nie powiedziano o 144 tyś. raczej są z każdego plemienia synów Izraela:
O kim więc mówią wersety z Obj.5:9;10
9 I śpiewają nową pieśń, mówiąc: „Godzien jesteś wziąć zwój i otworzyć jego pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i swoją krwią kupiłeś Bogu ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, 10 i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, i mają królować nad ziemią
Wielka rzesza wyprała swoje długie szaty i wybieliła je we krwii Baranka natomiast 144 tyś. jest opieczętowanych,a w ich ustach nie znaleziono fałszu są bez skazy w takim razie o kim jest mowa w tym wersecie Obj.22:14;15 Szczęśliwi ci, którzy piorą swe długie szaty, żeby mieć prawo pójść do drzew życia i żeby uzyskać wstęp do miasta przez jego bramy. 15 Na zewnątrz są psy i uprawiający spirytyzm, i rozpustnicy, i mordercy, i bałwochwalcy, i każdy, kto lubuje się i trwa w kłamstwie’.
Nie ma ocalenia poza miastem:
Obj.14:20 20 I deptano winną tłocznię poza miastem, a z winnej tłoczni wyszła krew aż po uzdy koni, na odległość tysiąca sześciuset stadiów.