Daty końca świata
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Gared
- Posty: 4
- Rejestracja: 13 gru 2009, 21:34
Daty końca świata
Witam.
Mam pytanie: Czy Świadkowie Jehowy głosili o datach końca świata? np. choćby takie, o których mówi wikipedia 1914, 1915, 1918, 1920, 1925, 1975.
Mam pytanie: Czy Świadkowie Jehowy głosili o datach końca świata? np. choćby takie, o których mówi wikipedia 1914, 1915, 1918, 1920, 1925, 1975.
-
IzajaszSobotnik
Re: Daty końca świata
Głosili - tak. Teraz na ulotkach głoszą 2012.Gared pisze:Witam.
Mam pytanie: Czy Świadkowie Jehowy głosili o datach końca świata? np. choćby takie, o których mówi wikipedia 1914, 1915, 1918, 1920, 1925, 1975.
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
Zdarzyło się, że niektórzy bracia (nie było to powszechne) w nadgorliwości, zaczęli interpretować pisma doszukując się datach jakiś szczególnych wydarzeń. Podobnie jak i Apostołowie w pierwszych wiekach oczekiwali ziszczenia się planu Bożego w stosunku do ziemi i powrotu Chrystusa. Interpretacja tych Braci (Apostołów) jednak okazała się nieuzasadniona. Jednak owa nadinterpretacja nie zmieniła stosunku Boga i jego Chrystusa względem owego zboru. Wszak nadal przejawiali przymioty Boże, które nie dyskwalifikowały ich w zamierzeniu jak i prawdziwości ich poczynań. Podobne nastawienie umysłu posiadają dzisiejsi świadkowie Jehowy. Ich postawa i gorliwość świadczy tylko o tym, że posiadają miłość opisaną jako ta, która będzie cechować czcicieli Boga Ojca i jego Chrystusa. Powrót do czystych nauk wynikających z nauczania biblijnego, odrzucanie niebiblijnych nauk, ogólnoświatowa działalność głoszenia o prawdziwym i żywym Bogu Jehowie, widoczny wzrost w klejnotach (wzrost liczebności braci) są jawnie widocznym błogosławieństwem Jedynego Prawdziwego Boga i jego Syna Jezusa Chrystusa. Poprzez wydarzenia światowe opisane w Mt:24 rozdziale wiemy w jakim przedziale czasowym żyjemy, co uprawnia nas do stwierdzenia, że czas jest bardzo bliski. Zrozumienie jakie posiadamy z natchnionych pism, mówi, iż "o dniu i godzinie nie wie nikt, ani Aniołowie, ani Syn tylko sam Ojciec". Tak też nauczamy.Gared pisze:Witam.
Mam pytanie: Czy Świadkowie Jehowy głosili o datach końca świata?
-
Gared
- Posty: 4
- Rejestracja: 13 gru 2009, 21:34
OK. Dziękuję za wyjaśnienie, czyli mam rozumieć, że oficjalnie tzn. na przykład w Strażnicy nie bylo nic na ten temat mówione, a wszystko przejawiało się z nadgorliwości jednostek.SUB pisze:Zdarzyło się, że niektórzy bracia (nie było to powszechne) w nadgorliwości, zaczęli interpretować pisma doszukując się datach jakiś szczególnych wydarzeń. Podobnie jak i Apostołowie w pierwszych wiekach oczekiwali ziszczenia się planu Bożego w stosunku do ziemi i powrotu Chrystusa. Interpretacja tych Braci (Apostołów) jednak okazała się nieuzasadniona. Jednak owa nadinterpretacja nie zmieniła stosunku Boga i jego Chrystusa względem owego zboru. Wszak nadal przejawiali przymioty Boże, które nie dyskwalifikowały ich w zamierzeniu jak i prawdziwości ich poczynań. Podobne nastawienie umysłu posiadają dzisiejsi świadkowie Jehowy. Ich postawa i gorliwość świadczy tylko o tym, że posiadają miłość opisaną jako ta, która będzie cechować czcicieli Boga Ojca i jego Chrystusa. Powrót do czystych nauk wynikających z nauczania biblijnego, odrzucanie niebiblijnych nauk, ogólnoświatowa działalność głoszenia o prawdziwym i żywym Bogu Jehowie, widoczny wzrost w klejnotach (wzrost liczebności braci) są jawnie widocznym błogosławieństwem Jedynego Prawdziwego Boga i jego Syna Jezusa Chrystusa. Poprzez wydarzenia światowe opisane w Mt:24 rozdziale wiemy w jakim przedziale czasowym żyjemy, co uprawnia nas do stwierdzenia, że czas jest bardzo bliski. Zrozumienie jakie posiadamy z natchnionych pism, mówi, iż "o dniu i godzinie nie wie nikt, ani Aniołowie, ani Syn tylko sam Ojciec". Tak też nauczamy.Gared pisze:Witam.
Mam pytanie: Czy Świadkowie Jehowy głosili o datach końca świata?
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
Gared pisze:OK. Dziękuję za wyjaśnienie, czyli mam rozumieć, że oficjalnie tzn. na przykład w Strażnicy nie bylo nic na ten temat mówione, a wszystko przejawiało się z nadgorliwości jednostek.
Cytat z publikacji SJ.W 1969 roku w czeskim wydaniu Strażnicy zaczęła się ukazywać seria artykułów opartych na książce Życie wieczne w wolności synów Bożych. W rozdziale 1, pod śródtytułem „Kończy się okres 6000 lat dziejów ludzkości”, zamieszczono wyjaśnienie dotyczące roku jubileuszowego i chronologii biblijnej. Materiał ten wywarł na wielu pozytywny wpływ; niemniej wzbudził też sporo pytań i spekulacji.
Czechosłowackie biuro wysłało do wszystkich zborów list z dnia 22 lutego 1972 roku. Zawierał obszerne wyjaśnienie powodów, dla których nie powinniśmy wysuwać dogmatycznych twierdzeń co do daty nadejścia Armagedonu. Wskazano w nim, że żadna publikacja Towarzystwa nie mówi, iż Armagedon nastąpi w określonym roku. Na końcu napisano: „Świadkowie Jehowy z całego świata znają te fakty i nikt nie powinien nic dodawać na temat tego, co się wydarzy przed rokiem 1975 lub w czasie jego trwania. Nie ma biblijnych podstaw do takich twierdzeń, a poza tym mogłyby one mieć szkodliwy wpływ na dzieło głoszenia. Usilnie się więc starajcie, żebyście ‚mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli’ (1 Kor. 1:10). Bo o tym dniu i godzinie nie wie nikt” (Mat. 24:36).
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Straznica z 15.12.2003 nie podaje wprost zadnej nowej daty, ale ja sugeruje. Na stronie 15 jest artykul "Badzmy coraz bardziej czujni" ktory mowi ze od roku 1914 zyjemy w koncowych dniach, ktore zakoncza sie po 120 latach (jak za czasów Noego). 1914 + 120 = 2034. Wiec jak widac historia sie powtarza, czyli sugerowanie nowej data, no ale nikt nie napisal wprost 
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
No to wydaj Hardii własną wersję Strażnicy napisz w niej wprost i kolportuj.Hardi pisze:Straznica z 15.12.2003 nie podaje wprost zadnej nowej daty, ale ja sugeruje. Na stronie 15 jest artykul "Badzmy coraz bardziej czujni" ktory mowi ze od roku 1914 zyjemy w koncowych dniach, ktore zakoncza sie po 120 latach (jak za czasów Noego). 1914 + 120 = 2034. Wiec jak widac historia sie powtarza, czyli sugerowanie nowej data, no ale nikt nie napisal wprost
Masz jeszcze sporo czasu.
Ostatnio zmieniony 14 gru 2009, 14:22 przez SUB, łącznie zmieniany 1 raz.
- Bobo
- Posty: 17684
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Hardi pokaż mi w tej Straznicy jakąkolwiek sugestię o ktorej wspominasz. Porównanie do dni Noego to... porownanie jakie poczynił Jezus. Czyżby on też sugerował że dni ostatnie będą trwały 120 lat?Hardi pisze:Straznica z 15.12.2003 nie podaje wprost zadnej nowej daty, ale ja sugeruje. Na stronie 15 jest artykul "Badzmy coraz bardziej czujni" ktory mowi ze od roku 1914 zyjemy w koncowych dniach, ktore zakoncza sie po 120 latach (jak za czasów Noego). 1914 + 120 = 2034. Wiec jak widac historia sie powtarza, czyli sugerowanie nowej data, no ale nikt nie napisal wprost
Czy SJ mogą w ogóle powtarzać coś za Jezusem, żeby Hardi nie zarzucał coś SJ?
Cytat dosłowny tej Strażnicy brzmi:
Z tych pięciu analogii żadna nie dotyczy czasu trawania dni ostatnich.4 Pomyślmy o sytuacji, jaka panowała przed wyjątkowym wydarzeniem w historii ludzkości — wielkim potopem za dni Noego. Ludzie byli wówczas tak zdeprawowani, że Jehowa „bolał w swym sercu” i oznajmił: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem” (Rodzaju 6:6, 7). I tak też uczynił. Przyrównując tamte czasy do naszych, Jezus powiedział: „Jakie bowiem były dni Noego, taka też będzie obecność Syna Człowieczego” (Mateusza 24:37).
5 Rozsądny wydaje się wniosek, że Jehowa odnosi się do dzisiejszego świata tak samo, jak do świata istniejącego przed potopem. Skoro położył kres bezbożnemu systemowi w czasach Noego, to z pewnością zniszczy też obecny niegodziwy świat. Dokładne uświadomienie sobie, jakie podobieństwa zachodzą między tymi dwoma okresami, powinno wzmocnić nasze przekonanie, że zbliża się koniec teraźniejszego systemu. O jakie podobieństwa chodzi? Można wymienić co najmniej pięć. Pierwszym z nich jest jednoznaczne i wyraźne ostrzeżenie przed nadchodzącą zagładą.
Hardi... pokaż dokladnie w tej Strażnicy to, co sugerujesz. Bo tam tego po prostu nie ma...
Pokażesz, czy znow się ośmieszasz 'nieczytactwem' treści na które się powołujesz?
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
- Bobo
- Posty: 17684
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Chyba nie wiesz co to jest sugestia. Manipulujesz zwykle tekstem nawet nie swoim.Hardi pisze:Ja poczytalem CALOSC i tak to odebralem, przeciez napisalem, ze nie pisze wprost tylko, ze jest sugestia.
Jest to twoje domniemanie i wybujała fantaza. Jakoś tylu SJ znam i żaden owej 'sugesti' nie yczytał, choc to było omawiane na całym świecie
Czytaj w Strażnicach raczej to... czarnym drukiem.
To tylko Twoja subiektywna opinia, zresztą nie uzasadniona tekstem.
Tak czytając moge udowodnić, że Strażnica pochwala stawanie na głowie i klaskanie stopami w każdą niedzielę....
Nie wierzysz, ze Strażnica to sugeruje...?
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
A może dla odmiany, napiszesz Hardi o czym mówi ta Strażnica wprost?Hardi pisze:Ja poczytalem CALOSC i tak to odebralem, przeciez napisalem, ze nie pisze wprost tylko, ze jest sugestia.
Bo wszak dość ciekawy jest ów artykuł.
Zwłaszcza jak czyta się go bez szukania wymyślonych podtekstów.
Ostatnio zmieniony 14 gru 2009, 15:43 przez SUB, łącznie zmieniany 1 raz.
- Bobo
- Posty: 17684
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Odnośnie daty 1975 roku, cytuję Strażnicę z 1967 nr.1. Artykuł omawia wydanie książki, w której po raz pierwszy ukazał się ten rok w chronologii jako rok w ktorym upłynęło 6000 lat dziejów człowieka. Jednak czy to upoważniało do oglaszania końca w tym roku? Oto wypowiedzi jednego z członków owczesnego CK ŚJ:
A co do spostrzeżenia Hardiego po czytaniu (a raczej nie czytaniu) Straznicy...
SJ uważają, że owe 120 lat to okres odkąd Bóg postanowił, że za tyle własnie będzie potop. Jednak nic nie wskazuje, że już 120 lat wczesniej Bóg komukolwiek zdradził kiedy będzie ten potop. Noe otrzymał polecenie i budował arkę kilkadziesiąt lat. Nie ma nawet pewności czy budował 100 lat. Mniejsza z tym...
Chodzi mi o to, że skoro ludzie nie wiedzieli, że za 120 lat ma być potop to... jak można tu analogię czynić? Czyżby Strażnica popełniała aż taki błąd na miarę Hardiego?
Po drugie... gdyby obliczenie daty końca świata było aż tak proste to... dziwne, że Jezus tego nie potrafiłby sobie obliczyć
Wychodzi na to, że toraczej Hardi sugeruje a nie Strażnica, że ŚJ robią z Jezusa tak niedomyślnego...
Chyba Hardi tak postrzega SJ, jako niedouczonych, i bezmyślnych... nic dziwnego, że poem 'strzela' takie 'sugestie'
Bobo
Takie było wtedy oficjalne stanowisko SJ."ROK 1975
Na kongresie w Baltimore brat Franz podał w uwagach końcowych kilka interesujących wypowiedzi na temat roku 1975. Zaczął od przypadkowego zdarzenia, powiadając: „Tuż przed wejściem na mównicę podszedł do mnie pewien młodzieniec z pytaniem: ‚Proszę mi powiedzieć, co znaczy ten rok 1975? Czy on oznacza konkretnie to lub owo?’” Następnie brat Franz między innymi mówił mniej więcej tymi słowy: ‚Zauważyliście tę tabelę [zamieszczoną w książce „Życie wieczne — w wolności synów Bożych” na stronach 31-35]. Wskazuje ona, że 6000 lat dziejów ludzkich skończy się w roku 1975, za jakieś dziewięć lat. Co to oznacza? Czy to znaczy, że dzień odpoczynku Bożego zaczął się w roku 4026 przed naszą erą? Chyba tak. Książka o ‚Życiu wiecznym’ nie podaje, że było inaczej. Przedstawia tylko tablicę chronologiczną. Możecie się z nią zgadzać albo ją odrzucać. Ale jeżeli tak jest, co to dla nas oznacza? [Następnie dość obszernie wykazywał prawdopodobieństwo tego, że rok 4026 p.n.e. zapoczątkował dzień odpoczynku Bożego.]
‚Co można powiedzieć na temat roku 1975? Cóż on ma oznaczać, drodzy przyjaciele?’ — zapytał brat Franz, ‚Czy to znaczy, że do roku 1975 Armagedon zakończy się związaniem Szatana? Możliwe! Może tak być! U Boga jest wszystko możliwe. Czy to znaczy, że do roku 1975 Babilon Wielki zginie? Możliwe. Czy to znaczy, że nastąpi atak Goga z Magog, skierowany przeciw świadkom Jehowy w celu zupełnego ich wytępienia, po czym sam Gog zostanie pozbawiony możności działania? Możliwe. Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owa zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: czas jest krótki, czas się kończy -co do tego nie ma wątpliwości.
A co do spostrzeżenia Hardiego po czytaniu (a raczej nie czytaniu) Straznicy...
SJ uważają, że owe 120 lat to okres odkąd Bóg postanowił, że za tyle własnie będzie potop. Jednak nic nie wskazuje, że już 120 lat wczesniej Bóg komukolwiek zdradził kiedy będzie ten potop. Noe otrzymał polecenie i budował arkę kilkadziesiąt lat. Nie ma nawet pewności czy budował 100 lat. Mniejsza z tym...
Chodzi mi o to, że skoro ludzie nie wiedzieli, że za 120 lat ma być potop to... jak można tu analogię czynić? Czyżby Strażnica popełniała aż taki błąd na miarę Hardiego?
Po drugie... gdyby obliczenie daty końca świata było aż tak proste to... dziwne, że Jezus tego nie potrafiłby sobie obliczyć
Wychodzi na to, że toraczej Hardi sugeruje a nie Strażnica, że ŚJ robią z Jezusa tak niedomyślnego...
Chyba Hardi tak postrzega SJ, jako niedouczonych, i bezmyślnych... nic dziwnego, że poem 'strzela' takie 'sugestie'
Bobo
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
ehhh Bobo, szkoda gadac...
SUB, nie o tej straznicy jest ten temat...
pozdro
SUB, nie o tej straznicy jest ten temat...
pozdro
Ostatnio zmieniony 14 gru 2009, 16:11 przez Hardi, łącznie zmieniany 2 razy.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- Bobo
- Posty: 17684
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
No nie... wciąleś się w temat a teraz chcesz uciekać?Hardi pisze:ehhh Bobo, szkoda gadac...
SUB, nie o tej straznicy jest ten temat...
Palnąłeś kolejne głupstwo... mam wrażenie, że wit (Junior) ciebie nie czyta, bo wrazliwy jest na rzetelność dot. źrodłowania.
Mam prośbę Hardi, skoro szkoda gadać... nie cytuj Straznicy. Bo źle to wygląda, że nie pojmujesz prostych tam słów a wyczytujesz coś międzywierdzami. To zawsz się obraca przeciwko, tym bardziej, że intencje też nie najlepsze...