Czy ŚJ powinien uciekać się do Boga, czy Sądu ?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Czy naganna jest walka przez sądy, o swoje.... ?.

tak i dlatego nie idę do sądu
2
25%
nie - bo nie wyklucza się to wzajemnie
6
75%
 
Liczba głosów: 8

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

android pisze:Sj moga chodzic do sadu, gdyz nie bylo takiego zakazu.. reszta jest sprawą sumienia.. Moje mówi ze sąd powinno sie omijac szerokim łukiem.. ale inni moga powiedziec co innego i tez beda mieli rację.. czemu Wojtku szuskasz kanonów i dogmatów tam gdzie ich nie ma lub nie powinno byc..
A to ciekawe, podobne stanowisko macie po zmianie światla w kwestii krwi, więc wsystko jest względne. Ale najważniejsze w tym temacie jest to, czy chrześcijanin powinien w świetle NT wlczyć o swoje?. I tu jakoś nie potrafiłeś uzasadnić swego stanowiska.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:Jednak nie walczył o siebie jak wiemy, lecz raczej o prawdę Jezusie, więc cały czas nie ma poparcia w NT dla uciekania się przez chrześcijan do orzeczeń sądowych, w kwestiach walki o swoje np mienie!.
(...)
Reasumując - Święty Paweł, mógł oskarżać Żydów, że chcieli go zabić ( to fakt, czyż nie) lecz takiego oskarżenia jednak nie wniósł, tylko ograniczył się do obrony "prawdy".
Apostoł nie musiał się odwoływać do cezara, bo był niewinny, nawet król, który rozpatrywał jego sprawę chciał go zwolnić:
Dz.Ap. 26:32:
Agryppa zaś rzekł do Festusa: "Człowieka tego można by zwolnić, gdyby się nie odwołał do Cezara"
Paweł nie odwołał się co cezara, aby mu dać świadectwo o Jezusie, gdyż wiedział, że z jego ręki giną chrześcijanie (co już powiedziałem). Chciał natomiast, jako obywatel rzymski być sądzony przez rzymian, a nie żydów, którzy byli mu nieprzychylni (Festus był namiestnikiem rzymskim). Zatem, gdyby nie chciał rozprawy to nie odwoływałby się.
Ale tak jak to powiedział android nie ma zakazu, zatem to nasza wola, czy chcemy korzystać z tego prawa, czy nie.
Wojtek37 pisze:A to ciekawe, podobne stanowisko macie po zmianie światla w kwestii krwi, więc wsystko jest względne.
A czy kiedykolwiek zabraniano występować do sadu? Nigdy.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze:
Wojtek37 pisze:A to ciekawe, podobne stanowisko macie po zmianie światla w kwestii krwi, więc wsystko jest względne.
A czy kiedykolwiek zabraniano występować do sadu? Nigdy.
Ciekawe, zawsze uważacie się za znawców bilijnych, więc bracie mam radość iż mogę Cię nie co otrzeźwić tym cytatem....

1Kor 6:7-13 BT
"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody? Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.


Więc może jednak nie masz racji w świetle NT :mrgreen:
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Jest werset który mówi co po naradzie ze starszymi i dzieki pomocy ducha pozostało z PRAWA dla chrzescijan.
KWestai krwii jest podana jako pozostalosc bezwzględnego zakazu PRAWA jeszcze z czasów ST.
Kwestia sądu jest dobra radą - nie widze zakzu, a to ze apostol mówi ze nalezy potępic sytuację ze chwalcy boga w zborze posuwają się do jakiś czynów ze inni muszą ich do sądu ciągać..
Potem znów mówi do tych co ciągają po sądach ze lepiejby bylo gdyby dali sobie spox i nie łazili do sądu..

Mylisz słowa , a moze specjalnie przekręcasz? Szkoda ze w dziale katolicy taka cisza po moich postach.. looool :crazy:

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:bracie mam radość iż mogę Cię nie co otrzeźwić tym cytatem....

1Kor 6:7-13 BT
"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody? Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.
Ciekawe słowa, choć nie było konieczne cytować aż do "ani..ani..." Zważ jednak Wojtku na postawę jaką przyjmują sądzeni bracia w I w., a o czym mówi nam apostoł:
Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego?
Apostoł krytykuje nie sprawy sądownicze, ale niesprawiedliwość, bowiem mówi "wy dopuszczacie się...", czyli niesłusznie ciągają się przed sąd. Jednak gdy zachodzi konieczność, chrześcijanin może szukać oparcia w sądzie, aby tym dać dowód swojej prawości i skorygować 'czyniącego niesprawiedliwość'.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze:Apostoł krytykuje nie sprawy sądownicze, ale niesprawiedliwość, bowiem mówi "wy dopuszczacie się...", czyli niesłusznie ciągają się przed sąd. Jednak gdy zachodzi konieczność, chrześcijanin może szukać oparcia w sądzie, aby tym dać dowód swojej prawości i skorygować 'czyniącego niesprawiedliwość'.
Ale zupełnie z kontekstu coś innego wynika...

"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?

Umiesz bracie lawirować między wersetami

Ale teraz już wiem, czemu ŚJ tak zaciekle bronią sądy........ :mrgreen:
List z 1 września 1980

DO WSZYSTKICH NADZORCÓW OBWODÓW I OKRĘGÓW

OCHRONA STADA

(...) aby zostać wyłączonym, odstępca nie musi być wcale głosicielem odstępczych poglądów. Jak wspomniano w Strażnicy z 1 sierpnia 1980 r., na stronie 17, w paragrafie 2, słowo „odstępstwo” pochodzi od greckiego terminu, który oznacza „stanie z dala od czegoś”, „odpadnięcie”, „bunt, porzucenie”. Dlatego też jeśli ochrzczony chrześcijanin porzuca naukę Jehowy – w takiej formie, jak ją przedstawił niewolnik wierny i rozumny – i obstaje przy innej doktrynie pomimo wykazania na podstawie Biblii jej fałszu, to jest on odstępcą. Należy podjąć szerokie, nacechowane taktem wysiłki w celu skorygowania jego myślenia. Jeśli jednak – pomimo wysiłków zmierzających do skorygowania jego myślenia – trwa on nadal w swych odstępczych poglądach i odrzuca to, co podaje „klasa niewolnika”, należy podjąć stosowne kroki sądownicze.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:Ale zupełnie z kontekstu coś innego wynika...
A kto tu go z kontekstu wyrywa, ja właśnie omówiłem te słowa w oparciu o kontekst, gdzie podałem, że to bracia dopuszczali się niesprawiedliwości w sądach i to właśnie było przyczyną, że Paweł ich zganił. A Ty mi mówisz:
Umiesz bracie lawirować między wersetami
Jak nie umiesz się odnieść do argumentacji to się nie wypowiadaj, a nie z "lawirowaniem" mi tu.
Wojtek37 pisze:Ale teraz już wiem, czemu ŚJ tak zaciekle bronią sądy........
A dostrzegasz tę różnice, że chodzi tu o sądy świeckie?
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze: A kto tu go z kontekstu wyrywa, ja właśnie omówiłem te słowa w oparciu o kontekst, gdzie podałem, że to bracia dopuszczali się niesprawiedliwości w sądach i to właśnie było przyczyną, że Paweł ich zganił.
Więc o czym tu mowa, może wyjaśniesz, bo ja zupełnie coś innego widzę.....

"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?

Widzicie, a nie rozumiecie?
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?
Czy apostoł zachęcał chrześcijan do bycia ofiarami losu? Jak zatem można to pogodzić z tym, ze Jehowa jest Bogiem sprawiedliwym? Czy mamy pokornie znosić potwarz, tylko dlatego, że nie chcemy korzystać z wymierzenia sprawiedliwości "niegodziwemu" o którym mówił Paweł? Te pytania nadal pozostają otwarte, ale nie wydaje się być logiczne, że chrześcijanie mieli być ofiarami losu, których można oskarżać, a oni mimo to nic z tym nie zrobią.
Słowa Pawła zapewne odnosiły się do spraw mających na celu "wyrwanie" od drugiego jakichś majętności i to zapewne ganił, ale nie zachęcał do biernego znoszenia oszczerstw.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze:
Wojtek37 pisze:"Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?
Czy apostoł zachęcał chrześcijan do bycia ofiarami losu? Jak zatem można to pogodzić z tym, ze Jehowa jest Bogiem sprawiedliwym? Czy mamy pokornie znosić potwarz, tylko dlatego, że nie chcemy korzystać z wymierzenia sprawiedliwości "niegodziwemu" o którym mówił Paweł?.
2Kor 1:10 BT
"On to wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał"


Po pierwsze chrześcijanie pokładają ufność w Bogu, a Ty bracie piszesz jak ateista używając stwierdzenia "ofiary losu" .

1J 3:3 BT
"Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty."


A Ty starasz się uzasadnić swe ludzkie pragnienia, by walczyć o swoje. Dlatego wiara ŚJ jest oparta nie na fundamencie wiary, jaką jest Jezus, lecz na ludzkich waśniach, skoro uznajesz iż człowiek, który wszystko oddaje Bogu "jest ofiarą losu"

Taka filozofia trąci nieco hedonizmem. :crazy: :lol:

Jezusa i Apostołów również nie rozumiano, dokładnie jakl jak starasz się to spłycić, bo kwintesencja chrześcijaństwa opiera się właśnie na stwierdzeniu......

Mt 5:39 BT "A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!"

Widocznie - ŚJ wolą jednak opierać się na prawie, jak ST faryzeusze. :aaa:
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:Po pierwsze chrześcijanie pokładają ufność w Bogu, a Ty bracie piszesz jak ateista używając stwierdzenia "ofiary losu" .
(...)
A Ty starasz się uzasadnić swe ludzkie pragnienia, by walczyć o swoje. Dlatego wiara ŚJ jest oparta nie na fundamencie wiary, jaką jest Jezus, lecz na ludzkich waśniach, skoro uznajesz iż człowiek, który wszystko oddaje Bogu "jest ofiarą losu"
(...)
Widocznie - ŚJ wolą jednak opierać się na prawie, jak ST faryzeusze.
Cytujesz dobrze znane słowa, którymi chcesz udowodnić nasz bojowy charakter, a czy czasami nie zapominasz o tym jak śJ byli prześladowani podczas chociażby II w.ś. - oni wszyscy opierali się na Chrystusie jako jedynej nadziei na zmartwychwstanie i "wszystko oddali Bogu", więc nie mów, że "piszę jak ateista". Ja jedynie staram się wykazać, że w Słowie Bożym nie ma zakazu co do szukania oparcia w sądach świeckich, które są "publicznym sługą Bożym"(Heb 13:4), do którego możemy się zwracać o pomoc - ale jako ostateczność.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

Myślę, że "największymi ofiarami losu" byli właśnie Apostołowie wraz z Jezusem, nie mówiąc o tych wszystkich Świętych Kościoła, którzy oddali swe żyvcie, nie walcząc o swoje.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:Myślę, że "największymi ofiarami losu" byli właśnie Apostołowie wraz z Jezusem, nie mówiąc o tych wszystkich Świętych Kościoła, którzy oddali swe żyvcie, nie walcząc o swoje.
Historii zmienić się nie da, ale to prawda, że apostołowie mogli "walczyć o swoje", gdyż im nie była pisana śmierć. Wybrali taką drogę, ale mogli równie dobrze wybrać inną. Natomiast Jezus miał za zadanie oddać swoje życie jako okup, dlatego stojąc przed Sanhedrynem nie bronił się, ani nie dokonał przed nimi cudu, o który prosili.
Marka 14:60,61:
W końcu wstał pośród nich arcykapłan i zapytał Jezusa, mówiąc: „Nic na to nie odpowiadasz? Cóż to jest, co oni świadczą przeciwko tobie?”. Ale on milczał i nie udzielił żadnej odpowiedzi.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze:Historii zmienić się nie da, ale to prawda, że apostołowie mogli "walczyć o swoje", gdyż im nie była pisana śmierć. Wybrali taką drogę, ale mogli równie dobrze wybrać inną.
Tak - pierwsze słyszę, że ŚJ uważają iż był "coś pisane" czyli wierzysz w przedystynację?.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:Tak - pierwsze słyszę, że ŚJ uważają iż był "coś pisane" czyli wierzysz w przedystynację?.
Czy ja powiedziałem, że było im to pisane? Nie, powiedziałem przecież, że "nie była pisana śmierć" (...) wybrali (...) mogli równie dobrze wybrać inną". To oni wybrali, a nie, że musieli tą drogę wybrać - takie było ich życzenie i taka wolna wola. Może gdyby żyli w naszych czasach wybraliby inaczej. To, że oni wybrali tak, a nie inaczej nie skłania nas, abyśmy czynili tak samo, bo to akurat nie jest kwestia praw, czy zasad Bożych - zatem do sadu możesz, ale nie musisz iść.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”