"abrakadabra"

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

"abrakadabra"

Post autor: EMET »

EMET:
Oto jedna z wypowiedzi dra S. Pecarica --
rabin Sacha Pecaric pisze:Wie pan skąd się wzięło zaklęcie abrakadabra? W hebrajskim a bara oznacza „będę tworzył”, a ke dabra - „tak, jak mówię”. To określenie mowy sprawczej, tworzącej. Nie ma zajączka w kapeluszu, ale wypowiadam abrakadabra i zajączek jest!
Style i Charaktery, Nr 3/2012r., strona 13, środkowa kolumna [tekst 3 kolumnowy]. Całość wywiadu z rabinem, dr Pecaric/em/ -- na stronach: 6 - 13.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Parmenides
Posty: 2011
Rejestracja: 10 sie 2011, 14:53
Kontakt:

Post autor: Parmenides »

Nie znam tej wypowiedzi dr Pecarica ani jej kontekstu, ani wskazanego artykułu. Ale znaczenie zinfantylizowanego i sprowadzonego do dziecinnych bajek znaczenia terminu &#8222;abrakadabra&#8221; jest mi skądinąd znane w podobnej wersji. Pochodzi ono do frazy &#8222;bara ke dabar&#8221; (&#8222;BRA K DBR&#8221;) tłumaczone jako: &#8222;zrobił jak powiedział&#8221;. A ponieważ w języku starohebrajskim biblijnym czasownik &#8222;bara&#8221; odnosił się wyłącznie do Boga, domyślny podmiot tego zdania jest ściśle określony.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Parmenides pisze:Nie znam tej wypowiedzi dr Pecarica ani jej kontekstu, ani wskazanego artykułu. Ale znaczenie zinfantylizowanego i sprowadzonego do dziecinnych bajek znaczenia terminu &#8222;abrakadabra&#8221; jest mi skądinąd znane w podobnej wersji. Pochodzi ono do frazy &#8222;bara ke dabar&#8221; (&#8222;BRA K DBR&#8221;) tłumaczone jako: &#8222;zrobił jak powiedział&#8221;. A ponieważ w języku starohebrajskim biblijnym czasownik &#8222;bara&#8221; odnosił się wyłącznie do Boga, domyślny podmiot tego zdania jest ściśle określony.

EMET:
Oto kontekst tej wypowiedzi... ;-)
Style i Charaktery pisze:[pyta red. Piotr Żak:] Można zatem wysnuć wniosek, że dając człowiekowi dar porozumiewania się, Bóg nadał mu najwyższą rangę, postawił go ponad innymi istotami.

[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Absolutnie tak. Targum Onkelos, aramejski przekład Tory z I wieku, podkreśla, że dzięki posiadaniu zdolności do posługiwania się językiem, człowiek posiada zdolność myślenia. W religii judaistycznej podobieństwo człowieka do Boga polega na zdolności do myślenia i do etycznych zachowań. Trzeba też pamiętać, że w języku zawiera się to, co w filozofii nazywane jest pożądaniem drugiego stopnia: pożądam tego, żeby móc pożądać. Żadna inna istota tego nie doświadcza.

[pyta red. Piotr Żak:] Czy dla wierzącego Żyda słowo ma szczególne znaczenie?

[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Przed chwilą mówiliśmy o tym, że Bóg stworzył świat słowem. Cała Biblia jest przesiąknięta potęgą słowa. Judaizm niemal od początku swojego istnienia zdawał sobie sprawę z tej potęgi, z tego, że to język kształtuje człowieka. Dlatego najważniejszą refleksją człowieka religijnego jest zastanowienie się nad swoją mową. Nad tym, dlaczego pewne rzeczy wyraża tak, a nie inaczej. Słowo zajmuje bardzo ważne miejsce w judaizmie.

[pyta red. Piotr Żak:] Myślę, że świadczą o tym choćby Boże przykazania: &#8222;Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu&#8221;, &#8222;Nie bierz imienia Pana Boga swego nadaremnie&#8221;...

[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Hebrajski wyraz dawar oznacza i słowo, i rzecz; ma dwa znaczenia. Na przykład ani medaber oznacza &#8222;ja mówię&#8221;, ale ze hadawar oznacza &#8222;to jest rzecz&#8221;. To słowo jest i rzeczą, i słowem. Po polsku powiedzielibyśmy, że to jest &#8222;urzeczywistnienie&#8221;. Wie pan skąd się wzięło zaklęcie abrakadabra? W hebrajskim a bara oznacza &#8222;będę tworzył&#8221;, a ke dabra - &#8222;tak, jak mówię&#8221;. To określenie mowy sprawczej, tworzącej. Nie ma zajączka w kapeluszu, ale wypowiadam abrakadabra i zajączek jest!
-- strona 12, pierwsza kolumna /od prawej/ do strona 13, kolumna środkowa.

Ten numer -- "S. i CH." -- zatytułowano: SŁOWA PSYCHOLOGIA i JĘZYK


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Parmenides
Posty: 2011
Rejestracja: 10 sie 2011, 14:53
Kontakt:

Post autor: Parmenides »

Ad.EMET
Dziękuję za rozszerzenie tematu. To bardzo interesująca wypowiedź. &#8222;Bóg stworzył świat słowem&#8221;. Dokładnie to samo twierdzą religie hinduizmu (jest to dźwięk AUM, dzięki któremu powstał świat), a w Chinach odpowiadało mu pojęcie Tao które stało się macierzą wszystkiego gdy posiadło nazwę; w sagach germańskich (celtyckich) jest mowa o świętym Hanover. Wielki mędrzec Thot, nie stworzony i nie zrodzony przez nikogo uczynił świat wypowiedzianym we właściwej intonacji Słowem, iż wszechmocny Ptah dzięki Słowu tchnął życie w stworzonych przez siebie bogów, ludzi i zwierzęta, tak jak Ormuzd który wszystko Nim do istnienia powołał. A Izyda prosiła Re aby powiedział jej swe imię, określające go Słowo, bo ten kto powie swoje imię, będzie żył. U wielu dawnych ludów stworzyć &#8211; znaczyło nadać imię, wypowiedzieć Słowo. Widać, że judaizm nie kształtował się w próżni i nie był wyalienowany z całego nurtu kształtowania się religijnych wierzeń i poglądów w skali całego świata.

dr.Pecaric:Hebrajski wyraz dawar oznacza i słowo, i rzecz; ma dwa znaczenia. Na przykład ani medaber oznacza &#8222;ja mówię&#8221;, ale ze hadawar oznacza &#8222;to jest rzecz&#8221;. To słowo jest i rzeczą, i słowem. Po polsku powiedzielibyśmy, że to jest &#8222;urzeczywistnienie&#8221;

Kiedyś szczegółowo zajmowałem się tym tematem (link poniżej). Główne tłumaczenie &#8222;dawar&#8221; to słowo (przynajmniej tak się dziś uważa), ale również czyn, sprawa, wydarzenie, rzecz, czyli to co się odbywa/zachodzi istnieje w świecie fizycznym zarówno w formie działania/aktu sprawczego/efektu wydarzeń przyczynowo-skutkowych, zmieniających zastany/istniejący stan rzeczy/porządek świata rzeczywistego, jak również ich oceny/klasyfikacji czy świadomości jednostki o istnieniu problemu/tematu, do którego należy się ustosunkować. Z drugiej strony znaczenie &#8222;słowo&#8221; to zestaw liter czy dźwięków umownie artykułujący myśli lub oznaczający elementy, głównie świata materialnego, wszelkie pojęcia rzeczywiste ale również i abstrakcyjne. Czyn/działanie człowieka oraz kreowany czy porządkowany przez niego świat (w zakresie takim, jakim jest to możliwe) jest w zasadzie skutkiem wynikającym z jego myśli, których zewnętrznym obrazem są słowa. Różnica między słowem i czynem jest wyraźna i znacząca. Jak to się stało, jak było to możliwe, że kiedyś określał je jeden zestaw znaków, jeden termin? To bardzo ważne pytanie. Bo przywołane tu określenie &#8222;urzeczywistnienie&#8221; kompensuje w sobie zamiar, jego werbalizację i realizację &#8211; dziś jakże odrębne trzy pojęcia.

Istnieją dziś poglądy mówiące o realizacji czy możliwości realizacji myśli czy słów człowieka. Taki system zresztą istnieje, jest to sposób ujmowania świata przez Indian Hopi opisane przez prace B.L.Whorfa. Hopi nie rozdzielają myśli i efektów myślenia od przestrzeni realnej. Myśl nie jest tu czynnikiem rozdzielającym i nabiera charakteru, który trudno jest do końca zrozumieć. Staje się tożsamą z rzeczywistością a przynajmniej z otaczającym obserwatora światem fizycznym. Jednym ze skutków ich światopoglądu jest tożsamość myśli i jej odbicia/zmaterializowania się w świecie realnym. Ogólne określenie myśli i tego co istnieje bądź zachodzi w tym świecie nie potrzebuje więc dwóch różnych wyrazów, gdyż pomiędzy nimi nie ma zasadniczej różnicy. Być może w Biblii mamy echa tego samego poglądu.

W języku hebrajskim tym jednym, wspólnym wyrazem/określeniem jest &#8222;dawar&#8221;, któremu nadajemy różne tłumaczenia usiłując go zlokalizować i określić w zakresie naszych jakże sprzecznych niekiedy pojęć. A ono pochodzi z innej sfery znaczeń, innej relacji między umysłem rozumnej istoty a Wszechświatem czy Bogiem, innej relacji między podmiotem a przedmiotem sygnalizując inny sposób postrzegania &#8211; być może dosłownie wszystkiego. I z dużą trudnością daje się wtłoczyć w naszą rzeczywistość, z każdej strony sygnalizując swoje niedopasowanie i nieuniknioną niejednoznaczność. Istniejące dziś zróżnicowanie to tylko nasz czysto subiektywny stosunek do rzeczywistości, a nie żadna wszech obowiązująca reguła. To raczej nasze ograniczenie, pewnego rodzaju ułomność, z której mgliście zdając sobie czasem sprawę, nie potrafimy jednak dokładnie sobie uzmysłowić a później przekroczyć.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”