Z uwagi że jest to forum biblijne, posługujmy się JEDYNIE BIBLIĄ. Ona zaś przedstawia to inaczej niż Ty
Cały czas posługuje się Biblią i ja też uważam, że ono mówi zupełnie inaczej niż Ty.
Niech same zapisy Słowa Bożego wyjaśnią to zagadnienie.
(20) Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, (21) który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.
Gdzie ten cytat zaprzecza czemukolwiek co napisałem? Cytat ten dodatkowo potwierdza co pisałem, że Paweł spodziewał się tego wszystko za swego życia. Że jego ciało zostanie przemienione, ponieważ on nie zazna śmierci co sam zaznaczał nieraz. Poza tym wspomniałem już, że człowiek rozwija za swego życia ciało duchowe (sieje):
zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie.(...) A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego. Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni 1 Kor 15, 44-51
- i uważam, że swe ciało duchowe może rozwinąć za swego życia, jednak będzie nim w pełni dopiero po śmierci, ponieważ ciało i krew nie odziedziczą królestwa niebieskiego, bo ono po prostu umiera i zamienia się w proch.
ALBO TAK BĘDZIE,ALBO JEST TO ALEGORIA. Ja wierzę że tak będzie jak jest napisane.
(1) Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! (2) W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. (3) A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli
J 14
Też wierzę, że tak jest napisane.
A jakie było ciało Jezusa Chrystusa po zmartwychwstaniu ?
(39) Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i popatrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam.
Łuk 24
ALBO WIERZYMY TYM SŁOWOM, ALBO NIE...
Problem w tym, że ja również wierzę tym słowom, tylko ja nie odczytuje tych słów jako fakt, tylko jako treść, która niesie pewną informację. Jeśli wierzysz w dosłowność wydarzenia, a jednocześnie pojmujesz tą informację to masz prawo do tego. Nie jesteś ani lepszy ode mnie, ani gorszy. Ja pojmuję samą informację jaką chciał zawrzeć w historii, ponieważ nie był wstanie przekazać ważnych treści teologicznych w sposób dosłowny i zrozumiały dla przeciętnych ludzi, jak wielu starożytnych autorów.
(9) A gdy wyszli na ląd, ujrzeli rozniecone ognisko i rybę położoną na nim, i chleb. (10) Rzekł im Jezus: Przynieście kilka ryb, które teraz złowiliście.[...](12) Rzekł im Jezus: Pójdźcie i spożywajcie. A żaden z uczniów nie śmiał go pytać: Kto Ty jesteś? Bo wiedzieli, że to Pan. (13) A Jezus zbliżył się, wziął chleb i dał im, podobnie i rybę. (14) Trzeci to już raz ukazał się Jezus uczniom swoim po wzbudzeniu z martwych.
J 21
Ja wierzę tym słowom, bo są nośnikiem pewnej nauki zawartej w wymyślonej opowieści. Kto bierze słowa na dosłowne znaczenie ale odnajduje sens to jest okay, a kto nie bierze słów dosłownie ale odnajduje sens to tez jest okay.
Następnie już wszystkie listy mówią o fizycznym zabraniu do nieba (jakkolwiek to rozumieć) lecz z pewnością NIE będzie to jedynie duchowe. Takie określenie wypowiedziane przez apostoła pod natchnieniem Ducha Bożego, przeczy temu : (41) Inny blask słońca, a inny blask księżyca, i inny blask gwiazd; bo gwiazda od gwiazdy różni się jasnością. (42) Tak też jest ze zmartwychwstaniem. Co się sieje jako skażone, bywa wzbudzone nieskażone; (43) sieje się w niesławie, bywa wzbudzone w chwale; sieje się w słabości, bywa wzbudzone w mocy; (44) sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe. Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe. (45) Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym. (46) Wszakże nie to, co duchowe, jest pierwsze, lecz to, co cielesne, potem dopiero duchowe. (47) Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski; drugi człowiek jest z nieba.
Nic tutaj nie ma o zabraniu do nieba, tylko przemienieniu i rozwijaniu ciała duchowego. Zresztą Paweł już był w niebie, jeszcze zanim umarł i zanim zaczął pisał swe listy. Tyle że ja to odczytuje inaczej, a nie dosłownie.
Natomiast ST bardzo dużo mówi o Tysiącletnim Królestwie gdzie fizycznie będziemy doświadczać rządów Króla Jezusa Chrystusa w FIZYCZNEJ Jerozolimie.
Tamże też powiedziane jest o niebie ( nie w formie pojedynczej) lecz mnogiej jako NIEBIOSA...
Ty interpretujesz jako fizyczne. Ja interpretuje jako też duchowe, co już teraz się wypełniło.
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5