Odpowiedzialność człowieka nie kończy się w chwili śmierci. Po zmartwychwstaniu ludzie też będą uczeni, aż spełni się wsystko czego chce Bóg
Daniela 12:1-2 SNP [1] W tym czasie powstanie wielki książę, Michał, który jest opiekunem synów twojego ludu, a będzie to czas takiego ucisku, jakiego nie było, odkąd istnieje naród, aż do tego właśnie czasu. Wtedy wybawiony będzie twój lud — każdy, którego odnajdą wpisanego do zwoju. [2] I obudzi się wielu ze śpiących w prochu ziemi — jedni do życia wiecznego, a drudzy na zniewagi i wieczne odrzucenie.
Ten zaprezentowany cytat zaprzecza temu, to twierdzisz. Jedni powstaną do Życia, a drudzy do potępienia. Gdzie przeczytałeś, że po zmartwychwstaniu będzie można zmienić zdanie (ewentualnie będzie jeszcze jakaś perswazja?)
Zmasz ten tekst?
Mt 25
25
1 Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. 2 Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. 3 Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. 4 Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. 5 Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. 6 Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" 7 Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. 8 A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". 9 Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" 10 Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. 11 W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: "Panie, panie, otwórz nam!" 12 Lecz on odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was". 13 Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.
Zrozum poniższy fragment w kontekscie Twojej osoby, a następnie odpowiedz na pytanie: "Jaki smak ma owoc, który wydajesz ? Jaka jest Twoja oferta ?"
Nie mnie oceniać owoce mojego działania. Każdy, kto mnie czyta, to sam powinien to oceniać. No ale chciałem uczulić przed pochopnym ocenianiem. Może przyjrzyjmy się owocom Jezusa. W takiej pochopnej ocenie, to skutkiem Jego działania było to, że Go synowie diabła ukrzyżowali. Uznano Go za wroga ludu. Kto uzna to za owoc pożądany? No ale w dość odległej perspektywie, to ci, którzy zaczęli się stosować do Jego nauki to po kilkuset latach zmusili rzymian do przyjęcia chrześcijaństwa, bo nie dało się tymi ludźmi rządzić na dotychczasowych zasadach. Świat stał się bardziej ludzki. Powrót do nauki Jezusa może przynieść takie same błogosławione skutki. No ale trzeba odrzucić nauki kłamców i oszustów.
Porównujesz się do Jezusa, więc napisz ilu zmarłych wskrzesiłeś ? Wiedz, że Twoje pisanie nie wygląda na pracę nauczycielską, lecz na samowolkę prokuratorską. Brakuje Ci empatii i pokory
Objawienie 3:17-19 SNP [17] Mówisz: Jestem bogaty. Wzbogaciłem się i niczego nie potrzebuję. Nie wiesz jednak, że jesteś nędzny i żałosny, biedny, ślepy i goły. [18] Radzę ci: Nabądź u Mnie złota oczyszczonego w ogniu, abyś się wzbogacił. Zaopatrz się u Mnie w białe szaty, byś miał się w co ubrać i przestał razić hańbą swej nagości. Kup też u Mnie maść i posmaruj nią swoje oczy — aby przejrzeć. [19] Ja tych, których kocham, poprawiam i wychowuję. Obudź więc w sobie zapał! Opamiętaj się!
Wiedz, że Twoje pisanie nie wygląda na pracę nauczycielską, lecz na samowolkę prokuratorską. Brakuje Ci empatii i pokory
No ale wiesz, jakie są powinności prokuratora? Ja dokładnie się w tą rolę wpisuję. Sporządziłem akt oskarżenia. Jako adwokat oskarżonego, powinieneś przedstawiać argumenty na obronę, a nie oskarżać prokuratora, że oskarża. To niepoważne jest.
Wiedz, że Twoje pisanie nie wygląda na pracę nauczycielską, lecz na samowolkę prokuratorską. Brakuje Ci empatii i pokory
No ale wiesz, jakie są powinności prokuratora? Ja dokładnie się w tą rolę wpisuję. Sporządziłem akt oskarżenia. Jako adwokat oskarżonego, powinieneś przedstawiać argumenty na obronę, a nie oskarżać prokuratora, że oskarża. To niepoważne jest.
Ja Cię nie oskarżam, a jedynie proszę byś wybaczył Pawłowi to, co Tobie uczynił, jak twierdzisz. Bo jestem pewien, że chciał Dobrze, podobnie z resztą jak i Ty
Mateusza 6:14-15 SNP [14] Bo jeśli wybaczycie ludziom ich upadki, i wam wybaczy wasz Ojciec w niebie. [15] Jeśli jednak nie wybaczycie ludziom, to wasz Ojciec nie wybaczy i wam waszych upadków.
krzysiekniepieklo pisze:radek pisze: ↑wczoraj, o 22:45
Porównujesz się do Jezusa
Przecież powiedział żeby Go naśladować.
Tez dasz sie ukrzyzowac ?
Jeśli nie wierzysz w Jezusa, to dlaczego miałbyś mnie uwierzyć, jeśli powiem - tak?
To może sam powiedz, w co wierzysz? No bo ja szukam poparcia u tych, którzy w Jezusa wierzą. Z nimi jestem gotowy budować lepszy świat.
Wiedz, że Twoje pisanie nie wygląda na pracę nauczycielską, lecz na samowolkę prokuratorską. Brakuje Ci empatii i pokory
No ale wiesz, jakie są powinności prokuratora? Ja dokładnie się w tą rolę wpisuję. Sporządziłem akt oskarżenia. Jako adwokat oskarżonego, powinieneś przedstawiać argumenty na obronę, a nie oskarżać prokuratora, że oskarża. To niepoważne jest.
Ja Cię nie oskarżam, a jedynie proszę byś wybaczył Pawłowi to, co Tobie uczynił, jak twierdzisz. Bo jestem pewien, że chciał Dobrze, podobnie z resztą jak i Ty
Ja już pisałem, że według mnie, Paweł z Tarsu jest osobą fikcyjną. Więc Paweł z Tarsu nie jest dla mnie "ludziem". Taką figurę mogę ignorować. Rozważam za to to, co pisał, bo to ma ogromny wpływ na nasze dzisiaj. Skoro Jezus mówił: Mt 7
24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. 25 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. 26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. 27 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».
to to wszystko, co przeszkadza nam w stosowaniu się do Jego nauki, to jest kłamstwo.
No i moim zadaniem jest to żeby ludzie uwierzyli Jezusowi i stosowali się do Jego nauki. A jak ktoś wierzy Pawłowi i w konsekwencji kolejnym faryzeuszom, to nie wypełnia tego, czego uczył Jezus. Nie z Pawłem walczę ale z "jego" kłamstwami.