Nie wiem czy już był, ale fajny jest:
Pytają wiernych pewnego kościoła:
- Za co wyrzuciliście poprzedniego pastora?
- Za to, że straszył nas, że pójdziemy do piekła.
- A nowy?
- Też straszy.
- To jaka różnica?
- Stary wydawał się z tego zadowolony, a nowy zdaje się tym martwić.
dowcip o piekle
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Umiera kobieta i staje przed brama nieba i sie pyta:
- czy jest tam moze moj maz Franek?
- Frankow to my tutaj mamy 100 tysiecy, powiedz cos wiecej na jego temat
- niski, lysy i gruby
- takich to my tutaj mamy 10 tysiecy... co mu powiedziales gdy on umieral?
- obys sie sie tyle razy w grobie przerwocil iles razy mnie zdradzil
- aaa to juz wiem, mysmy go do piekla jako wentylator wyslali
- czy jest tam moze moj maz Franek?
- Frankow to my tutaj mamy 100 tysiecy, powiedz cos wiecej na jego temat
- niski, lysy i gruby
- takich to my tutaj mamy 10 tysiecy... co mu powiedziales gdy on umieral?
- obys sie sie tyle razy w grobie przerwocil iles razy mnie zdradzil
- aaa to juz wiem, mysmy go do piekla jako wentylator wyslali
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
Pietr
- Posty: 233
- Rejestracja: 06 paź 2009, 2:28
Taki długi z morałem.
Pewien człowiek po śmierci znalazł się w ciemnym tunelu i zmierzał w kierunku światełka.
Kiedy się już tam zbliżył zobaczył, że światło to wychodzi z jakiegoś pomieszczenia poprzez otwór w ścianie.
Zanim zdążył zajrzeć przez ten otwór, nagle pojawiła się jakaś postać.
- Kim jesteś? - pyta człowiek.
- Twoim przewodnikiem i mam cię zaprowadzić do nieba. - opowiedziała postać
- Tak? Świetnie! Czy to jest tam? - spytał wskazując na otwór.
- Nie, nie! Tam jest piekło.
- Serio? Czy mogę tam zajrzeć?
- Nie radziłbym, to nie jest miejsce dla ciebie.
- Ale proszę! Jeszcze nigdy nie widziałem piekła i bardzo chciałbym zobaczyć jak to naprawdę wygląda.
- Przecież ja ci nie bronię. Możesz patrzeć, ale nie radzę ci tego czynić.
Człowiek zerknął przez otwór i jego oczom ukazała się wielka sala, w której była impreza.
Było tam mnóstwo ludzi, którzy bawili się i zadowalali się wszelkimi rozkoszami.
Była muzyka, piękne kobiety i dostępne rozmaite używki.
Na stole były przeróżne wspaniałe dania, smakołyki, alkohole i wiele różych rzeczy dających samą przyjemność.
Człowiek ten patrząc, nie mógł oderwać od tego wzroku i pomyślał, że tam byłby szczęśliwy.
Tam było wiele przyjemności, które ominęły go w ciągu jego skromnego życia.
- Chodź, musimy już iść - przynaglał przewodnik.
- Dokąd?
- No, do nieba.
- Ale ja wolałbym tutaj, czy możesz mnie tu jakoś wprowadzić?
- To nie chcesz iść do nieba?
- Nie, dla mnie to jest wystarczające, ja chce iść tutaj.
- Twoja wola, sam zdecydowałeś.
Przewodnik wskazał mu drzwi, które człowiek od razu otworzył i wbiegł do środka.
Jego oczom ukazały się dwa straszne demony, które od razu go pochwyciły i zaczęły ciągnąć w stronę wielkiego ognia, w którym były już inne diabły i ludzie.
- Zaraz, zaraz! To jakieś nieporozumienie! - zaprotestował człowiek. - Przecież ja miałem być w tamtej pięknej sali, którą przed chwilą widziałem.
Jeden z diabłów odpowiedział:
- Tam jest tylko dział reklamy.
Pewien człowiek po śmierci znalazł się w ciemnym tunelu i zmierzał w kierunku światełka.
Kiedy się już tam zbliżył zobaczył, że światło to wychodzi z jakiegoś pomieszczenia poprzez otwór w ścianie.
Zanim zdążył zajrzeć przez ten otwór, nagle pojawiła się jakaś postać.
- Kim jesteś? - pyta człowiek.
- Twoim przewodnikiem i mam cię zaprowadzić do nieba. - opowiedziała postać
- Tak? Świetnie! Czy to jest tam? - spytał wskazując na otwór.
- Nie, nie! Tam jest piekło.
- Serio? Czy mogę tam zajrzeć?
- Nie radziłbym, to nie jest miejsce dla ciebie.
- Ale proszę! Jeszcze nigdy nie widziałem piekła i bardzo chciałbym zobaczyć jak to naprawdę wygląda.
- Przecież ja ci nie bronię. Możesz patrzeć, ale nie radzę ci tego czynić.
Człowiek zerknął przez otwór i jego oczom ukazała się wielka sala, w której była impreza.
Było tam mnóstwo ludzi, którzy bawili się i zadowalali się wszelkimi rozkoszami.
Była muzyka, piękne kobiety i dostępne rozmaite używki.
Na stole były przeróżne wspaniałe dania, smakołyki, alkohole i wiele różych rzeczy dających samą przyjemność.
Człowiek ten patrząc, nie mógł oderwać od tego wzroku i pomyślał, że tam byłby szczęśliwy.
Tam było wiele przyjemności, które ominęły go w ciągu jego skromnego życia.
- Chodź, musimy już iść - przynaglał przewodnik.
- Dokąd?
- No, do nieba.
- Ale ja wolałbym tutaj, czy możesz mnie tu jakoś wprowadzić?
- To nie chcesz iść do nieba?
- Nie, dla mnie to jest wystarczające, ja chce iść tutaj.
- Twoja wola, sam zdecydowałeś.
Przewodnik wskazał mu drzwi, które człowiek od razu otworzył i wbiegł do środka.
Jego oczom ukazały się dwa straszne demony, które od razu go pochwyciły i zaczęły ciągnąć w stronę wielkiego ognia, w którym były już inne diabły i ludzie.
- Zaraz, zaraz! To jakieś nieporozumienie! - zaprotestował człowiek. - Przecież ja miałem być w tamtej pięknej sali, którą przed chwilą widziałem.
Jeden z diabłów odpowiedział:
- Tam jest tylko dział reklamy.