Czy wolno chrześcijaninowi jeść kaszankę ?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Listek pisze:[...] Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach.

Z tego wynika jasno , że chrześcijanom nie wolno spożywać krwi.
Zupełna zgoda.
Chrześcijanin nie będzie w towarzystwie obrzezanego zajadał schabowego lub kaszanki.
Zje ją ze smakiem w swoim domu.
Tym sposobem nikogo nie zgorszy, a Boga nie obrazi, że najadł się. ;-)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Chrześcijanin nie będzie w towarzystwie obrzezanego zajadał schabowego lub kaszanki.
Zje ją ze smakiem w swoim domu.
Myślę, że podobnie będzie z rozpustą. Najlepiej nie dopuszczać się jej przy obrzezanym. Ale cichutko w domu można sobie poużywać. Tak samo z bałwochwalstwem. Byleby tylko bracia nie widzieli bo mogą się zgorszyć, gdyby wiedzieli, że w sekretnym pokoiku mamy figurki i święte obrazy.

:roll:

Eleazar
Posty: 325
Rejestracja: 19 lis 2010, 22:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Eleazar »

Henryk pisze:
Listek pisze:[...] Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach.

Z tego wynika jasno , że chrześcijanom nie wolno spożywać krwi.
Zupełna zgoda.
Chrześcijanin nie będzie w towarzystwie obrzezanego zajadał schabowego lub kaszanki.
Zje ją ze smakiem w swoim domu.
Tym sposobem nikogo nie zgorszy, a Boga nie obrazi, że najadł się. ;-)
Czy w ten sam sposób podchodzisz do cudzołóstwa i oddawania czci bożkom?
Nie robisz tego publicznie, aby nie gorszyć, ale w ukryciu to sama przyjemność?

"Dlatego też wchodząc na świat powiada:
'Ofiary krwawej czy bezkrwawej nie chciałeś, lecz ciało mi przysposobiłeś. Ofiary całopalne i składane za grzech nie spodobały ci się.
Zatem rzekłem: Oto przyszedłem - napisano o mnie w zwoju księgi - żeby spełniać, o Boże, wolę Twoją'."

(Hbr 10,5-7)

Jeśli Bogu nie podobają się ofiary, to czy jedynym, co oczyszcza Cię wobec Boga może być ofiara, której nawet nie złożyłeś?
Czy przy pomocy jakiejkolwiek ofiary można zastąpić przestrzeganie Prawa? Czy celem ofiar było ciągłe usprawiedliwianie win?
To ciekawe, że ludzie, którzy inaczej niż prawdziwi żydzi nie chcą przestrzegać Prawa; omijają je w tej sam sposób, co obłudni żydzi
(zamiast wypełniać Prawo, powołując się na ofiarę przepraszają, że tego nie robią i czują się usprawiedliwieni - Mk 7,1-13)...

"Kto chce Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam też będzie mój sługa. A mój Ojciec uczci tego, który Mi służy."
(J 12,26)

"Nie każdy, kto mówi do Mnie: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebieskiego, ale ten, kto spełnia wolę mego Ojca, który jest w Niebie."
(Mt 7,21)

To naśladowanie Jezusa jest najważniejszym, czego od nas oczekuje, mamy stać się doskonałymi i wypełniać Prawo jak on.
Ofiara Jezusa jest końcem procesu oczyszczenia (Mt 5,23-24), do której przystąpić mogą (tak jak i do każdej innej ofiary)
jedynie osoby sprawiedliwe, które wcześniej odmieniły swoje postępowanie i zadośćuczyniły wyrządzonym szkodom.
Możliwość odpuszczenia grzechów ogłaszana jest każdemu, ale nie każdy z niej skorzysta (bo okaże się niegodny);
wielu jest powołanych, ale mało wybranych... trzeba wydawać owoce nawrócenia, a nie uważać się za nawróconego.

Postanowienie opisane w 15 rozdziale Dziejów Apostolskich zawiera podstawy,
które każdy, kto chce zostać chrześcijaninem, musi wdrożyć w swoim życiu natychmiast:
od chwili, gdy mu się to oznajmi - koniec z ofiarami dla bożków, cudzołóstwem, spożywaniem mięsa uduszonych zwierząt i krwi.

Natomiast informacja o tym, że Mojżesz jest od dawna nauczany w każdy szabat w synagogach w miastach
nie oznacza tego, że te obyczaje należy praktykować w sposób obłudny - tylko po to, żeby pokazać się przed żydami jako ktoś gorliwy;
oznacza natomiast, że każdy chrześcijanin powinien się do synagogi w szabat udawać, aby dowiedzieć się więcej o wymaganiach Boga,
np. o tym, że nie wolno nie tylko cudzołożyć, ale nawet pożądać cudzych żon, że zakazana jest nie tylko krew, ale i pewne rodzaje mięsa...

Apostołowie uznali, że nawracający się na chrześcijaństwo poganin jest jak dziecko przychodzące do szkoły podstawowej:
mało wie, mało potrafi, więc mało się będzie od niego wymagać, przynajmniej do czasu, aż się wszystkiego nauczy - ale musi się uczyć;
inaczej było wobec nawracających się żydów (Prawa byli uczeni od dziecka) - oni musieli wszystko zachowywać, bo potrafili,
byli jak ludzie przychodzący na studia - umieli robić to, czego od nich wymagano, przyszedł jeszcze czas by zrozumieć dlaczego.

Jezus powiedział, że nie to czyni człowieka nieczystym, co wchodzi do jego ust, ale to, co z nich wychodzi... (Mt 15,11)
Jeśli dokładam wszelkich starań, aby nie jeść nieczystych potraw, ale ktoś mnie oszuka i jednak coś spożyję nieświadomie - może się zdarzyć,
ale gdybym przyszedł do sklepu i świadomie np. poprosił o takie mięso czy sięgnął po nie ręką - to już pochodziłoby z wnętrza,
to byłby prawdziwy grzech, a spożycie tej nieczystości to jedynie konsekwencja zła popełnionego wcześniej.

Wypowiedź Jezusa nie jest też odpowiedzią w sprawie zasad czystości pokarmów określonych przez Boga w Prawie,
ale dotyczy ludzkich zasad praktykowanych przez żydów - obmywania rąk przed jedzeniem, a po kontakcie z poganinem,
o którym nie wiadomo czy dopuszcza się nieczystości czy nie - bezpodstawnie traktowano kogoś takiego jak gorszego.
Rz 2,9-16

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Eleazar pisze:Czy w ten sam sposób podchodzisz do cudzołóstwa i oddawania czci bożkom?
Nie robisz tego publicznie, aby nie gorszyć, ale w ukryciu to sama przyjemność?
Jasne!
Trzymam sobie pod poduszką bożki i cudzołożę sobie z nimi... :xhehe:

Zjem czekoladę- nie zgrzeszę.
Kaszankę- O,nie! To grzech śmiertelny!

Kol 2:20-22 bw "Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: (21) nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? (22) Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie."
Tyle lat SJ spożywali kaszankę, stosowali transfuzje, aż Sędziego "oświeciło"...

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Tyle lat SJ spożywali kaszankę, stosowali transfuzje, aż Sędziego "oświeciło"...
Tyle lat chrześcijanie wierzyli w Trójcę aż pastora C.T. R. 'oświeciło'...

Dostrzegam, że więcej sarkazmu i ironii stosujesz niż merytoryki.
Myślę, że... o Twojej argumentacji pora już napisać: opamiętaj się.

Cóż to za argumenty przeciw ŚJ stosujesz, skoro jedziesz na tym samym wózku? Wszak Badacze w pewnych wierzeniach też dokonali gwałtownych zmian, choć przez wieki wierzono inaczej.

Rzecz, widzę, nie w tym, że dokonano zmiany jako takiej, tylko, że tej kolejnej zmiany dokonał nie Russell ale np. Rutherford.
I tak oto wychodzi na wierzch to, czego ŚJ się wyzbyli: kultu człowieka.
Bo jak Russell coś zmienił to dla Henryka OK ale jak inni to... ohydztwo.
Kolejna rzecz w której SJ poszli do przodu aby uniknąć kultu jednostki. Nie afiszować się podpisami w artykułach, nie jednostka ale grono (nie jednoosobowy niewolnik), nie niezmienne wnioski, ale dopuszczając korekty.
Mądrzej, gdyż nie pozwala zagnieżdżać się zacietrzewieniu, zgorzknieniu czy wiecznym żalom.

Henryku... toż to już 100 lat minęło! A tu tylko 'gorzkie żale' i 'gorzkie żale' ;-) Zdaje się, że katolicy mają modlitwy o takiej nazwie :-P

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

„Niektórym ludziom trudno jest zmieniać raz przyswojone zapatrywania. Mają zastrzeżenia do zmian w zrozumieniu pewnych tekstów biblijnych czy określonego sposobu postępowania. Na przykład począwszy od lat czterdziestych bieżącego stulecia świadkowie Jehowy nie godzą się na oddawanie swej krwi ani na przyjmowanie transfuzji, podczas gdy przedtem nie robili z tego żadnej kwestii” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 11 s. 17).

„Pytanie: Zakon Mojżeszowy zakazywał spożywania krwi. Czy ten przepis odnosi się też do chrześcijan? Odpowiedź: Powtarzamy tu słowa apostoła, przytaczane już w odpowiedzi na pierwsze pytanie: »Niechajże nas tedy nikt nie osądzi dla pokarmu, albo dla napoju«. Dalej: »Ale nas pokarm nie zaleca Bogu; bo choćbyśmy jedli, nic nam nie przybywa; a choćbyśmy i nie jedli, nic nam nie ubywa« (1 Do Koryntów 8:8). »Cokolwiek w jatkach (publicznie) sprzedawają, jedzcie, nic nie pytając dla sumienia« (1 Do Koryntów 10:25). Przypuszczać należy, że jeżeli Bóg zakazał Izraelitom spożywania krwi, wieprzowiny etc., musiało to mieć dla nich znaczenie ze względów zdrowotnych” („Złoty Wiek” 15.04 1932 s. 123).

Jak tu wierzyć Towarzystwu Strażnica?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Obserwator pisze:Jak tu wierzyć Towarzystwu Strażnica?
Znów knocisz.

Jeśli napisano, że wcześniej SJ nie robili z tego 'kwestii', to oznacza, że nie robili kwestii, czyli, ktoś wziął krew - nic nie robili, ktoś nie wziął krwi - też nic nie robili. To oznacza: nie robić kwestii.
Bo znów sugerujesz, że owo zdanie: 'nie robili kwestii' miałoby oznaczać, że wcześniej wszyscy byli zgodni i jednomyślni co do tego aby nie przyjmować krwi.

Widzisz jak wmawiasz swoje wizje?

Jak tu wierzyć Obserwatorowi?

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

Henryk pisze:
Listek pisze:[...] Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach.

Z tego wynika jasno , że chrześcijanom nie wolno spożywać krwi.
Zupełna zgoda.
Chrześcijanin nie będzie w towarzystwie obrzezanego zajadał schabowego lub kaszanki.
Zje ją ze smakiem w swoim domu.
Tym sposobem nikogo nie zgorszy, a Boga nie obrazi, że najadł się. ;-)
Eeee... no tutaj dobrodzieju pojechałeś... ;-)
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

W Dziejach Apostolskich 15 apostołowie nakazali by wierzący z narodów wystrzegali się krwi.
Dz. Ap. to przecież NT.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

Prawdziwy sługa Boży nigdy kaszanki nie będzie jadł bo wie że tam jest specjalnie dodana krew i w ten sposób by zgrzeszył śmiertelnie przed Bogiem. Zakaz jedzenia krwi zwierząt Bóg wydał już Noemu gdy zezwolono człowiekowi jeść mięso i to jest zawsze aktualne i ważne, obowiązuje wszystkich ludzi. Kto sobie lekceważy ten zakaz Boży ten jest buntownikiem i zasługuje tylko na wieczną śmierć.
A więc jeżeli Badacze jedzą krew to nie można z takimi ludźmi mieć cokolwiek wspólnego bo nie można jeść ze stołu Jehowy i ze stołu szatana jednocześnie.
To że u ŚJ głosi się że krwi nie wolno jeść to dobre zrozumienie, ale jeżeli to podciągają pod transfuzję krwi i zakazują to już ludzka nauka. Biblia nie zakazuje transfuzji krwi bo sam Bóg ją stosuje podczas narodzin każdego nowego człowieka. Każdy człowiek urodził się przez matkę która swoją krwią odżywiała dziecko przez 9 miesięcy, potem odżywianie krwią ustaje i rodzi się człowiek.
CK powinno to przemyśleć i powinno naśladować Boga a nie diabła który to zakazał.
Diabeł zakazał transfuzji krwi a Bóg zakazał tylko spożywania krwi zwierzęcej.
Warto więc posłuchać Boga i go naśladować.
Efez. 5:1
1. Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane,
(BW)

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Bobo pisze:
Obserwator pisze:Jak tu wierzyć Towarzystwu Strażnica?
Znów knocisz.

Jeśli napisano, że wcześniej SJ nie robili z tego 'kwestii', to oznacza, że nie robili kwestii, czyli, ktoś wziął krew - nic nie robili, ktoś nie wziął krwi - też nic nie robili. To oznacza: nie robić kwestii.
Bo znów sugerujesz, że owo zdanie: 'nie robili kwestii' miałoby oznaczać, że wcześniej wszyscy byli zgodni i jednomyślni co do tego aby nie przyjmować krwi.

Widzisz jak wmawiasz swoje wizje?

Jak tu wierzyć Obserwatorowi?

Chrzanisz jak rozwydrzony dzieciak. :crazy:
Zacytowałem teksty Towarzystwa a ty wydziwiasz.
Sam jako ŚJ je cytuj a nie mądrkuj.

Widocznie niewygodne dla ciebie skoro je pomijasz. :bardzo_smutny:

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Listek pisze:W Dziejach Apostolskich 15 apostołowie nakazali by wierzący z narodów wystrzegali się krwi.
Dz. Ap. to przecież NT.
Dz 15:21 "bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza (...) w synagogach "

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Obserwator pisze:Zacytowałem teksty Towarzystwa a ty wydziwiasz.
Kompilujesz kłamliwie cytaty. To mówię ci ja, dzieciak... Bobo.

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Rz7,(22) Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym.

Życie według ducha przynosi posłuszeństwo względem Prawa Bożego.,Więc nie jedzmy kaszanki czy czerniny bo zawierają krew.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

mięso niewykrwawionych zwierząt również ją zawiera
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”