prologic pisze:meritus pisze:Z moich doświadczeń z rozmów ze świadkami Jehowy...
Zalezy jak się sformułuje pytanie...
1. Jeżeli podam cytat J 1,1n i zapytam dlaczego wbrew Pismu Świętemu świadkowie Jehowy zaprzeczają Boskości Chrystusa to odpowiedzą, ze wcale nie zaprzeczają, że Jezus jest Bogiem.
2. Jeżeli zapytam się czy Jezus jest Bogiem - odpowiedzą: NIE.
Tak więc w zależności od sposobu sformułowania tego samego pytania - uzyskać można dwie różne odpowiedzi.
Potem jak się zacznie drążyć pierwszą odpowiedź - również uzyska się dość dziwne odpowiedz, wskazujące na to, że i szatan jest Bogiem i moja ciotka jest Bogiem itd. bo Biblia Bogiem nazywa wszystkich Bogami w odpowiednim fragmencie. Jednak nie są to Bogowie równi Jehowie. Można dalej zapytać: czy świadkowie Jehowy są politeistami? I zapada krępujące milczenie...
Można jeszcze, drążąc temat poznać trzecią odpowiedź - otóż, że Logos i Jezus jest tożsamy z arachaniołem Michałem.
Otóż mimo, że świadkowie Jehowy usiłują argumentować przy użyciu niektórych fragmentów Pisma Świętego, jednak dla mnie osobiście ich doktryna w kwestii Syna Bożego jest niespójna i wewnętrznie sprzeczna. Do mnie przemawia oparta na Słowie Bożym i Tradycji wiara chrześcijan w jednego Boga: Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ta wiara, choć jest trudna do zrozumienia (i nie ma się co dziwić, ponieważ naszym małym rozumkiem nie jesteśmy w stanie zrozumieć istoty Boga), jest logiczna, spójna i wynika z Pisma Świętego.
To o czym mówi - List do Filipian... Jezus istniał w postaci Bożej i miał sposobność bycia na RÓWNI z Bogiem. Zaś uniżenie to nic innego niż wcieleenia Syna Bożego. Syn Boży wcielając się nie przestał być Bogiem, choć się uniżył, stał się sługą. Był prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Był jedno z Ojcem, Jemu należy się taka sama cześć jak Ojcu.
Masz absolutną rację.
Podany przeze mnie cytat jest obaleniem teorii głoszonych przez ŚJ w świetle ich własnej Biblii.
Jest jeden Bóg Stwórca,
więc wszystko po za nim STWÓRCĄ być nie może!
To co nie jest STWÓRCĄ jest STWORZENIEM innej możliwości nie ma.
Stworzenie nie może być STWÓRCĄ, nie może być Mu RÓWNYM, nie ma nawet takiej możliwości!
Stworzenie nie może przybrać postawy "sługi" czy "niewolnika" czy "formy niższej" wobec STWÓRCY bo i tak takim JEST!!!
Podam prosty, przykład (taki ludzki):
Przychodzi do mnie szef i mówi: proszę mnie traktować jako swego podwładnego!
Czy przez to przestanie on być człowiekiem? Czy stanie się "istotą niższą" ode mnie?
Dobrowolnie zrzecze się swojej funkcji "ogołoci się" i przyjmie "postać sługi" powtarzam zrzecze się FUNKCJI a nie swojej ISTOTY czyli tego kim JEST i BĘDZIE!!! Swojej ISTOTY zrzec się nie da!!! Stworzenie nie może przestać być STWORZENIEM!!! Bóg nie może przestać być BOGIEM! Może przybrać postać sługi, może się ogołocić, może zrezygnować ze swoich atrybutów (tak jak ten szef z mojego przykładu) ale nigdy nie przestanie być Bogiem!
Jezus - Pan mój i BÓG mój
EMET:
Racja jest zawarta w tym, że JHVH jest określony jako 'Bóg bogów'.
Nawet ci, którzy przytaczają do Hebrajczyków 1:8, 9 w wariancie w. 8 "Tron Twój, o Boże", jakoś, dziwnym trafem, nie dostrzegają, że w. 9 mówi, że ten, którego określili per "Boże /ew.: O, Boże/" w w. 8 ma nad sobą Owego, który namaszcza, czyli:
"Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość i dlatego Bóg – właśnie Twój Bóg – bardziej niż twoich przyjaciół Ciebie namaścił olejkiem sprawiedliwości." - BW-P, ks. bp K. Romaniuk.
JHVH jest wielokrotnie w Biblii nazwany '
Bogiem Jezusa', np. do Efezjan 1:17; Objawienie dane Janowi 3:2, 12.
Mamy więc do czynienia z relatywnością, gdyż, jeśli nawet nazwiemy Jezusa 'Bogiem', to i tak ów "Bóg" ma nad sobą 'Boga bogów' - JHVH. JHVH
jest Bogiem w stosunku do każdego - w tym i Jezusa - poza Nim samym.
Co zaś tyczy wg Jana 1:1, 2 [werset
2 często jest nieuwzględniany], to dokładnie mamy; "Na początku był ten Logos a ten Logos był u
tego Boga a Bogiem [ale: nie 'tym Bogiem'] był ten Logos. Ten był na początku u tego Boga.".
Świadomie oddałem terminem "ten" odnoszącym się do "Logos", nie zaś "to" do "Słowo".
Stąd też hebrajskiej wersji "NT" mamy subtelność typu --
< [w. 1] bere'szith haja(h) haddawar vehaddawar haja(h) 'eth
ha'elohim ve'lohim [bez <
ha >] haja(h) haddawar [w. 2] hu' haja(h) wereszith 'ecel
ha'elohim >.
Podkreślenia pochodzą ode mnie; dla uwypuklenia. W grece mamy subtelność typu < ton Theon > [od rdzennego < ho Theos >] oraz < Theos > [bez owego < ho >], czy też z < ten > /odmiana < ho >/].
Co zaś tyczy politeizmu, to zależy jak do tego podejdziemy, czytamy bowiem --
"i że nikt Bogiem [gr. < Theos >] z wyjątkiem Jednego [gr. < eis >]. I bowiem jeśli_właśnie są nazywani bogami czy_to w niebie, czy to na ziemi, jak_właśnie są
bogowie liczni [gr. < Theoi polloi >] i panowie liczni, ale nam
jeden Bóg [gr. < eis Theos >] -- Ojciec, od którego -- wszystko i my od Niego, i jeden Pan, Jezus Pomazaniec,
przez którego [gr. < di' hou >] -- wszystko i my przez Niego." -- 1 do Koryntian 8:4b - 6; Interlinia Vocatio, podkreślenia moje, E.
Dlatego też sam Jezus powołał się na Psalm 82, jednak siebie nazwał 'Synem Bożym', nie zaś... Bogiem jako takim.
I chociaż mniemano, że tak o sobie samym uważał, to jednak już przed Piłatem oznajmili, że 'uważał siebie za... Syna Bożego'. Czyli: nie powtórzyli swoich bezpodstawnych oskarżeń, że 'Jezus uważał się za... samego Boga' => por. np. wg Jana 5:18; 10:33; 19:7; wg Marka 14:61.
Zatem -- poza zacytowanym już 1 do Koryntian 8:4b - 6 -- mamy też w wg Jana 17:3 wyraźne oznajmienie samego Jezusa, Kogo uważa za 'jedynego prawdziwego Boga'.
A nawet ci, którzy skwapliwie cytują niejednoznaczny tekst wg Jana 20:28, jakoś nie chcą wzrokiem spojrzeć trzy wersety poniżej, gdzie czytamy: "Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem,
Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego." - 20:31, BT, katolicka.
Jeśli zatem mówimy o Jezusie jako o 'Bogu', to jakimż ten Jezus jest 'Bogiem' w relacji do 'Boga bogów'; gdyż przecież Ojciec jest nie raz nazwany...
Bogiem Jezusa.
Pisząc wymownie byłoby coś w rodzaju: 'JHVH jest tym Bogiem Boga Jezusa'.
Nie jest JHVH jedynie Ojcem Jezusa, ale też BOGIEM Jezusa.
A co się tyczy 'politeizmu', to zarówno terminy hebrajskie jak i greckie nie absolutyzują znaczeniowo owych. Są one
względne i dlatego bezwzględnie to tylko sam JHVH nie może być określony jako "Bóg zależny" od jakiegoś 'innego Boga' ponad Nim.
Próby 'wyważania otwartych drzwi' poprzez post taki, jak czytamy, nie są niczym nowym; sprawy te po wielekroć były już poruszane na tym tutaj
Forum.
A owe wymyślone dialogi ze śJ; a te wtręty o 'Michale' i inne...?
No cóż - można i tak.
Stephanos, ps. EMET