pytanie do SJ

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

Hardi pisze:A wracajac do tego o czym pisalem. Gdy moja zona i tesciowie odeszli z organizacji, to po jakims czasie dowiedzieli sie, ze zostali wykluczeni. Ale oni nie odeszli bez slowa, zalatwili ta sprawe honorowo. Konsekwencja tego byla taka, ze ludzie omijali ich na ulicy, nie odpowiedali nawet na "dzien dobry". Niektorzy mieli u mojago tescia dlugi, bo moj tesc jako czlowiek dosc zamozny prowadzacy firme, nie jednemu pozyczyl pieniadze, aby nie musieli brac kredow i splacac z odsetkami, czesto na jakies rzeczy typu nowa pralka, kuchenka itd. ale oni uznali, ze skoro jest on wykluczony to nie trzeba tych dlugow oddawac. W sumie moj tesc stracil kilkanascie tyz zl. Najbardziej zabolalo gdy ich wlasny syn, odwrocil sie od nich, nie zaprosil na wesele itd. Ale za to prezent slubny w postaci mieszkania i samochowu przyjal z otwartymi rekami, w tedy ani jemu, ani jego obecnej zonie, ani jego tesciom ktorzy sa SJ to nie przeszkadzalo. Prezent od wykluczonych to tak, nie ma problemu, ale wykluczonych juz nie mozna. Gdy stracil prace w firmie w ktorej pracowal, to jak myslicie do kogo przyszedl prosic o pomoc? Moj tesc bez problmu przyjal go w swojej firmie. Teraz sprawa wyglada tak, ze moj szwagier pracuje u wykluczonego i z tym nie ma problmu, ale problem jest aby przyjsc w odwiedziny... Z reszta znam wiecej takich przykladow
Miałeś rację: "Dziwne, aby prac "brudy rodzinne" na forum publicznym."
Innym nie wolno, tylko tobie ;-)

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Nic nie rozumiesz... Dziwne, ze ktos pisze negatywne rzeczy o kosciele w ktorym niby jest. Jesli Ty bedziesz np. jechac po KZ to nie powiem ani slowa ze to dziwne, ale zdziwilbym sie gdybys jechal po organizacji. O to mi chodzi. :-)
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Panie Hardi
pan sugeruje ,że ja gdzieś napisałem ,ze należę do KZ /aktualnie/
pan raczysz mnie oczerniać
Nie bywam w kosciele zielonoświątkowym ,nigdy do niego nie wróciłem
pisałem tak jak atakował mnie pan za zmienność
Niech mi pan pokaże choć jeden post w którym piszę ,ze jestem członkiem KZ
Nie jestem od 1993 roku
pewno niemal tak długo jak pan raczysz żyć
więc co mi pan wkladasz w usta ?
Czy nie ma przy moim profilu informacji ,ze jestem w AWCF
to zrzeszenie społeczności jednościowych Jesus Only
dlaczego więc sugerujesz ,ze mam cokolwiek wspólnego z trynitarialnym KZ ?
Chyba ze pan nie widzisz różnicy między okeśleniem zielonoświątkowiec a członek KZ
Otóż drogi panie hardi nawet w Polsce są inne organizacje zielonoświątkowców nie tylko KZ
są tz prostacy Wspólnota Zielonoświątkowa jest Wspólnota Bieszczadzka są Ewangeliczni Chrześcijanie są Biblijnie Wierzący jest Zbór Apostolski w Duch Sw w Ełku
Jest UPCI z misjonarzem Roj Nicholsem
Pan chyba nie wiesz co piszesz
ja i kz paradne
nie wyciągam też zadnych brudów nie opisałem wypadku który miał miejsce na budowie a po którym mógł pastor trafic za kratki
i nie piszę co go uratowało
wiec jakie brudy wyciągam ?
Zresztą on już nie jest w KZ dokonał rozłamu i odszedł do innej denominacji ze swymi ludzmi więc jak już to wyciągnął bym brudy jego a nie kz
jego też w KZ juz nie ma

tyle
Ostatnio zmieniony 21 lis 2009, 13:20 przez Płaskowicki Rys, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

Hardi pisze:Nic nie rozumiesz... Dziwne, ze ktos pisze negatywne rzeczy o kosciele w ktorym niby jest. Jesli Ty bedziesz np. jechac po KZ to nie powiem ani slowa ze to dziwne, ale zdziwilbym sie gdybys jechal po organizacji. O to mi chodzi. :-)
Przecież Ryś nie jest już w KZ bo go wykluczyli, więc nie rozumiem o czym piszesz.
Ze swojej strony ci powiem, że ja nie jestem za wyciąganiem jakichkolwiek 'brudów' na forum publicznym, ty uważasz, że tylko o swojej organizacji nie możesz źle mówić.
Forum nie jest do 'prania' jakichkolwiek 'brudów'.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Ryszardzie nie raz pisales tak: "Ja jestem zielonoswiatkowcem". Myslalem, ze skoro tak piszesz to oznacza, jestes w KZ. Ludzie nalezacy do KZ mowia o sobie zielonoswiatkowcy i inni tez o nich tak mowia. Pierwszy raz slysze, aby o innych ludziach mowic zielonoswiatkowcy. To tak jakby na kogos kto nie jest w KK mowic katolik. Troche dziwne...

Arius, ja nie naleze do zadnej organizacji, jest zasadnicza roznica miedzy kosciolem a organizacja.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

panie hardi
jeżeli kościół nazywa się się Zjednoczony Kościół Zieloświątkowy Międzynarodowy /United Pentecostal Church Internatonal/ to jak nazwiesz jego członków ?
Jeżeli jest Wspólnota Zielonoświątkowa to kim są jej członkowie ?
posługuje się pan internetem -może pan wpisać np termin zielonoświątkowcy jedności Bożej albo Jesus Only i zobaczy pan ,że nasz odłam jest równie stary jak cały ruch
Parcham chrzcił w imię Jezusa
Sejmur ten z Asusa Str też był związany z Jesus Only przez całe życie po podziale w 1914 ze względu na chrzest w Imię Jezusa i jedność Bożą
Jestem zielonoświątkowcem identyfikującym się z tym odłamem ruchu
nie jestem trynitarianinem a to pojęcie jest w statucie KZ
ale to pan mogłeś wiedzieć gdybyś chciał
aty wolsz pisać o mnie nie prawdę bez sprawdzenia.
Być zielonoświątkowcem nie oznacza przynależności do KZ bo to jedna z wielu denominacji zielonoświątkowej -w Polsce największa ale na pewno nie jedyna
Ja jetem w Apostolic World Chrystian Felowship
stowarzyszenia autonomicznych społeczności zielonoświątkowych -jedności Bożej Jesus Only


rozumiem że nie znasz się na SJ bo do nich nie należysz ale że tak nie wiele wiesz o zielonoświątkowcach chociaż bywasz w zborze to jest smutne
W samej Legnicy mamy 4 różne odłamy zielonoświątkowców
i bracia ze Wspólnoty Zielonoświątkwej /prostacy/pewno by nie chcieli nawet z tobą rozmawiać bo jak wyglądasz tak jak na zdjęciu to by cie za zielonoświątkowca nie uznali/długie włosy i ubiór/
tyle

jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

EMET pisze:Uważam, że każdy ma szansę założyć jakąś swoją Społeczność - a jest owych co nieco [co widać chociażby po Forum naszym tutaj...] - i tam powprowadzać te wszystkie 'reformy', które mocno przedkłada ŚJ. Może to być np. idea synkretyczna, może to być np. pobłażliwość dla "odmieńców" w z[Z]borze itp.
Ponoć są też tzw. "Prawdziwi Świadkowie Jehowy". Nazw nie brak.

I wówczas będzie się można przekonać, jak to w praktyce będzie z realizacją owych przedłożeń. Raczej, uważam, będą... problemy. Najlepiej bowiem daje się rady innym i 'stojąc z boku', 'będąc w opozycji'. Jak jednak "przychodzi do rządzenia" ['co do czego'], co pokazuje też np. praktyka polityczna, to widać, jak się potem dzieje.
W związku tym Emet co napisałeś nasunęło mi się kilka pytań...
Jak uważasz
1. Czy taka nowa Społeczność może się cieszyć Bożym błogosławieństwem, a jeśli tak to od czego Boże błogosławieństwo dla tej Społeczności będzie zależało?
2. Czy nie można byłoby wprowadzić zarządzenia że tam gdzie chodzi o sprawy zasadnicze, konieczne do zbawienia, chrześcijanie mają być JEDNO, a gdzie chodzi o sprawy drugo i trzeciorzędne, które w Piśmie nie zostały przedstawione wystarczająco jasno i zrozumiale, lub tez gdzie Pismo dopuszcza różną interpretacje, pozostawić takie sprawy sumieniu każdego chrześcijanina?
3. Czy takie postawienie sprawy nie przyczyniłoby się do rzeczywistej jedności w Zborze
a nie takiej sztucznej, podyktowanej np. bojażnią przed wykluczeniem za inne poglądy?
Pytam Ciebie, ponieważ autentycznie jestem pod wrażeniem Twojej znajomości Pism
i to co piszesz jest dla mnie cenne.
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Jaros 71
W naszej jednocie staramy się wykluczane zostawić do dyspozycji pasterza/wierzymy ,że funkcję tę sprawuje Jezus przez Ducha Sw
przez ostatnie 17 lat nikogo nie wykluczyliśmy
chociaż napominaliśmy braci przyłapanych na upadku.
Modliliśmy się i niektórzy bracia podnosili się
inni zaś odchodzili sami
Niekiedy sytuacja trwała długo i wiele razy dawaliśmy szansę zwłaszcza tym co miel wpadki z alkoholem/specyfika grupy/
ale Pan podejmował decyzję sam i grupa jest w składzie jakim jest.
Ludzie religijni nie wytrzymywali zwyczajności grupy /prości ludzie z kłopotami.
Udawacze odchodzili bo nie było przed kim się popisywać -zbyt wiele problemów i trosk o które trzeba się wciąż modlić
Tak więc pojęcie wykluczania jest tam obce a przynajmniej 10 osób i tak odeszło.
Jedynie co nam się udało to brak podziałów duchowych
założenia i organizacja społeczności nigdy nie budziły oporu
pozdrawiam

jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

Płaskowicki Rys pisze:Niekiedy sytuacja trwała długo i wiele razy dawaliśmy szansę zwłaszcza tym co miel wpadki z alkoholem/specyfika grupy/
Cieszy mnie Ryś to co napisałeś
Nasz Pan jadał z celnikami i grzesznikami (w przeciwienstwie do faryzeuszy) ponieważ dawał im szansę na okazanie rzeczywistej skruchy i nawrócenia do Boga.
Kiedyś Piotr zapytał Pana ile razy ma przebaczyć jeśli winowajca prosi o przebaczenie, czy aż do siedmiu razy. Odpowiedż Chrystusa wskazywała że należy mu przebaczać zawsze jeśli o przebaczenie prosi
Oczywiście sytuacje jest inna jeśli ktoś uparcie tkwi w grzechu bez cienia skruchy. Wówczas taką osobę należy wykluczyć aby nie kalała Zboru.
Płaskowicki Rys pisze:Jedynie co nam się udało to brak podziałów duchowych
Chrześcijanin usposobiony duchowo nie będzie z drobnych różnic czynił jakieś palącej kwestii i dążył do opuszczenia Zboru, ale raczej swoją postawą wskazywał na te fundamentalne wierzenia, które sa wspólne dla całej Społeczności
Równiez pozdrawiam :-)
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Jaros 71
W naszej jednocie staramy się wykluczane zostawić do dyspozycji pasterza/wierzymy ,że funkcję tę sprawuje Jezus przez Ducha Sw


Tylko czy jest to zgodne ze słowami samego Jezusa? Albo Ducha świętego w Pismach: z takimi nawet nie jadajcie, takiego nie pozdrawiajcie?

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Płaskowicki Rys pisze:Jaros 71
W naszej jednocie staramy się wykluczane zostawić do dyspozycji pasterza/wierzymy ,że funkcję tę sprawuje Jezus przez Ducha Sw
przez ostatnie 17 lat nikogo nie wykluczyliśmy
chociaż napominaliśmy braci przyłapanych na upadku.
Modliliśmy się i niektórzy bracia podnosili się
inni zaś odchodzili sami
Niekiedy sytuacja trwała długo i wiele razy dawaliśmy szansę zwłaszcza tym co miel wpadki z alkoholem/specyfika grupy/
ale Pan podejmował decyzję sam i grupa jest w składzie jakim jest.
Ludzie religijni nie wytrzymywali zwyczajności grupy /prości ludzie z kłopotami.
Udawacze odchodzili bo nie było przed kim się popisywać -zbyt wiele problemów i trosk o które trzeba się wciąż modlić
Tak więc pojęcie wykluczania jest tam obce a przynajmniej 10 osób i tak odeszło.
Jedynie co nam się udało to brak podziałów duchowych
założenia i organizacja społeczności nigdy nie budziły oporu
pozdrawiam

EMET:
Rysiu!
Raczej, jak dostrzegam, to jądro sporu leży w tym, jak traktować 'apostatów', że tak napiszę, owych "minim" z punktu widzenia rozumienia doktrynalnego w danej Społeczności?

Zasadniczo bowiem każdy rozsądny powie, iż trudno tolerować fakt czyjegoś trwania w grzechu mimo upomnień, czyli: ktoś nie zmienia swojego nagannego postępowania moralnego, powiedzmy ogólnie.

Cały czas, jak sądzę, najwięcej oporów budzi wykluczanie "za poglądy". Jak sądzę, to raczej do Twojej Jednoty nie mogliby przynależeć ludzie o poglądach trynitarnych, nieprawdaż?
Zwłaszcza, gdyby doszli - w czasie bytności - do wniosku, że 'jednak Bóg jest kimś takim jak w Niego wierzą trynitarianie'. Można by też powiedzieć o innych jakichś tam zasadniczych u Was wierzeniach, które stanowią trzon poglądów.
Nie wierzę, iżby gdzieś panowała aż taka liberalność, żeby dany ktoś mógł na swój prywatny użytek mieć pogląd inny, aniżeli przyjęty w Społeczności, gdzie aktualnie przynależy. I czy np. mógłby swobodnie dalej być i uważać, że się czuje dobrze i inni przy nim też powinni?
Oczywiście: różnie mogą co niektórzy wartościować 'skalę' owego ' różnienia się w poglądach od 'linii oficjalnej' ', ale fakt pozostaje faktem: co zrobić z kimś, kto odstaje od linii oficjalnie przyjętego rozumienia sprawy w danej Społeczności?

Bo kwestia np. pijaństwa, cudzołóstwa - są to sprawy oczywiście wręcz trywialne.

Czy mógłbyś się, Rysiu, wypowiedzieć o kwestii "wykluczania za poglądy", powiedzmy to tak? Jak Ty uważasz, że powinno się traktować wykluczonych itp; jak Ty uważasz, Rysiu?


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Emet
nie umiem się wypowiedzieć o wykluczeniach za poglądy
Nie miałem w jednocie takich problemów
Mamy brata co czci sobotę i nie je wieprzowiny
ale mi zwłaszca to drugie nie przeszkadz bo sam staram się nie jeść mięsa a w szczególności wieprzowiny
Właściwie mamy tylko trzy punkty które są jakby doktryną -ale w nich nie ma u nas zadnej kotrowersji
1 jedność Boga - zerwanie z Niceą
2 chrzest w wodzie w imieniu Jeusa Chrystusa
3.Prowadzenie przez Ducha Sw -czyli opieranie się w argumentacji na Słowie
wg zasady pokaż mi to w Słowie
Jak dotychczas ponieważ jako jednota nie mamy systemu prezbiterjalnego i nikt z nas nie jest"wodzem " uzgadniamy stanowisko w każdej sprawie
może nam łatwiej bo jest nas mało ?
w każdym razie nikogo nie usunęliśmy za poglądy
w codziennej praktyce nie różnice pogladów są u nas największym kłopotem a problemy życiowe ludzi wychodzących z grzechów
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 22 lis 2009, 8:47 przez Płaskowicki Rys, łącznie zmieniany 1 raz.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Anastasis
stosuję się do polecenia ze Słowa
jak ktoś ma wpadkę i pije nie jem z nim i nie piję nie pozdrawiem wręcz piętnuję -ale się się za niego modlę
pozdrawiam

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Ok, Ryszardzie, rozumiem Cię.

Powiedz mi, gdzie można by się z Tobą lub z kimś z Was spotkać na żywo i porozmawiać? Macie kogoś w Krakowie?

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Niestety nie mamy
ale czasem przez Kraków jeżdżę do teściów pod Gorlicami albo do Woli Piotrowej
pozdrawiam

Zablokowany

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”