Życie wieczne

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

No dobrze. Wiemy, że trzecie niebo ocaleje.
Zniszczone zostaną dwa poprzednie, czy tylko jedno?
Nie wiem, Biblia nie mówi.
Nie wiem skąd wziąłeś wielu szatanów, ale mniejsza...
Chodziło mi o złe duchy.
Z powodu szatana spalone zostanie także niebo?
Zostanie spalone bo tak chce Bóg-Hbr 1:10-13 oraz 2 P 3:10-12 nie da się interpretować inaczej jak spalenie materialnego kosmosu. Świadczą o tym "spalone żywioły" na przykład.
Czy te "nieba" są w naszym kosmosie?
Pytam, ponieważ kosmos zginie oczywiście wraz z naszą planetą - jak twierdzisz
Nasz kosmos to jakieś niebo zapewne.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

anastasis pisze:Nie widzę związku z tymi fragmentami Pisma. "Niewidzenie" i "niesłyszenie" oznacza tam zatwardzenie serca na Boże słowo i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością przyszłą.
anastasis, no co Ty?!
Sam siebie wliczasz do "nie widzących"? ;-)
Tymczasem masz absolutną rację co do znaczenia Iz 6:9-10 i Mt 13:13-15. Sam bym nie ujął tego zwięźlej i jaśniej.
I takie samo znaczenie ma werset z 1 Ko 2:9. Zobacz jeszcze raz kontekst:
7 Ale głosimy mądrość Bożą w świętej tajemnicy, mądrość ukrytą, którą przed systemami rzeczy Bóg z góry wyznaczył ku naszej chwale.
-Uczniowie Chrystusa głoszą dobrą nowinę, która dla niektórych okazuje się "ukryta". Oczywiście, częścią tej dobrej nowiny było Boże zamierzenie co do przyszłości, niemniej wiedza na ten temat objawiona uczniom wówczas była niepełna. Natomiast ważną częścią "świętej tajemnicy" było to, co już było wówczas uczniom wiadome: mianowicie, że potomstwem (z pierwszego proroctwa Biblii Rdz 3:15) okazał się Jezus oraz że śmierć Mesjasza i jego zmartwychwstanie już zagwarantowały ludziom przyszłe błogosławieństwa. I o tym głosili, co widać z niemal całości Chrześcijańskich Pism Greckich.
8 Mądrości tej nie poznał żaden z władców tego systemu rzeczy, bo gdyby ją znali, nie zawiesiliby na palu chwalebnego Pana.
- Oto, dla kogo ta mądrość okazała się "ukryta". Nie ma tu mowy o opisach przyszłego życia w rajskich warunkach, ale o osobach, które współczesny uczniom świat ("system rzeczy") uważał za wybitne. Oni dobrej nowiny nie byli w stanie przyjąć - niejako "ujrzeć" czy "usłyszeć". Analogia do słów Izajasza i Jezusa jest oczywista.
9 Ale jak jest napisane: „Oko nie widziało i ucho nie słyszało ani się w sercu człowieka nie zrodziło, co Bóg przygotował dla tych, którzy go miłują”.
- Wiesz, jaki fragment Biblii Paweł tu cytuje i do kogo się odnosił w pierwotnym miejscu? To dla Ciebie "zadanie domowe"... ;-) , bo widzę, że lubisz "drążyć".
Oczywiście jest to kontynuacja myśli z poprzednich wersetów. A następny to potwierdza, gdzie pisarz listu przeciwstawia owym 'niewidzącym i niesłyszącym' - uczniów Jezusa, którzy rozumieją to, o czym głoszą (por. Mt 13;16 też).
10 Gdyż właśnie nam Bóg to objawił przez swego ducha, bo duch bada wszystko, nawet głębokie sprawy Boże
Nie mów, że nadal nie widzisz - obraziłbyś tym własną zdolność rozumowania.
------------
I jeszcze jedno - proszę, nie przeciwstawiaj "czytelników Strażnicy" chrześcijanom.
To niepotrzebna złośliwość.
Wiem (widzę), że sam czytasz - nie tylko Biblię, ale i sporo wytworów ludzkiej interpretacji natchnionych Ksiąg. Nie zamierzam jednak rozliczać Cię z Twoich lektur; to Twoja decyzja.
Tym bardziej nie zamierzam z nich podszydzać i proszę o wzajemność.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Co do 1 Kor 2:9 przyznaję Ci rację, co do 2 Kor 5-absolutnie nie.
I jeszcze jedno - proszę, nie przeciwstawiaj "czytelników Strażnicy" chrześcijanom.
To niepotrzebna złośliwość.
Wiem (widzę), że sam czytasz - nie tylko Biblię, ale i sporo wytworów ludzkiej interpretacji natchnionych Ksiąg. Nie zamierzam jednak rozliczać Cię z Twoich lektur; to Twoja decyzja.
Tym bardziej nie zamierzam z nich podszydzać i proszę o wzajemność.
Nie jest złośliwością z mojej strony wyrażanie moich poglądów. Myślę, że mam do nich prawo, nawet jeśli komuś się nie podobają. Ja nie zmuszam świadków Jehowy aby "przygarnęli" mnie w poczet "religii prawdziwej" bo jestem przeświadczony, że to ja w niej jestem, a nie oni. Nie ma to nic do szacunku do każdej osoby, w jakiejkolwiek by nie była religii. Mam prawo mieć własną wizję chrześcijaństwa i przeciwstawiać ją różnym wyznaniom.
Nie robię tym nikomu krzywdy.

Podobnie śJ mają prawo uważać mnie za osobą poza religią prawdziwą i także nie odczuwam tego jako obelgę czy coś niestosowanego. Potrafię zrozumieć punkt widzenia drugiej strony.

Jeśli zaś koniecznie chcesz abym nie używał takich słów, byłoby uczciwe, abyś zaczął nauczać swoją Organizację, że mówienie o sobie "religia prawdziwa" i roznoszenie ulotek typu "kres fałszywej religii bliski" [nawiązującej do wszystkich religii poza śJ] jest bardzo niestosowne i obraźliwe. No, chyba, że stosujesz podwójne standardy...Ale o to Cię nie podejrzewam. Przypominam, że inkwizycja i mordy wyznaniowe właśnie na tym się opierały-nam wolno ich zabijać, bo to dla "słusznej sprawy", im zaś nas nie. Nie żyjemy w teokracji takiego, czy innego Kościoła czy związku wyznaniowego, lecz w państwie prawnym, a jesteśmy dokładnie na forum dyskusyjnym, neutralnym wyznaniowo [przynajmniej w teorii].

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

anastasis, mam takie samo zdanie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Cóż... anastasis, a lwi pazur pokazał :-D

Naiwny and mu wtóruje choć w milionach punktów z baptystami pewnie się nie zgadza :-D

Jesli natomiast chodzi o... SJ to skwapliwie będzie przytakiwał, bo... to taki ekumenizm, który jednoczy się w walce przeciwko SJ.

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

Jeśli to Baptysta to nie mogę się z nim zgodzić? Akurat w ty co napisał mam takie samo zdanie.
Na forum możesz znaleźć takie przykłady jak ŚJ chcą się łączyć się z innymi, przeciwko katolikowi.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

anastasis pisze:Co do 1 Kor 2:9 przyznaję Ci rację,
Dziękuję! Właściwie chodziło mi jedynie o to.
Przyznam, że wiele osób cytuje ten werset w odniesieniu do przyszłego świata (niejako "machinalnie"), co sprawia, że błąd ów jest jak najbardziej zrozumiały. Jednak spokojne a wnikliwe obadanie wersetu bez trudu ujawnia jego rzeczywiste znaczenie.
-----------
Co do małego "zgrzytu", jaki - jak sądzę - nie zasługuje na więcej, niż usunięcie niedomówień, dodam to:
Chodziło mi o sugestię, że istnieje swoista "religia czytelników Strażnicy", od których różnią się chrześcijanie. Bowiem uważam się za chrześcijanina w pełnym tego słowa znaczeniu, i bynajmniej nie dlatego przede wszystkim, że czytam to czy tamto.
Może jestem nadmiernie wyczulony na powszechne pomyłki, popełniane przez osoby nie w pełni zorientowane.
Mylą oni Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy z korporacją prawną "Towarzystwo Strażnica"; mylą Ciało Kierownicze z "niewolnikiem wiernym i roztropnym", nadzieję niebiańską z wybawieniem itp. itd. W dodatku uważając się za osoby świetnie poinformowane, i wykazując impregnowanie na jakiekolwiek tłumaczenie im stanu faktycznego.
Stąd tak zareagowałem; jeśli jednak tamto było po prostu jedynie niezręcznym sformułowaniem, to oczywiście nie ma sprawy.
anastasis pisze:Mam prawo mieć własną wizję chrześcijaństwa i przeciwstawiać ją różnym wyznaniom.
Nie robię tym nikomu krzywdy.
Podobnie śJ mają prawo uważać mnie za osobą poza religią prawdziwą i także nie odczuwam tego jako obelgę czy coś niestosowanego. Potrafię zrozumieć punkt widzenia drugiej strony.
Pełna zgoda! Wierz mi, nie sposób nie dostrzec głębi tolerancji, jaką ujawniłeś tymi słowami, anastasis. Uczestnicy Forum zapewne będą o tym pamiętać, czytając dalsze Twoje post-y.
Niemniej konsekwencją szczerego, nieobłudnego traktowania własnych przekonań - zauważ - musi być postawa, którą wytykasz Świadkom.
Bowiem, -jeśli z Biblii wnioskuję, że tylko jedna religia może być prawdziwa;
-jeśli liczne cechy takiej religii, uwidocznione w Biblii, dostrzegam w zborze, którego jestem częścią, a żadnej nie widzę w innych religiach;
-jeśli jestem na podstawie tejże Biblii przeświadczony, że świadome pozostawanie poza religią prawdziwą zagraża życiu ludzi;
-jeśli Biblia jasno wyjawia mi, że nie ostrzegając drugich staję się odpowiedzialny za ich kres - to będę głosił ludziom drogę wybawienia z pełnym przekonaniem i gorliwością.

Wierz mi, czasem spotyka się w służbie kaznodziejskiej ludzi, którzy pytają z wyrzutem:"Dlaczego chodzicie i głosicie?"
Miałoby się wtedy chętkę zapytać ripostując: "Jeśli to pan/pani jest prawdziwym naśladowcą Chrystusa, to dlaczego pan/i nie głosi?!" I wtedy powstrzymuje mnie właśnie tolerancja i zrozumienie prawa drugiej osoby do własnego zdania.
Czy nie widać, że równoczesne przekonanie o konieczności naśladowania Jezusa i bliskim końcu obecnego świata oraz powstrzymywanie się od głoszenia (z którego wydaje się, czyniłbyś Świadkom zarzut) - byłoby właśnie niekonsekwencją?

Co do "podwójnych standardów" - także w pełni się z Tobą zgadzam. Stosowała je właśnie religia fałszywa, wzniecając krwawe prześladowania. Tak było za czasów pierwszych chrześcijan i w czasach współczesnych.
I podobnie, jak pierwszych chrześcijan, uczniów Jezusa nie znalazłbyś wśród tych, co nawracali ogniem i mieczem, tak i Świadków Jehowy nie znajdziesz wśród tych, co chwytają za broń przeciw komukolwiek, choćby kosztowało ich to życie.
Zastanawiam się, czy jakakolwiek inna religia mogłaby to powiedzieć o swoich wyznawcach - choćby podczas II Wojny Światowej.

Rozpisałem się nieco; widzę jednak Twoją szczerość, to i mojej mi nie szkoda... :-)
Oczywiście pisanina moja nie do końca jest off-topem, bowiem praktykowanie religii prawdziwej ma bezpośredni związek z życiem wiecznym, o którym niniejszy wątek.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Niemniej konsekwencją szczerego, nieobłudnego traktowania własnych przekonań - zauważ - musi być postawa, którą wytykasz Świadkom.
Bowiem, -jeśli z Biblii wnioskuję, że tylko jedna religia może być prawdziwa;
-jeśli liczne cechy takiej religii, uwidocznione w Biblii, dostrzegam w zborze, którego jestem częścią, a żadnej nie widzę w innych religiach;
-jeśli jestem na podstawie tejże Biblii przeświadczony, że świadome pozostawanie poza religią prawdziwą zagraża życiu ludzi;
-jeśli Biblia jasno wyjawia mi, że nie ostrzegając drugich staję się odpowiedzialny za ich kres - to będę głosił ludziom drogę wybawienia z pełnym przekonaniem i gorliwością.
Nie zrozumiałeś mnie. Ja nie wytykam świadkom Jehowy poczucia bycia jedyną prawdziwą religią. Ja wytykam pewną hipokryzję, która uwidacznia się w tym, że Wy "możecie sobie" pozwolić na bardzo agresywną propagandę "prawdziwości waszej religii i nazwaniu wszystkich innych fałszywymi religiami" PRZY JEDNOCZESNYM "świętym oburzeniu", gdy ktoś podobnie myśli o swojej religii. Spotkałem się w życiu nawet z fizyczną nienawiścią skierowaną przeciwko mnie, gdy wyraziłem jasno i wyrażnie, że mam swoją religię i nie chcę jej zmieniać [głosiciel mocno uderzył w poręcz od schodów wygłaszając swoją tezę].

Co do wojen...sam pacyfizm w sobie nie jest wartością-stosują go także poganie.Ważne są motywacje.
„Jonadabowie, którzy teraz myślą o zawarciu małżeństwa, uczynią, zdaje się lepiej, gdy poczekają parę lat, zanim ognista burza, burza Armagedonu przeminie, aby potem wejść w stosunki małżeńskie i korzystać z błogosławieństw, związanych z uczestnictwem w napełnianiu ziemi sprawiedliwymi dziećmi” („Spojrzyj faktom w oczy i poznaj jedyną drogę ucieczki” 1939 [ed. ang. 1938] s. 49; por. podobny tekst w „Nowy Dzień” Nr 61, 1939 s. 963, który zawiera słowa „kilka lat”)
Odradzanie małżeństwa motywowane bliskim Armagedonem [który nie nadszedł] chyba nie jest motywowane przez Boga [1 Tym 4:1-3]

pawelm
Posty: 965
Rejestracja: 18 lut 2008, 17:48

Post autor: pawelm »

doulos achreios pisze:Ewentualnie, jeśli nie pogwałci to praw autorskich lub wydawcy, wrzuć załącznik ze skanem artykułu.
...?
A jak to sprawdzić?

Zakładając ten temat nie chciałem aby nastąpiły tutaj wojny religijne i przepychanki na wersety. Koncepcja ŚJ jest bardzo ciekawa, ale często przez ludzi jest postrzegana jako coś nierealnego. Natomiast te artykuły w Forum ( który jeszcze można kupić) , jak i inne mogą kogoś zainspirować do nie odrzucania automatycznego a poważniejszego traktowania tej nauki.

Czy jest na forum ktoś kto się już zapoznał z tymi artykułami?

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Światy i wieki w biblii? Może to przedłożenie przybliży wyrozumienie:

http://www.godsplan-today.com/Polish/PO ... Epochs.htm
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

pawelm pisze:Zakładając ten temat nie chciałem aby nastąpiły tutaj wojny religijne i przepychanki na wersety. Koncepcja ŚJ jest bardzo ciekawa, ale często przez ludzi jest postrzegana jako coś nierealnego. Natomiast te artykuły w Forum ( który jeszcze można kupić) , jak i inne mogą kogoś zainspirować do nie odrzucania automatycznego a poważniejszego traktowania tej nauki.
Wybacz, jeślim się przyczynił do sporu, usiłując tłumaczyć.
Ponieważ nie sposób oczekiwać, że dyskusja rozwinie się na kanwie artykułu, którego się nie czytało, muszę czekać, aż pojawi się link, jak ma to miejsce w przypadku innych omawianych artykułów. W przeciwnym wypadku wszyscy chętni do wypowiedzi musieliby popędzić do kiosków w poszukiwaniu owego nr-u pisma; co raczej nie nastąpi.
Co do myśli, że biblijne ujęcia różnych kwestii są z naukowego punktu widzenia sensowne: rzecz wydaje się oczywista. Dotyczy to także kwestii życia wiecznego ludzi na Ziemi.
Kto wierzy w Bożą inspirację Biblii, jak również w fakt powstania Ziemi i życia na niej (wraz z człowiekiem) w wyniku stwarzania - musi uznawać harmonijne współgranie głosu Pisma i głosu badającej dzieło stwórcze nauki.
Nie może być dysonansu między informacjami płynącymi przez dwa kanały, lecz z tego samego źródła.
Dysonans taki powstaje wtedy, gdy wypacza się sens nauki biblijnej (np. przenosi życie wieczne z Ziemi do nieba).
Albo też uprawia się nierzetelną, zideologizowaną naukę (jak ewolucjonizm).
Więcej na temat naukowych dowodów celowego zaprojektowania Ziemi -TUTAJ.
Na temat, czego dowodzi nasze pragnienie życia, jak również korekta powszechnych, a mylnych wyobrażeń o niekończącym się życiu człowieka -TUTAJ.
Na temat biblijnych podstaw uznawania Ziemi za dom ludzkości na wieczność -TUTAJ.
Pozdrawiam!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

tessa

Post autor: tessa »

Cytat:
Gdyby ziemia miała przeminąc to kłastwem byłyby te wypowiedzi:

Koh 1:4 Bw „Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, ale ziemia trwa na wieki.”

Iz 45:18 NS "Bo tak powiedział Jehowa, Stwórca niebios, On, prawdziwy Bóg, Ten, który ukształtował ziemię i który ją uczynił, który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej po prostu na nic, który ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: "Jam Jest Jehowa i nie ma nikogo innego.""



Oczywiście, że nie są te wypowiedzi kłamstwem. Ziemia już trwa wieki i już jest od wieków zamieszkana-Biblia mówi prawdę.

Przyjęłaś rozumienie "wieki" w stosunku do ziemi w znaczeniu absolutnym, lecz Biblia bardzo często używa słowa "na wieki" w sensie "bardzo długi odcinek czasu". I w takim znaczeniu "na wieki" odnoszą się do ziemii. Już Izajasz prorokował, że ziemia rozleci się w bryły i zachwieję [Iz 24: 18-20] Świetnie koresponduje to ze słowami nowotestamentowych pisarzy, że dosłowna ziemia [a także niebo] przeminą.

Bardzo doceniam Twoją biblijną wiedzę odnośnie tego, że ziemia i niebo często oznaczają osoby/ludy/władze. Lecz Pismo jasno mówi, że także literalna ziemia i niebo przeminą.

Nie da się inaczej interpretować Hbr 1:10-12, jak tylko dosłowne przeminięcie ziemi.
W liście Piotra czytamy:

2P 3:6 BT "i przez nią ówczesny świat zaginął wodą zatopiony."

Czy to był koniec tamtego przedpotopowego świata? Owszem,ale nie koniec planety ziemia oraz nie koniec ludzkości.Jezus powołał się na tamte wydarzenia z dni Noego ,aby nam uzmysłowic co tak naprawdę się stanie.

Powiedział:
Mt 24:21-22 BT „Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.(22) Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.”


Czy według słów Jezusa ktoś ocaleje w wielkim ucisku? Tak jak ocaleli Noe z rodziną?

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Mamy opis Piotra że żywioły w ogniu stopnieją, podobnie ma się stać z ziemią. Izajasz prorokował o rozpadnięciu się ziemi.

Bardzo ciekawe jest, że Biblia mówi o ziemi, że "nigdy się nie zachwieję", po czym już Izajasz mówi, że zatoczy się, a w NT Paweł mówi, że Bóg wstrząśnie niebem i ziemią.

Wnioski, jak dla mnie, są oczywiste. Ziemia jest na wieki i nic ją nie zachwieję-w sensie: nic nie jest poddane ślepemu przypadkowi czy losowi. Ale Bóg, jeśli zechce, może ją zachwiać i unicestwić.

Czemu miałby to robić? Bo jest przeklęta [Rdz 5:29]. Czy nic nas już dobrego nie czeka? Owszem, czeka. Piotr mówi, że nastanie nowa ziemia i nowe niebo. Stanie się to jednak po zniszczeniu obecnych. Paweł mówi, że tylko to, co niewidzialne jest wieczne. Jezus mówi,że będziemy podobni aniołom i nie będziemy się żenić. Ja nie widzę w Piśmie raju śJ, widzę nową rzeczywistość, która jest przepełniona Bogiem [bo będzie wszystkim we wszystkich]. Nie widzę, aby taki zaszczyt dotknął Adama. Widzę nowe społeczeństwo-od Chrystusa, nowego człowieka.

tessa

Post autor: tessa »

Mamy opis Piotra że żywioły w ogniu stopnieją, podobnie ma się stać z ziemią. Izajasz prorokował o rozpadnięciu się ziemi.
Czyli mamy sprzecznośc.Piotr zapowiada ogień a Izajasz rozpadnięcie się ziemi-jeśli to interpretowac dosłownie.
Wnioski, jak dla mnie, są oczywiste. Ziemia jest na wieki i nic ją nie zachwieję-w sensie: nic nie jest poddane ślepemu przypadkowi czy losowi. Ale Bóg, jeśli zechce, może ją zachwiać i unicestwić.
Więc podaj werset ,który nam mówi ,że Bóg chce unicestwic swoje doskonałe dzieło. ;-)


Czemu miałby to robić? Bo jest przeklęta [Rdz 5:29]. Czy nic nas już dobrego nie czeka? Owszem, czeka. Piotr mówi, że nastanie nowa ziemia i nowe niebo. Stanie się to jednak po zniszczeniu obecnych. Paweł mówi, że tylko to, co niewidzialne jest wieczne. Jezus mówi,że będziemy podobni aniołom i nie będziemy się żenić. Ja nie widzę w Piśmie raju śJ, widzę nową rzeczywistość, która jest przepełniona Bogiem [bo będzie wszystkim we wszystkich]. Nie widzę, aby taki zaszczyt dotknął Adama. Widzę nowe społeczeństwo-od Chrystusa, nowego człowieka.
Rdz 3:17 BT "Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia."

Czy dzisiaj ziemia porasta chwastami i cierniami?


cytat:
"Potomkowie Adama wyraźnie odczuwali skutki przeklęcia ziemi, do których należało zmaganie się z cierniami i ostami (Rdz 3:17, 18), gdyż Lamech, ojciec Noego, wspomniał o ‛bólu rąk z powodu ziemi, którą Jehowa przeklął’ (Rdz 5:29). Po potopie Jehowa pobłogosławił Noego z synami i oznajmił, że mają napełnić ziemię (Rdz 9:1). Przekleństwo ciążące na ziemi najwyraźniej zostało zdjęte (Rdz 13:10). "
Potem Bóg nawet błogosławił swemu ludowi urodzajami.

Iz 30:23 NS "On zaś da deszcz dla nasienia, którym obsiewasz ziemię, a jako plon ziemi chleb pożywny, z oliwą, Twoje stada będą się paść w owym dniu na rozległym pastwisku."

„Pustkowie i bezwodna okolica będą się wielce radować, a pustynna równina będzie się weselić i zakwitnie jak szafran. Doprawdy, zakwitnie i rozraduje się radością i wesołym wołaniem. Dana jej będzie chwała Libanu, wspaniałość Karmelu i Szaronu. Ujrzą oni chwałę Jehowy, wspaniałość naszego Boga” (Izajasza 35:1, 2).

pawelm
Posty: 965
Rejestracja: 18 lut 2008, 17:48

Post autor: pawelm »

Ja tylko dodam że jak Jozue powiedział Słońce stań to znaczy jednoznacznie, że Kopernik kłamie....czy tak?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”