Dla Hardiego, niechlubny RF jest autorytetem, dlatego że jawnie atakuje organizację ŚJ. Dlatego przyjmuje bez żadnej weryfikacji wszystko co on powie.Bobo pisze:Na pewno tak chciałby abyś myślał. Dobrze wiesz, że...sprawy te przerastają Twoją weryfikowalność bardziej niż moją.Hardi pisze:Rajmond Franz to przeciesz czlowiek, ktory przez 9 lat byl w ciele kierowniczym i wie lepiej od Ciebie i wielu innych jak sprawy wygladaly...
Poruszasz sprawę autorytetów. Czy RF jest dla ciebie takowym? Czy dla mnie też takim powinien być?
Myślę, że dla ciebie RF jest... żadnym autorytetem w sprawach wiary. Po prostu powtarzasz za nim. Nawet z jego poglądami nie polemizujesz. Uznając je... pewnie nie mógłbyś być w KZ
Widzisz... dla mnie RF też autorytetem nie jest. Nawet jak kiedyś w CK istniał to... swojej wiary nie opierałem na człowieku. I dobrze, gdyż czasami człowiek (RF) potrafi zawieść.
Więc proszę mi nie wskazywać RF czy jakiegokolwiek człowieka jako autorytet, gdyż nawet gdybym na jakimś człowieku się oparł to... chyba jasne, że RF się nie sprawdził.
Dawaj Strażnice a Rajmundem niech się zajmują inni, jeśli muszą, gdyż do tego też nie zachęcam.
A zakładanie tematów tutaj nie wynika z jakiejkolwiek ciekawości (szczerej oczywiście), lecz raczej z kolejnych usiłowań zniesławiania.
Ale odpowiem Hardiemu, przynajmniej po części.
Od początku dla ŚJ niedozwolona była nieczystość.
Do nieczystości należy chwilowe, zamierzone dotykanie narządów płciowych bądź piersi (1 Tesaloniczan 4:7,8; 1 Tymoteusza 5:1,2).
Taka pomniejsza nieczystość nie wymaga podjęcia żadnych radykalnych kroków. Z osobą, która się tego dopuściła rozmawia jeden lub dwóch starszych, udzielają stanowczej rady, ostrzegają przed możliwymi konsekwencjami takiego postępowania i pomagają tej osobie.
Jeśli się ona nie skoryguje, takie postępki mogą się nasilać i przez częste ponawianie doprowadzić do wyuzdania.
Wyuzdanie to skandaliczne, rażące lekceważenie moralnych mierników Jehowy - Galatów 5:19, Strażnica lipiec 1984, s. 28.
W zakres tego wchodzi rozmyślne praktykowanie narządów płciowych lub pieszczenia piersi. Charakter, okoliczności i rzeczywisty rozmiar występku może wskazywać na wyuzdanie, które wymaga podjęcia pewnych kroków przez nadzorców zboru. Dlaczego? Ponieważ takie praktyki łatwo prowadzą do por-nei'a.
I takie światło jest od dawna, mowa o tym jest m.in w Strażnicy z 1974 (maj, ss. 22-24) oraz np. w kilku z 1984 roku czy 1975.