Kto był pierwszym prezesem korporacji Towarzystwa w Detroit?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
- ShadowLady86
- Posty: 4435
- Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11
Obserwatorze, większość tego offtopu zrobiłeś Ty sam dyskutując z ludźmi, których rzekomo masz w ignorowanych. Temat zostaje taki jaki jest, jak naprawdę zrobi offtop, to "posprzątam".
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]
[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]
[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
W różnych denominacjach bywają tacy,którzy są zainteresowani historią własnych "towarzystw". Nie ma wyjątków.
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Jachu ja pewne rzeczy chcę uporządkować chronologicznie.Jachu pisze:W różnych denominacjach bywają tacy,którzy są zainteresowani historią własnych "towarzystw". Nie ma wyjątków.
To taka mrówcza praca, jak historyka. Jeśli w książce Zmienne nauki Świadków Jehowy ustaliliśmy i ustawiliśmy zmieniające się nauki, to można też choć polską historię opisać.
J. Grzesik zrobił to bardzo obszernie, ale wymieszał tam wszystko. Ja chcę to zrobić skrótowo w art. pt. Jak J. F. Rutherford z „woli Pana” likwidował polską korporację Towarzystwa Strażnica w Detroit
I ten okres 1919-1922 najbardziej mnie interesuje oraz późniejsze losy członków zarządu tej korporacji.
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Ale przecież już wszyscy zainteresowani wiedzą, że SJ mają zmienne nauki. Naprawdę wszyscy.
Przecież oczywiste jest, że SJ kiedyś nauczali inaczej, a teraz twierdzą co innego, mówiąc że tamte nauki nie były prawidłowe.
Pora zając się teraz tymi, którzy też mają zmienne nauki, ale twierdzą, że nigdy nie nauczali inaczej.
Albo nauczali, a teraz twierdzą że tamte nauki nie reprezentowały Firmy, tylko prywatne poglądy prelegentów, mimo że prelegenci posługiwali się nazwą Firmy, a Firma wówczas nie protestowała
Dotyczy to - przykładowo - KrK. No
Przecież oczywiste jest, że SJ kiedyś nauczali inaczej, a teraz twierdzą co innego, mówiąc że tamte nauki nie były prawidłowe.
Pora zając się teraz tymi, którzy też mają zmienne nauki, ale twierdzą, że nigdy nie nauczali inaczej.
Albo nauczali, a teraz twierdzą że tamte nauki nie reprezentowały Firmy, tylko prywatne poglądy prelegentów, mimo że prelegenci posługiwali się nazwą Firmy, a Firma wówczas nie protestowała
Dotyczy to - przykładowo - KrK. No
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Po śmierci C. T. Russella wybrali Piersona do składu siedmiu, jak podaje podręcznik ŚJ:
*** jv rozdz. 6 s. 65 ***
Dwa dni po śmierci Russella na posiedzeniu zarządu Towarzystwa wybrano więc na jego członka A. N. Piersona. A oto siedmiu członków ówczesnego zarządu: A. I. Ritchie, W. E. Van Amburgh, H. C. Rockwell, J. D. Wright, I. F. Hoskins, A. N. Pierson i J. F. Rutherford.
Ritchie (wiceprezes za czasów Russella) z czasem opuścił Towarzystwo Strażnica (patrz Straż Nr 2, 1928 s. 32) i odwiedził nawet konwencję niezależnych badaczy Pisma Świętego.
http://wydawnictwostraz.org/images/stor ... 928_02.pdf
Coś temu Rutherfordowi nawet Amerykanie uciekali, nie tylko Polacy.
*** jv rozdz. 6 s. 65 ***
Dwa dni po śmierci Russella na posiedzeniu zarządu Towarzystwa wybrano więc na jego członka A. N. Piersona. A oto siedmiu członków ówczesnego zarządu: A. I. Ritchie, W. E. Van Amburgh, H. C. Rockwell, J. D. Wright, I. F. Hoskins, A. N. Pierson i J. F. Rutherford.
Ritchie (wiceprezes za czasów Russella) z czasem opuścił Towarzystwo Strażnica (patrz Straż Nr 2, 1928 s. 32) i odwiedził nawet konwencję niezależnych badaczy Pisma Świętego.
http://wydawnictwostraz.org/images/stor ... 928_02.pdf
Coś temu Rutherfordowi nawet Amerykanie uciekali, nie tylko Polacy.
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?
M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.
Rutherford pisał o nim:
„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).
Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:
„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).
Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:
„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).
M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:
„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).
Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.
Rutherford pisał o nim:
„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).
Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:
„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).
Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:
„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).
M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:
„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).
Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
- Krystian
- Posty: 5073
- Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31
Sądzisz, że jakiś ŚJ się do tego odniesieObserwator pisze:Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?
M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.
Rutherford pisał o nim:
„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).
Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:
„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).
Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:
„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).
M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:
„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).
Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
- Wnikliwy
- Posty: 3204
- Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51
Tylko po co?Krystian pisze:Sądzisz, że jakiś ŚJ się do tego odniesieObserwator pisze:Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?
M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.
Rutherford pisał o nim:
„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).
Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:
„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).
Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:
„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).
M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:
„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).
Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
- Krystian
- Posty: 5073
- Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31
Kiedyś czytałem, być może Twój post.Obserwator pisze:Nie musi się odnosić, ja piszę artykuł o historii ich prezesów, a przy okazji kawałki dla potomnych wrzucam i tu.![]()
Może kogoś kiedyś to zainteresuje to będzie miał źródła. Ja się naszperam ale i satysfakcję mam z poszukiwań.
Strażnica podobno napisała, ze Pan Jezus, też przez krótki czas zasiadał w CK.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
