Subtelne manipulacje - Donoszenie Starszym

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:Kiepsko pojmujesz. Nie cytujesz kolejnych zdań:
Zarzucasz mi że nie cytuję kolejnych zdań natomiast w odniesieniu do mojego postu robisz to co zarzucasz mi
Przytoczyłem przykład Marii, na czym polegało miłosierdzie Józefa, że poszedłby do starszych? Albo żeby dał czas Marii żeby sama się zgłosiła?

Masz Bobo cały kontekst zobacz i powiedz mi kto kiepsko pojmuje Ty czy ja?

Może postanowisz pójść bezpośrednio do starszych. Nie ma w tym nic złego. Zwykle jednak warto okazać miłosierdzie domniemanemu sprawcy i najpierw porozmawiać osobiście z nim. Może w rzeczywistości jest inaczej, niż nam się wydawało. Albo starsi już się tym zajmują. Spokojnie omów sprawę z daną osobą. Jeżeli uznasz, że twe podejrzenia są uzasadnione, zachęć ją, by zwróciła się o pomoc do starszych, i wyjaśnij, dlaczego takie działanie świadczy o mądrości. Nie rozmawiaj na ten temat z drugimi, gdyż byłoby to plotkowaniem.

Jeżeli osoba ta nie zgłosi się do starszych w rozsądnym czasie, powinieneś sam ich o tym poinformować. Wówczas porozmawia z nią jeden lub dwóch z ich grona. Starsi muszą `wyśledzić, zbadać i dowiedzieć się dokładnie’, czy rzeczywiście popełniono grzech. Jeśli tak, to zajmą się sprawą zgodnie z wytycznymi biblijnymi


Przytaczasz zdanie z kolejnego akapitu i łączysz z trzecim zdaniem pierwszego?

Może postanowisz pójść bezpośrednio do starszych.
Nie ma w tym nic złego.
Zwykle jednak warto okazać miłosierdzie domniemanemu sprawcy i najpierw porozmawiać osobiście z nim.

Teraz moje zdanie które zacytowałeś
Jeżeli idziesz najpierw do starszych... nie okazujesz miłosierdzia... hmm... kiepsko to wygląda w zestawieniu z naukami Jezusa
A teraz Twoje wyjaśnienie że źle pojmuję bo:

Miłosierdzie polega na tym, że zachęcisz podejrzanego o grzech, aby SAM poszedł do starszych a nie, żebyś ty w cztery oczy załatwił z nim sprawę grzechu. Jeśli tego nie zrobi, to i tak uprzedzisz go, ze to im powiesz. Uczciwe postawienie sprawy.
Ja nie mówiłem na czym polega miłosierdzie, tylko na czym polega jego brak.
Bobo pisze:Np. dziewczyna pada ofiarą molestowania seksualnego. Chyba lepiej, aby to nie ona osobiście potem z nim rozmawiała o jego grzechu, prawda? A może powinna go odwiedzić sam na sam? ;-)
Twój przykład jest oderwany od tych akapitów, z nich wyraźnie wynika, że nie chodzi o tego typu sprawę...
Może w rzeczywistości jest inaczej, niż nam się wydawało.
A poza tym jeśli nie ma ona świadków to i tak nie ma po co iść do starszych, bo oni i tak nic nie zrobią jeśli winowajca pójdzie w zaparcie.
Bobo pisze:Kolejna próba psychomanipulacji. DOMNIEMANEGO GRZESZNIKA pomyliłeś z POTENCJALNYM GRZESZNIKIEM.
To chyba z Twojej strony skoro pomyłkę mylisz z psychomanipulacją.
Poza tym nie jest to taka pomyłka - patrz poniższy przykład z książki "Paście"
Bobo pisze:Czasem zarzut jest poszlakowy a po sprawdzeniu przez starszych okazuje się, że do grzechu nie doszło
A poniżej dowód że możesz zostać wykluczony właśnie na podstawie poszlak
Paście Trzodę Bożą s 62?

Podano tam przykład męża spędzającego noc z sekretarką, a żona z kuzynem go śledzą i obserwują dom sekretarki. Mąż wchodzi tam wieczorem i wychodzi rano. Żona z kuzynem donosi o tym starszym. A on przyznaje że był sam na sam z sekretarką ale do niczego nie doszło, co robią starsi? Powołują komitet sądowniczy, bo mają wyraźne poszlaki*, że była rozpusta a nawet rozpasanie
Facet nie ma szans - jest winny nawet jeśli faktycznie do niczego nie doszło. Podejrzewam że jeśli się przyznaje to jest oskarżony o rozpustę, a jeśli nie, to o rozpustę i rozpasanie, które w wyżej wspomnianej książce jest definiowane m.in jako bezczelna, jawnie lekceważąca postawa winowajcy (Paście s 60). Przyznajesz się - jesteś rozpustnikiem, nie przyznajesz się? - Przejawiasz bezczelną postawę. Tak czy siak starsi wiedzą lepiej co Ty z tą sekretarką robiłeś nawet jeśli Tobie wydaje się, że całą noc sprawdzaliście sprawozdania finansowe firmy.
Ten przykład pokazuje patologię komitetów sądowniczych... Zresztą całej tej organizacji. Bo przecież żona mogła namówić kuzyna na to żeby pomógł jej uzyskać rozwód biblijny... A jeszcze lepiej w drugą stronę, gdy facet jest starszym zboru i wie jak działają te mechanizmy.
Bobo pisze:(historia nieprawdziwa, zaznaczam!)
Czyli widzisz mam rację nie wpadłeś i nie zostałeś zmiażdżony i zgruchotany.

Bobo pisze:Byłem dwa razy wykluczony. Raz niesprawiedliwie. Starsi zboru rozwalili mi rodzinę a moje własne dzieci odwróciły się ode mnie. Ledno chodzę na zebrania, ale nie chcę pomocy ze strony starszych, bo nie chcą mi pomóc tylko skopać
Bobo Jak przeżyjesz naprawdę to co opisałeś tu, to zobaczysz i przekonasz się czy będziesz mógł opisać, to co opisałeś tu
Bobo pisze: Ale mimo wszystko wciąż jestem ŚJ, głoszę, zgłaszam się na zebraniach i pomimo człowieczego niewolnika służę Jehowie razem z jego organizacją. Lepszego stylu życia mimo wszytko nie znalazłem.
Bobo pisze:Tak piszą tylko ci, którym gniew, zemsta czy gorzkie żale zaślepiły zdolność myślenia.
Ileż ja Ci już razy pisałem, że nie kieruje mną gniew, zemsta, czy gorzkie żale. Co najmniej już raz pisałem, że odszedłem mentalnie od organizacji kiedy właściwie byłem już z nią pogodzony, kiedy chciałem wrócić i kiedy zauważyłem manipulacje, kiedy mój już dojrzały umysł dorosłego człowieka postanowił zrewidować ponownie podstawy nauk ŚJ i nie pozwolił przyjąć ponownie kłamliwych argumentów, którymi organizacja zwiodła mój umysł gdy miałem 15-16 lat.
A dlaczego tak napisałeś: Tak piszą tylko ci...? Bo taką propagandę szerzy ta organizacja, Tak Ci kazali myśleć. A dlaczego nie wierzysz mi? Bo ta organizacja przedstawia mnie jako, nieszczerego kłamliwego pomocnika w szatańskiej kuchni.
Bobo pisze: Lepszego stylu życia mimo wszytko nie znalazłem.
A dlaczego miałbyś znaleźć? Skoro nie szukasz? A dlaczego miałbyś szukać, skoro powiedziano Ci że to jest najlepszy i lepszego nie znajdziesz, więc nie masz co szukać? W Korei Północnej też niektórzy myślą, że żyją w najlepszym kraju na Ziemi.
Tak piszą tylko ci, którym gniew, zemsta czy gorzkie żale zaślepiły zdolność myślenia
Więc to zdanie napiszę jeszcze raz tylko bliższe prawdy
Tak piszą przeważnie ci, którym organizacja tak zdzieliła przez łeb, że spadły im z oczu te cudowne różowe okulary, które zaślepiały im zdolność trzeźwego patrzenia.

----------
* Dosłowny cytat:
Sytuacja taka daje starszym podstawę do powołania komitetu sądowniczego, gdyż wyraźne poszlaki wskazują na popełnienie porneia i w grę może też wchodzić rozpasanie

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Twój przykład jest oderwany od tych akapitów, z nich wyraźnie wynika, że nie chodzi o tego typu sprawę...
Rzecz w tym, że artykuł nie opisuje o jaką sprawę może chodzić, tylko podaje ogólne zasady. Więc dlaczego twierdzisz, że nie o taką może w praktyce chodzić? Kluczowe słowo brzmi:
"ZWYKLE jednak warto..."
Zwykle to zwykle. Wyjątkowo może być inaczej.
Zresztą bez względu na to, czy osobiście porozmawiasz z podejrzanym, sprawa i tak ma trafić do starszych.
parasin pisze:A poza tym jeśli nie ma ona świadków to i tak nie ma po co iść do starszych, bo oni i tak nic nie zrobią jeśli winowajca pójdzie w zaparcie.
Kręcisz, przecież to ona, ta osoba jest świadkiem. Zresztą znów bawisz się w osobę oceniającą i decydującą. Skąd wiesz, że starsi nie wiedzą o innych podobnych sprawach? Ty widziałeś tylko jedno wydarzenie. Starsi mogą wiedzieć o innych podobnych czynach, mają już drugiego świadka o czym ty nie wiesz.
Po drugie... nie muszą być świadkowie, jeśli następuje przyznanie się. Dlaczego zakładasz, że winny na pewno pójdzie w zaparte? Wiele krzywdy byś wyrządził takim podejściem ;-)
parasin pisze:A poniżej dowód że możesz zostać wykluczony właśnie na podstawie poszlak
Zmieniasz temat. Nie twierdzę, że na podstawie poszlak nie można czegoś udowodnić, jednak czasem poszlaka nie zostaje udowodniona i taką sprawę się zostawia. Koniecznie chcesz wywołać wrażenie, że ŚJ to jacyś chorzy ludzie?
A wracając do tematu, nie potwierdza to twojego jakiegoś obserwowania 'domniemanego' grzesznika. Tworzysz jakieś procedury nierealistyczne, które chcesz, aby budziły wstręt u postronnych czytelników, a przecież tak samo są wstrętne dla ŚJ. Po co tak tworzysz? Wiadomo.
parasin pisze:Czyli widzisz mam rację nie wpadłeś i nie zostałeś zmiażdżony i zgruchotany.
Bo mylnie zakładasz, że zgruchotanie musi się zakończyć jak w twoim przypadku. Powinienem zgorzknieć i warczeć na ŚJ. A tu tego nie masz. To cię gnębi, ze nie zachowuję się tak jak Ty?
parasin pisze:Bobo Jak przeżyjesz naprawdę to co opisałeś tu, to zobaczysz i przekonasz się czy będziesz mógł opisać, to co opisałeś tu
I znów to samo :roll:
Znam setki braci po wielu trudnych przejściach... i wciąż są SJ, bo wiedzą jak sobie pewne rzeczy wyjaśnić. Nawet byś nie poznał, że mają w swoim życiorysie aż takie historie. Nie rób norm i nie porównuj. NIC to nie da.
parasin pisze:Ileż ja Ci już razy pisałem, że nie kieruje mną gniew, zemsta, czy gorzkie żale.
Wiem, że bronisz się przed taką opinią, ale, niestety co innego zapewniasz a co innego robisz. Typowe zachowanie dla ludzi rozżalonych. Jad, jad, jad...
parasin pisze:Bo ta organizacja przedstawia mnie jako, nieszczerego kłamliwego pomocnika w szatańskiej kuchni.
Błąd, ja czytam ciebie na forum io to wystarczy, żeby dość dobrze ocenić, żeś sfrustrowany były ŚJ nastawiony na jeden cel. Pisać źle o ŚJ. Ba! Nawet piszesz rzeczy nieprawdziwe.
Czy trzeba być ŚJ by to zauważyć? Nawet nie wiesz jak to wyraźnie widać.
parasin pisze:A dlaczego miałbyś znaleźć? Skoro nie szukasz?
Skąd wiesz, że nie szukałem?
Oszołomstwu mówię NIE!

ZAMOS
Posty: 2161
Rejestracja: 19 paź 2012, 10:26
Lokalizacja: Wieś pod Warszawą

Post autor: ZAMOS »

Bobo pisze:Skąd wiesz, że nie szukałem?
To łatwe do zrozumienia, ponieważ zwykle jak ktoś metodycznie szuka to znajduje. W tym wypadku znaleźć jest lepsze wyznanie niezwykle łatwo, ponieważ w Polsce prawie każde jest lepsze. Dyskutowałbym z małym przekonaniem tylko o islamie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ZAMOS pisze:To łatwe do zrozumienia
Obawiam się, czytając twoje podejście i podstawy do twojego światopoglądu, że... niewiele możesz prawdy w tym zagadnieniu przekazać :-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:Rzecz w tym, że artykuł nie opisuje o jaką sprawę może chodzić, tylko podaje ogólne zasady. Więc dlaczego twierdzisz, że nie o taką może w praktyce chodzić? Kluczowe słowo brzmi:
"ZWYKLE jednak warto..."
Zwykle to zwykle. Wyjątkowo może być inaczej.
Zresztą bez względu na to, czy osobiście porozmawiasz z podejrzanym, sprawa i tak ma trafić do starszych.
Sprytnie Bobo, zapomniałeś, że zacytowałem fragment z którego to wynika i zgubiłeś kontekst swojego poprzedniego postu do którego moja wypowiedź się odnosiła i wydaje Ci się że zrobiłeś ze mnie durnia. Ale każdy czytelnik czytający całość tego wątku, którego umysł nie jest splątany Strażnicą nie da się nabrać na te WTS-owe sztuczki, które cały czas tu stosujesz
.
Bobo pisze:Kręcisz, przecież to ona, ta osoba jest świadkiem. Zresztą znów bawisz się w osobę oceniającą i decydującą. Skąd wiesz, że starsi nie wiedzą o innych podobnych sprawach? Ty widziałeś tylko jedno wydarzenie. Starsi mogą wiedzieć o innych podobnych czynach, mają już drugiego świadka o czym ty nie wiesz.
Po drugie... nie muszą być świadkowie, jeśli następuje przyznanie się. Dlaczego zakładasz, że winny na pewno pójdzie w zaparte? Wiele krzywdy byś wyrządził takim podejściem ;-)
Tak Bobo wszyscy kręcą tylko nie Ciało Kierownicze. Obudź się wreszcie. I zobacz że wcale nie kręcę tylko podaję ciemniejszy scenariusz sytuacji przy której Ty zakładasz Happy End, bo przecież każdy molestator i gwałciciel przyzna się do winy przed starszymi, a oni przecież wszystko wiedzą.
Bobo pisze:Zmieniasz temat. Nie twierdzę, że na podstawie poszlak nie można czegoś udowodnić, jednak czasem poszlaka nie zostaje udowodniona i taką sprawę się zostawia. Koniecznie chcesz wywołać wrażenie, że ŚJ to jacyś chorzy ludzie?
A wracając do tematu, nie potwierdza to twojego jakiegoś obserwowania 'domniemanego' grzesznika. Tworzysz jakieś procedury nierealistyczne, które chcesz, aby budziły wstręt u postronnych czytelników, a przecież tak samo są wstrętne dla ŚJ. Po co tak tworzysz? Wiadomo.
Nie zmieniam Trzymam się go cały czas. Pokazałem że na podstawie doniesienia i poszlak można kogoś wykluczyć, zapoznaj się z odpowiednimi fragmentami książki "Paście"
I zarzucasz mi że to ja tworzę nierealistyczne procedury.... ale mnie rozbroiłeś - te procedury pochodzą z książki dla starszych zboru zresztą ściśle tajnej. Ciekawe dlaczego jest ona taka tajna? Może właśnie z tego powodu, o którym wspomniałeś? Nie chcą, by szeregowi ŚJ poznali te wstrętne i niesprawiedliwe wytyczne? Co niektórym mogłoby to dać do myślenia.
Bobo pisze:Bo mylnie zakładasz, że zgruchotanie musi się zakończyć jak w twoim przypadku. Powinienem zgorzknieć i warczeć na ŚJ. A tu tego nie masz. To cię gnębi, ze nie zachowuję się tak jak Ty?
Rzeczywiście nie mam racji. Zapomniałem o rzeczywistej skali manipulacji i propagandy ze strony CK i jej przemożnego wpływu na psychikę. Po której nawet ostre "zmielenie" nie jest w stanie wyrwać niektórych. To zresztą ma związek z poczuciem winy wpieranym w członków, mając te poczucie winy nie jesteś w stanie się z tego wyrwać, bo cały czas szukasz winy w sobie. Stąd ci ludzie dalej zostają w organizacji. Bo nie potrafią trzeźwo myśleć.
Bobo pisze:Wiem, że bronisz się przed taką opinią, ale, niestety co innego zapewniasz a co innego robisz. Typowe zachowanie dla ludzi rozżalonych. Jad, jad, jad...
Nie bronię się, mówię jak jest i jak było, to Ty pokazujesz ze zamiast uznać ten prosty fakt, kierujesz się tym co kłamliwie mówi o takich jak ja, twoja organizacja. Twierdzisz że mówisz tak na podstawie czytania moich postów ale zaatakowałeś mnie już na początku zanim jeszcze się rozpędziłeś z czytaniem. Mam przytoczyć posty w których moderacja się do Ciebie przyczepiła o to? Oszukujesz sam siebie, że to Twoja osobista opinia. Wystarczy porównać odpowiednie materiały z literatury i z przemówień o odstępcach z Twoimi wypowiedziami. Mam przytoczyć?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Sprytnie Bobo, zapomniałeś, że zacytowałem fragment z którego to wynika i zgubiłeś kontekst swojego poprzedniego postu do którego moja wypowiedź się odnosiła i wydaje Ci się że zrobiłeś ze mnie durnia. Ale każdy czytelnik czytający całość tego wątku, którego umysł nie jest splątany Strażnicą nie da się nabrać na te WTS-owe sztuczki, które cały czas tu stosujesz
Chyba już dochodzimy do ściany, co?
parasin pisze:Tak Bobo wszyscy kręcą tylko nie Ciało Kierownicze. Obudź się wreszcie. I zobacz że wcale nie kręcę tylko podaję ciemniejszy scenariusz sytuacji przy której Ty zakładasz Happy End, bo przecież każdy molestator i gwałciciel przyzna się do winy przed starszymi, a oni przecież wszystko wiedzą.
Używaj argumentów w nie histeryzuj, jak tu.
parasin pisze:Nie zmieniam Trzymam się go cały czas. Pokazałem że na podstawie doniesienia i poszlak można kogoś wykluczyć, zapoznaj się z odpowiednimi fragmentami książki "Paście"
I zarzucasz mi że to ja tworzę nierealistyczne procedury.... ale mnie rozbroiłeś - te procedury pochodzą z książki dla starszych zboru zresztą ściśle tajnej. Ciekawe dlaczego jest ona taka tajna? Może właśnie z tego powodu, o którym wspomniałeś? Nie chcą, by szeregowi ŚJ poznali te wstrętne i niesprawiedliwe wytyczne? Co niektórym mogłoby to dać do myślenia.
Tworzysz, tworzysz.
parasin pisze:Rzeczywiście nie mam racji. Zapomniałem o rzeczywistej skali manipulacji i propagandy ze strony CK i jej przemożnego wpływu na psychikę. Po której nawet ostre "zmielenie" nie jest w stanie wyrwać niektórych. To zresztą ma związek z poczuciem winy wpieranym w członków, mając te poczucie winy nie jesteś w stanie się z tego wyrwać, bo cały czas szukasz winy w sobie. Stąd ci ludzie dalej zostają w organizacji. Bo nie potrafią trzeźwo myśleć.
Połajanka nic nie daje. Za mocno jestem 'zwiedziony'. A to mnie chroni przez twoją napaścią, która NIC nie wnosi. :-D
parasin pisze:Nie bronię się, mówię jak jest i jak było, to Ty pokazujesz ze zamiast uznać ten prosty fakt, kierujesz się tym co kłamliwie mówi o takich jak ja, twoja organizacja. Twierdzisz że mówisz tak na podstawie czytania moich postów ale zaatakowałeś mnie już na początku zanim jeszcze się rozpędziłeś z czytaniem. Mam przytoczyć posty w których moderacja się do Ciebie przyczepiła o to? Oszukujesz sam siebie, że to Twoja osobista opinia. Wystarczy porównać odpowiednie materiały z literatury i z przemówień o odstępcach z Twoimi wypowiedziami. Mam przytoczyć?
Więc wyhamowuję.
Pa!
Oszołomstwu mówię NIE!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”