Cześć Jezusowi.

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Bobo pisze:Widzę, że... jakoś SJ działają na Ciebie jak płachta na byka... cóż, a Bednarskiego cytujesz więc nie dziw się, że i ja coś o nim piszę. Znasz jakąś inną publikację pana Bednarskiego? Wątpię. Więc... jak na razie bardzo wyraźnie skrystalizoał swój kierunek w twórczości religijnej i... jakoś wyrzucać nie ma co.
A że podpierasz się panem Bednarskim w kwesti Jana 1:1 to przypominam iż pisałeś tak:
NT został napisany w grece koine, która po prostu nie posiadała wiążącej zasady stosowania rodzajników i cały argument ŚJ bierze w łeb. Po więcej szczegółów odsyłam do książki W. Bednarskiego,rozdz.2
Zapomniałeś, czy co?

Po drugie...

Jesli już mamy być szczególowi w rozpatrywaniu Jana 1:1 to... A.Paciorek rozgranicza nie osoby co... Bogów wystepujących w tym tekście. Skoro Jan napisał, że Słowo był THEOS(bez rodzajnika) więc... nie stosuj teraz, że mówił: inna osoba. Po prostu... napisał niejako: nie ten Bóg o którym była mowa wcześniej.
Nawet wychodzi mi na to, że... Jan sugerował tu... więcej niż jednego Boga :-D I każdy prawdziwy :-D
Owszem, wierzący w Trójcę twierdzą iż jest JEDEN Bóg ale TRZY osoby. Jednak gramatyka Jana 1:1 wali całe to założenie w proch... Bo Jan napisał, że Słowo jest bogiem ale nie tym co wymieniony wcześniej... więc, jak? Drugi Bóg?
A czemu nie...? Wszak Biblia mówi, że jeden jest tylko Bóg... JHWH.

Ale... czytając Twoje ostatnie posty i... jakąś tam dziwną wiązankę internetowych zarzutów (kopiujesz nie swoje zarzuty)... dochodzę do wniosku, że... zamiast samemu pewne rzeczy zbadać (zapytać, przedyskutować, sprawdzić) to posiłkujesz się autorytetami...
Wybacz ale... lubisz podkreślać co jakiś czas na forum, że starasz się być jak najbardziej obiektywny...
Widzę, że to po prostu... bez pokrycia.

Ale... wycofuję się. Nie ma co smrodzić na forum tematami antyŚJ...

(czuję, że Hardi teraz tak szybko nie wyleci :-D )

EMET:
Dla zainteresowanych tematyką, zapodaję serię post/ów/: "Bóg" a "bóg", "bogowie" itp. -- zapraszam do moich, kiedyś zredagowanych post/ów/.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

EMET pisze: EMET:
Dla zainteresowanych tematyką, zapodaję serię post/ów/: "Bóg" a "bóg", "bogowie" itp. -- zapraszam do moich, kiedyś zredagowanych post/ów/.


Stephanos, ps. EMET
Też swojego czasu zredagowałem parę postów na ten temat. Dla zainteresowanych archiwum otwarte.

sabekk

Post autor: sabekk »

EMET pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:Powtorze jeszcze raz co powiedzialem wczesniej. Ci ktorzy podwazaja czczenie Jezusa zapominaja o najwazniejszych slowach z Jana 5:23. Te slowa to "tak jak". Mamy czcic (tutaj sobie wpisz definicje slowa jaka chcesz) Syna TAK JAK Ojca. Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.

wasz w Chrystusie,

wyznawca_
Skoro opierasz zrozumienie tego tematu tylko na tych słowach, no to zacytuj je proszę w kontekście, jakim się znajdują i jeśli możesz, omów owy kontekst. A przynajmniej jak go rozumiesz.

EMET:
Bardziej to wynika z tego, za kogo ktoś uważa Jezusa: za Boga takiego jak sam JHVH czy też za Syna Bożego - nie będącego jednak Bogiem JHVH: tudzież kwestia wiary w doktrynalnie pojętą Trójcę.
Stąd takie upieranie się przy pojedynczych wersetach typu wg Jana 5:23: ba, nadawanie znaczenia takiego jak dany ktoś uważa, iż owe wyrażenie posiada wydźwięk.

Owe greckie < kathos > - &#954;&#945;&#952;&#8060;&#962; - nie jest aż tak rozbudowane znaczeniowo, jak wywodzi 'wyznawca' typu: "Nie mniej, nie więcej, nie inaczej tylko TAK SAMO.".
Interlinia Vocatio: "aby wszyscy szanowali [gr.: < timosi >; rdzenny: < timao >] Syna jako [gr.: < kathos >] szanują [gr.: < timosi >] Ojca.".
Owemu < timao > były poświęcone inne post/y/. Termin ów jest względnym i intencjonalnie [ukierunkowując] wypada wiedzieć komu jaką "cześć" [ew. "szacunek"] okazujemy: czy Bogu, czy Jezusowi, czy też np. ludziom. Por. zasadę płynącą z do Rzymian 13:7.

Niekoniecznie zatem < kathos > implikuje formę: "dokładnie tak samo jak" czy tp.
Jak piszę, owe rozbudowanie jest bardziej życzeniowe i wynikające z wiary w Jezusa jako Boga tego typu jak sam Bóg JHVH, aniżeli sam termin znaczeniowo koniecznie tego dowodzi
[i to w tak rozbudowanej, jak w zapodaniu 'wyznawcy', formie].

Osobiście, jeśli nawet, optowałbym za terminem greckim typu < houtos > [rdzenny: < houto >] - por. np. 1 do Tessaloniczan 5:2; 2 Piotra 3:4.
2 Piotra 3:4: "i mówiący: "Gdzie jest ta Jego obiecana obecność? Przecież od dnia, gdy nasi praojcowie zapadli w sen śmierci, wszystko trwa dokładnie tak, jak od początku stworzenia."." - NŚ. Interlinia Voc.: "wszystko tak trwa" [gr.: < panta houtos diamenei >].


Stephanos, ps. EMET
Rzeczą oczywistą jest tu aspekt uważania przez kogoś &#8211; kim jest Jezus.
Przypomina mi się tu taki fragment:

Mt 16:13-17
13. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
14. A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
15. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?
16. Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.
17. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
(BT)


Zatem w zasadzie dobrze byłoby się przyjrzeć temu, za kogo uważali Jezusa jego uczniowie. Ma tu znaczenie nie tylko kontekst zdaniowy, co w ogóle sytuacyjny w całym tym temacie. Dlatego też wyrywanie z kontekstu takich tekstów jak Jana 5:23, jest niczym innym, jak manipulacją całości obrazu. Dla przykładu spróbuj sobie wyobrazić boksera, który mottem swych występów czyni takowy tekst wypisany na swej koszulce:

Dz 20:35
35. (&#8230;) Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
(BT)


W oczywisty sposób wypacza to sens owych słów, podobnie jak traktowanie jako wyznanie miłosne słów pająka czyhającego w ukryciu: &#8222;ja bez muchy żyć nie mogę&#8221;.



Co do owego &#8222;kathos&#8221;, może coś dla porównania:

Hbr 11:12
12. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim.
(BT)


Zastanawiam się zatem, czy w tym wypadku &#8216;wyznawca_&#8217; również by powiedział&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:(&#8230;) Te slowa to "tak jak".(&#8230;) Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.

Awatar użytkownika
wyznawca_
Posty: 717
Rejestracja: 06 wrz 2006, 13:35

Post autor: wyznawca_ »

Sabekk pisze:

Rzeczą oczywistą jest tu aspekt uważania przez kogoś &#8211; kim jest Jezus.
Przypomina mi się tu taki fragment:

Mt 16:13-17
13. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
14. A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
15. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?
16. Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.
17. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
(BT)


Zatem w zasadzie dobrze byłoby się przyjrzeć temu, za kogo uważali Jezusa jego uczniowie. Ma tu znaczenie nie tylko kontekst zdaniowy, co w ogóle sytuacyjny w całym tym temacie. Dlatego też wyrywanie z kontekstu takich tekstów jak Jana 5:23, jest niczym innym, jak manipulacją całości obrazu. Dla przykładu spróbuj sobie wyobrazić boksera, który mottem swych występów czyni takowy tekst wypisany na swej koszulce:

Dz 20:35
35. (&#8230;) Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
(BT)


W oczywisty sposób wypacza to sens owych słów, podobnie jak traktowanie jako wyznanie miłosne słów pająka czyhającego w ukryciu: &#8222;ja bez muchy żyć nie mogę&#8221;.
Mysle ze zmieniasz temat na to Kim jest Jezus. To jest calkiem oddzielny temat i jest dla niego przeznaczona kategoria. W skrocie jednak chcialbym powiedziec ze zauwazylem ze wielu ludzi ma problem z rozroznieniem Jezusa Boga i Jezusa Czlowieka. Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie i przyjal postac czlowieka nie tylko po to zebysmy byli zbawieni ale rowniez zeby jako czlowiek zwyciezyc grzech w ciele ludzkim czyli udowodnic ze jednak prawo ktore Bog dal zydom jest do wykonania. Jego przyjscie mialo rowniez inny cel mimo ze to tylko moje przemyslenie ale uwazam ze tym celem bylo stanie sie czlowiekiem po to zeby nikt z ludzi nie mogl Boga oskarzyc o niesprawiedliwosc mowiac "tobie to latwo mowic a my to musimy wykonac". Dlatego Bog wykonal sam to co powiedzial bedac czlowiekiem. Osobe Czlowieka Jezusa znamy od Jego narodzin na ziemi dlatego NT o tym mowi. Jednak nie na ewangeliach ktore zacytowales koncza sie nauki Jezusa lecz na Duchu Swietym ktory objawic ma nam cala reszte. Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. Byl Synem Boga oraz Synem Czlowieczym gdyz Bog zrodzil Go z kobiety Maryi. Ewangelie nie sa udowadnianiem ze Jezus jest Bogiem YWHW lecz sluza udowodnieniu ze Jezus jest Mesjaszem , Panem i Zbawicielem oraz ukazauja nam Droge ktora jest Chrystus. Listy natomiast sa pisane juz w momencie gdy apostolowie mieli Ducha Swietego ktory zaczal im ukazywac rzeczy ktorych przedtem nie znali. Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. Jezus jako czlowiek jest Synem Boga Zywego. Jednak niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa. Sam Jezus w apokalipsie nazywa sie "Poczatkiem i Koncem" oraz "Alfa i Omega" czyli przymiotami ktory naleza sie tylko Bogu. Do tego wszystkiego Jezus powiedzial nam ze mamy Go czcic tak jak czcimy Ojca a jednak Bog YHWH mowil ze swojej chwaly nikomu nie odstapi. To co pisze teraz to sa wielkie skroty jako ze nie chce tu rozwijac tematu nie na temat.

Sabekk pisze:

o do owego &#8222;kathos&#8221;, może coś dla porównania:

Hbr 11:12
12. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim.
(BT)


Zastanawiam się zatem, czy w tym wypadku &#8216;wyznawca_&#8217; również by powiedział&#8230;

Cytat:
Cytat:
wyznawca_ napisał/a:
(&#8230;) Te slowa to "tak jak".(&#8230;) Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.

To sa 2 totalnie rozne sprawy. Przede wszystkim to w Hebrajczykow 11:12 jest prawda. Potomstwo jest liczne jak gwiazdy na niebie. Nikt tam nie mowil o ilosci gwiazd we wszechswiecie lecz o widocznych gwiazdach. Nie wiem czy golym okiem widac wiecej niz kilka miliardow gwiazd. Po drugie ten werset nijak sie ma do "czczenia Syna tak jak Ojca" gdyz slowa tycza sie nie tylko "tak jak" lecz rowniez czczenia czyli czynnosci. W jaki sposob czcisz Ojca? Tak jak czcisz Ojca tak masz czcic Syna.


wasz w Chrystusie,

wyznawca_

sabekk

Post autor: sabekk »

[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
EMET pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:Powtorze jeszcze raz co powiedzialem wczesniej. Ci ktorzy podwazaja czczenie Jezusa zapominaja o najwazniejszych slowach z Jana 5:23. Te slowa to "tak jak". Mamy czcic (tutaj sobie wpisz definicje slowa jaka chcesz) Syna TAK JAK Ojca. Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.

wasz w Chrystusie,

wyznawca_
Skoro opierasz zrozumienie tego tematu tylko na tych słowach, no to zacytuj je proszę w kontekście, jakim się znajdują i jeśli możesz, omów owy kontekst. A przynajmniej jak go rozumiesz.

EMET:
Bardziej to wynika z tego, za kogo ktoś uważa Jezusa: za Boga takiego jak sam JHVH czy też za Syna Bożego - nie będącego jednak Bogiem JHVH: tudzież kwestia wiary w doktrynalnie pojętą Trójcę.
Stąd takie upieranie się przy pojedynczych wersetach typu wg Jana 5:23: ba, nadawanie znaczenia takiego jak dany ktoś uważa, iż owe wyrażenie posiada wydźwięk.

Owe greckie < kathos > - &#954;&#945;&#952;&#8060;&#962; - nie jest aż tak rozbudowane znaczeniowo, jak wywodzi 'wyznawca' typu: "Nie mniej, nie więcej, nie inaczej tylko TAK SAMO.".
Interlinia Vocatio: "aby wszyscy szanowali [gr.: < timosi >; rdzenny: < timao >] Syna jako [gr.: < kathos >] szanują [gr.: < timosi >] Ojca.".
Owemu < timao > były poświęcone inne post/y/. Termin ów jest względnym i intencjonalnie [ukierunkowując] wypada wiedzieć komu jaką "cześć" [ew. "szacunek"] okazujemy: czy Bogu, czy Jezusowi, czy też np. ludziom. Por. zasadę płynącą z do Rzymian 13:7.

Niekoniecznie zatem < kathos > implikuje formę: "dokładnie tak samo jak" czy tp.
Jak piszę, owe rozbudowanie jest bardziej życzeniowe i wynikające z wiary w Jezusa jako Boga tego typu jak sam Bóg JHVH, aniżeli sam termin znaczeniowo koniecznie tego dowodzi [i to w tak rozbudowanej, jak w zapodaniu 'wyznawcy', formie].

Osobiście, jeśli nawet, optowałbym za terminem greckim typu < houtos > [rdzenny: < houto >] - por. np. 1 do Tessaloniczan 5:2; 2 Piotra 3:4.
2 Piotra 3:4: "i mówiący: "Gdzie jest ta Jego obiecana obecność? Przecież od dnia, gdy nasi praojcowie zapadli w sen śmierci, wszystko trwa dokładnie tak, jak od początku stworzenia."." - NŚ. Interlinia Voc.: "wszystko tak trwa" [gr.: < panta houtos diamenei >].


Stephanos, ps. EMET
Rzeczą oczywistą jest tu aspekt uważania przez kogoś &#8211; kim jest Jezus.
Przypomina mi się tu taki fragment:

Mt 16:13-17
13. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
14. A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
15. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?
16. Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.
17. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
(BT)


Zatem w zasadzie dobrze byłoby się przyjrzeć temu, za kogo uważali Jezusa jego uczniowie. Ma tu znaczenie nie tylko kontekst zdaniowy, co w ogóle sytuacyjny w całym tym temacie. Dlatego też wyrywanie z kontekstu takich tekstów jak Jana 5:23, jest niczym innym, jak manipulacją całości obrazu. Dla przykładu spróbuj sobie wyobrazić boksera, który mottem swych występów czyni takowy tekst wypisany na swej koszulce:

Dz 20:35
35. (&#8230;) Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
(BT)


W oczywisty sposób wypacza to sens owych słów, podobnie jak traktowanie jako wyznanie miłosne słów pająka czyhającego w ukryciu: &#8222;ja bez muchy żyć nie mogę&#8221;.
Mysle ze zmieniasz temat na to Kim jest Jezus. To jest calkiem oddzielny temat i jest dla niego przeznaczona kategoria. (&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.
Nie wydaje mi się, abym temat zmieniał. Wręcz przeciwnie, gdyż jak sam &#8216;machabeusz&#8217; owy rozpoczął&#8230;

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
&#8230;wszystko &#8222;rozbija się&#8221; właśnie o pogląd na osobę Jezusa, co również i twoje powyższe słowa jasno dowodzą:

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.(&#8230;)&#8221;

Myślę zatem, że sam dostrzegasz, jak bardzo temat oddawania boskiej czci Jezusowi wiąże się z poglądem na to, kim on jest&#8230;?



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) W skrocie jednak chcialbym powiedziec ze zauwazylem ze wielu ludzi ma problem z rozroznieniem Jezusa Boga i Jezusa Czlowieka. Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie i przyjal postac czlowieka nie tylko po to zebysmy byli zbawieni ale rowniez zeby jako czlowiek zwyciezyc grzech w ciele ludzkim czyli udowodnic ze jednak prawo ktore Bog dal zydom jest do wykonania. Jego przyjscie mialo rowniez inny cel mimo ze to tylko moje przemyslenie ale uwazam ze tym celem bylo stanie sie czlowiekiem po to zeby nikt z ludzi nie mogl Boga oskarzyc o niesprawiedliwosc mowiac "tobie to latwo mowic a my to musimy wykonac". Dlatego Bog wykonal sam to co powiedzial bedac czlowiekiem. Osobe Czlowieka Jezusa znamy od Jego narodzin na ziemi dlatego NT o tym mowi. Jednak nie na ewangeliach ktore zacytowales koncza sie nauki Jezusa lecz na Duchu Swietym ktory objawic ma nam cala reszte. Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. Byl Synem Boga oraz Synem Czlowieczym gdyz Bog zrodzil Go z kobiety Maryi. Ewangelie nie sa udowadnianiem ze Jezus jest Bogiem YWHW lecz sluza udowodnieniu ze Jezus jest Mesjaszem , Panem i Zbawicielem oraz ukazauja nam Droge ktora jest Chrystus. Listy natomiast sa pisane juz w momencie gdy apostolowie mieli Ducha Swietego ktory zaczal im ukazywac rzeczy ktorych przedtem nie znali. Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. Jezus jako czlowiek jest Synem Boga Zywego. Jednak niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa. Sam Jezus w apokalipsie nazywa sie "Poczatkiem i Koncem" oraz "Alfa i Omega" czyli przymiotami ktory naleza sie tylko Bogu. Do tego wszystkiego Jezus powiedzial nam ze mamy Go czcic tak jak czcimy Ojca a jednak Bog YHWH mowil ze swojej chwaly nikomu nie odstapi. To co pisze teraz to sa wielkie skroty jako ze nie chce tu rozwijac tematu nie na temat.
Ja zatem również ogarnę to &#8222;w skrócie&#8221;:
Jak napisałeś do &#8216;Bobo&#8217;&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Nie jestem przeciwko nikomu lecz jestem totalnie przeciwko klamstwu i szerzeniu herezji. Jezeli ktos tak czyni to ja czuje obowiazek wypowiedziec sie na ten temat bez znaczenia czy jest to katolik, sJ, protestant czy nawet sam aniol z nieba. To wlasnie mialem na mysli mowiac o moim obiektywizmie a to ze akurat ty jako sJ proponujesz teorie ktora ja uwazam za falszywa to sie wypowiadam przeciwko niej. Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty. Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.
&#8230;więc i ja również &#8222;uczynię to samo&#8221;. Otóż uważam, że &#8222;proponujesz teorię, którą ja uważam za fałszywą. Mówię tak, gdyż &#8222;jestem totalnie przeciwko kłamstwu i szerzeniu herezji&#8221; Innymi słowy&#8230; zmień ton, to może pogadamy normalnie, bo póki co, jak na administratora, to &#8222;błyszczysz&#8221; jedynie jaskrawszym kolorkiem na swym niku - wyznawca_.
Jak dla mnie, właśnie trafiłeś do &#8222;loży fanatyków&#8221;, gdzie &#8216;Hardi&#8217; już od jakiegoś czasu tam się właśnie znajduje. A skoro takim właśnie jawi się nawet administrator forum, no to ja się nie dziwię, że taki na owym forum&#8230; syf.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: Co do owego &#8222;kathos&#8221;, może coś dla porównania:

Hbr 11:12
12. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim.
(BT)


Zastanawiam się zatem, czy w tym wypadku &#8216;wyznawca_&#8217; również by powiedział&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:(&#8230;) Te slowa to "tak jak".(&#8230;) Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.
To sa 2 totalnie rozne sprawy. Przede wszystkim to w Hebrajczykow 11:12 jest prawda. Potomstwo jest liczne jak gwiazdy na niebie. Nikt tam nie mowil o ilosci gwiazd we wszechswiecie lecz o widocznych gwiazdach. Nie wiem czy golym okiem widac wiecej niz kilka miliardow gwiazd. Po drugie ten werset nijak sie ma do "czczenia Syna tak jak Ojca" gdyz slowa tycza sie nie tylko "tak jak" lecz rowniez czczenia czyli czynnosci. W jaki sposob czcisz Ojca? Tak jak czcisz Ojca tak masz czcic Syna.


wasz w Chrystusie,

wyznawca_
Wydaje mi się, że sam rozumiesz, iż twe zdefiniowanie słów &#8222; "tak jak"&#8221; &#8211; czyli &#8211; &#8222;Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO. &#8221; samo prosiło się o zrewidowanie. Czy Hebrajczyków 11:12 ma się nijak do Jana 5:23? Gdyby nie twoja powyższa &#8222;definicja&#8221; owego &#8222;kathos&#8221;, no to za pewne nie byłoby takiego zestawienia, które jak by nie patrzeć pokazuje, że sens postrzegania takich, czy innych słówek, często w tego typu rozmowach wynika po prostu z &#8222;punktu siedzenia&#8221;, a nie deklarowanego obiektywizmu.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: Mysle ze zmieniasz temat na to Kim jest Jezus. To jest calkiem oddzielny temat i jest dla niego przeznaczona kategoria. (&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.
Nie wydaje mi się, abym temat zmieniał. Wręcz przeciwnie, gdyż jak sam &#8216;machabeusz&#8217; owy rozpoczął&#8230;

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
(&#8230;)
Mozliwe ze Machabeusz. Mi tylko chodzilo o to ze tematem jest oddawnia czci Jezusowi i nie powinnismy za daleko odbiegac od tematu.
No i daleko od owego tematu nie odbiegliśmy. Przykład wypowiedzi &#8216;machabeusz&#8217;, jak i twojej, świadczą tylko o tym, że pomiędzy jednym tematem a drugim istnieje tak naturalny związek, że pomijanie tego aspektu w tym temacie nie daje nam odpowiedzi opartej na szerszym tle oczywistej całości, tylko staje się nią jedna wypowiedź mająca sugerować &#8222;trafną&#8221; odpowiedź. Skoro jednak jest to dyskusja &#8222;jednego argumentu&#8221;, no to się mocno zastanawiam, czego właściwie oczekujesz w owej dyskusji? Rozmowy opartej na jednym wersecie? Wybacz, ale ja dreptać w miejscu nie zamierzam.
Mam propozycje. Przedyskutujemy to Kim jest Jezus ale najpierw musisz mi wyjasnic o co ci dokladnie chodzi bo jak do tej pory nie rozumiem twojego punktu. Chodzi o oddawanie czci Synowi tak jak Ojcu. Zalozmy ze Syn nie jest Bogiem lecz Synem Boga. Co to zmienia w w nakazie oddawania Mu czci? Czyz nie czytamy w tym samym wersecie ze Ojciec nikogo nie sadzi lecz caly sad zostawil Synowi? Czyz tymi slowami Jezus nie oznajmil nam wszystkiego co potrzebujemy wiedziec, a mianowicie "Ja tu rzadze i mi macie oddawac czesc bo Ojciec tak chce" ?

Co mam na myśli&#8230;? Otóż uważam, że to, za kogo Jezusa uważamy, ma daleko idące skutki. Jeśli jest Bogiem takim jak Ojciec, no to twe wywody mają sens. Jeśli jednak nie, no to optyka patrzenia winna nieco przemyśleć coś w danym poglądzie. Jak mówisz powyżej&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Czyz nie czytamy w tym samym wersecie ze Ojciec nikogo nie sadzi lecz caly sad zostawil Synowi? (&#8230;)&#8221;

&#8230;to owe słowa mają już pewne znaczenie. Chyba większość przekładów oddaje owo &#8222;zostawił&#8221; jako &#8222;przekazał&#8221;. To już rodzi pewne pytania o równość w stosunku do siebie obu tych osób. To ma pewien wpływ na to, co dalej Jezus mówi o czci/szacunku jego osoby, podobnie jak oddają ową cześć/szacunek Ojcu. Jednak sprowadzanie wyciągania wniosków w oparciu o tylko jeden werset, który ma poprzez określenie &#8222;cześć tak jak&#8230;&#8221; stanowić o tym, że Jezus jest Bogiem takim jak Ojciec, uważam za ograniczanie się tylko do pewnego fragmentu, który nie jest w stanie dać pełniejszego obrazu. Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) najpierw musisz mi wyjasnic o co ci dokladnie chodzi bo jak do tej pory nie rozumiem twojego punktu. Chodzi o oddawanie czci Synowi tak jak Ojcu. (&#8230;)&#8221;

&#8230;chcesz, abym ci coś wyjaśnił na twoich zasadach, zanim coś powiemy o tym, kim jest Jezus, no to mogę to zrobić jedynie porównując ze sobą kilka tekstów:

Jn 5:22-23
22. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi,
23. aby wszyscy oddawali cześć [tima&#333;] Synowi, tak jak oddają cześć [tima&#333;] Ojcu. Kto nie oddaje czci [tima&#333;] Synowi, nie oddaje czci [tima&#333;] Ojcu, który Go posłał.
(BT)

---

Mt 4:8-10
8. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
9. i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon [proskyne&#333;].
10. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon [proskyne&#333;] i Jemu samemu służyć będziesz.
(BT)

Jn 4:19-24
19. Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem.
20. Ojcowie nasi oddawali cześć [proskyne&#333;] Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić [proskyne&#333;] Boga.
21. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili [proskyne&#333;] Ojca.
22. Wy czcicie [proskyne&#333;] to, czego nie znacie, my czcimy [proskyne&#333;] to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.
23. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele [proskyne&#333;] będą oddawać cześć [proskyne&#333;] Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli [proskyne&#333;] chce mieć Ojciec.
24. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele [proskyne&#333;] Jego oddawali Mu cześć [proskyne&#333;] w Duchu i prawdzie.
(BT)

- sorki, ale nie bawiłem się juz w pisanie we właściwej formie owych słówek.


Myślę, że dostrzegasz pewną różnicę, gdy weźmiemy pod uwagę grekę. &#8222;Proskyne&#333;&#8221; ma nieco inne znaczenie, niż &#8222;tima&#333;&#8221;. Zauważ, że szatan zażądał od Jezusa czci &#8222;proskyne&#333;&#8221; (Mt 4:8-10), czyli dokładnie takiej, o jakiej Jezus rozmawia z kobietą przy studni w stosunku do Ojca (Jn 4:19-24). Jednak gdy rozmawia już z Żydami i żąda od nich &#8222;czci&#8221; takiej, jaką traktują Ojca, nie żąda od nich &#8222;proskyne&#333;&#8221; tylko &#8222;tima&#333;&#8221;. Dlatego też w tym właśnie miejscu przekład NW oddaje owe słowa tak:

Jana 5:23
23 aby wszyscy szanowali Syna, tak jak szanują Ojca. Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał.
(NW)


&#8222;Proskyne&#333;&#8221; oznacza szacunek wyrażany na przykład całowaniem dłoni (takie ma znaczenie owy wyraz), na kolanach, głębokim pokłonem. Natomiast &#8222;tima&#333;&#8221; oznacza szacunek będący respektem, który również można wyrazić pokorną postawą czy też słowami. Jednak mimo bliskoznaczności, miedzy tymi terminami zachodzi pewna różnica.
Czy ma to jakieś znaczenie w poglądzie na to, kim jest Jezus? Z mojego punktu widzenia - jak najbardziej. Tak samo również pogląd na to, kim on jest ma wpływ na postrzeganie faktu, że cześć czci nie równa.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;)

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
&#8230;wszystko &#8222;rozbija się&#8221; właśnie o pogląd na osobę Jezusa, co również i twoje powyższe słowa jasno dowodzą:

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.(&#8230;)&#8221;

Myślę zatem, że sam dostrzegasz, jak bardzo temat oddawania boskiej czci Jezusowi wiąże się z poglądem na to, kim on jest&#8230;?
Tak, ale zaczelo sie od rozmowy o konkretnym wersecie biblijnym wedlug ktorego bez znaczenia kim Jezus jest mamy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ten werset sam w sobie jest prosty, jasny i wyrazny. Albo oddajemy czesc Synowi albo nie. Jezeli tak to w jaki sposob? Czy tak jak Ojcu? Jezeli ktos twierdzi ze Synowi nie mozna oddawac czci lub nie taka sama jak Ojcu to powinien wskazac wersety ktore o tym twierdza. Jak narazie to widze ze co niektorzy probuja udowadniac kim jest Jezus i nie mowie ze to nie jest wazne ale mysle ze to nie zmienia faktu ze mamy oddawac czesc Ojcu i Synowi chocby z tego wzgledu ze siedza na jednym Tronie. Nawet jezeli uznalibysmy ze Jezus nie jest Bogiem YWHW to nie zmienia to niczego gdyz nadal musimy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ale naprawde dziwie sie ze ludzie tak lubia komplikowac proste slowa Jezusa&#8230;. podobnie jak komplikuja slowa "Ja i Ojciec JEDNO jestesmy". Skoro Syn i Ojciec to Jedno to nalezy ich czcic jak JEDNO.
Skoro uważasz Jezusa za Boga Jahwe, więc może doprecyzuj proszę, czym jest oddawanie mu czci?. Co to konkretnie dla ciebie oznacza? Wydaje mi się, że warto określić rozbieżności.

(&#8230;)
Ostatnio zmieniony 22 lip 2010, 23:23 przez sabekk, łącznie zmieniany 2 razy.

sabekk

Post autor: sabekk »

[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: Rzeczą oczywistą jest tu aspekt uważania przez kogoś &#8211; kim jest Jezus.
Przypomina mi się tu taki fragment:

Mt 16:13-17
13. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
14. A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
15. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?
16. Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.
17. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
(BT)


Zatem w zasadzie dobrze byłoby się przyjrzeć temu, za kogo uważali Jezusa jego uczniowie. Ma tu znaczenie nie tylko kontekst zdaniowy, co w ogóle sytuacyjny w całym tym temacie. Dlatego też wyrywanie z kontekstu takich tekstów jak Jana 5:23, jest niczym innym, jak manipulacją całości obrazu. Dla przykładu spróbuj sobie wyobrazić boksera, który mottem swych występów czyni takowy tekst wypisany na swej koszulce:

Dz 20:35
35. (&#8230;) Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
(BT)


W oczywisty sposób wypacza to sens owych słów, podobnie jak traktowanie jako wyznanie miłosne słów pająka czyhającego w ukryciu: &#8222;ja bez muchy żyć nie mogę&#8221;.
Mysle ze zmieniasz temat na to Kim jest Jezus. To jest calkiem oddzielny temat i jest dla niego przeznaczona kategoria. (&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.
Nie wydaje mi się, abym temat zmieniał. Wręcz przeciwnie, gdyż jak sam &#8216;machabeusz&#8217; owy rozpoczął&#8230;

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
(&#8230;)
Mozliwe ze Machabeusz. Mi tylko chodzilo o to ze tematem jest oddawnia czci Jezusowi i nie powinnismy za daleko odbiegac od tematu.
No i daleko od owego tematu nie odbiegliśmy. Przykład wypowiedzi &#8216;machabeusza&#8217;, jak i twojej, świadczą tylko o tym, że pomiędzy jednym tematem a drugim istnieje tak naturalny związek, że pomijanie tego aspektu w tym temacie nie daje nam odpowiedzi opartej na szerszym tle oczywistej całości, tylko staje się nią jedna wypowiedź mająca sugerować &#8222;trafną&#8221; odpowiedź. Skoro jednak jest to dyskusja &#8222;jednego argumentu&#8221;, no to się mocno zastanawiam, czego właściwie oczekujesz w owej dyskusji? Rozmowy opartej na jednym wersecie? Wybacz, ale ja dreptać w miejscu nie zamierzam.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;)

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
&#8230;wszystko &#8222;rozbija się&#8221; właśnie o pogląd na osobę Jezusa, co również i twoje powyższe słowa jasno dowodzą:

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.(&#8230;)&#8221;

Myślę zatem, że sam dostrzegasz, jak bardzo temat oddawania boskiej czci Jezusowi wiąże się z poglądem na to, kim on jest&#8230;?
Tak, ale zaczelo sie od rozmowy o konkretnym wersecie biblijnym wedlug ktorego bez znaczenia kim Jezus jest mamy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ten werset sam w sobie jest prosty, jasny i wyrazny. Albo oddajemy czesc Synowi albo nie. Jezeli tak to w jaki sposob? Czy tak jak Ojcu? Jezeli ktos twierdzi ze Synowi nie mozna oddawac czci lub nie taka sama jak Ojcu to powinien wskazac wersety ktore o tym twierdza. Jak narazie to widze ze co niektorzy probuja udowadniac kim jest Jezus i nie mowie ze to nie jest wazne ale mysle ze to nie zmienia faktu ze mamy oddawac czesc Ojcu i Synowi chocby z tego wzgledu ze siedza na jednym Tronie. Nawet jezeli uznalibysmy ze Jezus nie jest Bogiem YWHW to nie zmienia to niczego gdyz nadal musimy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ale naprawde dziwie sie ze ludzie tak lubia komplikowac proste slowa Jezusa&#8230;. podobnie jak komplikuja slowa "Ja i Ojciec JEDNO jestesmy". Skoro Syn i Ojciec to Jedno to nalezy ich czcic jak JEDNO.
Skoro uważasz Jezusa za Boga Jahwe, więc może doprecyzuj proszę, czym jest oddawanie mu czci?. Co to konkretnie dla ciebie oznacza? Wydaje mi się, że warto określić rozbieżności.


Skoro jednak wplatasz kolejny argument&#8230;

Cytat:
&#8222;Ale naprawde dziwie sie ze ludzie tak lubia komplikowac proste slowa Jezusa&#8230;. podobnie jak komplikuja slowa "Ja i Ojciec JEDNO jestesmy". Skoro Syn i Ojciec to Jedno to nalezy ich czcic jak JEDNO.&#8221;

&#8230;no to chyba wypada mi się jakoś do niego ustosunkować:

Cytat:
&#8222;Ale ponieważ powiedział &#8216;jedno&#8217;, niech zrozumieją heretycy, że nie powiedział &#8216;jeden&#8217;. Jedność bowiem przedstawiona w sposób neutralny ma znaczenie społecznej zgody, a nie oznacza jedności osoby. (...) Następnie dodaje mówiąc: &#8216;jesteśmy&#8217;, a nie &#8216;jestem&#8217;, aby przez to pokazać co powiedział: &#8216;jesteśmy&#8217; i &#8216;Ja i Ojciec&#8217; - że są dwiema Osobami. Ponieważ mówi &#8216;jedno&#8217; odnosi do zgodności i tego samego sądu, i do tej samej wspólnoty miłości, jak słusznie Ojciec i Syn są jedno przez zgodność, miłość i przywiązanie&#8221; (Nowacjan - &#8222;O Trójcy Świętej&#8221;).


A zatem owo &#8222;jedno&#8221; ma swoje znaczenie, które &#8222;ludzie tak lubią komplikować&#8221;. Słowa Jezusa&#8230;

Jn 17:20-23
20. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie;
21. aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.
22. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.
23. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
(BT)

&#8230; są w tym wątku naszej dyskusji wystarczającym argumentem pomagającym zrozumieć, co na myśli miał Syn Boga w tekście z Jana 10:30.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) W skrocie jednak chcialbym powiedziec ze zauwazylem ze wielu ludzi ma problem z rozroznieniem Jezusa Boga i Jezusa Czlowieka. Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie i przyjal postac czlowieka nie tylko po to zebysmy byli zbawieni ale rowniez zeby jako czlowiek zwyciezyc grzech w ciele ludzkim czyli udowodnic ze jednak prawo ktore Bog dal zydom jest do wykonania. Jego przyjscie mialo rowniez inny cel mimo ze to tylko moje przemyslenie ale uwazam ze tym celem bylo stanie sie czlowiekiem po to zeby nikt z ludzi nie mogl Boga oskarzyc o niesprawiedliwosc mowiac "tobie to latwo mowic a my to musimy wykonac". Dlatego Bog wykonal sam to co powiedzial bedac czlowiekiem. Osobe Czlowieka Jezusa znamy od Jego narodzin na ziemi dlatego NT o tym mowi. Jednak nie na ewangeliach ktore zacytowales koncza sie nauki Jezusa lecz na Duchu Swietym ktory objawic ma nam cala reszte. Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. Byl Synem Boga oraz Synem Czlowieczym gdyz Bog zrodzil Go z kobiety Maryi. Ewangelie nie sa udowadnianiem ze Jezus jest Bogiem YWHW lecz sluza udowodnieniu ze Jezus jest Mesjaszem , Panem i Zbawicielem oraz ukazauja nam Droge ktora jest Chrystus. Listy natomiast sa pisane juz w momencie gdy apostolowie mieli Ducha Swietego ktory zaczal im ukazywac rzeczy ktorych przedtem nie znali. Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. Jezus jako czlowiek jest Synem Boga Zywego. Jednak niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa. Sam Jezus w apokalipsie nazywa sie "Poczatkiem i Koncem" oraz "Alfa i Omega" czyli przymiotami ktory naleza sie tylko Bogu. Do tego wszystkiego Jezus powiedzial nam ze mamy Go czcic tak jak czcimy Ojca a jednak Bog YHWH mowil ze swojej chwaly nikomu nie odstapi. To co pisze teraz to sa wielkie skroty jako ze nie chce tu rozwijac tematu nie na temat.
Ja zatem również ogarnę to &#8222;w skrócie&#8221;:
Jak napisałeś do &#8216;Bobo&#8217;&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Nie jestem przeciwko nikomu lecz jestem totalnie przeciwko klamstwu i szerzeniu herezji. Jezeli ktos tak czyni to ja czuje obowiazek wypowiedziec sie na ten temat bez znaczenia czy jest to katolik, sJ, protestant czy nawet sam aniol z nieba. To wlasnie mialem na mysli mowiac o moim obiektywizmie a to ze akurat ty jako sJ proponujesz teorie ktora ja uwazam za falszywa to sie wypowiadam przeciwko niej. Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty. Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.
&#8230;więc i ja również &#8222;uczynię to samo&#8221;. Otóż uważam, że &#8222;proponujesz teorię, którą ja uważam za fałszywą. Mówię tak, gdyż &#8222;jestem totalnie przeciwko kłamstwu i szerzeniu herezji&#8221; Innymi słowy&#8230; zmień ton, to może pogadamy normalnie, bo póki co, jak na administratora, to &#8222;błyszczysz&#8221; jedynie jaskrawszym kolorkiem na swym niku - wyznawca_.
Jak dla mnie, właśnie trafiłeś do &#8222;loży fanatyków&#8221;, gdzie &#8216;Hardi&#8217; już od jakiegoś czasu tam się właśnie znajduje. A skoro takim właśnie jawi się nawet administrator forum, no to ja się nie dziwię, że taki na owym forum&#8230; syf.
Widzisz Sabekk, tym sie roznimy ze ja wyraznie napisalem "Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty." po czym napisalem wyraznie "Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.". Co ty jednak robisz? Piszesz "Jak dla mnie, właśnie trafiłeś do &#8222;loży fanatyków&#8221;, gdzie &#8216;Hardi&#8217; już od jakiegoś czasu tam się właśnie znajduje. A skoro takim właśnie jawi się nawet administrator forum, no to ja się nie dziwię, że taki na owym forum&#8230; syf."

Coz, twoje owoce swiadcza o tobie samym. Ja jako administrator musze jednak zapobiec temu zeby tu byl jak to nazywasz "syf" dlatego daje ci narazie ustne ostrzezenie i ponawiam prosbe zebys wiecej nie atakowal rozmowcow lecz ich argumenty.
Owszem, napisałeś:

Cytat:
&#8222;Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty.&#8221;


Oczywiście &#8222;argumentami&#8221; nie grzeszyłeś&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Nie jestem przeciwko nikomu lecz jestem totalnie przeciwko klamstwu i szerzeniu herezji. (&#8230;) a to ze akurat ty jako sJ proponujesz teorie ktora ja uwazam za falszywa to sie wypowiadam przeciwko niej.&#8221;

&#8230;czyli to, co ty &#8222;uważasz za fałszywe&#8221;, nazywasz &#8222; kłamstwem i herezją&#8221;. A zatem w ten sposób nazwałeś SJ kłamcami i heretykami. To są twoje &#8222;argumenty&#8221; nie atakujące nikogo? No to gratuluję poczucia humoru. Skoro zatem bierzesz się za sprzątanie tego forum z takich, czy innych zachowań, no to proponuję ci w miedzy czasie poczytać coś autorów typu Daniel Goleman i porównać to z tym, co powyżej sam napisałeś. Skoro zatem tak ładnie prosisz mówiąc&#8230;

Cytat:
&#8222;Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.&#8221;

&#8230;no to też i otrzymałeś swoje własne słowa z powrotem ze zwrotnym znaczkiem - &#8222;fanatyk&#8221;. Poczułeś się dotknięty? (Mateusza 7:12)&#8230;


Pozwolę sobie jednak odnieść do twych słów:

Cytat:
&#8222;Coz, twoje owoce swiadcza o tobie samym. Ja jako administrator musze jednak zapobiec temu zeby tu byl jak to nazywasz "syf" dlatego daje ci narazie ustne ostrzezenie i ponawiam prosbe zebys wiecej nie atakowal rozmowcow lecz ich argumenty.&#8221;

A co powiedziałbyś o swoich &#8222;owocach&#8221;?
Poza tym, twoje straszenie ostrzeżeniami jakoś mnie nie rusza. Możesz nawet walnąć mi prewencyjnie takowe, wszak z tak wymierzoną &#8222;bezstronną&#8221; sprawiedliwością zapewne będzie mi do twarzy. Spokojnie będę mógł podawać owe jako przykład zachowania administratora, który sam łamie regulamin a wymaga od innych, aby tego nie robili (Jana 8:3-11). Mogę ci nawet podać powód, dlaczego powinieneś to uczynić&#8230; w imię pojętej przez ciebie sprawiedliwości. Otóż&#8230; &#8216;Bartek&#8217; powiedział o tobie &#8222;chyba kolejny antySJ na forum&#8221; i to wystarczyło, abyś mu wlepił ostrzeżenie. Czy złamał regulamin? W moim subiektywnym odczuciu nie. Jednak to, co cię zabolało, to rysa na twoim logo z napisem &#8222;jestem obiektywny&#8221;. Ja z kolei posadziłem cię w &#8222;loży fanatyków&#8221; zrównując z &#8216;Hardim&#8217;, czego nie uczyniłem bezpodstawnie. Więc albo wypadałoby ci rzeczywiście wlepić mi to ostrzeżenie, albo darować sobie pogróżki i zdjąć takowego warna jeszcze &#8216;Bartkowi&#8217;. Może nawet wypadałoby zrobić taką minę - :crazy: - i wyjść z twarzą z sytuacji jakimś żartem, typu: &#8222;sorki, wypadek przy pracy, wszak administrator jak kobieta&#8230; też człowiek&#8221; i każdy by to zrozumiał&#8230;.
No, ale zrobisz jak uważasz. Czy napiszę coś na tym forum, czy też popiszę sobie na innym&#8230; wszędzie ten sam syf.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: Co do owego &#8222;kathos&#8221;, może coś dla porównania:

Hbr 11:12
12. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim.
(BT)


Zastanawiam się zatem, czy w tym wypadku &#8216;wyznawca_&#8217; również by powiedział&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:(&#8230;) Te slowa to "tak jak".(&#8230;) Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO.
To sa 2 totalnie rozne sprawy. Przede wszystkim to w Hebrajczykow 11:12 jest prawda. Potomstwo jest liczne jak gwiazdy na niebie. Nikt tam nie mowil o ilosci gwiazd we wszechswiecie lecz o widocznych gwiazdach. Nie wiem czy golym okiem widac wiecej niz kilka miliardow gwiazd. Po drugie ten werset nijak sie ma do "czczenia Syna tak jak Ojca" gdyz slowa tycza sie nie tylko "tak jak" lecz rowniez czczenia czyli czynnosci. W jaki sposob czcisz Ojca? Tak jak czcisz Ojca tak masz czcic Syna.


wasz w Chrystusie,

wyznawca_
Wydaje mi się, że sam rozumiesz, iż twe zdefiniowanie słów &#8222; "tak jak"&#8221; &#8211; czyli &#8211; &#8222;Nie mniej, nie wiecej, nie inaczej tylko TAK SAMO. &#8221; samo prosiło się o zrewidowanie. Czy Hebrajczyków 11:12 ma się nijak do Jana 5:23? Gdyby nie twoja powyższa &#8222;definicja&#8221; owego &#8222;kathos&#8221;, no to za pewne nie byłoby takiego zestawienia, które jak by nie patrzeć pokazuje, że sens postrzegania takich, czy innych słówek, często w tego typu rozmowach wynika po prostu z &#8222;punktu siedzenia&#8221;, a nie deklarowanego obiektywizmu.

Obiektywizm polega na tym ze nie przyjmuje sie strony zadnej z religii lecz szuka sie prawdy obiektywnie obojetnie czy ona przeczy czy popiera to w co sie w danym momencie wierzy lub jak naucza twoja grupa religijna. Jezeli ktos wybiera tlumaczenie jego przywodcow religijnych tylko dlatego ze sa przywodcami mimo ze widzi ze pismo jednak udowadnia co innego to taki ktos nie jest obiektywny. Obiektywizm nie jest latwa sprawa i trzeba caly czas sie kontrolowac czy aby nie popadlismy w czyjes sidla ktore znieksztalcaja obiektywna prawde. Tutaj chcialbym oczywiscie powiedziec ze obiektywizm ludzki tez jest subiektywny gdyz nie ma czlowieka doskonalego. Tutaj musimy oprzec sie na naszym sumieniu. Innej drogi nie mamy i tylko Bog widzi i wie czy nasze checi i zamierzenia sa szczere i nasze owoce dobre. Wracajac do wersetu to tak jak juz wczesniej wytlumaczylem "tak jak" oznacza czynnosc czczenia Syna tak jak Ojca. Dalem ci rowniez wyraznie wyjasnienie Hebrajczykow 11:12.


wasz w Chrystusie,

wyznawca_
Tak w zasadzie to mógłbym zapytać&#8230;

Cytat:
&#8222;Jezeli ktos wybiera tlumaczenie jego przywodcow religijnych tylko dlatego ze sa przywódcami mimo ze widzi ze pismo jednak udowadnia co innego to taki ktos nie jest obiektywny.&#8221;

&#8230;z kim ty w zasadzie chcesz rozmawiać? Ze mną - jako moimi poglądami, czy też po prostu ze SJ? Bo po tego typu uwagach, to powinienem dać ci taką odprawę, której satysfakcja zrekompensowałaby mi ewentualnego warna. Jeśli chcesz być obiektywnym administratorem, no to zacznij od tego, co sam deklarujesz, bo samymi chęciami na tym forum niczego nie zmienisz, jeśli nie zyskasz sobie szacunku. A na pewno go sobie nie zyskasz, jeśli ty sam nie zdystansujesz się od przytyczek i uwag celujących w czyjeś wyznanie. Jak sam powiedziałeś&#8230;

Cytat:
&#8222;Nie atakuje jednak ciebie jako rozmówcy lecz twoje argumenty&#8221;

&#8230;więc nie traktuj jako argumentu tego, kim jest rozmówca, bo sam prowokujesz by ci odbić w drugą stronę. Albo rozmawiamy o poglądach i wspierających je argumentach, albo chyba będziesz musiał sobie poszukać innego adwersarza, bo mnie meczy już pisanie takim stylem jak powyżej, licząc na to, że jak przyłożę obuchem to adwersarz coś zrozumie. To tylko wprowadza dodatkowy syf, który gdy czytam to forum, już mam powyżej&#8230;


Niemniej jednak wracając do tematu.

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Wracajac do wersetu to tak jak juz wczesniej wytlumaczylem "tak jak" oznacza czynnosc czczenia Syna tak jak Ojca. Dalem ci rowniez wyraznie wyjasnienie Hebrajczykow 11:12.&#8221;

Owszem, napisałeś:

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:To sa 2 totalnie rozne sprawy. Przede wszystkim to w Hebrajczykow 11:12 jest prawda. Potomstwo jest liczne jak gwiazdy na niebie. Nikt tam nie mowil o ilosci gwiazd we wszechswiecie lecz o widocznych gwiazdach. Nie wiem czy golym okiem widac wiecej niz kilka miliardow gwiazd. Po drugie ten werset nijak sie ma do "czczenia Syna tak jak Ojca" gdyz slowa tycza sie nie tylko "tak jak" lecz rowniez czczenia czyli czynnosci. W jaki sposob czcisz Ojca? Tak jak czcisz Ojca tak masz czcic Syna.
No więc powtórzę ponownie, bo to wydaje się być punktem wyjścia:

Co to znaczy dla ciebie &#8222;czcić&#8221; Jezusa i czy mógłbyś podać jakiś przykład, który dla ciebie jest jak najbardziej adekwatny do tego, co to dla ciebie oznacza.

Chodzi mi o wyjaśnienie tego, w czym się nie zgadzamy, bo bez tego raczej dalej nie ruszymy.

Awatar użytkownika
wyznawca_
Posty: 717
Rejestracja: 06 wrz 2006, 13:35

Post autor: wyznawca_ »

Sabekk pisze:

Co mam na myśli&#8230;? Otóż uważam, że to, za kogo Jezusa uważamy, ma daleko idące skutki. Jeśli jest Bogiem takim jak Ojciec, no to twe wywody mają sens. Jeśli jednak nie, no to optyka patrzenia winna nieco przemyśleć coś w danym poglądzie. Jak mówisz powyżej&#8230;
Nie uwazam ze to ma znaczenie w przypadku wersetu Jana 5:23. Bez znaczenia czy Jezus jest Bogiem czy nie mamy mu oddawac czesc tak jak oddajemy Ojcu. To jest nakaz a nie opcja. Malo tego&#8230; pisze jeszcze ze kto nie czci Syna ten nie czci Ojca co udowadnia ze przez czczenie Syna czcimy Ojca wiec chodzi o ten sam rodzaj czci.

Sabekk pisze:

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Czyz nie czytamy w tym samym wersecie ze Ojciec nikogo nie sadzi lecz caly sad zostawil Synowi? (&#8230;)&#8221;

&#8230;to owe słowa mają już pewne znaczenie. Chyba większość przekładów oddaje owo &#8222;zostawił&#8221; jako &#8222;przekazał&#8221;. To już rodzi pewne pytania o równość w stosunku do siebie obu tych osób. To ma pewien wpływ na to, co dalej Jezus mówi o czci/szacunku jego osoby, podobnie jak oddają ową cześć/szacunek Ojcu. Jednak sprowadzanie wyciągania wniosków w oparciu o tylko jeden werset, który ma poprzez określenie &#8222;cześć tak jak&#8230;&#8221; stanowić o tym, że Jezus jest Bogiem takim jak Ojciec, uważam za ograniczanie się tylko do pewnego fragmentu, który nie jest w stanie dać pełniejszego obrazu. Skoro zatem&#8230;
Widzisz ja mysle ze caly problem zaczyna sie w momencie gdy ty myslisz ze ja mysle ze Jezus na ziemi byl Bogiem. Jezus na ziemi ogolocil samego siebie przybrawszy postac slugi i byl nawet mniejszym od aniolow dlatego jest oczywiste ze Jezus mowi o tym ze Ojciec "przkazal" , "zostawil" czy "dal" Mu. Jezus zostal Synem w momencie narodzenia na ziemi. Wczesniej Synem Boga nie byl lecz byl Bogiem YWHW znanym nam ze ST. O tym wlasnie Jezus probuje apostolom wiele razy powiedziec slowami typu "zanim Abraham stal sie JA JESTEM" Ja Jestem to Imie Boga - YHWH. Jezeli wiec rozgraniczysz Jezusa Czlowieka od Osoby Boga ktora Jezus byl przed przybraniem postaci ludzkiej to wszystkie te wersety nabiora pelnego sensu i nie zauwazysz w nich wiecej "konfliktu" ktory teraz najwidoczniej widzisz.

Sabekk pisze:

Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) najpierw musisz mi wyjasnic o co ci dokladnie chodzi bo jak do tej pory nie rozumiem twojego punktu. Chodzi o oddawanie czci Synowi tak jak Ojcu. (&#8230;)&#8221;

&#8230;chcesz, abym ci coś wyjaśnił na twoich zasadach, zanim coś powiemy o tym, kim jest Jezus, no to mogę to zrobić jedynie porównując ze sobą kilka tekstów:

Jn 5:22-23
22. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi,
23. aby wszyscy oddawali cześć [tima&#333;] Synowi, tak jak oddają cześć [tima&#333;] Ojcu. Kto nie oddaje czci [tima&#333;] Synowi, nie oddaje czci [tima&#333;] Ojcu, który Go posłał.
(BT)

---

Mt 4:8-10
8. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
9. i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon [proskyne&#333;].
10. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon [proskyne&#333;] i Jemu samemu służyć będziesz.
(BT)

Jn 4:19-24
19. Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem.
20. Ojcowie nasi oddawali cześć [proskyne&#333;] Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić [proskyne&#333;] Boga.
21. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili [proskyne&#333;] Ojca.
22. Wy czcicie [proskyne&#333;] to, czego nie znacie, my czcimy [proskyne&#333;] to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.
23. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele [proskyne&#333;] będą oddawać cześć [proskyne&#333;] Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli [proskyne&#333;] chce mieć Ojciec.
24. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele [proskyne&#333;] Jego oddawali Mu cześć [proskyne&#333;] w Duchu i prawdzie.
(BT)

- sorki, ale nie bawiłem się juz w pisanie we właściwej formie owych słówek.


Myślę, że dostrzegasz pewną różnicę, gdy weźmiemy pod uwagę grekę. &#8222;Proskyne&#333;&#8221; ma nieco inne znaczenie, niż &#8222;tima&#333;&#8221;. Zauważ, że szatan zażądał od Jezusa czci &#8222;proskyne&#333;&#8221; (Mt 4:8-10), czyli dokładnie takiej, o jakiej Jezus rozmawia z kobietą przy studni w stosunku do Ojca (Jn 4:19-24). Jednak gdy rozmawia już z Żydami i żąda od nich &#8222;czci&#8221; takiej, jaką traktują Ojca, nie żąda od nich &#8222;proskyne&#333;&#8221; tylko &#8222;tima&#333;&#8221;. Dlatego też w tym właśnie miejscu przekład NW oddaje owe słowa tak:

Jana 5:23
23 aby wszyscy szanowali Syna, tak jak szanują Ojca. Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał.
(NW)


&#8222;Proskyne&#333;&#8221; oznacza szacunek wyrażany na przykład całowaniem dłoni (takie ma znaczenie owy wyraz), na kolanach, głębokim pokłonem. Natomiast &#8222;tima&#333;&#8221; oznacza szacunek będący respektem, który również można wyrazić pokorną postawą czy też słowami. Jednak mimo bliskoznaczności, miedzy tymi terminami zachodzi pewna różnica.
Czy ma to jakieś znaczenie w poglądzie na to, kim jest Jezus? Z mojego punktu widzenia - jak najbardziej. Tak samo również pogląd na to, kim on jest ma wpływ na postrzeganie faktu, że cześć czci nie równa.

Widzisz Sabekk, niestety jezeli przeanlizujemy cala Biblie to twoja teoria pada w gruzy gdyz czytamy w Marka 7:6

"Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci [tima&#333;] Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie." (Marka 7:6)

Tutaj jest wyraznie mowa o "czci wargami" czyli wyslawianiu Boga i dokladnie uzyte jest slowo "timao" ktore ty kwestionujesz. Nie mozna "szanowac Boga wargami". Jest to bezsensowne i nielogiczne tlumaczenie tak samo jak bezsensowne tlumaczenie podales "aby wszyscy szanowali Syna" wedlug przekladu NW. Jezus rowniez powiedzial wyraznie:

"Jezus odpowiedział: Ja nie jestem opętany, ale czczę [tima&#333;] Ojca mego, a wy Mnie znieważacie." (Jana 8:48) .

Caly NT pokazuje w jaki sposob Jezus czcil Ojca. Modlil sie do Niego, prosil Go, uwielbial ustami oraz uswiecal Imie Jego. Nawet nauczyl nas jak sie modlic do Niego. To jest wlasnie czesc [tima&#333;] o ktorej mowil Jezus.

Co do slowa "proskyneo" to tyczy sie ono zarowno Boga jak i Jezusa, aniolow a nawet demonow. Oto wyciag z lexiconu Nowego Testamentu wedlug Stronga.

Proskyneo (Strong's Number 4352)

1. to kiss the hand to (towards) one, in token of reverence
2. among the Orientals, esp. the Persians, to fall upon the knees and touch the ground with the forehead as an expression of profound reverence
3. in the NT by kneeling or prostration to do homage (to one) or make obeisance, whether in order to express respect or to make supplication
a. used of homage shown to men and beings of superior rank
1. to the Jewish high priests
2. to God
3. to Christ
4. to heavenly beings
5. to demons


Tutaj podaje wersety ze slowem "proskyneo" ktore tycza sie Jezusa:

"i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon [proskyne&#333;] ." (Mateusza 2:2)

"A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon [proskyne&#333;]. (Mateusza 2:8)

"A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim [proskyne&#333;] i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. (Mateusza 8:2)

"A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. [proskyne&#333;] " (Mateusza 28:9)[/color]

Nie chce mi sie dalej cytowac ale uwierz mi jest tego sporo. Proponuje ci przejrzec biblie pod tym katem a sam zauwazysz ze "proskyneo" tyczy sie zarowno Boga jak i Jezusa.



Sabekk pisze:

Sam zatem widzisz, jak wielowątkowy jest to temat.
Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) mowi "Ojciec moj wiekszy jest ode mnie" lub "ja nic sam z siebie nie czynie". To wszystko mowi Jezus jako Czlowiek gdyz On przychodzac na ziemie przybral postac slugi i wyzbyl sie mozliwosci bycia rownym Bogu&#8221;

&#8230;no to mocno się zastanawiam, dlaczego wyzbywszy się &#8222;możliwości&#8221; bycia równym Bogu, jako sługa, nagle zażądał właśnie czci Boskiej?
Dlaczego wyciagnales wniosek ze on zazadal czci Boskiej na czas swojego pobytu na ziemi? Wersety biblijne mowia co innego.

[i]"Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. (4) On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię. (5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (6) Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (7) Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. (8) Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. (11) One przeminą, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata się zestarzeje, (12) i jak płaszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmienią się. Ty zaś jesteś Ten sam, a Twoje lata się nie skończą. (13) Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. (14) Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?"(Hebrajczykow 1:3-14) [/i]

Widzimy tu wyraznie ze mowa jest o wywyzszeniu Jezusa PO Jego smierci i zmartwychwstaniu a nie przed tak ze Jezusowi nie chodzilo o czczenie Go za czasu jego pobytu na ziemi.

"Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! " (2 Piotra 3:18)

Tutaj widzimy ze apostolowie oddawali chwale Jezusowi po Jego wniebowstapieniu.


Sabekk pisze:

Ano cytuję to po to, aby nieco wyraźniej powiedzieć, że owo &#8222;jedno&#8221; ma znaczenie &#8222;społecznej zgody&#8221;, a nie &#8222;jedność trzech osób w Bogu&#8221;. Bo jeśli Boga stanowią trzy osoby &#8211; Ojciec, Syn i Duch Święty, no to oznacza zatem, że każda z owych osobno Bogiem nie jest, a są tylko Boskimi Osobami. To nawet miałoby sens, biorąc pod uwagę takie twoje słowa:

Cytat:
Cytat:
wyznawca_ napisał/a:

(&#8230;) Uwazam ze Jezus to jedna z Osob Boskich ktore tworza Boga YHWH (&#8230;.)





wyznawca_ napisał/a:
sabekk napisał/a:

(&#8230;)

A zatem owo &#8222;jedno&#8221; ma swoje znaczenie, które &#8222;ludzie tak lubią komplikować&#8221;. Słowa Jezusa&#8230;

Jn 17:20-23
20. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie;
21. aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.
22. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.
23. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
(BT)

&#8230; są w tym wątku naszej dyskusji wystarczającym argumentem pomagającym zrozumieć, co na myśli miał Syn Boga w tekście z Jana 10:30.


Owszem jest tu bardzo dobre wytlumaczenie slowa "jedno". Jednak nie mozna tylko na podstawie slowa "jedno" wyciagac wnioskow o tym kim jest Jezus ani czy Jego jednosc z Ojcem jest tym samym co jednosc z nami. W tym wersecie wyraznie mowa jest o jednosci duchowej, jedej mysli i jednym zamierzeniu. W tym tez kontekscie rozumiemy slowa "bogami jestescie". Jezeli mamy jednosc z Synem i Ojcem to przez to stajemy sie tak jakby "bogami" gdyz nalezymy do rodziny Boga. Jednak nie mozna zapominac o tym ze nikt z nas nie jest nazwany Panem, , Ojcem, Krolem czy Zbawicielem. Ta jednosc jest tylko miedzy Osobami Boskimi gdyz tylko Bog jest Panem, Ojcem, Krolem czy Zbawicielem co rowniez odnosi sie do postaci Jezusa.

No to zatem chyba mnie rozumiesz, że uważam, iż &#8222;nie można tylko na podstawie słowa "cześć" wyciągać wniosków o tym, kim jest Jezus&#8221;.
Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) W tym wersecie wyraznie mowa jest o jednosci duchowej, jedej mysli i jednym zamierzeniu. (&#8230;)&#8221;

&#8230;czyli społecznej zgody, no to nie bardzo rozumiem, dlaczego w Jana 10:30&#8230;

Cytat:
Cytat:
wyznawca_ napisał/a:

(&#8230;) "jedno" (&#8230;) oznacza (&#8230;) jednosc trzec Osob w Bogu.
Zeby zrozumiec Jana 10:30 nalezy przeanalizowac o wiele wiecej wersetow. Wrocmy jednak na chwile do Jana 10:30 i zobaczmy o czym dokladniej tam mowa:


"Ja i Ojciec jedno jesteśmy. (31) I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. (32) Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? (33) Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. (Jana 10:30-33)

W tym wersecie chodzilo wyraznie o Jednosc Osob innymi slowy Ojciec - Osoba Boska , Syn - Osoba Boska. Przede wszystkim mysle ze zeby dokladnie zrozumiec zlozonosc tego zagadnienia nalezaloby zrozumiec co dane slowa znaczyly za czasow Jezusa. Nie wiem czy o tym wiesz ale za czasow Jezusa slowa "Syn Bozy" oznaczaly to samo co Bog. Oto dowod biblijny.

Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. (Jana 5:18)

Dlatego wlasnie zydzi chcieli zabic Jezusa. Dlatego ze uwazali Go za bluznierce ktory nazywa siebie samego Bogiem.

Czy jednak Jezus jest Bogiem?

Filipian 2:6 wyjasnia sprawe w 100%:

"On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,"(Filipian 2:6)

Przeanalizujmy bardzo uwaznie ten werset. Czytamy tu ze Jezus istnial w "postaci Bozej". Czy ktos inny oprocz Boga istnieje w postaci Bozej? Jezeli uwazasz ze tak to prosze o przedstawienie wersetow. Czytamy jednak dalej: "nie skorzystal ze sposobnosci, aby na rowni byc z Bogiem". Te slowa wyraznie mowia ze MIAL SPOSOBNOSC BYC NA ROWNI Z BOGIEM. Kto moze byc na rowni z Bogiem jak nie sam Bog? Co to znaczy byc "na rowni z Bogiem"? Otorz chodzi o rownosc Osob. Jezus ogolocil samego siebie (jak podaje dalej werset) a mogl byc rowny Ojcu.


Sabekk pisze:


wyznawca_ napisał/a:
sabekk napisał/a:

wyznawca_ napisał/a:
sabekk napisał/a:

wyznawca_ napisał/a:

(&#8230;) W skrocie jednak chcialbym powiedziec ze zauwazylem ze wielu ludzi ma problem z rozroznieniem Jezusa Boga i Jezusa Czlowieka. Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie i przyjal postac czlowieka nie tylko po to zebysmy byli zbawieni ale rowniez zeby jako czlowiek zwyciezyc grzech w ciele ludzkim czyli udowodnic ze jednak prawo ktore Bog dal zydom jest do wykonania. Jego przyjscie mialo rowniez inny cel mimo ze to tylko moje przemyslenie ale uwazam ze tym celem bylo stanie sie czlowiekiem po to zeby nikt z ludzi nie mogl Boga oskarzyc o niesprawiedliwosc mowiac "tobie to latwo mowic a my to musimy wykonac". Dlatego Bog wykonal sam to co powiedzial bedac czlowiekiem. Osobe Czlowieka Jezusa znamy od Jego narodzin na ziemi dlatego NT o tym mowi. Jednak nie na ewangeliach ktore zacytowales koncza sie nauki Jezusa lecz na Duchu Swietym ktory objawic ma nam cala reszte. Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. Byl Synem Boga oraz Synem Czlowieczym gdyz Bog zrodzil Go z kobiety Maryi. Ewangelie nie sa udowadnianiem ze Jezus jest Bogiem YWHW lecz sluza udowodnieniu ze Jezus jest Mesjaszem , Panem i Zbawicielem oraz ukazauja nam Droge ktora jest Chrystus. Listy natomiast sa pisane juz w momencie gdy apostolowie mieli Ducha Swietego ktory zaczal im ukazywac rzeczy ktorych przedtem nie znali. Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. Jezus jako czlowiek jest Synem Boga Zywego. Jednak niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa. Sam Jezus w apokalipsie nazywa sie "Poczatkiem i Koncem" oraz "Alfa i Omega" czyli przymiotami ktory naleza sie tylko Bogu. Do tego wszystkiego Jezus powiedzial nam ze mamy Go czcic tak jak czcimy Ojca a jednak Bog YHWH mowil ze swojej chwaly nikomu nie odstapi. To co pisze teraz to sa wielkie skroty jako ze nie chce tu rozwijac tematu nie na temat.

Ja zatem również ogarnę to &#8222;w skrócie&#8221;:
Jak napisałeś do &#8216;Bobo&#8217;&#8230;

Cytat:
Cytat:
wyznawca_ napisał/a:

(&#8230;) Nie jestem przeciwko nikomu lecz jestem totalnie przeciwko klamstwu i szerzeniu herezji. Jezeli ktos tak czyni to ja czuje obowiazek wypowiedziec sie na ten temat bez znaczenia czy jest to katolik, sJ, protestant czy nawet sam aniol z nieba. To wlasnie mialem na mysli mowiac o moim obiektywizmie a to ze akurat ty jako sJ proponujesz teorie ktora ja uwazam za falszywa to sie wypowiadam przeciwko niej. Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty. Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.


&#8230;więc i ja również &#8222;uczynię to samo&#8221;. Otóż uważam, że &#8222;proponujesz teorię, którą ja uważam za fałszywą. Mówię tak, gdyż &#8222;jestem totalnie przeciwko kłamstwu i szerzeniu herezji&#8221; Innymi słowy&#8230; zmień ton, to może pogadamy normalnie, bo póki co, jak na administratora, to &#8222;błyszczysz&#8221; jedynie jaskrawszym kolorkiem na swym niku - wyznawca_.
Jak dla mnie, właśnie trafiłeś do &#8222;loży fanatyków&#8221;, gdzie &#8216;Hardi&#8217; już od jakiegoś czasu tam się właśnie znajduje. A skoro takim właśnie jawi się nawet administrator forum, no to ja się nie dziwię, że taki na owym forum&#8230; syf.


Widzisz Sabekk, tym sie roznimy ze ja wyraznie napisalem "Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty." po czym napisalem wyraznie "Bardzo bym prosil o to zebys czynil to samo.". Co ty jednak robisz? Piszesz "Jak dla mnie, właśnie trafiłeś do &#8222;loży fanatyków&#8221;, gdzie &#8216;Hardi&#8217; już od jakiegoś czasu tam się właśnie znajduje. A skoro takim właśnie jawi się nawet administrator forum, no to ja się nie dziwię, że taki na owym forum&#8230; syf."

Coz, twoje owoce swiadcza o tobie samym. Ja jako administrator musze jednak zapobiec temu zeby tu byl jak to nazywasz "syf" dlatego daje ci narazie ustne ostrzezenie i ponawiam prosbe zebys wiecej nie atakowal rozmowcow lecz ich argumenty.

Owszem, napisałeś:

Cytat:
&#8222;Nie atakuje jednak ciebie jako rozmowcy lecz twoje argumenty.&#8221;

Oczywiście &#8222;argumentami&#8221; nie grzeszyłeś&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Nie jestem przeciwko nikomu lecz jestem totalnie przeciwko klamstwu i szerzeniu herezji. (&#8230;) a to ze akurat ty jako sJ proponujesz teorie ktora ja uwazam za falszywa to sie wypowiadam przeciwko niej.&#8221;

(&#8230;)


Nie zauwazyles argummentow w moich postach?

Owszem, powoływałeś się z pamięci na list do hebrajczyków, czy też apokalipsę. Jednak to, co zrobiłem, to danie ci możliwość odczucia na własnej skórze siły rażenia twych własnych uwag, jako lekcję do przemyślenia. Jednak z tego co widzę, nastąpi to raczej dopiero za jakiś czas.
Rozumiem jednak, że chciałbyś, abym odniósł się do twej argumentacji powyżej?


Ja chyba wyraznie ci wykazalem roznice miedzy atakowaniem argumentu ktory nazywam herezja a atakowaniem kogokolwiek epitetem "heretyk". Wyjasnilem rowniez ze to ze na cos mowie herezja nie oznacza ze uwazam rozmowce za heretyka gdyz byc moze moj rozmowca jest totalnie nieswiadomy tego ze szerzy herezje. Heretyk jest to ktos kto swiadomie szerzy herezje a ja nie jestem Bogiem i nie znam serc ludzi i nie wiem kto robi to swiadomie a kto po prostu przez brak zrozumienia Biblii. Co do odniesienia sie do "argumentow" to zrozumialem twoje slowa "Oczywiście &#8222;argumentami&#8221; nie grzeszyłeś&#8230; " jako ze niby nie wystawilem zadnych argumentow. Jednak ja zawsze argumentuje swoj punkt widzenia biblijnie wiec prosze cie o ustosunkowanie sie do moich argumentow.


Sabekk pisze:
wyznawca napisal w poprzednim poscie:
Bardzo dobre pytanie i dziekuje ze o to pytasz. Dla mnie "czcic Jezusa" oznacza oddawnie mu Czci w modlitwie, czynie i wierze tak samo jak to robie w stosunku do Ojca. Innymi slowy padam przed Jezusem na kolana, dziekujac mu za to co mi dal, co dla mnie zrobil, prosze Go o pomoc i przebaczenie za grzechy. Prosze Go o zrozumienie i danie sily oraz o to zeby we mnie mieszkal i pouczal o wszystkim. Dokladnie to samo czynie w stosunku do Ojca.
Czy teraz ty moglbys mi napisac jak ty rozumiesz oddawnie czci Synowi i dac mi tego przyklad?

wasz w Chrystusie,

wyznawca_

Ależ oczywiście:
Staram się szanować Go w swych słowach, oraz czynach, mając na względzie jego prawo, prawo chrystusowe (Galatów 6:2). Czując respekt przed Jego osobą, staram się mieć w zwyczaju każdego miesiąca wyruszać do służby polowej i rozmawiać o Jego doniosłej ofierze i jej znaczeniu, czyli robić to, co On sam robił (Łukasza 8:1). Staram się analizować Jego życie czytając ewangelię i rozmyślając nad różnymi Jego wypowiedziami, choć oczywiście czytam również całe Pismo. Spotykam się również na zebraniach z braćmi (Mateusza 18:20), gdzie mam możliwość również słowem wyrażać swą wdzięczność za to, co dla nas zrobił. Okazuję Mu również szacunek modląc się do Boga w Jego imieniu. I w zasadzie z tego co widzę, modlitwa do Jezusa jest między nami zasadniczą różnicą. Pozwolę sobie przedłożyć jeszcze raz podstawy do takiego mojego podejścia, jeśli chodzi o modlitwę, choć uczyniłem to już nieco wcześniej w tym temacie wraz z &#8216;Emetem&#8217;:

http://biblia.webd.pl/for...p=127413#127413


Rz 1:7-9
7. Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!
8. Na samym początku składam dzięki Bogu mojemu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich; ponieważ o wierze waszej mówi się po całym świecie.
9. Bóg bowiem, któremu służę w [głębi] mego ducha, głosząc Ewangelię Jego Syna, jest mi świadkiem, jak nieustannie was wspominam,
(BT)

2 Kor 1:19-20
19. Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był tak i nie, lecz dokonało się w Nim tak.
20. Albowiem ile tylko obietnic Bożych, w Nim wszystkie są tak. Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze Amen Bogu na chwałę.
(BT)

Ef 3:14-21
14. Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem,
(&#8230;)
21. Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.
(BT)

Ef 5:20
20. Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa!
(BT)

Flp 4:6-7
6. O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!
7. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
(BT)

Kol 3:17
17. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.
(BT)


I może jako dopełnienie:

Jan. 16:26
26. Owego dnia w imieniu moim prosić będziecie, a nie mówię wam, że Ja prosić będę Ojca za was;
(BW)


Myślę zatem, że na różnice w owej &#8222;czci&#8221;, jaką staramy się obaj w stosunku do Jezusa przejawiać, durzy wpływ ma jednak to, za kogo Go uważamy. A chyba kierowanie modlitw do Niego, lub przez Niego jest tego przejawem. Jak zatem widzisz, jedno z drugim ma bardzo naturalny związek, o czym już wspominałem.



Musimy powrocic tutaj do Jana 5:23 i slow "tima&#333;" oraz "proskyne&#333;". Jak zapewne zauwazyles w tym co napisalem o tych slowach wyzej oba slowa tycza sie zarowno Ojca jak i Syna dlatego nie rozumiem dlaczego nie modlisz sie bezposrednio do Jezusa proszac Go o rzeczy. Przeanalizujmy biblijnie czy jest to zle czy tak nalezy jednak robic.

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię." (Jana 14:14)

Juz to powinno ci wystarczyc zeby prosic Jezusa bezposrednio gdyz powiedzial to sam jasno i prosto. Ale zobaczmy czy aby apostolowie posluchali slow Jezusa?

"Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! "(Dzieje Apostolskie 7:59)

Do kogo modlil sie Szczepan? Wyrazniej napisane byc nie moze: do Jezusa.

"Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, (9) lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. (10) Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny. (11) Oszalałem, a wyście mnie do tego zmusili. To wy powinniście wyrażać mi uznanie. W niczym przecież nie byłem mniejszy od wielkich apostołów, chociaż jestem niczym. (12) Dowody /mojego/ apostolstwa okazały się pośród was przez wielką cierpliwość, a także przez znaki i cuda, i przejawy mocy." (2 Kor 12:8-12)

Apostol Pawel rowniez modli sie do Jezusa.

"Mówi Ten, który o tym świadczy: Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu! (21) Łaska Pana Jezusa ze wszystkimi! (Apokalipsa 22:20)

Apostol Jan rowniez modli sie do Jezusa.

Czy czynili oni zle? Absolutnie nie gdyz sluchali slow samego Jezusa ktory powiedzial: "O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię." (Jana 14:14)

Sabekk pisze:

Nie wydaje mi się, biorąc pod uwagę rozwój sytuacji w temacie, że odpowiadanie ci na to powyżej właśnie tutaj, coś do niego jeszcze wniesie, wszak sympatyczniej możemy przecież kontynuować to, co rzeczywiście nas w nim interesuje. Niemniej jednak&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) spytaj mnie a ja sprobuje ci to co mialem na mysli wyjasnic w inny sposob. (&#8230;)&#8221;

&#8230;chyba nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli otworzę stosowny temat w dziale &#8222;propozycje, sugestie, błędy, pytania&#8221; i tam wyłożę ci, co mi &#8222;leży na serduchu&#8221;? No przynajmniej to mi podpowiada pewna doza zdrowego rozsądku&#8230;


Lubie ludzi szczerych i jezeli masz mi cos do powiedzenia "od serca" to chetnie poslucham. Prosze jednak o to abys stosowal sie do punktow 6 i 7 regulaminu. Cokolwiek by czlowiek nie mial do zarzucenia innemu moze to zawsze zrobic w sposob kulturalny. Prosze o podeslanie mi linka do postu na pw.

wasz w Chrystusie,

wyznawca_

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Z przyjemnością przeszedłbym w końcu do tematów biblijnych.

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Ja proponuję powydzielać posty do innego tematu. Bo naprawdę nie pasują do działu o ŚJ a tym bardziej do tematu "Cześć Jezusowi".

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
wyznawca_
Posty: 717
Rejestracja: 06 wrz 2006, 13:35

Post autor: wyznawca_ »

kostek,
o ktorych postach konkretnie mowisz?

w Chrystusie,

wyznawca_

Pati
Posty: 1836
Rejestracja: 29 wrz 2009, 15:11

Post autor: Pati »

Luk.17,11-19

(11) A w drodze do Jerozolimy przechodził między Samarią i Galileą. (12) Gdy wszedł do pewnej wioski, wyszło naprzeciw niego dziesięciu trędowatych mężów, którzy stanęli z daleka. (13) I podnieśli swój głos, mówiąc: Jezusie, Mistrzu! Zmiłuj się nad nami. (14) A gdy ich ujrzał, rzekł do nich: Idźcie, ukażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. (15) Jeden zaś z nich, widząc, że został uzdrowiony, wrócił, donośnym głosem chwaląc Boga. (16) I padł na twarz do nóg jego, DZIEKUJAC MU, a był to Samarytanin. (17) A Jezus odezwał się i rzekł: Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu? (18) Czyż nikt się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec? (19) I rzekł mu: Wstań, idź! Wiara twoja uzdrowiła cię.

Jaki paradoks, tylko cudzoziemiec powrocil i oddal chwale Bogu. Samarytanin- poganin, padl na twarz i dziekowal Jezusowi.
Co na to Jezus? Nikt nie wrocil i oddal chwaly Bogu.
Przed kim padl na kolana uzdrowiony? Komu oddal chwale i dziekczynienie, za kogo uwazal Jashue? Czyz sam Jezus nie odpowiedzial nam na to pytanie?


8,24: &#8222;Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich&raquo;.&#8221; J 8,28: &#8222;Rzekł więc do nich Jezus: &laquo;Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył.&#8221;
´
Pan Jashua daje nam tu wskazowke :-)

J 8,58-59: &#8222;Rzekł do nich Jezus: &laquo;Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM&raquo;. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego.


J 10,30-33: &#8222;Ja i Ojciec jedno jesteśmy&raquo;. I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. Odpowiedział im Jezus: &laquo;Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?&raquo; Odpowiedzieli Mu Żydzi: &laquo;Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga&raquo;


Dz 1,7-8: &#8222;Odpowiedział im: &laquo;Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi&raquo;.&#8221;

Slowo Boze mowi, ze mamy byc swiadkami Chrystusa, czy Swiadkowie Jehovy sa swiadkami Chrystusa?

Apostol Jan napisal: Kto wierzy w Syna Bozego, ma swiadectwo w sobie. Kto nie wierzy Bogu, uczynil go klamca, gdyz nie uwierzyl swiadectwu, ktore Bog zlozyl o Synu swoim. A takie jest to swiadectwo, ze zywot wieczny dal nam Bog, a zywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna ma zywot; kto nie ma Syna Bozego, nie ma zywota. Pierwszy List Jana 5; 10-11.

sabekk

Post autor: sabekk »

[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: Mam propozycje. Przedyskutujemy to Kim jest Jezus ale najpierw musisz mi wyjasnic o co ci dokladnie chodzi bo jak do tej pory nie rozumiem twojego punktu. Chodzi o oddawanie czci Synowi tak jak Ojcu. Zalozmy ze Syn nie jest Bogiem lecz Synem Boga. Co to zmienia w w nakazie oddawania Mu czci? Czyz nie czytamy w tym samym wersecie ze Ojciec nikogo nie sadzi lecz caly sad zostawil Synowi? Czyz tymi slowami Jezus nie oznajmil nam wszystkiego co potrzebujemy wiedziec, a mianowicie "Ja tu rzadze i mi macie oddawac czesc bo Ojciec tak chce" ?

Co mam na myśli&#8230;? Otóż uważam, że to, za kogo Jezusa uważamy, ma daleko idące skutki. Jeśli jest Bogiem takim jak Ojciec, no to twe wywody mają sens. Jeśli jednak nie, no to optyka patrzenia winna nieco przemyśleć coś w danym poglądzie. (&#8230;)
Nie uwazam ze to ma znaczenie w przypadku wersetu Jana 5:23. Bez znaczenia czy Jezus jest Bogiem czy nie mamy mu oddawac czesc tak jak oddajemy Ojcu. To jest nakaz a nie opcja. Malo tego&#8230; pisze jeszcze ze kto nie czci Syna ten nie czci Ojca co udowadnia ze przez czczenie Syna czcimy Ojca wiec chodzi o ten sam rodzaj czci.
Pozwolisz, że pozostanę przy swoim zdaniu&#8230;



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;) Jak mówisz powyżej&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Czyz nie czytamy w tym samym wersecie ze Ojciec nikogo nie sadzi lecz caly sad zostawil Synowi? (&#8230;)&#8221;

&#8230;to owe słowa mają już pewne znaczenie. Chyba większość przekładów oddaje owo &#8222;zostawił&#8221; jako &#8222;przekazał&#8221;. To już rodzi pewne pytania o równość w stosunku do siebie obu tych osób. To ma pewien wpływ na to, co dalej Jezus mówi o czci/szacunku jego osoby, podobnie jak oddają ową cześć/szacunek Ojcu. Jednak sprowadzanie wyciągania wniosków w oparciu o tylko jeden werset, który ma poprzez określenie &#8222;cześć tak jak&#8230;&#8221; stanowić o tym, że Jezus jest Bogiem takim jak Ojciec, uważam za ograniczanie się tylko do pewnego fragmentu, który nie jest w stanie dać pełniejszego obrazu. (&#8230;)
Widzisz ja mysle ze caly problem zaczyna sie w momencie gdy ty myslisz ze ja mysle ze Jezus na ziemi byl Bogiem. Jezus na ziemi ogolocil samego siebie przybrawszy postac slugi i byl nawet mniejszym od aniolow dlatego jest oczywiste ze Jezus mowi o tym ze Ojciec "przkazal" , "zostawil" czy "dal" Mu. Jezus zostal Synem w momencie narodzenia na ziemi. Wczesniej Synem Boga nie byl lecz byl Bogiem YWHW znanym nam ze ST. O tym wlasnie Jezus probuje apostolom wiele razy powiedziec slowami typu "zanim Abraham stal sie JA JESTEM" Ja Jestem to Imie Boga - YHWH. Jezeli wiec rozgraniczysz Jezusa Czlowieka od Osoby Boga ktora Jezus byl przed przybraniem postaci ludzkiej to wszystkie te wersety nabiora pelnego sensu i nie zauwazysz w nich wiecej "konfliktu" ktory teraz najwidoczniej widzisz.
Powiem szczerze, że nie wiem co ty tak naprawdę myślisz, więc dopóki tego nie ustalę, raczej trudno mi będzie ustosunkować się do twych słów powyżej.



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;) Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) najpierw musisz mi wyjasnic o co ci dokladnie chodzi bo jak do tej pory nie rozumiem twojego punktu. Chodzi o oddawanie czci Synowi tak jak Ojcu. (&#8230;)&#8221;

&#8230;chcesz, abym ci coś wyjaśnił na twoich zasadach, zanim coś powiemy o tym, kim jest Jezus, no to mogę to zrobić jedynie porównując ze sobą kilka tekstów:

Jn 5:22-23
22. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi,
23. aby wszyscy oddawali cześć [tima&#333;] Synowi, tak jak oddają cześć [tima&#333;] Ojcu. Kto nie oddaje czci [tima&#333;] Synowi, nie oddaje czci [tima&#333;] Ojcu, który Go posłał.
(BT)

---

Mt 4:8-10
8. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
9. i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon [proskyne&#333;].
10. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon [proskyne&#333;] i Jemu samemu służyć będziesz.
(BT)

Jn 4:19-24
19. Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem.
20. Ojcowie nasi oddawali cześć [proskyne&#333;] Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić [proskyne&#333;] Boga.
21. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili [proskyne&#333;] Ojca.
22. Wy czcicie [proskyne&#333;] to, czego nie znacie, my czcimy [proskyne&#333;] to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.
23. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele [proskyne&#333;] będą oddawać cześć [proskyne&#333;] Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli [proskyne&#333;] chce mieć Ojciec.
24. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele [proskyne&#333;] Jego oddawali Mu cześć [proskyne&#333;] w Duchu i prawdzie.
(BT)

- sorki, ale nie bawiłem się juz w pisanie we właściwej formie owych słówek.


Myślę, że dostrzegasz pewną różnicę, gdy weźmiemy pod uwagę grekę. &#8222;Proskyne&#333;&#8221; ma nieco inne znaczenie, niż &#8222;tima&#333;&#8221;. Zauważ, że szatan zażądał od Jezusa czci &#8222;proskyne&#333;&#8221; (Mt 4:8-10), czyli dokładnie takiej, o jakiej Jezus rozmawia z kobietą przy studni w stosunku do Ojca (Jn 4:19-24). Jednak gdy rozmawia już z Żydami i żąda od nich &#8222;czci&#8221; takiej, jaką traktują Ojca, nie żąda od nich &#8222;proskyne&#333;&#8221; tylko &#8222;tima&#333;&#8221;. Dlatego też w tym właśnie miejscu przekład NW oddaje owe słowa tak:

Jana 5:23
23 aby wszyscy szanowali Syna, tak jak szanują Ojca. Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał.
(NW)


&#8222;Proskyne&#333;&#8221; oznacza szacunek wyrażany na przykład całowaniem dłoni (takie ma znaczenie owy wyraz), na kolanach, głębokim pokłonem. Natomiast &#8222;tima&#333;&#8221; oznacza szacunek będący respektem, który również można wyrazić pokorną postawą czy też słowami. Jednak mimo bliskoznaczności, miedzy tymi terminami zachodzi pewna różnica.
Czy ma to jakieś znaczenie w poglądzie na to, kim jest Jezus? Z mojego punktu widzenia - jak najbardziej. Tak samo również pogląd na to, kim on jest ma wpływ na postrzeganie faktu, że cześć czci nie równa.
Widzisz Sabekk, niestety jezeli przeanlizujemy cala Biblie to twoja teoria pada w gruzy gdyz czytamy w Marka 7:6

"Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci [tima&#333;] Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie." (Marka 7:6)

Tutaj jest wyraznie mowa o "czci wargami" czyli wyslawianiu Boga i dokladnie uzyte jest slowo"timao" ktore ty kwestionujesz. Nie mozna "szanowac Boga wargami". Jest to bezsensowne i nielogiczne tlumaczenie tak samo jak bezsensowne tlumaczenie podales "aby wszyscy szanowali Syna" wedlug przekladu NW. Jezus rowniez powiedzial wyraznie:

"Jezus odpowiedział: Ja nie jestem opętany, ale czczę [tima&#333;] Ojca mego, a wy Mnie znieważacie." (Jana 8:48) .

Caly NT pokazuje w jaki sposob Jezus czcil Ojca. Modlil sie do Niego, prosil Go, uwielbial ustami oraz uswiecal Imie Jego. Nawet nauczyl nas jak sie modlic do Niego. To jest wlasnie czesc [tima&#333;] o ktorej mowil Jezus.

Co do slowa "proskyneo" to tyczy sie ono zarowno Boga jak i Jezusa, aniolow a nawet demonow. Oto wyciag z lexiconu Nowego Testamentu wedlug Stronga.

Proskyneo (Strong's Number 4352)

1. to kiss the hand to (towards) one, in token of reverence
2. among the Orientals, esp. the Persians, to fall upon the knees and touch the ground with the forehead as an expression of profound reverence
3. in the NT by kneeling or prostration to do homage (to one) or make obeisance, whether in order to express respect or to make supplication
a. used of homage shown to men and beings of superior rank
1. to the Jewish high priests
2. to God
3. to Christ
4. to heavenly beings
5. to demons


Tutaj podaje wersety ze słowem "proskyneo" ktore tycza sie Jezusa:

"i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon [proskyne&#333;] ." (Mateusza 2:2)

"A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon [proskyne&#333;]. (Mateusza 2:8)

"A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim [proskyne&#333;] i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. (Mateusza 8:2)

"A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. [proskyne&#333;] " (Mateusza 28:9)[/color]

Nie chce mi sie dalej cytowac ale uwierz mi jest tego sporo. Proponuje ci przejrzec biblie pod tym katem a sam zauwazysz ze "proskyneo" tyczy sie zarowno Boga jak i Jezusa.
Mówiąc mi, że &#8222;twoja teoria pada w gruzy&#8221;, raczej dajesz mi tylko do zrozumienia, iż masz nieco problemy z odróżnieniem &#8222;budynku&#8221;, od dopiero co założonych &#8222;fundamentów&#8221;. Ja nie stawiam &#8222;gmachów&#8221; tak szybciutko, a jako &#8222;zaprawę&#8221; stosuję tekst, który z tego co widzę powinien być mottem naszej rozmowy:

Dz 8:30
30. (&#8230;) Czy rozumiesz, co czytasz? - zapytał.
(BT)


Jak zauważa lexykon, na który się powołujesz, określenie "proskyneo" używane jest również w odniesieniu do bóstw, innych ludzi, czy demonów. Oznacza to, że nie ono samo narzuca interpretację faktem, że znajduje się w danej wypowiedzi, a kontekst sytuacyjny, który najwyraźniej pomijasz w swej wypowiedzi.
Może coś dla przykładu:

Mr 15:16-20
16. Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę.
17. ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę.
18. I zaczęli Go pozdrawiać: Witaj, Królu żydowski!
19. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. [proskyneo]
20. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.
(BT)


Nie trudno zauważyć, że owy &#8222;hołd&#8221;, czy też &#8222;cześć&#8221;, jaką owi żołnierze składali Jezusowi, była po prostu najzwyklejszą kpiną, formą szydzenia. Dlatego też należy się również i chwilę zastanowić nad tekstami, jakie cytujesz&#8230;

Cytat:
&#8222;Tutaj podaje wersety ze słowem"proskyneo" ktore tycza sie Jezusa:

"i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon [proskyne&#333;] ." (Mateusza 2:2)

"A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon [proskyne&#333;]. (Mateusza 2:8)

"A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim [proskyne&#333;] i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. (Mateusza 8:2)

"A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. [proskyne&#333;]" (Mateusza 28:9)

Nie chce mi sie dalej cytowac ale uwierz mi jest tego sporo. Proponuje ci przejrzec biblie pod tym katem a sam zauwazysz ze "proskyneo" tyczy sie zarowno Boga jak i Jezusa.&#8221;


&#8230;Bo skoro, jak sam powiadasz&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. (&#8230;)
&#8230;no to określ konkretnie, co chcesz udowodnić owymi cytatami powyżej? Tylko fakt, że owo słowo występuje w różnych miejscach Pisma? Czy też może fakt, że twe poglądy to jakiś zlepek różnych poglądów&#8230;?:

Cytat (ShoutBox &#8211; MiniCzat 19.06.2010):
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: [17:17]wyznawca_: Jezus jest zarowno Bogiem i Człowiekiem
[17:17]wyznawca_: a dokladniej Bogiem w ciele ludzkim
[17:18]wyznawca_: zanim jednak przyjal to Cialo ludzkie to byl tylko Bogiem
Jeśli prawdziwym jest jednak ten pogląd z ShoutBox, no to nie dziwi mnie zatem fakt, że po prostu bez większej refleksji cytujesz wersety, w których w kontekście osoby Jezusa występuje "proskyneo".



No niemniej jednak&#8230;


Cytat:
&#8222;Widzisz Sabekk, niestety jezeli przeanlizujemy cala Biblie to twoja teoria pada w gruzy gdyz czytamy w Marka 7:6

"Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci [tima&#333;] Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie." (Marka 7:6)

Tutaj jest wyraznie mowa o "czci wargami" czyli wyslawianiu Boga i dokladnie uzyte jest slowo "timao" ktore ty kwestionujesz. Nie mozna "szanowac Boga wargami". Jest to bezsensowne i nielogiczne tlumaczenie tak samo jak bezsensowne tlumaczenie podales "aby wszyscy szanowali Syna" wedlug przekladu NW. Jezus rowniez powiedzial wyraznie:

"Jezus odpowiedział: Ja nie jestem opętany, ale czczę [tima&#333;] Ojca mego, a wy Mnie znieważacie." (Jana 8:48) .

Caly NT pokazuje w jaki sposob Jezus czcil Ojca. Modlil sie do Niego, prosil Go, uwielbial ustami oraz uswiecal Imie Jego. Nawet nauczyl nas jak sie modlic do Niego. To jest wlasnie czesc [tima&#333;] o ktorej mowil Jezus.&#8221;


&#8230;poruszasz ciekawe teksty, które się ze sobą uzupełniają. Pozwolę sobie je zacytować po swojemu.

Mr 7:2-7
2. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami.
3. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść.
4. I /gdy wrócą/ z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych /zwyczajów/, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
5. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?
6. Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci [tima&#333;] Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
7. Ale czci [proskyneo] Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.
(BT)


Jn 8:45-49
45. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie.
46. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie?
47. Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście.
48. Odpowiedzieli Mu Żydzi: Czyż niesłusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?
49. Jezus odpowiedział: Ja nie jestem opętany, ale czczę [tima&#333;] Ojca mego, a wy Mnie znieważacie.
(BT)


Mógłbyś mi zatem nieco przybliżyć różnicę między tima&#333; a proskyneo?



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;)

Cytat:
machabeusz pisze:Są wersety , które świadczą o tym , że Bóg Jahwe Starego Testamentu to wcielony Jezus Chrystus. (&#8230;) dopiero po uświadomieniu sobie tej prawdy o której napisałem (&#8230;):
&#8230;wszystko &#8222;rozbija się&#8221; właśnie o pogląd na osobę Jezusa, co również i twoje powyższe słowa jasno dowodzą:

Cytat:
&#8222;(&#8230;) Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie (&#8230;) niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa.(&#8230;)&#8221;

Myślę zatem, że sam dostrzegasz, jak bardzo temat oddawania boskiej czci Jezusowi wiąże się z poglądem na to, kim on jest&#8230;?
Tak, ale zaczelo sie od rozmowy o konkretnym wersecie biblijnym wedlug ktorego bez znaczenia kim Jezus jest mamy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ten werset sam w sobie jest prosty, jasny i wyrazny. Albo oddajemy czesc Synowi albo nie. Jezeli tak to w jaki sposob? Czy tak jak Ojcu? Jezeli ktos twierdzi ze Synowi nie mozna oddawac czci lub nie taka sama jak Ojcu to powinien wskazac wersety ktore o tym twierdza. Jak narazie to widze ze co niektorzy probuja udowadniac kim jest Jezus i nie mowie ze to nie jest wazne ale mysle ze to nie zmienia faktu ze mamy oddawac czesc Ojcu i Synowi chocby z tego wzgledu ze siedza na jednym Tronie. Nawet jezeli uznalibysmy ze Jezus nie jest Bogiem YWHW to nie zmienia to niczego gdyz nadal musimy Mu oddawac czesc tak jak Ojcu. Ale naprawde dziwie sie ze ludzie tak lubia komplikowac proste slowa Jezusa&#8230;. podobnie jak komplikuja slowa "Ja i Ojciec JEDNO jestesmy". Skoro Syn i Ojciec to Jedno to nalezy ich czcic jak JEDNO.
Skoro uważasz Jezusa za Boga Jahwe, więc może doprecyzuj proszę, czym jest oddawanie mu czci?. Co to konkretnie dla ciebie oznacza? Wydaje mi się, że warto określić rozbieżności.

(&#8230;)
To jest o wiele bardziej skomplikowane niz powiedzenie "usnaje Jezusa za Boga Jahwe". To jest temat tak skomplikowany ze moglibysmy o tym rozmawiac dniami calymi jak nie tygodniami czy miesiacami. Uwazam ze Jezus to jedna z Osob Boskich ktore tworza Boga YHWH. Jednak caly problem zaczyna sie w momencie narodzenia Jezusa na ziemi od ktorego to momentu Jezus przybiera calkiem inna postac - postac ludzka. W ST Bog YHWH jest nierozroznialny na Osoby jako ze nie zostala nam ta informacja dana. Zostaly dane nam pewne wersety ktore popieraja cala nauke NT ale z analizy samego ST nie jestesmy w stanie wyciagnac wniosku o Trojjedynosci Boga i Boskosci Jezusa. Jezus stal sie Synem Boga w momencie jego narodzin na ziemi. Synem - czlowiekiem oraz Posrednikiem - Czlowiekiem. Od tego momentu znamy Syna Boga ktory jednak egzystwoal zanim przyszedl na swiat i nie byl znany jako Syn lecz jako Bog YHWH gdyz w ST kazda z 3 Osob to Bog YHWH niezaleznie ktora do nas przemawia. Z tego wlasnie powodu wielu ludzi ma problemy ze zrozumieniem Slow Jezusa gdy mowi "Ojciec moj wiekszy jest ode mnie" lub "ja nic sam z siebie nie czynie". To wszystko mowi Jezus jako Czlowiek gdyz On przychodzac na ziemie przybral postac slugi i wyzbyl sie mozliwosci bycia rownym Bogu po to zeby w ciele ludzkim zwyciezyc szatana i zbawic nas. Jezeli tylko zastanowimy sie "jako kto" dane slowa wypowiada Jezus to zrozumiemy o wiele wiecej. Jezus jako Osoba jest niezmienny ale jako Jego funkcja ktora pelni zmienia sie.
Sam zatem widzisz, jak wielowątkowy jest to temat.
Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) mowi "Ojciec moj wiekszy jest ode mnie" lub "ja nic sam z siebie nie czynie". To wszystko mowi Jezus jako Czlowiek gdyz On przychodzac na ziemie przybral postac slugi i wyzbyl sie mozliwosci bycia rownym Bogu&#8221;

&#8230;no to mocno się zastanawiam, dlaczego wyzbywszy się &#8222;możliwości&#8221; bycia równym Bogu, jako sługa, nagle zażądał właśnie czci Boskiej?

Jn 5:22-23
22. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi,
23. aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.
(BT)
Dlaczego wyciagnales wniosek ze on zazadal czci Boskiej na czas swojego pobytu na ziemi? Wersety biblijne mowia co innego.

[i]"Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. (4) On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię. (5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (6) Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (7) Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. (8) Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. (11) One przeminą, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata się zestarzeje, (12) i jak płaszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmienią się. Ty zaś jesteś Ten sam, a Twoje lata się nie skończą. (13) Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. (14) Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?"(Hebrajczykow 1:3-14) [/i]


Widzimy tu wyraznie ze mowa jest o wywyzszeniu Jezusa PO Jego smierci i zmartwychwstaniu a nie przed tak ze Jezusowi nie chodzilo o czczenie Go za czasu jego pobytu na ziemi.

"Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! " (2 Piotra 3:18)

Tutaj widzimy ze apostolowie oddawali chwale Jezusowi po Jego wniebowstapieniu.
Skoro pytasz&#8230;

Cytat:
&#8222;Dlaczego wyciagnales wniosek ze on zazadal czci Boskiej na czas swojego pobytu na ziemi? (&#8230;)&#8221;

&#8230;no to ci odpowiem.
Otóż wynika to z faktu, że Jana 5:23 najczęściej w taki sposób postrzegany jest przez zwolenników Trójcy. Niemniej jednak zadałeś całkiem dobre pytanie, które w związku z zaistniałą sytuacją, powinienem zatem zadać tobie:

Jakiej czci zażądał Jezus w Jana 5:23, skoro nie żądał Boskiej?


Poza tym uważam, że nieco zbyt płynnie przechodzisz od Jana 5:23, do Hebrajczykow 1:3-14 i 2 Piotra 3:18. Otóż Jana 5:23 Jezus wypowiada do Żydów, którzy jego uczniami nie byli. Skoro zatem w słowach&#8230;

Jn 5:23
23. aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.
(BT)

&#8230;mamy czas teraźniejszy, odnoszący się do Ojca, a ty sam powołujesz cię na&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Jezus rowniez powiedzial wyraznie:

"Jezus odpowiedział: Ja nie jestem opętany, ale czczę [tima&#333;] Ojca mego, a wy Mnie znieważacie." (Jana 8:48) .


&#8230;gdzie Jezus do owych Żydów ma pretensję o to, że właśnie już teraz go znieważają, no to mocno się zastanawiam, jak to możliwe, że Jana 5:23 odczytujesz jako czas przyszły?



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;)

Skoro jednak wplatasz kolejny argument&#8230;

Cytat:
&#8222;Ale naprawde dziwie sie ze ludzie tak lubia komplikowac proste slowa Jezusa&#8230;. podobnie jak komplikuja slowa "Ja i Ojciec JEDNO jestesmy". Skoro Syn i Ojciec to Jedno to nalezy ich czcic jak JEDNO.&#8221;

&#8230;no to chyba wypada mi się jakoś do niego ustosunkować:

Cytat:
&#8222;Ale ponieważ powiedział &#8216;jedno&#8217;, niech zrozumieją heretycy, że nie powiedział &#8216;jeden&#8217;. Jedność bowiem przedstawiona w sposób neutralny ma znaczenie społecznej zgody, a nie oznacza jedności osoby. (...) Następnie dodaje mówiąc: &#8216;jesteśmy&#8217;, a nie &#8216;jestem&#8217;, aby przez to pokazać co powiedział: &#8216;jesteśmy&#8217; i &#8216;Ja i Ojciec&#8217; - że są dwiema Osobami. Ponieważ mówi &#8216;jedno&#8217; odnosi do zgodności i tego samego sądu, i do tej samej wspólnoty miłości, jak słusznie Ojciec i Syn są jedno przez zgodność, miłość i przywiązanie&#8221; (Nowacjan - &#8222;O Trójcy Świętej&#8221;).
(&#8230;)
Powtarzalem to juz kilka razy ale powtorze jeszcze raz. Ojciec i Syn NIE SA JEDNA OSOBA, dlatego nie wiem po co to wogole cytujesz. Kazdy kto rozumie zagadnienie Trojcy wie ze to sa 2 rozne Osoby a "jedno" nie oznacza jednosci Osoby lecz jednosc trzec Osob w Bogu. Te 3 Osoby maja ten sam zamysl, cel i wole tak ze niezaleznie ktora osoba mowi jest to tak jakby mowila Jedna Osoba. Jedna Osoba nigdy nie zaprzecza drugiej. W dodatku do tego 3 Osoby sa wieczne, rowne sobie i doskonale. To jest wlasnie jednosc w moim zrozumieniu.
Ano cytuję to po to, aby nieco wyraźniej powiedzieć, że owo &#8222;jedno&#8221; ma znaczenie &#8222;społecznej zgody&#8221;, a nie &#8222;jedność trzech osób w Bogu&#8221;. Bo jeśli Boga stanowią trzy osoby &#8211; Ojciec, Syn i Duch Święty, no to oznacza zatem, że każda z owych osobno Bogiem nie jest, a są tylko Boskimi Osobami. To nawet miałoby sens, biorąc pod uwagę takie twoje słowa:

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Uwazam ze Jezus to jedna z Osob Boskich ktore tworza Boga YHWH (&#8230;.)


sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze: (&#8230;)

A zatem owo &#8222;jedno&#8221; ma swoje znaczenie, które &#8222;ludzie tak lubią komplikować&#8221;. Słowa Jezusa&#8230;

Jn 17:20-23
20. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie;
21. aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.
22. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.
23. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
(BT)

&#8230; są w tym wątku naszej dyskusji wystarczającym argumentem pomagającym zrozumieć, co na myśli miał Syn Boga w tekście z Jana 10:30.
Owszem jest tu bardzo dobre wytlumaczenie slowa "jedno". Jednak nie mozna tylko na podstawie slowa "jedno" wyciagac wnioskow o tym kim jest Jezus ani czy Jego jednosc z Ojcem jest tym samym co jednosc z nami. W tym wersecie wyraznie mowa jest o jednosci duchowej, jedej mysli i jednym zamierzeniu. W tym tez kontekscie rozumiemy slowa "bogami jestescie". Jezeli mamy jednosc z Synem i Ojcem to przez to stajemy sie tak jakby "bogami" gdyz nalezymy do rodziny Boga. Jednak nie mozna zapominac o tym ze nikt z nas nie jest nazwany Panem, , Ojcem, Krolem czy Zbawicielem. Ta jednosc jest tylko miedzy Osobami Boskimi gdyz tylko Bog jest Panem, Ojcem, Krolem czy Zbawicielem co rowniez odnosi sie do postaci Jezusa.
No to zatem chyba mnie rozumiesz, że uważam, iż &#8222;nie można tylko na podstawie słowa "cześć" wyciągać wniosków o tym, kim jest Jezus&#8221;.
Skoro zatem&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) W tym wersecie wyraznie mowa jest o jednosci duchowej, jedej mysli i jednym zamierzeniu. (&#8230;)&#8221;

&#8230;czyli społecznej zgody, no to nie bardzo rozumiem, dlaczego w Jana 10:30&#8230;

Cytat:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) "jedno" (&#8230;) oznacza (&#8230;) jednosc trzec Osob w Bogu.

?
Zeby zrozumiec Jana 10:30 nalezy przeanalizowac o wiele wiecej wersetow. Wrocmy jednak na chwile do Jana 10:30 i zobaczmy o czym dokladniej tam mowa:


"Ja i Ojciec jedno jesteśmy. (31) I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. (32) Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? (33) Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. (Jana 10:30-33)

W tym wersecie chodzilo wyraznie o Jednosc Osob innymi slowy Ojciec - Osoba Boska , Syn - Osoba Boska. Przede wszystkim mysle ze zeby dokladnie zrozumiec zlozonosc tego zagadnienia nalezaloby zrozumiec co dane slowa znaczyly za czasow Jezusa. Nie wiem czy o tym wiesz ale za czasow Jezusa slowa "Syn Bozy" oznaczaly to samo co Bog. Oto dowod biblijny.

Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. (Jana 5:18)

Dlatego wlasnie zydzi chcieli zabic Jezusa. Dlatego ze uwazali Go za bluznierce ktory nazywa siebie samego Bogiem.

(&#8230;)
Z pokorą muszę przyznać, że się chyba pogubiłem. Skoro nieco wcześniej mówiłeś&#8230;

Cyata:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. (&#8230;)
&#8230;no to nie bardzo mogę zrozumieć, jak to zatem możliwe, że teraz argumentujesz, że jednak Jezus&#8230;

Cytat:
&#8222;(&#8230;) nazywa siebie samego Bogiem&#8221;

?


[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;)

Czy jednak Jezus jest Bogiem?

Filipian 2:6 wyjasnia sprawe w 100%:


"On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,"(Filipian 2:6)

Przeanalizujmy bardzo uwaznie ten werset. Czytamy tu ze Jezus istnial w

"postaci Bozej". Czy ktos inny oprocz Boga istnieje w postaci Bozej? Jezeli uwazasz ze tak to prosze o przedstawienie wersetow. Czytamy jednak dalej: "nie skorzystal ze sposobnosci, aby na rowni byc z Bogiem". Te slowa wyraznie mowia ze MIAL SPOSOBNOSC BYC NA ROWNI Z BOGIEM. Kto moze byc na rowni z Bogiem jak nie sam Bog? Co to znaczy byc "na rowni z Bogiem"? Otorz chodzi o rownosc Osob. Jezus ogolocil samego siebie (jak podaje dalej werset) a mogl byc rowny Ojcu.
Co do owej &#8222;postaci Bozej&#8221;, to mój pogląd jest mniej więcej taki:

Jn 4:24
24. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.
(BT)

Hbr 1:7-14
7. Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia.
(&#8230;)
14. Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?
(BT)


Skoro jednak mówisz&#8230;

Cytat:
&#8222;Przeanalizujmy bardzo uwaznie ten werset.&#8221;

&#8230;no to może powinniśmy chyba zacząć od takiego słowa, jak &#8222;harpagmos&#8221;, które w przekładzie jaki używasz, oddano jako &#8222;sposobność&#8221;. Mógłbyś mi nieco przybliżyć owe określenie?



[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze:
sabekk pisze:
[color=orange][b]wyznawca_[/b][/color] pisze: (&#8230;) W skrocie jednak chcialbym powiedziec ze zauwazylem ze wielu ludzi ma problem z rozroznieniem Jezusa Boga i Jezusa Czlowieka. Zanim Jezus stal sie czlowiekiem byl Bogiem YHWH ktory to sam zszedl na ziemie i przyjal postac czlowieka nie tylko po to zebysmy byli zbawieni ale rowniez zeby jako czlowiek zwyciezyc grzech w ciele ludzkim czyli udowodnic ze jednak prawo ktore Bog dal zydom jest do wykonania. Jego przyjscie mialo rowniez inny cel mimo ze to tylko moje przemyslenie ale uwazam ze tym celem bylo stanie sie czlowiekiem po to zeby nikt z ludzi nie mogl Boga oskarzyc o niesprawiedliwosc mowiac "tobie to latwo mowic a my to musimy wykonac". Dlatego Bog wykonal sam to co powiedzial bedac czlowiekiem. Osobe Czlowieka Jezusa znamy od Jego narodzin na ziemi dlatego NT o tym mowi. Jednak nie na ewangeliach ktore zacytowales koncza sie nauki Jezusa lecz na Duchu Swietym ktory objawic ma nam cala reszte. Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. Byl Synem Boga oraz Synem Czlowieczym gdyz Bog zrodzil Go z kobiety Maryi. Ewangelie nie sa udowadnianiem ze Jezus jest Bogiem YWHW lecz sluza udowodnieniu ze Jezus jest Mesjaszem , Panem i Zbawicielem oraz ukazauja nam Droge ktora jest Chrystus. Listy natomiast sa pisane juz w momencie gdy apostolowie mieli Ducha Swietego ktory zaczal im ukazywac rzeczy ktorych przedtem nie znali. Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. Jezus jako czlowiek jest Synem Boga Zywego. Jednak niewierny tomasz powiedzial do Jezusa wyraznie "Pan moj i Bog moj", Pawel w liscie do hebrajczykow rozdzial 1 wyraznie udowadnia Boskosc Jezusa. Sam Jezus w apokalipsie nazywa sie "Poczatkiem i Koncem" oraz "Alfa i Omega" czyli przymiotami ktory naleza sie tylko Bogu. Do tego wszystkiego Jezus powiedzial nam ze mamy Go czcic tak jak czcimy Ojca a jednak Bog YHWH mowil ze swojej chwaly nikomu nie odstapi. To co pisze teraz to sa wielkie skroty jako ze nie chce tu rozwijac tematu nie na temat.
(&#8230;)
Rozumiem (&#8230;), że chciałbyś, abym odniósł się do twej argumentacji powyżej?
(&#8230;) ja zawsze argumentuje swoj punkt widzenia biblijnie wiec prosze cie o ustosunkowanie sie do moich argumentow.
No więc pomijając te &#8220;argumenty&#8221;, które omówimy sobie w specjalnie przeznaczonym do tego dziale na forum, robię to poniżej:


Otóż również w pewnym skrócie, gdybym miał powiedzieć, z którymi całymi twoimi zdaniami się zgadzam, to byłoby to takie owo:

Cyata:
&#8222;(&#8230;) Postaraj sie zrozumiec ze Jezus na ziemi nie byl Bogiem lecz czlowiekiem, mniejszym nawet od aniolow. (&#8230;) Czy wiec apostolowie mylili sie mowiac ze Jezus jest Synem Boga Zywego? Absolutnie nie. (&#8230;)&#8221;



Jeśli miałbym ze swej strony coś dodać, to może to, iż uważam Jezusa za anioła w swym bycie przedludzkim, człowieka w swym bycie ziemskim, oraz ponownie anioła po powrocie do nieba.
Poza tym, skoro powołujesz się powyżej na pewne teksty, to myślę, że spokojnie możesz je zacytować i omówić, bo trudno mi z twych skrótowych, ogólnych twierdzeń określić te, do których powinienem się ustosunkować.




cdn...

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Powoływanie się na tekst z rozdziału 5 Ewangelii wg Jana jest nie na miejscu, ponieważ Chrystus kierował swoje słowa do Żydów, którzy w ogóle nie wierzyli w jego mesjańską rolę, a nie do ludzi, którzy tylko podważali jego Bóstwo.
Przede wszystkim należy uważać kto i do kogo co mówi, i dopiero na tej podstawie budować konkretne doktryny.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Tak
To jest właściwe podejście
Poselstwo Ewangelii rozchodzi się bowiem od Jerozolimy aż po krańce ziemi
w przyjętym porządku - najpierw owce ,które zginęły z domu Izraela
pozdrawiam

[ Dodano: 2010-06-20, 09:48 ]
Pati
masz słuszność
Jezus jest obrazem Boga przedwiecznego
Kto Go widział widział i Ojca
Bo Ojciec był z Nim Jana 14 wers 10
W Jezusie cieleśnie mieszkała Pełnia Boża
A pełnia Boża jest tylko w Bogu
Jezus to Bóg objawiony za zasłoną ciała
W Nim Bóg świat ze Sobą pojednał
i my jesteśmy świadkami tego
zbawienia w Chrystusie
tego że IHVH Jest Zbawieniem Moim
pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”