Masz gdzieś rzeczową dyskusję(zresztą nie tylko Ty), piszesz to co chcesz napisać (jak zawsze)Jak już niejednokrotnie pisałem a Henryk z rozbrajającą szczerością to potwierdził , tu nie ma ucznia , tu są sami nauczyciele
Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
To nie jest odpowiedź na to co z rozbrajającą szczerością przyznał Henryk .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Jeśli jednak ktoś chce się trzymać myślenia, że Jezus został złożony w ofierze przebłagalnej, a jego krew obmywa z grzechów, to postaram się nadać sens takiemu rozumowaniu.
Ludzie ukształtowani na fundamencie ST wynieśli z pism obraz Boga (JHWH), a także określone pojmowanie grzechu i wybaczenia, rozumianego jako krwawa ofiara. Istotą relacji z Jezusem, przyjęcia nad swoim życiem Jego i tylko Jego autorytetu, jest uwolnienie własnego umysłu od wszelkich treści, poza prawdą objawioną przez Jezusa (metanoja).
Zatem jeśli ktoś został ukształtowany w poznaniu Boga jako JHWH i pojmuje grzech jako przekroczenie prawa, a wybaczenie jako krwawą ofiarę, to w takim kontekście i dla takiego człowieka ewangelia brzmi:
Jezus złożył za ciebie kompletną i doskonałą ofiarę przebłagalną, przelał swoją krew za twoje grzechy. Twoja relacja z JHWH jest uregulowana i zakończona. Nie masz już żadnego długu ani zobowiązania wobec JHWH i możesz spokojnie zatrzasnąć drzwi dla duchowego fałszu (zbłądzenia), a otworzyć swój umysł na prawdę, na poznanie Boga prawdziwego, na budowanie relacji z Bogiem pojmowanym jako Matka i Ojciec, na fundamencie zaufania i bezwarunkowej miłości. Czyż ta ewangelia nie jest piękna, prosta i elegancka?
Ludzie ukształtowani na fundamencie ST wynieśli z pism obraz Boga (JHWH), a także określone pojmowanie grzechu i wybaczenia, rozumianego jako krwawa ofiara. Istotą relacji z Jezusem, przyjęcia nad swoim życiem Jego i tylko Jego autorytetu, jest uwolnienie własnego umysłu od wszelkich treści, poza prawdą objawioną przez Jezusa (metanoja).
Zatem jeśli ktoś został ukształtowany w poznaniu Boga jako JHWH i pojmuje grzech jako przekroczenie prawa, a wybaczenie jako krwawą ofiarę, to w takim kontekście i dla takiego człowieka ewangelia brzmi:
Jezus złożył za ciebie kompletną i doskonałą ofiarę przebłagalną, przelał swoją krew za twoje grzechy. Twoja relacja z JHWH jest uregulowana i zakończona. Nie masz już żadnego długu ani zobowiązania wobec JHWH i możesz spokojnie zatrzasnąć drzwi dla duchowego fałszu (zbłądzenia), a otworzyć swój umysł na prawdę, na poznanie Boga prawdziwego, na budowanie relacji z Bogiem pojmowanym jako Matka i Ojciec, na fundamencie zaufania i bezwarunkowej miłości. Czyż ta ewangelia nie jest piękna, prosta i elegancka?
To już chyba wymiar Sod, czyli kabała w czystej postaci.Efroni pisze:Nie , w Ogrodzie to człowiek jasno określił (wybrał) na jakim gruncie chce budować relacje z Bogiem i wcale nie zaskoczyło to Boga , mało tego , wszystko wskazuje na to, że pomógł człowiekowi dokonać właśnie takiego wyboru .
A to łabędzi śpiew.Natomiast wszystkie Twoje posty jasno wskazują, że jako ex kathedra wynosisz się nie tylko nad chrześcijan(wszczepionych w Drzewo Oliwne), ale i nad naturalne ( nie odcięte) gałęzie Drzewa Oliwnego , nad Korzeń tego Drzewa i nad jego Soki Oliwne a nawet nad Pana Ogrodu .
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Jeżeli tak postrzegasz moje rozumienie ewangelii to po raz kolejny się mylisz . Kwestionuję takie pojmowanie ewangelii i o tym pisałem nie raz i nie dwa . Tak mogą nauczać ci dla których sprawiedliwość jest najważniejsza.RM pisze: Zatem jeśli ktoś został ukształtowany w poznaniu Boga jako JHWH i pojmuje grzech jako przekroczenie prawa, a wybaczenie jako krwawą ofiarę, to w takim kontekście i dla takiego człowieka ewangelia brzmi:
Jezus złożył za ciebie kompletną i doskonałą ofiarę przebłagalną, przelał swoją krew za twoje grzechy. Twoja relacja z JHWH jest uregulowana i zakończona. Nie masz już żadnego długu ani zobowiązania wobec JHWH i możesz spokojnie zatrzasnąć drzwi dla duchowego fałszu (zbłądzenia), a otworzyć swój umysł na prawdę, na poznanie Boga prawdziwego, na budowanie relacji z Bogiem pojmowanym jako Matka i Ojciec, na fundamencie zaufania i bezwarunkowej miłości. Czyż ta ewangelia nie jest piękna, prosta i elegancka?
Nie , miłosierdzie góruje nad sądema to oznacza, że miłosierdzie góruje i nad prawem i nad sprawiedliwością .
Okazuje się że w ostatecznym rozrachunku wszyscy zgrzeszyli i wszystkim brakuje chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski (Rz 3;23-24) a skoro darmo z Jego łaski , to tu okup jest niepotrzebny
Nie mój drogi , to Pszat - proste, literalne rozumienie tekstu , zapisanego polskimi literami . Żeby to sobie uzmysłowić wystarczy odrobinę tylko wytężyć umysł i zadać sobie kilka pytań .RM pisze:To już chyba wymiar Sod, czyli kabała w czystej postaci.Efroni pisze:Nie , w Ogrodzie to człowiek jasno określił (wybrał) na jakim gruncie chce budować relacje z Bogiem i wcale nie zaskoczyło to Boga , mało tego , wszystko wskazuje na to, że pomógł człowiekowi dokonać właśnie takiego wyboru .
Wszechmogący , Jedyny, jako Wszystkowiedzący , jako Prorok proroków , stwarzając Ewę, jako kość z kości Adama , jako ciało z jego ciała, nie wiedział, że skłoni ona Adama do zjedzenia zakazanego owocu ?
Przecież Adam , po zjedzeniu zakazanego owocu o swój grzech obwinił Boga (najpierw Ewę a potem Boga) .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Nie wiedział co się wydarzy ? Nie przewidział tego ? Nie wiedział jak i czym się to skończy ?
Jak widzisz kabała jest tu zbędna , wystarczy proste , lateralne rozumienie tekstu i odrobina odwagi by takie pytania sobie zadać .
Rozumiem, że bardzo byś chciał żeby to był to mój łabędzi śpiew . Nic z tego . Jeżeli Bóg pozwoli i będę nadal żył , a to forum będzie istnieć ,a ja będę mógł tu pisać, to nie będzie to mój ostatni post , nie będzie to moje ostatnie słowo , zaręczam Ci.RM pisze:A to łabędzi śpiew.efroni pisze:Natomiast wszystkie Twoje posty jasno wskazują, że jako ex kathedra wynosisz się nie tylko nad chrześcijan(wszczepionych w Drzewo Oliwne), ale i nad naturalne ( nie odcięte) gałęzie Drzewa Oliwnego , nad Korzeń tego Drzewa i nad jego Soki Oliwne a nawet nad Pana Ogrodu .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
A nie słyszałeś o tym, że czlowiek jest obdarzony wolną wolą ? Jest niewolnikiem, czy jest wolny?efroni pisze: ↑31 sty 2021, 16:20
Nie mój drogi , to Pszat - proste, literalne rozumienie tekstu , zapisanego polskimi literami . Żeby to sobie uzmysłowić wystarczy odrobinę tylko wytężyć umysł i zadać sobie kilka pytań .
Wszechmogący , Jedyny, jako Wszystkowiedzący , jako Prorok proroków , stwarzając Ewę, jako kość z kości Adama , jako ciało z jego ciała, nie wiedział, że skłoni ona Adama do zjedzenia zakazanego owocu ?
Przecież Adam , po zjedzeniu zakazanego owocu o swój grzech obwinił Boga (najpierw Ewę a potem Boga) .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Nie wiedział co się wydarzy ? Nie przewidział tego ? Nie wiedział jak i czym się to skończy ?
Jak widzisz kabała jest tu zbędna , wystarczy proste , lateralne rozumienie tekstu i odrobina odwagi by takie pytania sobie zadawać?
A jeżeli staje się niewolnikiem, to czyim?
A słyszałeś o takim pojęciu - jak konstytucja Nieba?
A szatan (postać anielska) dlaczego sprzeciwił się Bogu?
Twoje gdybanie, to forma oskarżenia Boga.
No bo skoro wszechmocny - to dlaczego to, dlaczego tamto.
Ano dlatego, że Boże stworzenia mają wolną wolę i mogą sprzeciwić się woli Bożej i żyć po swojemu.
Jezeli masz dzieci, to je kochasz, ale nie zmusisz je, by kochały Ciebie. Chociaż Ty chciałbyś im niebo uchylić, to one zrobią po swojemu, tak jak będą one chciały.
Nikogo nie zmusisz siłą do miłości, ani za nikogo nie przeżyjesz życia.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Skoro przejęłaś pałeczkę, to dlaczego nie odpowiadasz na pytania tylko popisujesz się swymi pytaniami ?wybrana pisze: ↑31 sty 2021, 19:16A nie słyszałeś o tym, że czlowiek jest obdarzony wolną wolą ? Jest niewolnikiem, czy jest wolny?efroni pisze: ↑31 sty 2021, 16:20
Nie mój drogi , to Pszat - proste, literalne rozumienie tekstu , zapisanego polskimi literami . Żeby to sobie uzmysłowić wystarczy odrobinę tylko wytężyć umysł i zadać sobie kilka pytań .
Wszechmogący , Jedyny, jako Wszystkowiedzący , jako Prorok proroków , stwarzając Ewę, jako kość z kości Adama , jako ciało z jego ciała, nie wiedział, że skłoni ona Adama do zjedzenia zakazanego owocu ?
Przecież Adam , po zjedzeniu zakazanego owocu o swój grzech obwinił Boga (najpierw Ewę a potem Boga) .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Nie wiedział co się wydarzy ? Nie przewidział tego ? Nie wiedział jak i czym się to skończy ?
Jak widzisz kabała jest tu zbędna , wystarczy proste , lateralne rozumienie tekstu i odrobina odwagi by takie pytania sobie zadawać?
A jeżeli staje się niewolnikiem, to czyim?
A słyszałeś o takim pojęciu - jak konstytucja Nieba?
A szatan (postać anielska) dlaczego sprzeciwił się Bogu?
Twoje gdybanie, to forma oskarżenia Boga.
No bo skoro wszechmocny - to dlaczego to, dlaczego tamto.
Ano dlatego, że Boże stworzenia mają wolną wolę i mogą sprzeciwić się woli Bożej i żyć po swojemu.
Jezeli masz dzieci, to je kochasz, ale nie zmusisz je, by kochały Ciebie. Chociaż Ty chciałbyś im niebo uchylić, to one zrobią po swojemu, tak jak będą one chciały.
Nikogo nie zmusisz siłą do miłości, ani za nikogo nie przeżyjesz życia.
(jak zawsze , nie prowadzisz merytorycznej dyskusji tylko piszesz to co Ci pasuje)
Wszechmogący , Jedyny, stwarzając Ewę, nie wiedział, że skłoni Adama do zjedzenia zakazanego owocu ? Wiedział .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Wiedział
Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Słyszał
Nie wiedział co się wydarzy ? Wiedział
Nie przewidział tego ? Przewidział
Nie wiedział jak i czym się to skończy ? Wiedział
Jaki z tego wyciągam wniosek ?
W Ogrodzie człowiek jasno określił (wybrał) na jakim gruncie chce budować relacje z Bogiem i wcale nie zaskoczyło to Boga , mało tego , wszystko wskazuje na to, że pomógł człowiekowi dokonać właśnie takiego wyboru .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Brawo!, ale czy rozumiesz to, że JHWH domagał się okupu za grzechy, miłej woni palonej tkanki? Co więcej, opowiada się tu i ówdzie, że Żydzi odbudowali czerwoną jałówkę i zamierzają wznowić składanie ofiar dla JHWHEfroni pisze:...miłosierdzie góruje nad sądema to oznacza, że miłosierdzie góruje i nad prawem i nad sprawiedliwością .
Okazuje się że w ostatecznym rozrachunku wszyscy zgrzeszyli i wszystkim brakuje chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski (Rz 3;23-24) a skoro darmo z Jego łaski , to tu okup jest niepotrzebny
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Efroni,
merytoryczna dyskusja na temat powyższego pomysłu w wersji katechetycznej wygląda tak:
stworzył bóg człowieka i umieścił go w ogrodzie. Po pewnym czasie zrozumiał, że jest za dobrze,bo człowiek leży i tyje zamiast zasuwać w ogrodzie. Zastawił więc pułapkę. Zasadził drzewa i z jednego zabronił ludziom zrywać owoce, pod groźbą sankcji. Równocześnie napuścił na ludzi węża, który był zależny i nie mógł się sprzeciwić. Wskazał wężowi kobietę, jako mniej rozgarniętą, a sam zaczaił się w krzakach i obserwował. Jakby zasadzka nie wypaliła, oficjalnie nie miał z tym nic wspólnego.
Jednak, zgodnie z planem udało się. Kobieta zerwała figę (żydowska wersja katechizmu), zaś jabłko w wersji chrześcijańskiej i wówczas bóg z zasępionym obliczem wstąpił na scenę wydarzeń. Wszyscy wzorcowo oberwali, a potem wygonił ich z ogrodu. Teraz nie ma leżenia i tycia. Trzeba za....ć na chleb powszedni, a mężczyzna i kobieta pozostali skłóceni na zawsze, co ułatwia manipulowanie człowiekiem.
Sorry, czy jesteś pewien, że piszesz to poważnie, czy jest to forma żartu?
merytoryczna dyskusja na temat powyższego pomysłu w wersji katechetycznej wygląda tak:
stworzył bóg człowieka i umieścił go w ogrodzie. Po pewnym czasie zrozumiał, że jest za dobrze,bo człowiek leży i tyje zamiast zasuwać w ogrodzie. Zastawił więc pułapkę. Zasadził drzewa i z jednego zabronił ludziom zrywać owoce, pod groźbą sankcji. Równocześnie napuścił na ludzi węża, który był zależny i nie mógł się sprzeciwić. Wskazał wężowi kobietę, jako mniej rozgarniętą, a sam zaczaił się w krzakach i obserwował. Jakby zasadzka nie wypaliła, oficjalnie nie miał z tym nic wspólnego.
Jednak, zgodnie z planem udało się. Kobieta zerwała figę (żydowska wersja katechizmu), zaś jabłko w wersji chrześcijańskiej i wówczas bóg z zasępionym obliczem wstąpił na scenę wydarzeń. Wszyscy wzorcowo oberwali, a potem wygonił ich z ogrodu. Teraz nie ma leżenia i tycia. Trzeba za....ć na chleb powszedni, a mężczyzna i kobieta pozostali skłóceni na zawsze, co ułatwia manipulowanie człowiekiem.
Sorry, czy jesteś pewien, że piszesz to poważnie, czy jest to forma żartu?
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Brawo. Niestety, tak to właśnie wygląda. Toteż wiarygodność tego Boga, tudzież inne przymioty, które ludzie mu przypisują są mocno na wyrost (myślę o tych, jak miłość, raczej chytrość). Także sama Księga jest mocno "bajkowa"RM pisze: ↑31 sty 2021, 20:46Efroni,
merytoryczna dyskusja na temat powyższego pomysłu w wersji katechetycznej wygląda tak:
stworzył bóg człowieka i umieścił go w ogrodzie. Po pewnym czasie zrozumiał, że jest za dobrze,bo człowiek leży i tyje zamiast zasuwać w ogrodzie. Zastawił więc pułapkę. Zasadził drzewa i z jednego zabronił ludziom zrywać owoce, pod groźbą sankcji. Równocześnie napuścił na ludzi węża, który był zależny i nie mógł się sprzeciwić. Wskazał wężowi kobietę, jako mniej rozgarniętą, a sam zaczaił się w krzakach i obserwował. Jakby zasadzka nie wypaliła, oficjalnie nie miał z tym nic wspólnego.
Jednak, zgodnie z planem udało się. Kobieta zerwała figę (żydowska wersja katechizmu), zaś jabłko w wersji chrześcijańskiej i wówczas bóg z zasępionym obliczem wstąpił na scenę wydarzeń. Wszyscy wzorcowo oberwali, a potem wygonił ich z ogrodu. Teraz nie ma leżenia i tycia. Trzeba za....ć na chleb powszedni, a mężczyzna i kobieta pozostali skłóceni na zawsze, co ułatwia manipulowanie człowiekiem.
Sorry, czy jesteś pewien, że piszesz to poważnie, czy jest to forma żartu?
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Efroni, chciałabym Cię namówić do posłuchania tej naukiefroni pisze: ↑31 sty 2021, 20:30Skoro przejęłaś pałeczkę, to dlaczego nie odpowiadasz na pytania tylko popisujesz się swymi pytaniami ?wybrana pisze: ↑31 sty 2021, 19:16A nie słyszałeś o tym, że czlowiek jest obdarzony wolną wolą ? Jest niewolnikiem, czy jest wolny?efroni pisze: ↑31 sty 2021, 16:20
Nie mój drogi , to Pszat - proste, literalne rozumienie tekstu , zapisanego polskimi literami . Żeby to sobie uzmysłowić wystarczy odrobinę tylko wytężyć umysł i zadać sobie kilka pytań .
Wszechmogący , Jedyny, jako Wszystkowiedzący , jako Prorok proroków , stwarzając Ewę, jako kość z kości Adama , jako ciało z jego ciała, nie wiedział, że skłoni ona Adama do zjedzenia zakazanego owocu ?
Przecież Adam , po zjedzeniu zakazanego owocu o swój grzech obwinił Boga (najpierw Ewę a potem Boga) .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Nie wiedział co się wydarzy ? Nie przewidział tego ? Nie wiedział jak i czym się to skończy ?
Jak widzisz kabała jest tu zbędna , wystarczy proste , lateralne rozumienie tekstu i odrobina odwagi by takie pytania sobie zadawać?
A jeżeli staje się niewolnikiem, to czyim?
A słyszałeś o takim pojęciu - jak konstytucja Nieba?
A szatan (postać anielska) dlaczego sprzeciwił się Bogu?
Twoje gdybanie, to forma oskarżenia Boga.
No bo skoro wszechmocny - to dlaczego to, dlaczego tamto.
Ano dlatego, że Boże stworzenia mają wolną wolę i mogą sprzeciwić się woli Bożej i żyć po swojemu.
Jezeli masz dzieci, to je kochasz, ale nie zmusisz je, by kochały Ciebie. Chociaż Ty chciałbyś im niebo uchylić, to one zrobią po swojemu, tak jak będą one chciały.
Nikogo nie zmusisz siłą do miłości, ani za nikogo nie przeżyjesz życia.
(jak zawsze , nie prowadzisz merytorycznej dyskusji tylko piszesz to co Ci pasuje)
Wszechmogący , Jedyny, stwarzając Ewę, nie wiedział, że skłoni Adama do zjedzenia zakazanego owocu ? Wiedział .
Wszechmogący , Jedyny , jako Pan Ogrodu nie wiedział co się dzieje w Jego Ogrodzie ? Wiedział
Nie słyszał dialogu Ewy z Wężem ? Słyszał
Nie wiedział co się wydarzy ? Wiedział
Nie przewidział tego ? Przewidział
Nie wiedział jak i czym się to skończy ? Wiedział
Jaki z tego wyciągam wniosek ?
W Ogrodzie człowiek jasno określił (wybrał) na jakim gruncie chce budować relacje z Bogiem i wcale nie zaskoczyło to Boga , mało tego , wszystko wskazuje na to, że pomógł człowiekowi dokonać właśnie takiego wyboru .
Tu otrzymasz odpowiedź na pytania, dlaczego choć Bóg wiedział - pozwolił Adamowi i Ewie, by zgrzeszyli.
Zapraszam wszystkich do wysłuchania tej nauki, bo jest bardzo owocna.
https://youtu.be/Kvu2mW3YOcg
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Wybrana, adwentyści jak i inni wytłumaczą ci wszystko.
Kłopot w tym, że jest to gwałt na logice, na rozsądku i na tym, co literalnie odczytujemy.
Kłopot w tym, że jest to gwałt na logice, na rozsądku i na tym, co literalnie odczytujemy.
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Myślę, że tak szybko nie byłaś wstanie nic wysłuchać.
Wydalas swoją opinię w ciemno.
Przecież tak łatwo jest szybko kogoś ocenić.
Nie wiem z jakiej dominacji był ten Pastor, i przyznam się, że to nie ma dla mnie znaczenia.
Mnie interesowała treść jego wypowiedzi.
Jest ona bardzo merytoryczna i warta posłuchania.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Nie poswiece juz ani minuty mojego zycia na sluchanie kolejnych pouczczy. Tyle sie juz nasluchalam, ze szczerze watpie, aby akurat ten mial cos nowego i odkrywczego do powiedzenia.wybrana pisze: ↑31 sty 2021, 22:13Myślę, że tak szybko nie byłaś wstanie nic wysłuchać.
Wydalas swoją opinię w ciemno.
Przecież tak łatwo jest szybko kogoś ocenić.
Nie wiem z jakiej dominacji był ten Pastor, i przyznam się, że to nie ma dla mnie znaczenia.
Mnie interesowała treść jego wypowiedzi.
Jest ona bardzo merytoryczna i warta posłuchania.
- amiko
- Posty: 3608
- Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
wuka
J.Sokal bardzo ciekawie mówi, ale on nie jest religijnym pouczaczem.
J.Sokal bardzo ciekawie mówi, ale on nie jest religijnym pouczaczem.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Wybrana,
wysłuchałem tych rozważań na temat ogrodu, które zapodałaś powyżej. Są bardzo ciekawe. Bardzo dobry kierunek analizowania zapisu biblijnego i bardzo udane koncepcje wpasowania tego opisu w naturę człowieka, jego pragnienia i cele.
Postanowiłem na gorąco zapisać moje refleksje po wysłuchaniu. To, że część tych refleksji będzie miała charakter krytyczny, w żadnym wypadku nie umniejsza treści tych rozważań.
Przede wszystkim pojmowanie dobra i zła. Błędem jest pojmowanie zła jako wartości równoważnej do dobra, ale przeciwnie spolaryzowanej, czyli pojmowanie zła jako przeciwieństwa dobra. Tak pojmowane zło, rozumiane przez pryzmat naszej dualistycznie ukształtowanej percepcji świata, nie istnieje. Istnieje tylko dobro, którego źródłem i Mistrzem jest Bóg Stwórca. Dobro to perfekcja, pełnia zrozumienia wszystkiego, kompletna wiedza dotycząca znajomości połączeń, łączących poszczególne elementy układanki. Zło to wiedza cząstkowa, fragmentaryczna, to poznanie jakiegoś wycinka dobra, ale pozbawione wiedzy, w jaki sposób ta cząstka dobra łączy się z całością systemu.
Na fundamencie błędnego rozumienia dobra i zła, wyrasta błędna religijna koncepcja pobożnego życia opartego na rozróżnianiu pomiędzy dobrem i złem. Ta błędna koncepcja zawiera w sobie takie pojęcia jak: nieposłuszeństwo, wina, grzech pojmowany jako czynienie zła, wybaczenie rozumiane jako ofiara przebłagalna.
Prostowanie myślenia człowieka w stronę prawdy, obejmuje z jednej strony poprawne definiowanie pojęć, czyli takie, które pozwala nam się posługiwać tym samym językiem co Bóg, z drugiej strony rugowanie z rozumowania pojęć skrajnie nieadekwatnych, które dramatycznie zaburzają naszą zdolność rozumienia istoty Boga.
Z mojej perspektywy, w rozważaniach tego Pastora przeważa bardzo poprawny kierunek pojmowania pojęć, ale pojawiają się tam również stwierdzenia, wskazujące na silne, religijne uwarunkowania jego myślenia.
Satan, przeciwnik lecz nie przeciwieństwo. Pojmowanie Satana jako istoty przeciwnie spolaryzowanej do Boga jest kompletnym nieporozumieniem. Satan to nie jest odwieczne zło, tak jak Bóg dobro. Zło pojmowane jako przeciwieństwo dobra. Bóg (dla człowieka) jest miłością, prawdą, źródłem życia. Satan to egocentryzm, skupienie na egoizmie, zdolność do manipulacji, wyznaczanie celów przez pryzmat własnego "ja". Dlatego bardzo mi się podobała myśl zawarta w rozważaniach, że Satan dysponował strategiami działania, które dla Boga były niedostępne. Strategiami działania, na które ludzie nie byli przygotowani.
Wybór dokonany przez człowieka w Ogrodzie nie ma sobie nieposłuszeństwa, winy, grzechu. To religijna dialektyka uwarunkowana błędnym myśleniem. Tym myśleniem od którego Chrystusa chce człowieka uwolnić poprzez metanoję. Ludzie kalkulują, że rzeczywistość Ogrodu była idealna, perfekcyjna. Nie! To Drzewo Poznania Dobra zawierało w sobie dostęp do wiedzy, do poznania, do bycia jak Bóg. Ogród był rzeczywistością wydzieloną, uproszczoną, o wiele bardziej płaską niż świat, do którego bramą było Drzewo Poznania Dobra. Bóg osadzając człowieka w Ogrodzie mówi mu, patrz, to wszystko co widzisz jest dla ciebie, korzystaj, ciesz się tym. Ale swoje życie oprzyj na zaufaniu do mnie, bądź ufny jak dziecko względem ojca i nie próbuj swojego umysłu angażować w poznawanie dobra. Za tą granicą jest labirynt, matnia z której się nie wydostaniesz. Taki własnie jest sens słów: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.
Religie, to próby uporządkowania życia człowieka w labiryncie. Chrystus to droga wyprowadzenia człowieka z labiryntu. To jest zasadnicza różnica pomiędzy religiami a Chrystusem.
wysłuchałem tych rozważań na temat ogrodu, które zapodałaś powyżej. Są bardzo ciekawe. Bardzo dobry kierunek analizowania zapisu biblijnego i bardzo udane koncepcje wpasowania tego opisu w naturę człowieka, jego pragnienia i cele.
Postanowiłem na gorąco zapisać moje refleksje po wysłuchaniu. To, że część tych refleksji będzie miała charakter krytyczny, w żadnym wypadku nie umniejsza treści tych rozważań.
Przede wszystkim pojmowanie dobra i zła. Błędem jest pojmowanie zła jako wartości równoważnej do dobra, ale przeciwnie spolaryzowanej, czyli pojmowanie zła jako przeciwieństwa dobra. Tak pojmowane zło, rozumiane przez pryzmat naszej dualistycznie ukształtowanej percepcji świata, nie istnieje. Istnieje tylko dobro, którego źródłem i Mistrzem jest Bóg Stwórca. Dobro to perfekcja, pełnia zrozumienia wszystkiego, kompletna wiedza dotycząca znajomości połączeń, łączących poszczególne elementy układanki. Zło to wiedza cząstkowa, fragmentaryczna, to poznanie jakiegoś wycinka dobra, ale pozbawione wiedzy, w jaki sposób ta cząstka dobra łączy się z całością systemu.
Na fundamencie błędnego rozumienia dobra i zła, wyrasta błędna religijna koncepcja pobożnego życia opartego na rozróżnianiu pomiędzy dobrem i złem. Ta błędna koncepcja zawiera w sobie takie pojęcia jak: nieposłuszeństwo, wina, grzech pojmowany jako czynienie zła, wybaczenie rozumiane jako ofiara przebłagalna.
Prostowanie myślenia człowieka w stronę prawdy, obejmuje z jednej strony poprawne definiowanie pojęć, czyli takie, które pozwala nam się posługiwać tym samym językiem co Bóg, z drugiej strony rugowanie z rozumowania pojęć skrajnie nieadekwatnych, które dramatycznie zaburzają naszą zdolność rozumienia istoty Boga.
Z mojej perspektywy, w rozważaniach tego Pastora przeważa bardzo poprawny kierunek pojmowania pojęć, ale pojawiają się tam również stwierdzenia, wskazujące na silne, religijne uwarunkowania jego myślenia.
Satan, przeciwnik lecz nie przeciwieństwo. Pojmowanie Satana jako istoty przeciwnie spolaryzowanej do Boga jest kompletnym nieporozumieniem. Satan to nie jest odwieczne zło, tak jak Bóg dobro. Zło pojmowane jako przeciwieństwo dobra. Bóg (dla człowieka) jest miłością, prawdą, źródłem życia. Satan to egocentryzm, skupienie na egoizmie, zdolność do manipulacji, wyznaczanie celów przez pryzmat własnego "ja". Dlatego bardzo mi się podobała myśl zawarta w rozważaniach, że Satan dysponował strategiami działania, które dla Boga były niedostępne. Strategiami działania, na które ludzie nie byli przygotowani.
Wybór dokonany przez człowieka w Ogrodzie nie ma sobie nieposłuszeństwa, winy, grzechu. To religijna dialektyka uwarunkowana błędnym myśleniem. Tym myśleniem od którego Chrystusa chce człowieka uwolnić poprzez metanoję. Ludzie kalkulują, że rzeczywistość Ogrodu była idealna, perfekcyjna. Nie! To Drzewo Poznania Dobra zawierało w sobie dostęp do wiedzy, do poznania, do bycia jak Bóg. Ogród był rzeczywistością wydzieloną, uproszczoną, o wiele bardziej płaską niż świat, do którego bramą było Drzewo Poznania Dobra. Bóg osadzając człowieka w Ogrodzie mówi mu, patrz, to wszystko co widzisz jest dla ciebie, korzystaj, ciesz się tym. Ale swoje życie oprzyj na zaufaniu do mnie, bądź ufny jak dziecko względem ojca i nie próbuj swojego umysłu angażować w poznawanie dobra. Za tą granicą jest labirynt, matnia z której się nie wydostaniesz. Taki własnie jest sens słów: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.
Religie, to próby uporządkowania życia człowieka w labiryncie. Chrystus to droga wyprowadzenia człowieka z labiryntu. To jest zasadnicza różnica pomiędzy religiami a Chrystusem.
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re:
RM, w Biblii mamy dwa obrazy stworzenia.RM pisze: ↑15 lut 2019, 18:49Luba,
jest jeden opis stworzenia. Dwa opisy to pomysły współczesne, oparte na określonych założeniach wstępnych.
W pierwszym rozdziale jest opis stwarzania, ze szczególnym zwróceniem uwagi na pojęcie dobra. Tworzenie rzeczywistości fizycznej, autor opisuje jako etapy, z których każdy jest dobry sam w sobie. Te etapy obejmują cały proces, zapoczątkowany stworzeniem czasu, materii i przestrzeni, a zakończony powołaniem do istnienia inteligentnej, samodzielnej istoty - człowieka. Zakończernie stwarzania jest opisane słowami: I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. Coś może być dobre samo w sobie, ale czy zachowuje cechę dobra połączone w całość systemu? Wszystko, co stworzył Bóg, było dobre samo w sobie, ale także bardzo dobre w całości systemu. W pierwszym rozdziale człowiek jest ukazany jako obraz Boga i zarazem jako część rzeczywistości fizycznej - czyli dobry sam w sobie i bardzo dobry w całości systemu.
Drugi rozdział to fokus na człowieku i rozwinięcie kwestii bycia obrazem (odwzorowaniem) Boga. Człowiek w szczegółowym ujęciu jest ukazany jako istota fizyczna i zarazem duchowa. Bóg wydziela Ogród i osadza tam człowieka, aby go uprawiał i pielęgnował. Będąc w ogrodzie, człowiek jest uczestnikiem zarówno rzeczywistości duchowej, jak i fizycznej. Zatem człowiek może swobodnie przemieszczać się pomiędzy tymi rzeczywistościami, zaś dla istot fizycznych dostępna jest jedynie rzeczywistość fizyczna. Dlatego człowiek ma dostęp zarówno do Drzewa Życia, jak i Drzewa Poznania Dobra.
Bez pierwszego rozdziału i powtarzających się opisów dobra, nie wiedzielibyśmy, czym jest Drzewo Poznania Dobra. Trudno byłoby nam też zrozumieć sens zakazu poznawania dobra. Jednak szczegółowa analiza dobra, ukazanego w pierwszym rozdziale, pozwala nam zrozumieć jak skomplikowana jest i rozległa wiedza, obejmująca całe dobro. Bardzo ważne jest to, że aby poruszać się swobodnie w świecie, którego konstrukcja jest oparta na kompletnej znajomości dobra, należy owo dobro znać w sposób całkowity i doskonały. Dlatego Bóg uwarunkował istnienie fizycznego świata, swoim doskonałym prawem. Stworzony świat nie jest i nigdy nie był idealny. Doskonałe jest prawo, które reguluje i utrzymuje jego istnienie. Drzewo Poznania Dobra jest metaforą idei dobra i prawa (praw), które zarządzają całością i tą casłość utrzymują i podtrzymują. To się dzieje samo w sobie, bez udziału człowieka. Co więcej, udział człowieka w ingerowaniu w dobro i prawo jest wysoce niewskazany. Dlaczego? Nasze horyzonty umysłowe, możliwości intelektualne, potencjał, są za małe,aby objąć całość i ingerować w system z pozycji kreatora. Dlatego człowiek otrzymał zakaz poznawania dobra. Zostaliśmy przez Boga nauczeni ścieżki prawdy. Prawda to wiedza o zasięgu dostępnym dla każdego człowieka. Żyjąc wg prawdy, możemy swobodnie poruszać się w rzeczywistości funkcjonującej na fundamencie dobra i uwarunkowanej doskonałymi prawami, nie wchodząc w kolizję z dobrem i nie dezorganizując całej rzeczywistości. Metaforą prawdy jest Drzewo Życia.
Bardzo ważne jest umiejscowienie i dostrzeżenie w tych początkowych treściach, Jezusa. Jego wypowiedzi bardzo często nawiązują do Ogrodu, Drzewa Życia, Prawdy.
Pierwszy obraz ukazuje stworzenie świata fizycznego, którego uwieńczeniem jest stworzenie człowieka jako osoby ulepionej z biologicznej ziemi. Ta istota tak jak każde stworzenie na ziemi podlega prawu życia w której następują narodziny i śmierć. W ciele jako biologiczną i ewolucyjna ciągłość, człowiek tak jak każde stworzenie podlegał śmierci.
Wszystko, co Bóg stworzył jest dobre.
W drugim opisie stworzenia mamy opis życia człowieka w ogrodzie Eden, gdzie znajduje się drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła.
Co wyraża ten opis?
Ogród to przestrzeń duchowa człowieka.
Drzewo życia symbolizuje naszą duchową nieśmiertelność, czyli wieczne połączenie z Bogiem.
Drzewo poznania dobra i zła symbolizuje śmierć duchową przy wyborze zła i ponowne odrodzenie duchowe przy wyborze dobra.
Tu człowiek otrzymał wybór.
Ten ogród, te drzewa znajdują się w naszej wewnętrznej sferze duchowej. Ta przestrzeń, to nie wydzielony obszar na ziemi z którego człowiek wyszedł, ale ten obszar znajduje się w naszej wewnętrznej sferze duchowej.
Ten obszar jest w nas.
Ten ogród miał człowiek pielęgnować, ale został zwiedziony, oszukany i utracił tą nieśmiertelna duchową więź z Bogiem i karmi się owocami z drzewa dobra i zła.
Jako, że posłuchał w swoim ogrodzie podszeptow zwodziciela, wszedł pod jego jeruzdrykcje, czyli pod jego moc ciemności.Czlowiek karmi silę owocami dobra i zła. Gdy zacznie karmić się dobrymi owocami, które dał człowiekowi Syn Boży Jezus, to wtedy rozwija sie w nim drzewo życia i ono łączy go ponownie z Bogiem i wraca do Raju - duchowej przestrzeni, którą opuścił.
Ostatnio zmieniony 01 lut 2021, 10:43 przez wybrana, łącznie zmieniany 1 raz.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ