Przez jaką metodę zostałeś SJ ?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Jaka metoda zapoczątkowała moje późniejsze zostanie SJ ?

Od domu do domu
3
17%
Od rodziców lub krewnych
6
33%
Przez kontak towarzyski ze znajomymi SJ
7
39%
Przez kontakt na ulicy
0
Brak głosów
Przez kontakt najpierw z literaturą SJ
0
Brak głosów
Sam zrobilem pierszy krok i poszedłem do SJ
1
6%
Inna metoda nie wymieniona powyżej
1
6%
 
Liczba głosów: 18

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Przez jaką metodę zostałeś SJ ?

Post autor: Quster »

Przez jaką metodę głoszenia przez SJ zostałeś SJ... ?

Chodzi mi o pierwsze zetkniecie i podjecie studium ze SJ które skończyło sie przystąpieniem do SJ

Liczę na waszą uczciwość, bo chętnie zobaczę na ile w warunkach tego forum, metoda od domu do domu jest dobra metodą do pozyskiwania nowych członków organizacji...

tylko proszę nie robić tego co zrobili po I wojnie swiatowej niemcy gdy były plebiscyty co do przynależności ziem do danego kraju. Nazwozili innych, aby wyniki lepiej wypadły.

Ankieta niech dotyczy tych co są juz na forum zarejestrowani, nie sprawdzę tego, ale lidczę na uczciwość :-D

sam pierwszy oddam głos, ciekawe czy dopisze odwaga...
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

Dziekuję :-> no to mamy pół na pół
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

Sivis Amariama
Posty: 753
Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51

Post autor: Sivis Amariama »

nie wiem czy mnie też dotyczy ankieta :P
Zainteresowany jestem w równym stopniu jak mormonami czy krysznaitami:>
Głosować?
Bo chybamusiałbym się wylogowywać, żeby zobaczyć wyniki;/
Dajcie znać jak będzie więcej niż 5 głosów :)

kwant
Posty: 1196
Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51

Post autor: kwant »

Quster. Taki wynik nie przesądza na niekorzyść głoszenia od domu do domu, ale dowodzi ludzkiej ostrożności. Mało kto rozsądny daje się wciągnąć do nieznanej religii. Chyba, że młodzież, której imponują nowinki i jeszcze nie skompromitowana inność. Głoszenie tym sposobem umożliwia zapoznanie się z naukami i ludźmi reprezentującymi inną religię. Gdyby nie ten sposób, nie można byłoby powiedzieć, że jesteśmy znaną religią. Dzięki temu też wielu nabiera pewności i wstępuje do niej.
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

A ja nie zamierzam głosować.
Chyba, że ankietę założyłby Świadek Jehowy.
Podobnie za niestosowne uznałbym własne postępowanie, gdybym to ja, Świadek, założył np. temat-ankietę dla wiadomo-których-osób:
"Jaka metoda zapoczątkowała moje późniejsze odłączenie się od zboru Świadków Jehowy?"
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

doulos achreios pisze:A ja nie zamierzam głosować.
Chyba, że ankietę założyłby Świadek Jehowy.
Podobnie za niestosowne uznałbym własne postępowanie, gdybym to ja, Świadek, założył np. temat-ankietę dla wiadomo-których-osób:
"Jaka metoda zapoczątkowała moje późniejsze odłączenie się od zboru Świadków Jehowy?"

EMET:
Szczerze mówiąc, rozumiem Cię, Doulos achr.
Osobiście zagłosowałem jedynie dlatego, iż wcześniej i tak się wysłowiłem w tym względzie.

Mnie tego typy pytania i ankiety nie aktywizują; zwłaszcza, że akurat wiadomo, kto zadał to pytanie.
Ankietami nie można rozstrzygać dylematów tego typu.

Są kwestie tzw. drażliwe i żadne ankiety, żadne wypowiedzi nie sprawią, żeby ktokolwiek cokolwiek coś rozstrzygnął.
Widać to wyraźnie w wypowiedziach piszących na Forum.

Dlatego te tutaj Forum traktuję jedynie jako dyskusyjne i pobudzające do myślenia; nie włączam się zaś w formuły osądzające: każdego sprawa co zrobi lub nie zrobi po przeczytaniu takich bądź innych post/ów/ i treści w nich zawartych.
Niektórzy jednak przekraczają granicę pobudzania innych do myślenia i zaczynają wyrokować, osądzać, prowokować, ironizować itp.

Osobiście unikam takich form podejścia i w stosunku do siebie też życzyłbym sobie izby i mnie tak traktowano; niestety: bywa, że nie jest to moje życzenie realizowane...

Bywaj, Doulos achr.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

EMET pisze:Szczerze mówiąc, rozumiem Cię, Doulos achr.
Osobiście zagłosowałem jedynie dlatego, iż wcześniej i tak się wysłowiłem w tym względzie.

Mnie tego typy pytania i ankiety nie aktywizują; zwłaszcza, że akurat wiadomo, kto zadał to pytanie.
Ankietami nie można rozstrzygać dylematów tego typu.

Są kwestie tzw. drażliwe i żadne ankiety, żadne wypowiedzi nie sprawią, żeby ktokolwiek cokolwiek coś rozstrzygnął.
Widać to wyraźnie w wypowiedziach piszących na Forum.

Dlatego te tutaj Forum traktuję jedynie jako dyskusyjne i pobudzające do myślenia; nie włączam się zaś w formuły osądzające: każdego sprawa co zrobi lub nie zrobi po przeczytaniu takich bądź innych post/ów/ i treści w nich zawartych.
Niektórzy jednak przekraczają granicę pobudzania innych do myślenia i zaczynają wyrokować, osądzać, prowokować, ironizować itp.

Osobiście unikam takich form podejścia i w stosunku do siebie też życzyłbym sobie izby i mnie tak traktowano; niestety: bywa, że nie jest to moje życzenie realizowane...
Bracie kochany!
Jako chrześcijanie, wyzwoleni przez naszego Mistrza, staramy się umiejętnie korzystać z danej nam wolności (1 Ko 7:20-24, 1 Pt 2:16). Także w kwestiach pozostawionych osobistym decyzjom - drugich i własnym (1 Ko 10:29).
Twoje zdystansowanie wobec gorących polemik i ostrożność w ferowaniu kategorycznych osądów przy równoczesnym nieugiętym stanowisku w kwestiach doktrynalnych stanowi dla mnie osobiście swoisty wzór i nie waham się upublicznić, że tak Cię odbieram. A niech sobie mówią, że "TWA" itp. :-)
Równocześnie z każdym dniem na Forum coraz jaskrawiej widzę charakterystyczny styl pisania poszczególnych forumowiczów. Przy czym chodzi nie tylko o dobór słów czy rzeczowość argumentacji, "temperaturę" wypowiedzi czy ścisłość wnioskowania - ale także to, kiedy ktoś decyduje się zabrać głos bądź celowo milczy. Dum tacent, clamant, i to jakże wymownie!
Dostrzegam też niemałą naszą jednomyślność w sposobie traktowania osób, które zasługują na to, by na pewnym poziomie dyskusji zamiast argumentów pokazać im...plecy.
I cieszę się, że - choć wirtualnie - mogę nieco poprzebywać wśród braci zapalonych, żarliwych, prędkich ku obronie prawdy, ale i takich 'refleksyjnych', poważnych. Razem stanowimy na tym forum - a tym bardziej w realu - pewną wartość, cenną w oczach naszego Pana i użyteczną Jemu oraz sobie nawzajem. Staramy się wspólnie uzupełniać, a od braci nie oczekujemy tłumaczenia się w sprawach sumienia. I jest jak w rodzinie.
Czyż inni nie tego nam zazdroszczą?
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

Prosilem o załozenie SJ tej ankiety, założyłem sam. Możecie pisać co chcecie, ale fakt jest faktem, przez metodę Od domu do domu, większość SJ nie zostaje SJ, to nawet potwierdza Strażnica, czy może NSK bo kieydyś taki tekst pamiętam.

A podważanie i opisywanie moich pobudek, i kombinowanie na różne strony faktów nie zmienia.

Możecie z nimi skonfrontować się... lub zignorować, co niestety coraz bardziej tutaj robicie.

Przykre, i jeszcze podważacie przy tym dobre imię innych dyskutantów.
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli &#8211; wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

kwant
Posty: 1196
Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51

Post autor: kwant »

quster pisze:przez metodę Od domu do domu, większość SJ nie zostaje SJ
To przecież oczywiste, że nikt nagle nie da się ochrzcić zaraz we drzwiach, jak tylko Świadek Jehowy zadzwoni. Na to trzeba wielu tygodni szkolenia, by decyzja była świadoma, tak, czy nie. A to już nie jest głoszenie od domu do domu, ale studium ze znajomym Świadkiem Jehowy. Tym bardziej znajomym, że decyzja może nastąpić czasem po wielu miesiącach, czy nawet latach znajomości. Ja zaznaczyłem, że przez kontakt towarzyski z SJ, chociać pierwszą znajomość nawiązałem przy ich głoszeniu od domu do domu. Ta ankieta jest na tyle tendencyjna, że tak właściwie nikt nie powinien zaznaczyć "od domu do domu", bo metodą na pozostanie Świadkiem Jehowy jest szkolenie w biblijnej wiedzy i w sposobie na jej rozpowszechnianie od domu do domu.
Lepiej byłoby spytać, jak zapoznałeś się z prawdami biblijnymi wyznawanymi przez Świadków Jehowy. I tu miałbyś przeważające typy na "od domu do domu".
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

kwant pisze:
quster pisze:przez metodę Od domu do domu, większość SJ nie zostaje SJ
To przecież oczywiste, że nikt nagle nie da się ochrzcić zaraz we drzwiach, jak tylko Świadek Jehowy zadzwoni. Na to trzeba wielu tygodni szkolenia, by decyzja była świadoma, tak, czy nie. A to już nie jest głoszenie od domu do domu, ale studium ze znajomym Świadkiem Jehowy. Tym bardziej znajomym, że decyzja może nastąpić czasem po wielu miesiącach, czy nawet latach znajomości. Ja zaznaczyłem, że przez kontakt towarzyski z SJ, chociać pierwszą znajomość nawiązałem przy ich głoszeniu od domu do domu. Ta ankieta jest na tyle tendencyjna, że tak właściwie nikt nie powinien zaznaczyć "od domu do domu", bo metodą na pozostanie Świadkiem Jehowy jest szkolenie w biblijnej wiedzy i w sposobie na jej rozpowszechnianie od domu do domu.
Lepiej byłoby spytać, jak zapoznałeś się z prawdami biblijnymi wyznawanymi przez Świadków Jehowy. I tu miałbyś przeważające typy na "od domu do domu".
o przepraszam to powinieneś zaznaczyć że od domu do domu i zamiast pisać o tendencyjności ankiety, należało uważnie przeczytać bez uprzedzeń i podejrzeń a pisze w pytaniu ankiety:

Jaka metoda zapoczątkowała moje późniejsze zostanie SJ ?

pisze też tak:

Chodzi mi o pierwsze zetkniecie i podjecie studium ze SJ które skończyło sie przystąpieniem do SJ

Według mnie to czytelne, pierwszy kontakt, który zapoczątkował... ja tez słyszałem o SJ, że chodzą po domach, ale mój pierwszy kontakt to znajomy SJ i potem studium było...

no nie szukajcie dziury w całym :->
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli &#8211; wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

Sivis Amariama pisze:nie wiem czy mnie też dotyczy ankieta
nie dotyczy ;-)
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli &#8211; wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

nie mogłem zostać świadkiem, dlaczego? Kontakt ze świadkami miałem w domu i na ulicy, po rozmowie nie zaproponowali mi studium ani nie umawiali się na jakieś odwiedziny. Przynoszą mi do domu broszury i nawet nie proponują rozmowy na temat wiary.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

and pisze:nie mogłem zostać świadkiem, dlaczego? Kontakt ze świadkami miałem w domu i na ulicy, po rozmowie nie zaproponowali mi studium ani nie umawiali się na jakieś odwiedziny. Przynoszą mi do domu broszury i nawet nie proponują rozmowy na temat wiary.
Pragnienie szuka sposobu, niechęć szuka pretekstu.
And, gdybyś naprawdę chciał rozmawiać o wierze, sam byś ich o to poprosił. Przeczytałeś te broszury? No i...?

A poza tym: wiele osób studiuje z nami Biblię - czy myślisz, że każda z nich zostaje Świadkiem? Wielu mogłoby zadać pytanie: "nie mogłem zostać Świadkiem, dlaczego?" - i powinni je przede wszystkim zadać samym sobie.
Pozdrawiam i życzę, żebyś został (w końcu :-) ) Świadkiem Jehowy.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

Przeczytałem, nie całe wybrane artykuły. Pierwszych kilka przeczytałem w całości, potem poprosiłem o Biblię. Porównałem naukę strażnicy z Biblią i co stwierdziłem, że towarzystwo naciąga wersety do swoich nauk.
Oprócz broszur mam kilka książek wydanych przez strażnicę oprócz tego mam dostęp do większości wydanych publikacji jak też "Watchtower Library 2008".

Jeśli chodzi o rozmowy o wierze to świadkowie przestali ze mną rozmawiać na ten temat i w Toruniu oni mnie bardziej znają. Kłaniamy się sobie na ulicy i niekiedy zaproponują jakąś broszurę. Świadkiem to chyba nie zostanę, chyba, że przestanę myśleć.

Awatar użytkownika
Badacz Biblii
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2009, 22:10
Lokalizacja: Żuławy
Kontakt:

Post autor: Badacz Biblii »

Lekko poza tematem, albo i nie. Zauważyłem w ostatnich 4-5 latach spadek aktywności misyjnej ŚJ w 3city (Gdańsk, Gdynia, Sopot). Co ciekawe bardzo aktywni zrobili się Mormoni i strasznie często widać ich kolędujących po ulicach Przymorza i Oliwy oraz Wrzeszcza, z plakietkami, w białych koszulach i z kolorowymi krawatami. ;) Studenci z chęcią chodzą na ich darmowe kursy angielskiego. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”