O tym jak Pastor Baber w tarapaty popadł szukając dialogu...

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
sylka
Posty: 114
Rejestracja: 21 maja 2006, 2:26
Kontakt:

O tym jak Pastor Baber w tarapaty popadł szukając dialogu...

Post autor: sylka »

O tym jak Pastor Baber w tarapaty popadł szukając dialogu z muzułmanami


Oto historia jaką opowiedział mi Pastor Baber George:

"Urodziłem się w rodzinie katolickiej, jednak moje życie było dalekie od Boga. Należałem do młodzieżowego gangu w Hongkongu. Zobaczyłem jednak, że moje życie jest tak bardzo ciemne, bez Boga, bez Jego zbawienia. Pewnego dnia, w czasie wojny gangów, policja z Hong Kongu złapała mnie i zostałem wsadzony do więzienia. Tam pewien chrześcijanin pomógł mi poznać nowe życie w Chrystusie. Nawróciłem się w 1994 roku w Hong Kongu przez jeden werset z Biblii:

"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny" Ew Jana 3:16



Po powrocie do Pakistanu dużo modliłem się, czytałem i rozważałem Biblię, i zrozumiałem, że mam się ochrzcić w wodzie, oraz przyjąć chrzest w Duchu Świętym. Zostałem członkiem Kościoła Pełnej Ewangelii w Pakistanie, i po wielu modlitwach rozpocząłem posługę w swojej lokalnej społeczności. Kiedy przełożeni zobaczyli owoce mojej pracy, posłali mnie do ewangelizacji muzułmanów. Misja ta była bardzo niebezpieczna i ryzykowna. Dołączyłem do organizacji Operation Mobilization, która pracuje na całym świecie. Jeździłem z nimi do różnych miast Pakistanu. Byłem bardzo zaangażowany dzieleniem się ewangelią z niechrześcijanami. Wielu przyszło do Chrystusa i wielu Jemu służy do dzisiaj. W 1998 roku rozpocząłem naukę w szkole biblijnej Kościoła Pełnej Ewangelii . W czasie pobytu w szkole ożeniłem się z Nosheen. Ona jest córką starszego pastora Nazira Masihi, który jest jednym z pionierów Kościoła Pełnej Ewangelii w Pakistanie. Założyl wiele społeczności chrześcijańskich w rejonie Kasur Pattoki , w Pendżabie.

Po zakończeniu moich teologicznych studiów w szkole biblijnej mój kościół wysłał mnie do służby wśród plemion zamieszkujących odległe rejony prowincji Sindh i Sadiq. Bóg użył mnie, aby dotrzeć do nich i pozyskać ich dla Chrystusa.



W końcu Bóg powołał mnie do zakładania nowych kościołów w prowincji Pendżabu - Okara. Bóg użył mnie do swojego dzieła. Jest tam teraz wiele kościolów, wielka liczba wiernych, i mnóstwo osób przeszkolonych przez moją posługę. Dzieło Boże trwa na tych obszarach, i w wielu, wielu innych, m.in na terenach wiejskich.



Organizowaliśmy również wiele krucjat, konferencji, m in na Stadionie Miejskim gdzie było setki tysięcy osób zgromadzonych, a wielu oddało życie Chrystusowi. Organizowaliśmy również wiele seminariów dla liderów, szkolenia dla przywódców, i dla wielu innych chrześcijan na wiele innych sposobów dzieliliśmy się ewangelią.



Jeszcze kilka słów o moich innych społecznych przedsięwzięciach w Pakistanie - zaangażowany byłem w pomoc biednym, tak aby pomagać im się kształcić, oraz we wszelką pomoc socjalną dla ubogich. Byłem też zaangażowany w pracę na rzecz promowania pokoju na szczeblu rządowym , pracowałem jako prezes okręgu i następnie wyznaczono mnie jako głównego koordynatora na szczeblu wojewódzkim. Przez Krajowy Komitet Pokoju zostałem oddelegowany jako ambasador pokoju na rzecz organizacji Interfaith Harmony. Pracowałem tam z pełnym protokołem bezpieczeństwa. W tym samym czasie zaangażowany zostałem do Międzynarodowego Komitetu Pokojowego z organizacji Interfaith Harmony. Są to komitety uznawane przez rząd Pakistanu.



Teraz chciałbym opowiedzieć o tym jak spotkały mnie prześladowania.



Byłem członkiem-pionierem różnych organizacji Światowej Rady Pokoju, zaangażowany w organizacji Interfaith Harmony, która jest uznawana przez rząd Pakistanu. Byłem tam prezydentem w międzynarodowym biurze. Każdego dnia docierało do mnie wiele informacji na temat prześladowań chrześcijan. Jeśli w jakiejś wspólnocie chrześcijańskiej w Pakistanie coś się stało udawałem się tam na pomoc. Wspólnie z innymi liderami straliśmy się ich ratować.

Mieliśmy też plan utworzenia organizacji niosącej pomoc chrześcijanom w Pakistanie, ale na szczeblu rządowym. Było to ogromne zamierzenie.

Jednak gdy muzułmańscy przywódcy dowiedzieli się, że chcemy pomagać innym chrześcijanom wpadli w gniew i uknuli plany wobec nas , aby nas zniszczyć i zabić. Zgromadzili więc wszystkie nasze nagrania video, reportaże z naszymi przemówieniami, na których były nasze wystąpienia dotyczące naszych praw jako chrześcijan, mówiliśmy tam odważnie przeciwko zabijaniu chrześcijan za wiarę, wiele słów naszych było bezpośrednio skierowanych przeciwko islamizmowi i przeciwko muzułmanskiemu prawu.

Więc wszyscy muzułmanie zjednoczyli się aby nas zabić . Zaczeli działać wewnątrz organizacji Światowej Rady Pokoju dla Interfaith Harmony.

Więc jednego dnia, postanowili ogłosić we wszystkich swoich agendach , że ja i jeszcze jeden lider z którym współpracowałem, jesteśmy bluźniercami i że wszystkie nasze przemówienia były przeciwko islamowi i prorokowi Mahometowi.

Powiedzieli, że nas nie oszczędzą i pozabijają nawet nasze małe dzieci.W tym samym dniu wziąłem moją rodzinę i uciekliśmy w bezpieczne miejsce.Zacząłem z nimi negocjować przez różnych ludzi. Zawsze byłem gotowy stać na lini frontu, zawsze słyszałem szykany od muzułmanów, ale teraz wiadomość o bluźnierstwie rozprzestrzeniała się wśród innych radykalnych grup.Niestety jedna z takich radykalnych grup islamskich zaatakowała nasz dom. Bogu dzięki, na szczęście nikogo wtedy w naszym domu nie było.Kiedy po paru dniach wróciliśmy zobaczyliśmy zdemolowane mieszkanie. Oni zabrali mój komputer, specjalnie aby szperać w moich planach, mieć dostęp do moich plików i dokumentów.Kiedy moja żona i córki to zobaczyły, po prostu się rozpłakały.Zadzwoniłem na policję i złożyłem zawiadomienie o przestępstwie, o włamaniu do naszego mieszkania i zniszczeniu go przez nieznanych mi ludzi . Jednak z powodu podejrzenia mnie o popełnienie bluźnierstwa wszystkie drzwi były przede mną zamknięte. Policja to przecież też muzułmanie. Próbowałem jeszcze się odwoływać , szukać sprawiedliwości, ale byłem zbyt znany. Sytuacja zrobiła się gorąca, groźby zabicia nas coraz bardziej realne.

Wreszcie zdecydowaliśmy się opuścić Pakistan. Muzułmańscy przywódcy ogłosili swoją fatwę przeciwko nam 12 października 2011. Przez 19 dni wiele wycierpieliśmy w Pakistanie. Nasze życie było zagrożone. W końcu opuściliśmy Pakistan 31 października 2011 i tego samego dnia przylecieliśmy do Colombo na Sri Lance. W listopadzie 2011 całyświat dowiedział się o naszej historii , o tym że się ukrywamy. Wiele organizacji , nawet Watykan na swoich stronach informował o naszych prześladowaniach."

**********

A my w Polsce dowiadujemy się o tej sytuacji w maju 2012...

Rodzina George stara się na Sri Lance o status uchodźcy. Jeszcze go bowiem nie mają. Nie mogą pracować, jeśliby coś zrobili nie tak mogą być natychmiast deportowani do Pakistanu. Nie mogą nigdzie dalej wyjechać. Są w kropce.

Poznałam ich po prostu na Facebooku. Ich historia "wcisnęła " mnie w krzesło. Postanowiłam im pomóc. Potrzebują cały czas finansowego wsparcia, dlatego tak apelują do chrześcijan na całym świecie.

Przede wszystkim potrzebna im modlitwa i pozytywne zakończenie tego koszmaru. Oby dostali status uchodźcy i mogli zamieszkać tam gdzie będą przede wszystkim bezpieczni.

Drugim sposobem w jaki można im pomóc to przesłać finansowe wsparcie.

Założyłam specjalne konto na ten cel :



eKONTO - Sylka 85 1140 2004 0000 3002 3818 1460



W tytule można napisać : Pomoc dla Babera i Nosh



Znajdź ich na Facebooku i dodaj jako znajomych, a dowiesz się więcej.



Sylka
Ostatnio zmieniony 14 maja 2012, 19:42 przez sylka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cossynieur
Posty: 143
Rejestracja: 07 sie 2008, 19:23

Post autor: cossynieur »

sylka pisze:Muzułmańscy przywódcy ogłosili swoją fatwę przeciwko nam 12 października 2012
Zakładam, że ta data to zwykła literówka...?
Babilon to ja widzę jak wyjrzę przez okno...

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Też tak pomyslałam /o literówce/.
Wstrząsająca historia.
Sylka,jak ich znaleźć ?Wpisanie imion nic nie daje.Próbowałam.

sylka
Posty: 114
Rejestracja: 21 maja 2006, 2:26
Kontakt:

Post autor: sylka »

Dzięki za zwrócenie uwagi. Zaraz poprawię literówkę. A na Facebooku można ich znaleźć pod profilami : Nosh Geo oraz Pastor Baber George.
Niestety literówki nie mogę już oprawić tutaj. Ale dzięki .

Sylko
Literówkę poprawiłam
:-) Ania01
Ostatnio zmieniony 14 maja 2012, 19:44 przez sylka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

sylka pisze:Jednak gdy muzułmańscy przywódcy dowiedzieli się, że chcemy pomagać innym chrześcijanom wpadli w gniew i uknuli plany wobec nas , aby nas zniszczyć i zabić. Zgromadzili więc wszystkie nasze nagrania video, reportaże z naszymi przemówieniami, na których były nasze wystąpienia dotyczące naszych praw jako chrześcijan, mówiliśmy tam odważnie przeciwko zabijaniu chrześcijan za wiarę, wiele słów naszych było bezpośrednio skierowanych przeciwko islamizmowi i przeciwko muzułmanskiemu prawu.

Więc wszyscy muzułmanie zjednoczyli się aby nas zabić . Zaczeli działać wewnątrz organizacji Światowej Rady Pokoju dla Interfaith Harmony.
Wiem, że wielu osobom się narażę , ale muszę to napisać.
Kto o zdrowych zmysłach - będąc w państwie wyznaniowym, gdzie panuje wręcz fanatyzm religijny - naraża siebie i swoje dzieci, BEZPOŚREDNIO KIERUJĄ SŁOWA PRZECIWKO ISLAMOWI I MUZUŁMAŃSKIEMU PRAWU ???!!!
Rozumiem wspierać chrześcijan, pomagać, głosić, ale atakować przy tym Muzułmanów i mieć potem pretensje, że się odgrażają ???
Weźmy odwrotną sytuację np. przyjeżdża grupa muzułmanów do państwa, w którym 99% to chrześcijanie ........ .

9RP
Posty: 1081
Rejestracja: 19 lut 2012, 9:10

Post autor: 9RP »

I tu się zgodzę z Tobą Anno
mamy wszak ciche i spokojne życie wśród pogan prowadzić
pozdrawiam
sługa w społeczności

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

Ufff .. jak dobrze, że się ze mną zgadzasz. :-)

sylka
Posty: 114
Rejestracja: 21 maja 2006, 2:26
Kontakt:

Post autor: sylka »

Pastor Baber, był zaangażowany w pomoc przesladowanym. Czyli, jeśli w w którejś pakistańskiej społeczności muzułmańskiej w imieniu Allaha, chrześcijanie byli mordowani, Pastor z ekipą udawał się tam, wspierali rodziny ofiar itd Była zaanagażowany w dialog międzyreligijny, w celu pokojowego współistnienia, niemniej to nie znaczy siedzenie cicho. Jeśli ktos kogoś morduje, nie mozna zamiatac tego pod dywan.
W tym momencie najbardziej prześladowaną grupą na swiecie są chrześcijanie, głownie w krajach muzulmańskich, gdzie po prostu się ich tępi. Zaprzeczanie tym faktom jest ignorancją.
Polecam www.opendoors.pl oraz www.gpch.pl

Tutaj jeszcze filmik o Pastorze Baberze :

Poznaj Pastora Babera Georga z Pakistanu
http://youtu.be/BH7EwpchsWo

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

sylka pisze: Zaprzeczanie tym faktom jest ignorancją.
Sylko, ja absolutnie nie zaprzeczam tym faktom. Doskonale wiem na jakie prześladowania narażeni są chrześcijanie.

sylka
Posty: 114
Rejestracja: 21 maja 2006, 2:26
Kontakt:

Post autor: sylka »

No więc Anno - islamizm nie równa się islam...choć niektórzy robią znak równości. Islamizm to czysty terroryzm. Możesz sobie pokojowo mieszkac z nimi, ale samo twoje istnienie im przeszkadza. Na nic Twoje ciche i spokojne życie wśród pogan, gdy zabijają Ci męża, dzieci, matkę, ojca itd...Bez powodu, po prostu dlatego , ze jestes. Nie można milczeć. Pastor Baber i inni domagali się praw dla chrześcijan w Pakistanie i potępiali akty terroryzmu ze strony islamistów.
A muzułmańskie prawo o jakie to chodzi, to prawo przeciwko bluźnierstwu. Coraz więcej chrześcijan jest skazywanych na śmierć, gdyż są posądzani o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Bardzo często jest to wyssane z palca. Ale tak tam właśnie jest, nie masz gdzie się udac, odwołac, bo tam sa tak silne emocje, tak silny radykalizm islamski, ze jak już raz zostałeś oczerniony jako bluźnierca, to trudno jest się pozbyć tej etykietki.

Chrześcijanie w Pakistanie nie atakują muzułanów. To radykalne grupy islamskie ich atakuja. A chrześcijanie, mimo, że mają nadstawiać drugi policzek - w obliczu tak potwornych zbrodni po prostu się bronią i domagają swych praw. Tak to wygląda.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Islam”