Czy człowiek może być nazwany: "wąż jadowity"?

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Czy człowiek może być nazwany: "wąż jadowity"?

Post autor: EMET »

EMET:
Pytanie postawione w tytule może się jawić jako... nonsens [ew. absurd] i tzw. 'kiepski żart', ale...

Czytamy w Rodzaju 49:17: "17 Niech Dan okaże się wężem na skraju drogi, wężem rogatym na skraju gościńca, kąsającym pęciny konia, tak iż jego jeździec spada do tyłu." - PNŚ.
Oto oddanie w 'Interlinii Vocatio': "49.17 I_będzie_Dan wężem [po hebrajsku: < jehi-dhan nachasz >] na_drodze, żmiją [po hebrajsku: < szephiphon > /= < szefifon >/] na_ścieżce, która_kąsa [po hebrajsku: < hannoszekh > /= < hannoszech >/] pęciny_konia, i spada jeździec_jego (na)_plecy." -- Tom PIĘCIOKSIĄG, tłum. Anna Kuśmirek.
A przecież ani syn 'Jakuba' ['Izraela'] - "Dan" - nie był ani 'wężem', ani 'wężem rogatym', ani 'żmiją' czy tp. jakimś 'gadem jadowitym'. W liczbie mnogiej: pokolenie 'Dana' nie składało się z 'gadów jadowitych', wszak.

Mamy również unaocznienie takie: "31 Nie patrz na wino, gdy się czerwieni, gdy się skrzy w kielichu, gdy gładko spływa. 32 W końcu kąsa jak wąż i wydziela jad niczym żmija." - Przysłów 23:31, 32; PNŚ.
'Int. Voc.' oddaje w. 32: "23.32 (Bo)_w_końcu_(swoim) jak_wąż ukąsi [po hebrajsku: < kenachasz jiszszakh > /= < kenachasz jiszszach >/] i_jak_żmija wypuści_jad [po hebrajsku: < ukheciph'oni jephrisz > /= < uchecif'oni jefrisz >/]." - Tom PISMA, tłum. Karol Madaj.
Każdy wie, iż 'wąż' ani 'żmija' nie są 'winem' i na odwrót - też nie. :-)

Takie jeszcze unaocznienia --
(1) "34 Nebukadreccar, król Babilonu, pożarł mnie; wprawił mnie w zamieszanie. Postawił mnie jak puste naczynie. Połknął mnie jak wielki wąż [po hebrajsku: < bela'ani kattannin >]; napełnił swój brzuch moimi smakołykami. Spłukał mnie." - Jeremiasza 51:34, PNŚ.
"Ich wino jest jadem wielkich wężów i straszną trucizną kobr." -- Powtórzonego Prawa 32:33, PNŚ. Po hebrajsku: < chamath tanninim jenam vero'sz phethanim 'akhzar > /= < chamath tanninim jenam vero'sz fethanim 'achzar >/.

(2) "3 Niegodziwcy już od wyjścia z łona są zwyrodnialcami;
już od wyjścia z brzucha się błąkają;
mówią kłamstwa.
4 Jad ich niczym jad węża,
głuchego jak kobra, która zatyka swe ucho,
" -- Psalm 58:3, 4/4, 5/; PNŚ [w. 4/5/].

(3) "1 Ratuj mnie, Jehowo, od ludzi złych,
zechciej mnie też strzec od męża dopuszczającego się aktów przemocy,
2 od tych, którzy uknuli złe rzeczy w swym sercu,
którzy przez cały dzień atakują jak na wojnach.
3 Wyostrzyli swój język jak wężowy;
pod ich wargami&#8201;&#8212;&#8201;jad żmii rogatej.
Sela." -- Psalm 140:1 - 3/2 - 4/; PNŚ. Werset 3/4/ - por. do Rzymian 3:13.

(4) "13 Po młodym lwie i kobrze będziesz stąpać; podepczesz młodego grzywiastego lwa i wielkiego węża." - Psalm 91:13, PNŚ.

(5) "22 Głos jego jest jak głos sunącego węża; bo pójdą pełni energii życiowej i z siekierami przybędą do niego, jak zbierający drewno." - Jeremiasza 46:22, PNŚ.

(6) "17 Będą zlizywać proch jak węże; rozdygotane niczym gady ziemi, wyjdą ze swoich wałów obronnych. Przyjdą ze drżeniem do Jehowy, naszego Boga, i będą się ciebie bać." - Micheasza 7:17, PNŚ.

Ileż unaocznień proroczych czy jakichś zobrazowań, gdzie wymieniono /posłużono się w wypowiedziach owymi gadami/ 'węże' i 'żmije' czy tp. Literalnie dosłownie wiadomo, że nie chodziło o owe 'gady' jako takie. Np. w Izajasza 59:5.

A słowa samego Jezusa, znane skądinąd, które mamy w: wg Mateusza 3:7; 12:34; 23:33; wg Łukasza 3:7. Mamy także, wspomnianą już, wypowiedź z do Rzymian 3:13.

Zobrazowania Jezusa zanotowane w wg Mateusza 7:10 [por.: Łuk 11:11]; 10:16; wg Jana 3:14.


W [Liście] Jakuba 3:7, 8 mamy: "7 Bo wszelki gatunek dzikich zwierząt oraz ptaków i stworzeń pełzających, i stworzeń morskich da się ujarzmić i został ujarzmiony przez rodzaj ludzki. 8 Języka zaś nikt z ludzi ujarzmić nie potrafi. Szkodliwa to, krnąbrna rzecz, pełna śmiercionośnego jadu." - PNŚ. w. 8 - jest znamienny.

A symbolika Ks. Apokalipsy a Szatan jako "wąż starodawny"... :-|

Należy pamiętać, że: ilekroć przywołujemy jakieś unaocznienia i zobrazowania ze <świata zwierząt> {odnosząc do ludzi i ich zachowań [ogólnie pisząc]} -- w tym też i np. gadów /wężów -- są takowe zasadne: o ile mamy uwarunkowanie w kontekście sytuacyjnym oraz cel zapodania takiego unaocznienia i zobrazowania służy wyłącznie dla nadania wyrazistości takowego odniesienia [nie stając się <celem samym w sobie> czy też próbą epatowania nadmiernego].


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Nie wiem,czy "wąż", ale jedną "żmiję jadowitą" znałam osobiście. Spotkanie takiej osoby na swej drodze nie życzę absolutnie nikomu. Diablica w ludzkiej skórze to pieszczotliwe określenie.
Ale to tak na marginesie twojego tematu.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7787
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Może być też nazwany: Smok starodawny.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Dla mnie nazwanie kogoś "wężem", "kobrą", "żmiją" jadowitą lub nie, jest tak samo chamskie jak określenie kogoś mianem "świni", "krowy", "małpy", "mendy", "gnidy" i innych zwierząt.

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

Każde zwierze symbolizuje inne cechy.
Głupi jaki osioł.
Cwany, przebiegły jak lis.
Mądry jak sowa.
Wierny jak pies.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

meritus
Posty: 4308
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: meritus »

Określenie kogoś mianem psa jest raczej obraźliwe - kojarzy się z najniższymi instynktami seksualnymi, z byciem popychadłem. Jeszcze gorzej jest w przypadku kobiet, gdy nazwie się je suką.

Zasadniczo zestawienie człowieka ze zwierzęciem jest dla niego obraźliwe, uraża ludzką godność. Wyjątkiem może być rzeczywiście odwołanie się do pozytywnych symboli, jak w przypadku sowy (mądrość), albo sokoła (wzrok). Ale to jest raczej wyjątek od reguły.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

meritus pisze:Określenie kogoś mianem psa jest raczej obraźliwe - kojarzy się z najniższymi instynktami seksualnymi, z byciem popychadłem.
Ale Kaleb- raczej kojarzony jest pozytywnie...

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Jadowite węże

"Od góry Hor wyruszyli potem ku Morzu Czerwonemu, aby obejść ziemię Edom. Lecz lud zniecierpliwił się w drodze. I zaczął lud mówić przeciw Bogu i przeciw Mojżeszowi: Po co wyprowadziliście nas z Egiptu, czy po to, abyśmy pomarli na pustyni? Gdyż nie mamy chleba ani wody i zbrzydł nam ten nędzny pokarm. Wtedy zesłał Pan na lud jadowite węże, które kąsały lud, i wielu z Izraela pomarło. Przyszedł więc lud do Mojżesza i rzekli: Zgrzeszyliśmy, bo mówiliśmy przeciwko Panu i przeciwko tobie; módl się do Pana, żeby oddalił od nas te węże. I modlił się Mojżesz za lud. I rzekł Pan do Mojżesza: Zrób sobie węża i osadź go na drzewcu. I stanie się, że każdy ukąszony, który spojrzy na niego, będzie żył. I zrobił Mojżesz miedzianego węża, i osadził go na drzewcu. A jeśli wąż ukąsił człowieka, a ten spojrzał na miedzianego węża, pozostawał przy życiu. I wyruszyli synowie izraelscy, i rozłożyli się obozem w Obot" - 4 Mojż. 21:4-10 (NP).

Na kolejny przejaw buntu Pan Bóg zareagował natychmiast. Masowo zaczęły pojawiać się jadowite węże. Niezwykła ich liczebność świadczyła o tym, że stały się narzędziem Boga w celu ukarania narodu wybranego. Pismo Święte podaje, że od ukąszeń węży śmierć poniosło wielu Izraelitów. Surowość Boga miała na celu złamanie hardości ludu wybranego. W konfrontacji z plagą węży niewygody podróży i niedostatek wykwintnych pokarmów były mniej uciążliwe. Jednocześnie ginęli ci, którzy już wcześniej za swoje przewinienia nie mieli osiągnąć Kanaanu. Wszyscy oni mieli ponad 20 lat podczas szpiegowania ziemi kananejskiej (4 Mojż. 13 i 14).

Dotknięci karą śmierci Izraelici przeprosili Mojżesza i za jego pośrednictwem poprosili Boga o ratunek. Kolejny raz zlitował się Pan Bóg nad Izraelem i udzielił mu swojej łaski.

Mojżesz otrzymał polecenie osadzenia na drzewcu miedzianego węża. Zdrowi musieli pomagać chorym, kiedy wąż miedziany znajdował się poza zasięgiem ich wzroku. Ponadto pomimo zbawiennej roli owego węża, w dalszym ciągu istniało przez pewien czas niebezpieczeństwo pogryzienia ze skutkiem śmiertelnym.

Wąż został uczyniony z miedzi, aby przypominał Izraelitom te, od których ginęli. Były koloru miedzianego, a ich jad był palący i paraliżujący system nerwowy ukąszonego. W chwili największej grozy i cierpień prawdopodobnie przypominali sobie historię upadku Adama i rolę węża. Był on ucieleśnieniem nieposłuszeństwa, kłamstwa oraz knowań przeciw Bogu. Izrael otrzymał naukę, czym w oczach Boga były ich zamysły - dziełem Szatana. Obróciły się one przeciwko nim. Miedziany wąż miał ich przestrzegać przed dalszym nieposłuszeństwem.
Wąż miedziany

Dosłowne tłumaczenie instrukcji danej Mojżeszowi powinno brzmieć: "Uczyń sobie jadowitego (hebr. saraf) i zawieś go na drzewie (...) i uczynił węża miedzianego (hebr. nechasz nechoszet)".

Powyższa instrukcja i jej realizacja mieszczą w sobie Boski punkt widzenia na problem odpuszczania win. "Jadowitym", który zawisł na drzewie, miał być Jezus Chrystus. Cóż oznacza takie porównanie? Otóż musiał On wziąć na siebie nasze grzechy i ponieść taką karę, jak gdyby to On został pogryziony jadem grzechu. Jezus stał się zastępcą grzeszników, abyśmy zostali uwolnieni z przestępstwa Adama.

"Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni" - Izaj. 53:5 (NP).

Wąż został wykonany przez Mojżesza z miedzi. Ten metal w symbolice biblijnej przedstawia stan ziemskiej doskonałości (zob. Cienie Przybytku). Mówi to o rzeczywistym stanie Jezusa Chrystusa. Jego doskonałość pochodziła od Ojca i została utrzymana aż do śmierci. Właśnie dlatego mógł Jezus przyjąć na siebie nasze grzechy. Zastępcą grzeszników nie mógł być człowiek niedoskonały. Boska sprawiedliwość żądała na ofiarę doskonałego człowieczeństwa w zamian za odpuszczenie win innego doskonałego człowieka, który zgrzeszył i został osądzony na śmierć. Już w zakonie umieścił Pan Bóg informację, że "bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów" (Hebr. 9:22).

Dlatego tak, jak "jadowity" miedziany wąż zawisł na drzewcu, aby nieść zdrowie Izraelitom, podobnie Jezus Chrystus - doskonały zastępca grzeszników umarł na krzyżu. Umarły tam razem z Nim i nasze grzechy. "On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was" - 1 Piotra 2:24 (NP).

fragmenty z : http://www.nastrazy.pl/nastrazy/czytaj. ... =waz_miedz
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”