wyznawca_ pisze:
a czy mozna bylo zlozyc inna doskonala ofiare oprocz Syna Boga? jaka to miala niby byc ofiara?
Moze cofnijmy się jeden krok wczesniej. Czy wogóle trzeba było składać jakąkolwiek ofiare?
W biblii pierwszy opis skladnia ofiar odnosi się do Kaina i Abla:
Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. (3) Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, (4) zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; (5) na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą.
(Ks. Rodzaju 4:2-5, Biblia Tysiąclecia)
Nic nie jest napisane na temat genezy składania ofiar. Ani dlaczego je składna, ani to ze tradycja to pochodziła od jakiegos boskiego przykazania. Pojawia się z niczego. Niejasny tez jest sposób w jaki te ofiary składano. Jest natomiast zaznaczone ze Bogu od poczatku były milsze ofiary zwierzece niz roslinne.
Moze dlatego ze Izraelici byli pasterzami i uwazali własny styl życia za duzo lepszy nize ten który wiedli rolnicy z którymi zapewne się spotykali. Jak wiadomo zawsze koszula blizsza ciału.
W cytowanym fragmencie tez nie ma wytłumaczenia dlaczego jedne ofiary były Bogu miłe a inne nie. Dlaczego składanie ofiar Bogu przypadło do gustu trudno powiedziec.
Po raz drugi o składaniu ofiar Biblia opowiada 4 rodziały pozniej:
(20) Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. (21) Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem.
(Ks. Rodzaju 8:1-22, Biblia Tysiąclecia)
Tutaj pojawia się już ołtarz do składania ofiar i zwierzęte czyste, co implikuje ze musiały być także i jakies zwierzeta nieczyste, chcoć nie wiadomo skad nagle się te pojecia pojawiły. Bo jak do tej pory Bóg nigdzie swego prawa o zwierzetach czystych i nieczystych ludziom nie objawił. Chyba ze cos przegapiłam.
Bardzo jasno jest stwierdzone ze Bogu po raz drugi przypadła do gustu ofiara z mięsa, jego woń była dla niego jak francuskie perfumy i wprowadzała w dobry nastój. Noe nawet nie próbował składać mu ofiar roślinnych.
Jakies mgliste nawiązanie do ofiar jest w rodz 12 i 13:
(7) Pan, ukazawszy się Abramowi, rzekł: Twojemu potomstwu oddaję właśnie tę ziemię. Abram zbudował tam ołtarz dla Pana, który mu się ukazał. (8) Stamtąd zaś przeniósł się na wzgórze na wschód od Betel i rozbił swój namiot pomiędzy Betel od zachodu i Aj od wschodu. Tam również zbudował ołtarz dla Pana i wzywał imienia Jego.
(Ks. Rodzaju 12:7-10, Biblia Tysiąclecia)
(18) Abram zwinął swe namioty i przybył pod Hebron, gdzie były dęby Mamre. Osiedliwszy się tam, zbudował ołtarz dla Pana.
(Ks. Rodzaju 13:1-18, Biblia Tysiąclecia)
W rzeczywstosci wspomniana jest wyłacznie budowa 3 ołtarzy, przy których Abram wzywał Boga. Ale raczej do pustego ołtarza go nie wzywał, choć moge się mylić.
W 15 rodziale jest za to ciekawy opis:
(9) Wtedy Pan rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. (10) Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. (11) Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. (12)
[...]
(17) A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. (18) Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej...
(Ks. Rodzaju 15:9-18, Biblia Tysiąclecia)
Tu po raz pierwszy Bog sam wskazuje na to co nalezy mu złożyc w ofierze i sam w jakis cudowny sposób dokonuje całopalenia ofiar i uznaje to za znak przymierza.
Kolejny opis ofiary, tym razem czlowieka, to ofiara z Izaka:
(1) A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem - (2) powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. (3) Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział.
...
Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. (7) Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: Ojcze mój! A gdy ten rzekł: Oto jestem, mój synu - zapytał: Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie? (8) Abraham odpowiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój. I szli obydwaj dalej. (9) A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. (10) Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. (11) Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. (12) Anioł powiedział mu: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. (13) Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. (14) I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: Na wzgórzu Pan się ukazuje. ...
(Ks. Rodzaju 22:1-13, Biblia Tysiąclecia)
Tu się pojawia motyw pagórków na których składano Bogom w całym Kanaanie ofiary, nazywaja się w Biblii "wyzynami". Bez względu na epilog całej historii Bóg na składnie mu ofiary wybrał sobie sam swiety pagórek.
W 31 rodziale tez jest mowa o innego rodzju pagórku, która także nazywany jest wyzyną:
(45) Wtedy Jakub wybrał jeden kamień i postawił jako stelę, (46) a potem rzekł do swych bliskich: Nazbierajcie kamieni! Zebrali więc kamienie i ułożyli z nich kopiec, na którym zasiedli do posiłku. (47) Laban nazwał to wzniesienie: Jegar Sahaduta, Jakub zaś: Galed. (48) Laban przy tym dodał: Niechaj ten pagórek będzie odtąd świadectwem [zgody] między mną a tobą. ...
(51) I rzekł jeszcze Laban do Jakuba: Ten oto pagórek z kamieni i ta stela, które ustawiłem jako świadectwo [zgody] między mną a tobą, (52) będą świadectwem, że ani ja nie będę szedł obok tego pagórka do ciebie, ani ty nie będziesz szedł obok tego pagórka lub steli do mnie w złym zamiarze. (53) Bóg Abrahama i Bóg Nachora, Bóg ich przodków, niechaj będzie naszym sędzią! Jakub zaś przysiągł na Tego, którego z bojaźnią czcił Izaak, jego ojciec. (54) A potem Jakub zabił na owej wyżynie zwierzęta na ofiarę, po czym zaprosił swych krewnych na posiłek. A gdy się posilili, ułożyli się do snu na tej wyżynie.
(Ks. Rodzaju 31:43-54, Biblia Tysiąclecia)
I ten opis bardzo przypomina świete wyzyny na których składano ofiary innym Bogom. Po wielu latach z tą tradycją bedą walczyli pózniejsi Izraelici i będą zrównywać "wyzyny" z ziemią. Pomimo, że jedną z nich wybrał sam Yahwe, a druga (wyzej opisana), tez mu była poświęcona. Nie bedzie to jednak przeszkadzało w uznaniu tej i podobnych tradycji za odstepstwa.
to tak na poczatek zeby było o czym rozważac :)