radek pisze: ↑04 gru 2024, 10:00
DonCicio pisze: ↑04 gru 2024, 7:23
radek pisze: ↑03 gru 2024, 9:36
Nie zamierzam Mu w tym przeszkadzać.
A czemu pytasz?
Bo wtedy musiałbyś przyznać, że zmartwychwstanie nastąpi tu, na ziemi ... gdzie są groby zmarłych!
Zgadza się, fizyka nie wyklucza możliwości zmartwychwstania na ziemi. Biblia z resztą też nie
Księga Ezechiela 37:1-5 BW1975
[1] Spoczęła na mnie ręka Pana; i wyprowadził mnie w swoim duchu, i postawił mnie w środku doliny, która była pełna kości. [2] I kazał mi przejść dokoła nich, a oto było ich bardzo dużo w tej dolinie i były zupełnie wyschłe. [3] I rzekł do mnie: Synu człowieczy, czy ożyją te kości? I odpowiedziałem: Wszechmocny Panie, Ty wiesz. [4] I rzekł do mnie: Prorokuj nad tymi kośćmi i powiedz do nich: Kości wyschłe! Słuchajcie słowa Pana! [5] Tak mówi Wszechmocny Pan do tych kości: Oto Ja wprowadzę do was ożywcze tchnienie i ożyjecie.
Zauważyłem, że prześladują Cię
wyschnięte kości z Księgi Ezechiela, ale te akurat
nie symbolizują zmartwychwstania człowieka a odrodzenie narodu Izraelskiego, który przez 70 lat żył w niewoli Babilońskiej. Wtedy Jerozolima i świątynia były w gruzach i nikt tam nie mieszkał. W 537 roku p.n.e. Jehowa sprawił, że Żydzi przebywający w Babilonie
„ożyli i stanęli na nogach”. Jak to zrobił? Wyzwolił ich z niewoli i pozwolił im znowu zamieszkać w rodzinnym kraju. Grupa składająca się z 42 360 Izraelitów oraz ponad 7000 nie-Izraelitów opuściła Babilon, żeby odbudować Jerozolimę oraz znajdującą się tam świątynię i osiedlić się w ziemi izraelskiej (
Ezd. 1:1-4;
2:64,
65;
Ezech. 37:14). Jakieś 70 lat później około 1750 wygnańców wróciło do Jerozolimy razem z Ezdraszem (
Ezd. 8:1-20). W sumie do ojczyzny powróciło ponad 44 000 Izraelitów — „wielkie wojsko”
(
Ezech. 37:10). Poza tym, jak wynika z Biblii, żeby pomóc w odbudowie świątyni, do kraju wrócili też przedstawiciele dziesięcioplemiennego królestwa, których przodkowie w VIII wieku p.n.e. trafili do niewoli asyryjskiej (
1 Kron. 9:3;
Ezd. 6:17;
Jer. 33:7;
Ezech. 36:10).
Prześledź poniższe wersety, na które często powołujesz się jako na zmartwychwstanie ludzi z grobów, czego one akurat
nie symbolizują:
"Zaczęła na mnie oddziaływać moc Jehowy i Jehowa za pośrednictwem swojego ducha zabrał mnie do doliny pełnej kości ... Tak mówi Wszechwładny Pan, Jehowa: 'Sprawię, że zaczniecie oddychać i ożyjecie' ... Wtedy powiedział do mnie: 'Synu człowieczy, te kości to wszyscy Izraelici'. Mówią oni: ‚Nasze kości wyschły, nasza nadzieja umarła. Zostaliśmy zupełnie sami ... Dlatego prorokuj, powiedz im: ‚Tak mówi Wszechwładny Pan, Jehowa: 'Otworzę wasze groby, mój ludu, i sprawię, że z nich wstaniecie, i przyprowadzę was do ziemi Izraela' A gdy otworzę wasze groby, mój ludu, i sprawię, że z nich wstaniecie, przekonacie się, że ja jestem Jehowa‚Dam wam swojego ducha i ożyjecie Osiedlę was w waszym kraju i przekonacie się, że ja, Jehowa, to powiedziałem i tak zrobiłem’ — oświadcza Jehowa ... „I powiedz im: ‚Tak mówi Wszechwładny Pan, Jehowa: „Zabiorę Izraelitów spośród narodów, do których poszli, pozbieram ze wszystkich stron i przyprowadzę ich do ich kraju" (Ez 37:1,5,11-14,21)
Wyschnięte kości, powracające do życia, to naród Izraelski, który popadłszy w niełaskę Jehowy za rażące bałwochwalstwo i odstępstwo został zesłany do Babilonu i stał się niewolnikiem. Ale ... to proroctwo miało mieć też spełnienie w odległych czasach, ponieważ jest mowa o
"izraelitach spośród narodów, ze wszystkich stron świata", ale to już zupełnie inna historia. Proroctwo z Księgi Ezechiela, to arcyciekawy temat, wymagający jednak gruntownej analizy.