Cicha alejka drzewami obsadzona,
malutkie chatki, pięknie ukwiecone,
a w okienkach światełka migocą.
Tak sobie leży miliony ludzi,
nikt się nie bije, nikt się nie kłóci,
czasem im ptaszek piosenkę zaśpiewa,
albo wiaterek coś im zanuci.
czekają cichutko na głos Pana z Nieba
kiedy zawoła na ludzkość -- WSTAŃ
wyjdą z swych chatek, z radością na twarzach,
a Pan ich przyjmie do Królestwa bram. K.K.