BLyy pisze:BLyy, pisząc "autorzy" w stosunku do księgi Rodzaju, nawiązujesz do teorii źródeł?
Tak. Aczkolwiek w tej kwestii moja wiedza nie stoi na wysokim poziomie

jak ktoś dużo wie o tym to chętnie poczytam.
Dużo nie wiem, ale postaram się co nieco dorzucić.
Sprawa wygląda następująco: są teoretycy, którzy twierdzą, że księga Rodzaju nie wyszła z pod pióra jednego pisarza (Mojżesza), lecz wielu, a część z nich żyła znakomicie później niż reszta.
Teoria ta powstała na podstawie rzekomych różnicach w tej księdze.
Różnicach w stylu pisania czy sformułowaniach, używanych słowach.
Dla przykładu: kluczowym argumentem popleczników "teorii źródeł" jest fakt używania wielu różnych tytułów w stosunku do Jehowy, jak np: El ʽEljòn (Bóg Najwyższy), Adonáj (Wszechwładny Pan), El Szaddáj (Bóg Wszechmocny), ʼElohím (Bóg), haʼElohím (prawdziwy Bóg), Twórca nieba i ziemi, Sędzia całej ziemi...
Tak więc na podstawie rzekomych różnic opracowano właśnie tą teorię źródeł.
Ogłoszono wszem i wobec, że księga Rodzaju miała trzy źródła:
- - jahwistyczne
- elohistyczne
- kapłańskie
Są nawet wersje z 14 źródłami (bo np. pewne wydarzenie jest wspominane dwukrotnie w tej księdze).
Wróćmy choćby do kwestii tytułów Jehowy. Księga Rodzaju podaje ich tyle ze względu na ich szczególne znaczenie, a przypisywanie ich różnym autorom, mówiąc delikatnie... napotyka pewne przeszkody...
Kolejny przykład. R. 1:1 przypisane jest do źródła Priesterkodex, czyli kapłańskiego, bo użyto tam wyrazu "stworzył", czyli bará, a w 6:7 ten sam wyraz przypisano do źródła jahwistycznego.
"ziemia Kanaan" jest często przypisywana do autora źródła kapłańskiego, ale wielokrotnie też do jahwistycznego i elohistycznego.
Co nam to mówi? Ano to, że krytycy poglądu Mojżeszowego autorstwa chcą wyjaśnić rzekome nieścisłości w tej księdze, tworząc teorię, które generuje rój takich nieścisłości.
A gdyby tak zgodnie z tą teorią powyodrębniać poszczególne fragmenty, które są poprzypisywane do różnych źródeł, powstałby nam szereg nielogicznych i niezrozumiałych tekstów. Takie swoiste puzzle... Oznaczałoby to, że starożytni Izrealici uznawali przez kilkaset lat za księgę historyczną, grupę niespójnych relacji, które jakiś kompilator łatał do kupy. Czy jakikolwiek historyk stworzyłby takie chaotyczne relacje i uznał za dzieje swojego narodu?