Józef z Nazaretu
: 14 paź 2012, 20:08
[center]Józef z Nazaretu
***Josef ben Jakow***
***Josef von Juda***[/center]
Tak najlepiej oddałbym cześć temu świętemu człowiekowi. Poza nazwami- imionami, znamy konotacje rodowe Józefa męża Marii z której narodził się Jezus mesjasz. W plemieniu Judy nadanie imienia protoplasty innego plemienia (Józefa, który co prawda w historii przeszedł później pod względem znaczenia na swoich dwóch synów) nie było czymś w tym czasie dziwnym. Już dawno nawet przynależność do któregoś z „12” plemion generalnie straciła na znaczeniu. Co do pierwowzoru imienia Józef, odnosi się ono do syna Jakuba- Izraela, i nie sposób o tym zapomnieć, jak wielką rolę ten praojciec odegrał. Ewangelie jednak nie przedstawiają historii opiekuństwa Jezusa ze strony Józefa w wyróżniający sposób, podobnie jak macierzyństwa Marii, która nosiła Jezusa w swym łonie. Nie to odgrywało kluczową rolę przy tych narodzinach, lecz Bóg, a potem dalej, w Jego dzieciństwie. Być może też genealogie Mt i Łk (Łukasz za bezpośredniego przodka Józefa nie ma Jakuba lecz Helego), konstruowane były czysto pod Jezusa, co też usprawiedliwia po części ich rozbieżności. W każdym razie „ojcem” Jakuba czy Helego był Matan czy Mattat, a to może był ten sam człowiek? A więc genealogie są historią przodków a nie ojców (wszystkich po kolei).
Podobieństwa pierwowzoru Józefa ben Jakub z przybranym ojcem Jezusa:
(1,2,3- kolumny tabeli)
1 Józef syn patriarchy
2 Józef ojciec mesjasza
3 Aluzje
1 Ojcem Jakub- Izrael
2 Ojcem Jakub- Heli
3 Symboliczna i nie tylko zbieżność.
1 Józef, charyzmatyczny człowiek wiary, snów od Boga i ich wyjaśnień
2 Józef, mąż sprawiedliwy, człowiek snów od Boga, wykonawca Jego poleceń
3 Ludzie dobrzy i otwarci na Boże sny
1 Synami znanymi jest dwóch ojców przyszłych plemion Izraela. W tym czasie dopiero kształtuje się ich podział na 12
2 Synem Jezus, rówieśnik Jana zw. Chrzcicielem, i związane z nimi powołanie 12 apostołów, co się kształtuje i zmienia osobowo, potem także ilościowo
3 Jezusa można nazwać również bratem i przyjacielem dwunastu ale także ich ojcem. Symbol 12 trwa aż do apokalipsy Jana i jest zmienny
1 W młodości sprzedany przez braci potomkom Ismaela
2 We wczesnej fazie roli męża i ojca zmuszony do uchodźctwa
3 Tereny pustynne o charakterze arabskim oddzielały ziemię Izraela od Egiptu
1 Trafia do Egiptu jako niewolnik ale daje sobie radę dzięki Bogu. W tym czasie staje się zamożny, faraon go docenił
2 Trafia do Egiptu jako przybysz, kierowany przez Boga. Posiada już wartości materialne pochodzące z hołdu złożonego Jezusowi przez mędrców
3 Bóg pomimo przeciwności realizuje swoje plany na obczyznach
1 Jego powroty myślą do ziemi ojców kończą się w pół drogi
2 Jego powrót do Judei zmienia Bóg i konkretyzuje w Galilei
3 Dni Józefa, jego miejsce w Biblii kończy się i urywa. Koncentrujemy się wówczas na czymś/kimś innym
1 Józef umożliwia realizację Bożej opieki dla narodu
2 Józef opiekuje mesjaszem świadomie i dobrowolnie do czasu Jego względnej dorosłości, po czym ślady o Józefie zanikają, pozostają echa
3 Każdy opiekun kończy kiedyś swoją misję, umiera bądź znika. Józef z Galilei znika z kart NT jeszcze na początku działalności Jezusa
Pomimo tak uderzającej charakterystyki bogatej w podobieństwa, których jest na pewno więcej, Józef z NT jest tylko człowiekiem, którego imię pozostaje w zgodzie ze swoim wielkim imiennikiem. To co wiemy o Józefie nie przypisuje mu poza zwykłą sprawiedliwością i łaską którą Bóg go podobnie jak Marię obdarzył nic szczególnego. Znaczenie prawdziwe pojawia się tylko w kontekście Jezusa. Wiemy, iż przyjął Marię do siebie. To że z nią nie współżył do narodzenia Jezusa jest stwierdzeniem, które każe mu zachować wstrzemięźliwość seksualną przez ok. roku, nic więcej ani nic specjalnego. Zresztą współżycie z kobietą w ciąży w ogóle raczej nie wchodzi w grę z natury. Józef poddał się wielokrotnie pod kierownictwo Boga, i to wystarczy. Józefowi nikt nie zmienia imienia na znak przemiany, zmiany roli jaką ma pełnić czy pełnił, stąd pozostaje trochę przypadkowo odwzorowaniem swojego imiennika; jednocześnie bierze czynny udział w wypełnieniu Bożego planu „z Egiptu wezwałem syna mego” Mt2:15. To Bóg zamienia Józefa w narzędzie. Ale prawdopodobnie Józef nie żyje już gdy Jezus kończy swoją misję. Już w jej trakcie odwołania rodzinne go nie obejmują ani w słowach jego syna ani innych ludzi poza do pewnego momentu przebywaniem Jezusa w Galilei, zresztą nie ma jasności czy Żydzi mówiący że znają Józefa nie mylą się co do niego i czy żył jeszcze.
I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy ? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem ? J6:42
A Józef przecież ciągle mógłby wspierać Jezusa, Marię, a po zmartwychwstaniu należeć do tych, którzy zostali obdarzeni mocą z wysoka. Nie wiemy czy umarł w podeszłym wieku, co w przypadku mężczyzn w Biblii cieszy się często uznaniem. Nie wiemy też czy swoim „odejściem” nie spowodował problemów Marii i ich dzieciom. A mogli mieć wiele swoich dzieci, ewangelie wspominają ich kilkoro- płci męskiej z imienia i płci żeńskiej co najmniej dwie. Oto ostatnie odniesienia do obecnego jeszcze tam Józefa:
I ujrzawszy go, zdziwili się. I rzekła do niego matka jego: Synu, cożeś nam to uczynił ? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie.
I rzekł do nich: Czemuście mnie szukali ? Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę ?
Lecz oni nie rozumieli tego słowa, które im mówił.
I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim.
Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi. Łk3:48-52
Ale nawet wtedy Józef nie odzywa się, zresztą nigdy tego nie robi na kartach NT. Jest postacią „kina niemego”. Por. np. Łk2:16-19
A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa.
I powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei.
Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. J2:1-2
Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego.
Potem udał się do Kafarnaum wraz z matką swoją i braćmi, i uczniami swoimi, i tam pozostali kilka dni.
A wieść o nim rozeszła się po całej okolicznej krainie.
J2:11-12
No i nie pojawia się już nawet tam, gdzie zwyczajowo się wspomina o takich postaciach.
Jakie ma znaczenie Józef dla nas? Po prostu wtapia się w ludzi i w ich tłumie znika. Stolarz czy cieśla, niczym nie wyróżniający się człowiek, bez świetnej historii Józefa z Egiptu, przeciwnie, uchodźca, nie podróżnik. Każdy mógłby umieścić w nim siebie o ile byłby sprawiedliwy i był Żydem tamtych czasów. Nie wiemy czy był krewnym kogoś, czy jego ślub z Marią był podyktowany jakąś jeszcze bardziej świętszą cechą niż zwykła prawość. Być może także na nic sobie u Boga nie zasłużył, podobnie jak Paweł- Szaweł zanim doznał pierwszego objawienia Bożego. Znalazł się tylko w innych okolicznościach i czasie. Jego sumienie musiało być czyste, choć mógłby wówczas popełnić błąd i odprawić Marię. Nie byłby to jednak błąd zaliczony mu jako nieprawość Mt1:19. Z Bogiem potrafił się „dogadać” choć widzimy tylko we śnie jego tą cechę.
Jedynie „i był im uległy” wskazuje na to, iż Józef potrafił także zachować dobrą relację z rosnącym i dorastającym Jezusem, co niewątpliwie daje mu jednego plusa na konto. Józef, literacko brany cień Marii nie ma wykazanych jej błędów pod swoim adresem ani jej późniejszych „zysków” w postaci takiej jak wzięcie Marii do siebie przez Jana, napełnienie Duchem św. w gronie 120 osób w dniu zesłania Ducha. Skromna ich pozycja w NT jest ewidentna choć podana przeze mnie analogia „egipska” wskazuje na przed-kanoniczne aluzje wczesnego Kościoła. Są to aluzje dużo bardziej czytelne niż ewentualne aluzje tego typu do Marii, z których KRK próbuje uczynić podstawy doktryn. Józef i Egipt, jako ojciec- opiekun to cechy charakterystyczne szczególne tej biblijnej postaci.
Ewentualna śmierć Józefa i przy tym brak jego wskrzeszenia wśród wskrzeszeń Jezusa opisanych w ewangeliach to największa jego zagadka, nawet nie posiadanie przez niego dzieci. Być może skoro Jezus nie wskrzeszałby zabitych por. Jan Chrzciciel, to Józef zginął śmiercią tragiczną, ale na tyle zwyczajną, iż nie znalazła ona oddźwięku w ewangeliach. Żył mniej więcej w okresie 20 p.n.e – 20 n.e.
***Josef ben Jakow***
***Josef von Juda***[/center]
Tak najlepiej oddałbym cześć temu świętemu człowiekowi. Poza nazwami- imionami, znamy konotacje rodowe Józefa męża Marii z której narodził się Jezus mesjasz. W plemieniu Judy nadanie imienia protoplasty innego plemienia (Józefa, który co prawda w historii przeszedł później pod względem znaczenia na swoich dwóch synów) nie było czymś w tym czasie dziwnym. Już dawno nawet przynależność do któregoś z „12” plemion generalnie straciła na znaczeniu. Co do pierwowzoru imienia Józef, odnosi się ono do syna Jakuba- Izraela, i nie sposób o tym zapomnieć, jak wielką rolę ten praojciec odegrał. Ewangelie jednak nie przedstawiają historii opiekuństwa Jezusa ze strony Józefa w wyróżniający sposób, podobnie jak macierzyństwa Marii, która nosiła Jezusa w swym łonie. Nie to odgrywało kluczową rolę przy tych narodzinach, lecz Bóg, a potem dalej, w Jego dzieciństwie. Być może też genealogie Mt i Łk (Łukasz za bezpośredniego przodka Józefa nie ma Jakuba lecz Helego), konstruowane były czysto pod Jezusa, co też usprawiedliwia po części ich rozbieżności. W każdym razie „ojcem” Jakuba czy Helego był Matan czy Mattat, a to może był ten sam człowiek? A więc genealogie są historią przodków a nie ojców (wszystkich po kolei).
Podobieństwa pierwowzoru Józefa ben Jakub z przybranym ojcem Jezusa:
(1,2,3- kolumny tabeli)
1 Józef syn patriarchy
2 Józef ojciec mesjasza
3 Aluzje
1 Ojcem Jakub- Izrael
2 Ojcem Jakub- Heli
3 Symboliczna i nie tylko zbieżność.
1 Józef, charyzmatyczny człowiek wiary, snów od Boga i ich wyjaśnień
2 Józef, mąż sprawiedliwy, człowiek snów od Boga, wykonawca Jego poleceń
3 Ludzie dobrzy i otwarci na Boże sny
1 Synami znanymi jest dwóch ojców przyszłych plemion Izraela. W tym czasie dopiero kształtuje się ich podział na 12
2 Synem Jezus, rówieśnik Jana zw. Chrzcicielem, i związane z nimi powołanie 12 apostołów, co się kształtuje i zmienia osobowo, potem także ilościowo
3 Jezusa można nazwać również bratem i przyjacielem dwunastu ale także ich ojcem. Symbol 12 trwa aż do apokalipsy Jana i jest zmienny
1 W młodości sprzedany przez braci potomkom Ismaela
2 We wczesnej fazie roli męża i ojca zmuszony do uchodźctwa
3 Tereny pustynne o charakterze arabskim oddzielały ziemię Izraela od Egiptu
1 Trafia do Egiptu jako niewolnik ale daje sobie radę dzięki Bogu. W tym czasie staje się zamożny, faraon go docenił
2 Trafia do Egiptu jako przybysz, kierowany przez Boga. Posiada już wartości materialne pochodzące z hołdu złożonego Jezusowi przez mędrców
3 Bóg pomimo przeciwności realizuje swoje plany na obczyznach
1 Jego powroty myślą do ziemi ojców kończą się w pół drogi
2 Jego powrót do Judei zmienia Bóg i konkretyzuje w Galilei
3 Dni Józefa, jego miejsce w Biblii kończy się i urywa. Koncentrujemy się wówczas na czymś/kimś innym
1 Józef umożliwia realizację Bożej opieki dla narodu
2 Józef opiekuje mesjaszem świadomie i dobrowolnie do czasu Jego względnej dorosłości, po czym ślady o Józefie zanikają, pozostają echa
3 Każdy opiekun kończy kiedyś swoją misję, umiera bądź znika. Józef z Galilei znika z kart NT jeszcze na początku działalności Jezusa
Pomimo tak uderzającej charakterystyki bogatej w podobieństwa, których jest na pewno więcej, Józef z NT jest tylko człowiekiem, którego imię pozostaje w zgodzie ze swoim wielkim imiennikiem. To co wiemy o Józefie nie przypisuje mu poza zwykłą sprawiedliwością i łaską którą Bóg go podobnie jak Marię obdarzył nic szczególnego. Znaczenie prawdziwe pojawia się tylko w kontekście Jezusa. Wiemy, iż przyjął Marię do siebie. To że z nią nie współżył do narodzenia Jezusa jest stwierdzeniem, które każe mu zachować wstrzemięźliwość seksualną przez ok. roku, nic więcej ani nic specjalnego. Zresztą współżycie z kobietą w ciąży w ogóle raczej nie wchodzi w grę z natury. Józef poddał się wielokrotnie pod kierownictwo Boga, i to wystarczy. Józefowi nikt nie zmienia imienia na znak przemiany, zmiany roli jaką ma pełnić czy pełnił, stąd pozostaje trochę przypadkowo odwzorowaniem swojego imiennika; jednocześnie bierze czynny udział w wypełnieniu Bożego planu „z Egiptu wezwałem syna mego” Mt2:15. To Bóg zamienia Józefa w narzędzie. Ale prawdopodobnie Józef nie żyje już gdy Jezus kończy swoją misję. Już w jej trakcie odwołania rodzinne go nie obejmują ani w słowach jego syna ani innych ludzi poza do pewnego momentu przebywaniem Jezusa w Galilei, zresztą nie ma jasności czy Żydzi mówiący że znają Józefa nie mylą się co do niego i czy żył jeszcze.
I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy ? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem ? J6:42
A Józef przecież ciągle mógłby wspierać Jezusa, Marię, a po zmartwychwstaniu należeć do tych, którzy zostali obdarzeni mocą z wysoka. Nie wiemy czy umarł w podeszłym wieku, co w przypadku mężczyzn w Biblii cieszy się często uznaniem. Nie wiemy też czy swoim „odejściem” nie spowodował problemów Marii i ich dzieciom. A mogli mieć wiele swoich dzieci, ewangelie wspominają ich kilkoro- płci męskiej z imienia i płci żeńskiej co najmniej dwie. Oto ostatnie odniesienia do obecnego jeszcze tam Józefa:
I ujrzawszy go, zdziwili się. I rzekła do niego matka jego: Synu, cożeś nam to uczynił ? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie.
I rzekł do nich: Czemuście mnie szukali ? Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę ?
Lecz oni nie rozumieli tego słowa, które im mówił.
I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim.
Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi. Łk3:48-52
Ale nawet wtedy Józef nie odzywa się, zresztą nigdy tego nie robi na kartach NT. Jest postacią „kina niemego”. Por. np. Łk2:16-19
A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa.
I powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei.
Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. J2:1-2
Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego.
Potem udał się do Kafarnaum wraz z matką swoją i braćmi, i uczniami swoimi, i tam pozostali kilka dni.
A wieść o nim rozeszła się po całej okolicznej krainie.
J2:11-12
No i nie pojawia się już nawet tam, gdzie zwyczajowo się wspomina o takich postaciach.
Jakie ma znaczenie Józef dla nas? Po prostu wtapia się w ludzi i w ich tłumie znika. Stolarz czy cieśla, niczym nie wyróżniający się człowiek, bez świetnej historii Józefa z Egiptu, przeciwnie, uchodźca, nie podróżnik. Każdy mógłby umieścić w nim siebie o ile byłby sprawiedliwy i był Żydem tamtych czasów. Nie wiemy czy był krewnym kogoś, czy jego ślub z Marią był podyktowany jakąś jeszcze bardziej świętszą cechą niż zwykła prawość. Być może także na nic sobie u Boga nie zasłużył, podobnie jak Paweł- Szaweł zanim doznał pierwszego objawienia Bożego. Znalazł się tylko w innych okolicznościach i czasie. Jego sumienie musiało być czyste, choć mógłby wówczas popełnić błąd i odprawić Marię. Nie byłby to jednak błąd zaliczony mu jako nieprawość Mt1:19. Z Bogiem potrafił się „dogadać” choć widzimy tylko we śnie jego tą cechę.
Jedynie „i był im uległy” wskazuje na to, iż Józef potrafił także zachować dobrą relację z rosnącym i dorastającym Jezusem, co niewątpliwie daje mu jednego plusa na konto. Józef, literacko brany cień Marii nie ma wykazanych jej błędów pod swoim adresem ani jej późniejszych „zysków” w postaci takiej jak wzięcie Marii do siebie przez Jana, napełnienie Duchem św. w gronie 120 osób w dniu zesłania Ducha. Skromna ich pozycja w NT jest ewidentna choć podana przeze mnie analogia „egipska” wskazuje na przed-kanoniczne aluzje wczesnego Kościoła. Są to aluzje dużo bardziej czytelne niż ewentualne aluzje tego typu do Marii, z których KRK próbuje uczynić podstawy doktryn. Józef i Egipt, jako ojciec- opiekun to cechy charakterystyczne szczególne tej biblijnej postaci.
Ewentualna śmierć Józefa i przy tym brak jego wskrzeszenia wśród wskrzeszeń Jezusa opisanych w ewangeliach to największa jego zagadka, nawet nie posiadanie przez niego dzieci. Być może skoro Jezus nie wskrzeszałby zabitych por. Jan Chrzciciel, to Józef zginął śmiercią tragiczną, ale na tyle zwyczajną, iż nie znalazła ona oddźwięku w ewangeliach. Żył mniej więcej w okresie 20 p.n.e – 20 n.e.