zobacz co napisałeś - naśladowanie daje wolność-?RM pisze: Wolność daje Jezus, a raczej Jego naśladowanie.
czym jest naśladowanie? - ograniczeniem się do wzorca
- podążanie wyznaczoną, wskazaną ścieżką
- zamknięciem się w ramach wskazanych i wyznaczonych przez tego, którego naśladujemy...
rozumiesz co chcę Ci przekazać?
jaka wolność?
czym się różni ograniczenie jakie stawia nam postać Jezusa z jego wzorem i nauczaniem od ograniczeń stawianych przez religię?
cieszę się, że nie masz już błędnego wyobrażenia o współczesnym KRK ;)Co do Kościoła Rzymskiego, to bardzo zadziwiło mnie to, jak napisałeś, ze daje wolność osobistego poznawania Boga.
I chwała Bogu, jak apostołowie w I wieku, tak ich spadkobiercy przez wieki następne dbali o ortodoksyjną wiarę chrześcijańską ... popatrz co dzieję się u protestantów (gdzie nie ma "nadzorcy") - do jakich wynaturzeń i dewiacji dochodzi w niektórych zborach ... nadal nazywających siebie chrześcijańskimi...Co nie oznacza, że ludzie tam nie poznają Boga. Jednak poznanie Boga tam jest dopuszczone w pewnych ramkach. Wychylenie się poza ramki powoduje interwencję centrali i przywołanie do porządku.
nie bez powodu apostołowie wyznaczali biskupów/starszych czyli nadzorców. takim nadzorcom/biskupem w gminie jerozolimskiej był brat Pański Jakub! - jak myślisz po co im była hierarchia, struktura z nadzorcom?!?, przecież większość z nich znała Jezusa i jego nauki?
I by była jasność - nie jestem fanem instytucji i hierarchii jakem Dezerter - mi akurat ona do niczego nie potrzebna, bo ja jestem dojrzałym chrześcijaninem..., ale co z niedojrzałymi, co z potrzebującymi nauczycielskiego kierowania?. A kto przechowałby depozyt wiary do naszych czasów przez wieki zawieruch historycznych, gdyby nie instytucje KRK i Prawosławnego?

