Pomocy

Wszelkie inne rozmowy związane z tematyką około biblijną, wiarą itd.

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Pomocy

Post autor: standi231 »

Hej Witajcie !
Jestem Bartek i mam 18 lat.Przechodze najcięższy okres swojego życia i szukam pomocy.Od 5 lat dobrze znam prawdę o Bogu miałem nerwice lękową i nauczanie indiwidualne.Ale potem zmieniło się wszystko koledzy dziewczyna z którą jestem do dziś.Zaczeły mi imponować używki sex zabawa muzyka wszystko co złe myślałem i miałem za dobre.W te wakacje wszystko sie zmieniło nerwica wróciła muzyki słuchać już nie mogę ponieważ mam ataki nerwów i paniki.Jestem w stanie odwrócić się od grzechów tylko za pomocą Boga.Modlę sie codziennie do niego o pomoc ale nigdy mnie nie wysłuchał.I ciągle popadam w grzech ponieważ nie ma w moim sercu spokoju i miłości.Modlę sie do Jezusa o spokój ale nie doznaje go każdy kto się nawraca mówi o wielkiej radości ja nigdy tego nie miałem.Nie mogę czytać Biblii ponieważ mam ataki paniki Jezus mnie nie wysluchuje.Modlę się o znak o jakiś drogowskaz ale ciągle cisza może Jezus mnie nie chce.Nie wiem co robić jestem tak wystraszony tym stanem w nocy cały się trzese chce mi się wymiotować.Nie mogę słuchać o Biblii Jezusie jestem nie dowiarkiem bardzo mocnym.Gdy sobie myśle o historii biblijnej to mam myśli ze mnie to nie interesuję że nuda i wogóle.Co robić przepraszam że nie schludnie ale pisze to podczas ataku.Proszę i błagam o pomoc.Czy moje życie musi tak wyglądać odkąd znam Boga (5 lat) przerwałem to wszystko ale nigdy ale to nigdy nie czułem spokoju w sercu.Tak bardzo tego potrzebuje.Radości i spokoju.
Czuje nie nawiść do wielu osób może nie nienawiść ale żal.Czuje że nie ma dla mnie już ratunku tyle razy byłem blisko Boga ale w końcu zostawiałem to dla ziemskich przyjemności.Nie ma już dla mnie ratunku czuje się jakby w martwym punkcie.Czuje wielki strach i zagubienie.
Hej Witajcie !
Jestem Bartek i mam 18 lat.Przechodze najcięższy okres swojego życia i szukam pomocy.Od 5 lat dobrze znam prawdę o Bogu miałem nerwice lękową i nauczanie indiwidualne.Ale potem zmieniło się wszystko koledzy dziewczyna z którą jestem do dziś.Zaczeły mi imponować używki sex zabawa muzyka wszystko co złe myślałem i miałem za dobre.W te wakacje wszystko sie zmieniło nerwica wróciła muzyki słuchać już nie mogę ponieważ mam ataki nerwów i paniki.Jestem w stanie odwrócić się od grzechów tylko za pomocą Boga.Modlę sie codziennie do niego o pomoc ale nigdy mnie nie wysłuchał.I ciągle popadam w grzech ponieważ nie ma w moim sercu spokoju i miłości.Modlę sie do Jezusa o spokój ale nie doznaje go każdy kto się nawraca mówi o wielkiej radości ja nigdy tego nie miałem.Nie mogę czytać Biblii ponieważ mam ataki paniki Jezus mnie nie wysluchuje.Modlę się o znak o jakiś drogowskaz ale ciągle cisza może Jezus mnie nie chce.Nie wiem co robić jestem tak wystraszony tym stanem w nocy cały się trzese chce mi się wymiotować.Nie mogę słuchać o Biblii Jezusie jestem nie dowiarkiem bardzo mocnym.Gdy sobie myśle o historii biblijnej to mam myśli ze mnie to nie interesuję że nuda i wogóle.Co robić przepraszam że nie schludnie ale pisze to podczas ataku.Proszę i błagam o pomoc.Czy moje życie musi tak wyglądać odkąd znam Boga (5 lat) przerwałem to wszystko ale nigdy ale to nigdy nie czułem spokoju w sercu.Tak bardzo tego potrzebuje.Radości i spokoju.
Czuje nie nawiść do wielu osób może nie nienawiść ale żal.Czuje że nie ma dla mnie już ratunku tyle razy byłem blisko Boga ale w końcu zostawiałem to dla ziemskich przyjemności.Nie ma już dla mnie ratunku czuje się jakby w martwym punkcie.Czuje wielki strach i zagubienie.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7787
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Musisz się wyciszyć. Zrób sobie herbatkę z melisy albo rumianku i wypij na spokojnie.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

Problem w tym żę ten problem nie jest chwilowy tylko trwa od dłuższego czasu.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7787
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Rób sobie takie herbatki codziennie przed spaniem. Zero muzyki i zero sexu.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

A co dalej??

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7787
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

A co dalej?? Jeszcze tego nie wprowadziłes w życie a się pytasz co dalej? Szukasz pomocy czy udajesz, że jej szukasz?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

Tak szukam pomocy.

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1704
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

standi231,
postaraj się prowadzić jakieś regularne życie duchowe

jak to zrobić znajdziesz tutaj:
http://www.religijna.pl/filotea-czyli-d ... zek-salezy
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: „Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pietnas
Posty: 201
Rejestracja: 16 gru 2012, 13:21

Post autor: Pietnas »

standi231, a jaką to prawdę Bartku znasz o Bogu? Czy mógłbyś choć krótko coś napisać o tej znanej Tobie prawdzie?
Biblię napisali lidzie którzy spotkali Boga. Pisali dla swojego pokolenia wprawdzie, ale my współcześni korzystamy z tego Słowa, zwłaszcza chrześcijanie.

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

Wiem że nie uczynki nas zbawią a wiara Jezusa i jego ofiarę za nasze grzechy.To chyba najważniejsza prawda.Mimo tej wiedzy nie daje mi to radości szczęścia Prawda miała nas wyzwolić a mnie nie wyzwoliła.Może jestem niedowiarkiem dalej szukam szczęścia i spokoju.Większość z was ma mnie pewnie za panikarza ale nikt nie wie tego jak ja na prawdę się czuje.Zastanawiam się tylko czy kiedyś będzie jeszcze dobrze u mnie w życiu.

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

Myślicie że jest szansa że moja wiara będzie mocniejsza i niezachwiana?

Albertus
Posty: 3080
Rejestracja: 22 wrz 2007, 13:37

Post autor: Albertus »

Moja rada dla ciebie:

Módl się do Boga nie tylko słowami ale i sercem, czytaj Pismo a w szczególności Nowy Testament.

Zacznij zmieniać swoje myślenie, bądź cierpliwy a zobaczysz że Bóg zmienia twoje życie.

Spodziewaj się trudów i przeciwności ale nasza nagroda jest w Niebie.

Poszukaj sobie towarzystwa ludzi wierzących z którymi mógłbyś dzielić się swoją wiarą.

Jeśli jesteś katolikiem to polecam neokatechumenat albo wspólnotę odnowy w Duchu Świętym.

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1704
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

standi231 pisze:Wiem że nie uczynki nas zbawią a wiara Jezusa i jego ofiarę za nasze grzechy.
nie zbawia ani wiara , ani uczynki!!!
zbawia tylko żywa relacja z Ojcem Niebieskim przez Jezusa w Duchu św

jak to w praktyce zastosował napisał ci Albertus,
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: „Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

standi231
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2013, 17:18

Post autor: standi231 »

Witajcie !
Nie będę ukrywał że jest ze mną coraz gorzej.Mama zapropnowała mi wizytę u psychiatry w celu dostania recepty na leki na uspokojenie.Myślicie że to mi może jakoś pomóc?

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7787
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Tak. Leki powinny Cię uspokoić i będziesz lepiej spał. Skorzystaj z wizyty i bądź szczery u psychiatry. Daj znać jak Ci poszło. :-)
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe dyskusje”