"Dr Zagłada" wieszczy katastrofę w 2013
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- mlynek0906
- Posty: 177
- Rejestracja: 30 lis 2010, 21:31
- Lokalizacja: Podkarpacie
- cfc004
- Posty: 12
- Rejestracja: 04 lip 2012, 12:34
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
- Kontakt:
-
Supouse
- Posty: 510
- Rejestracja: 05 sty 2013, 8:45
Tak po pierwsze każdy kraj jest zaporzyczony i niektórzy sami są pożyczkodawacami i biorcami. Często na lepszych procentowych i warunkach. Pieniądze nie giną w przyrodzie. Pierwsza zasada ekonomi
druga zasada ekonomi. Zmniejszenie wartości akcjii na giełdach całego świata byłoby zjawiskiem korzystnym dla gospodarki globalnej!
Najważniejsza zasada ekonomi. Ceny na rynkach oraz giełdach są czynnikiem różnicy cen jednych towarów i usług do drugich. Nie są w żaden sposób wyznacznikiem wzrostu Pkb czy poziomu życia w żadnym czasie i żadnym przełożeniu.
Wysoka Inflacja ma zbawienny wpływ na zadłużone gospodarki i gospodarki o taniej sile roboczej.
druga zasada ekonomi. Zmniejszenie wartości akcjii na giełdach całego świata byłoby zjawiskiem korzystnym dla gospodarki globalnej!
Najważniejsza zasada ekonomi. Ceny na rynkach oraz giełdach są czynnikiem różnicy cen jednych towarów i usług do drugich. Nie są w żaden sposób wyznacznikiem wzrostu Pkb czy poziomu życia w żadnym czasie i żadnym przełożeniu.
Wysoka Inflacja ma zbawienny wpływ na zadłużone gospodarki i gospodarki o taniej sile roboczej.
-
Lucyfer
Kryzys nastąpi wtedy gdy wybuchnie panika finansowa i ludzie rzucą się do banków po swoje oszczędności i wtedy okaże się że żaden bank nie jest wypłacalny bo nie ma tych pieniędzy które są zapisane na papierze czy w komputerze. Dlaczego banki nie mają pieniędzy? A dlatego że banki muszą zarabiać a więc pożyczać pieniądze i korzystać z różnicy między tym ile dają za oszczędności a ile zyskują od pożyczkodawcy. Ta różnica to ich zysk i wynagrodzenia i premie dla pracowników. Tak jak nie da się w jednym dniu odzyskać pożyczone pieniądze tak też nie da się wypłacić z banków wszystkie oszczędności których po prostu w banku już dawno nie ma.
Bank który nie pożycza to nic nie zarabia a jak pożycza to jest ryzyko że może tych pieniędzy nigdy nie odzyskać czy to od ludzi czy to od państwa i w tym jest problem.
A więc kryzys wybuchnie wtedy jak wybuchnie panika finansowa, dlatego banki tak panicznie boją się paniki.
Panika wybuchnie wtedy jak ludzie usłyszą że nadchodzi koniec świata i ludzie ruszą do banków po swoje oszczędności. Tylko kilku pierwszych odzyska swoje pieniądze, reszta zobaczy tylko zamknięte banki i ogłoszenie o upadłości.
Kto mądry tu już dziś wie jak ulokować swoje oszczędności ale większość ludzi to totalni głupcy wierzący w zapewnienia banków jak ci którzy wierzyli w Amber Gold.
Bank który nie pożycza to nic nie zarabia a jak pożycza to jest ryzyko że może tych pieniędzy nigdy nie odzyskać czy to od ludzi czy to od państwa i w tym jest problem.
A więc kryzys wybuchnie wtedy jak wybuchnie panika finansowa, dlatego banki tak panicznie boją się paniki.
Panika wybuchnie wtedy jak ludzie usłyszą że nadchodzi koniec świata i ludzie ruszą do banków po swoje oszczędności. Tylko kilku pierwszych odzyska swoje pieniądze, reszta zobaczy tylko zamknięte banki i ogłoszenie o upadłości.
Kto mądry tu już dziś wie jak ulokować swoje oszczędności ale większość ludzi to totalni głupcy wierzący w zapewnienia banków jak ci którzy wierzyli w Amber Gold.
"Wpłaciłam do Alpen Gold" - szokująca naiwność klientów
Amber Gold banki parabanki konsument
W poniedziałek spółka Amber Gold opublikowała oficjalny komunikat (pełna treść w galerii poniżej), w którym informuje, że kończy działalność i równocześnie zapewnia, że zwróci klientom wszystkie środki z należnymi odsetkami.
Jednak sama deklaracja nie wystarczy i coraz więcej osób zaczyna wątpić, że odzyska swoje pieniądze.
Tymczasem media przedstawiają przypadki szokującej naiwności klientów.http://www.biztok.pl/Wplacilam-do-Alpen ... ntow-a5169
-
Teresa
- Posty: 201
- Rejestracja: 02 paź 2012, 12:57
OczywiścieLucyfer pisze:Kryzys nastąpi wtedy gdy wybuchnie panika finansowa i ludzie rzucą się do banków po swoje oszczędności i wtedy okaże się że żaden bank nie jest wypłacalny bo nie ma tych pieniędzy które są zapisane na papierze czy w komputerze. Dlaczego banki nie mają pieniędzy? A dlatego że banki muszą zarabiać a więc pożyczać pieniądze i korzystać z różnicy między tym ile dają za oszczędności a ile zyskują od pożyczkodawcy. Ta różnica to ich zysk i wynagrodzenia i premie dla pracowników. Tak jak nie da się w jednym dniu odzyskać pożyczone pieniądze tak też nie da się wypłacić z banków wszystkie oszczędności których po prostu w banku już dawno nie ma.
Bank który nie pożycza to nic nie zarabia a jak pożycza to jest ryzyko że może tych pieniędzy nigdy nie odzyskać czy to od ludzi czy to od państwa i w tym jest problem.
A więc kryzys wybuchnie wtedy jak wybuchnie panika finansowa, dlatego banki tak panicznie boją się paniki
A jaka korzyść z pieniędzy może być , gdy nadejdzie koniec świata?Lucyfer pisze:Panika wybuchnie wtedy jak ludzie usłyszą że nadchodzi koniec świata i ludzie ruszą do banków po swoje oszczędności.
Jakie znaczenie będą wtedy miały te wszystkie ludzkie oszczędności?
Myślę, że należysz do mądrych i inwestujesz w to, czego mól ani rdza.Lucyfer pisze:Kto mądry tu już dziś wie jak ulokować swoje oszczędności ale większość ludzi to totalni głupcy wierzący w zapewnienia banków jak ci którzy wierzyli w Amber Gold.
Pozdrawiam Teresa
Iz. 55R 8W " Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan."
-
Lucyfer
Koniec świata będzie trwał 1335 dni i w tych dniach ludzie muszą też żyć, więc pieniądze będą im potrzebne bo żywność drastycznie zdrożeje.Teresa pisze:OczywiścieLucyfer pisze:Kryzys nastąpi wtedy gdy wybuchnie panika finansowa i ludzie rzucą się do banków po swoje oszczędności i wtedy okaże się że żaden bank nie jest wypłacalny bo nie ma tych pieniędzy które są zapisane na papierze czy w komputerze.
A jaka korzyść z pieniędzy może być , gdy nadejdzie koniec świata?Lucyfer pisze:Panika wybuchnie wtedy jak ludzie usłyszą że nadchodzi koniec świata i ludzie ruszą do banków po swoje oszczędności.
Jakie znaczenie będą wtedy miały te wszystkie ludzkie oszczędności?
Nawet na krótki okres pieniądze będą potrzebne. Zwierzę polityczne będzie uzależniać kupno i sprzedaż czegokolwiek od uznania władzy politycznej tego świata. Kto opowie się za Królestwem Bożym ten nie będzie mógł sprzedawać ani kupować ale może od innych ludzi kupić potajemnie żywość tylko że drożej.
Obj. 13:16-17
16. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole,
17. I że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.
(BW)
-
Supouse
- Posty: 510
- Rejestracja: 05 sty 2013, 8:45
Nie do końca tak bedzie bo ci którzy pożyczali będą w komfortowej sytuacjii. Pozatym to nie oznacza zmniejszenia produkcjii.
Nie można od tak wypłacić wszystkich pieniędzy. Są mechanizmy takie że przy wypłacaniu 80% wszystkich pieniędzy w parę dni banki by sobie poradziły. Pierwszy mechanizm to taki że każdy bank musi mieć zabezpieczenie że jego kapitał i kapitał w akcjach wynosi wiecej niż w stanie są od ręki wypłacić prawie wszyscy. Większość lokowanych pieniędzy na świecie to pieniądze które nie można wypłacić w jeden dzień. Nawet zerwanie umowy i odsetek... Umowy wiążą do pewnych okresów. Tylko na niższych stopach są lokaty w których można w każdej chwili zrywać i wypłacić pieniądze. Istnieje taka amortyzacja gdybyś znał rynek że banki mają wiecej szybkiej gotówki i akcjii niż danych pożyczek i wiecej gotówki i akcjii niż w stanie są wypłacić ludzie w ciągu kilku miesięcy gdyby każdy chcial je wypłacić. Nie we wszystkich bankach ale ogólnie jest taka tendencja.
Wiarygodność i płynność finansową jest zagrożeniem a nie spadającą wartoś pieniądza dlatego że jedynie poprzez bankructwo i brak produkcjii może załamać się rynek. A nie przez rozłożenie się pieniędzy w inny sposób. To by tylko oznaczało winnośc innych wobec innych. Jeśli jest to amortyzowane by tylko inni nie bankrutowali przez takie zjawisko nie ma problemu. A nawet gdyby zabrakło pieniędzy w parę dni i winności pożyczkóbiorców wobec klijentow były wysokie i nie pozwalały na wypłaty ogromnych zgromadzonych sum to i tak wszystkie oszczędności wchodziły by w rynek co by jedynie pobudziło gospodarkę a jednoczesnie bardzo mocno skoczyła by inflacja. Inflacja nie jest zjawiskiem nie korzystnym. Pobudzenie rynku brakiem oszczędności to tak jakby zapasy kapitału wykorzystywane na dany okres. Nie ma pobudzania rynku pieniędzmi oszczędzonymi na poziomie globalnym. Są tylko lokalne i porównawcze kiedy pewne państwo, grupa osób lub osoba gromadzi kapitał wobec innych osób którzy mają mniejszy kapitał.
Całość gospodarki zamyka się w cyklu nie zmiennym. A kapitał jest tylko rzeczą sztuczną. Tak jak giełda jest tylko miernikiem jednej akcjii do drugiej. Np spadek akcjii na całym świecie średnio o 99% nie oznacza nic innego i złego poza różnica pieniądza do innych usług. Nie liczy się pieniądz bo jego wartość nabywcza pozostała by taka sama do towaru. Jedyną znaczącą zmiana są zapisy stałych kwot np. Zapozycżenia, wypłat etc które w okresie krótkotrwałym stawiają inne światło na sprawę.
Czynnik giełdy i jej zyski i straty są tylko różnica.
Np jeśli akcje globalne spadają o 10% a inna firma notuje 0% bez zmian to tą firma ma wyższa siłe nabywcza do innych usług. Ona jest na wysokich zyskach mimo że finansowo utrzymuje się. Jeśli akcje idą w dol wszędzie akcja idącą średnio w dol w tym samym tempie do innych nie traci.
Spadek akcjii oznacza wzrost wyceny usług i towarów zgromadzonych poza giełda. Wiec jeśli giełda gdzie w dol oznacza to że siłą nabywcza naszych nieruchomości usług, pieniądza pozwala nam za bardzo niskie ceny i tą sama pracę i towar nabyć te akcje.
Wzrost akcjii na papierach giełdy wartościowej w bardzo szybkim tempie jest jedynie wskazówka że usługi poza giełda papierów w ogólnym rozrachunku zyskują nad uslugami i dobrami poza giełda.
W Polsce szkoły ekonomi są tak beznadziejne że Rostowski mógłby w Wielkiej Brytani liczyć na najniższe stanowisko bądź nawet więzienie za manipulacjie finansowe.
Marek Belka szef banku Polskiego stosuje działania gospodarki sterowanek centralnie. Ma bardzo małe pojęcie ekonomi. Jego pojęcie ekonomi z punktu widzenia osób obeznanych w temacie jest bardzo podobne w sposobie do produkcjii pieniądza. Jest to calkowicie sztuczne dzialanie rynku. Decyzję banku centralnego w Polsce mają jedynie wpływ na dane okresy czasu lecz w rozrachunku całkowitym zawsze przynoszą ten sam skutek. To istne koło mechanizmu finansowego. Spirala błędu
moge podać tu przykład. POLSKA odkłada w pewnym okresie czasu kapitał na działania przeciwkryzysowe np 2012 oszczędza z ogólniego pkb 10 zł, jedną złotówkę.
Na rynku pozostaje 9 zł lecz jest tyle samo towaru np (10 szt) który i tak zostaje nabyty. Maleje jego cena. Przez co i tak caly ten towar i usługi jest przypisany pod inna kwota. Gromadzenie kapitału nie równa się kumulowaniu produktu i usług w postaci fizycznej i pracy.
W kolejnym roku następuje kryzys. Na rynku jest znów 10 szt towaru i pkb wypracowało 10 zł. Uruchamia się 1 zł z roku ubiegłego. Niestety tą złotówka nie sprawi że przybędzie towaru... Nie jest to mozliwe. Wiec cena rośnie i tak za 11 zł kupuje się 10 szt towaru. Rząd ogłasza wzrost pkb mimo że jest on równy inflacjii.
To ile jest towaru nie zmieniło się. Nie zmieniła się zamożność... Tylko kwota.
To przykład bardzo prymitywnego rozumienia gospodarki. Na rynku globalnym postępowanie wszystkich graczy tak samo nieoznacza nic. Ale różnica kapitału do krajów i innych usług ma wpływ na gospodarkę i kumulacje pieniędzy i usług do innych usług...
Nie można od tak wypłacić wszystkich pieniędzy. Są mechanizmy takie że przy wypłacaniu 80% wszystkich pieniędzy w parę dni banki by sobie poradziły. Pierwszy mechanizm to taki że każdy bank musi mieć zabezpieczenie że jego kapitał i kapitał w akcjach wynosi wiecej niż w stanie są od ręki wypłacić prawie wszyscy. Większość lokowanych pieniędzy na świecie to pieniądze które nie można wypłacić w jeden dzień. Nawet zerwanie umowy i odsetek... Umowy wiążą do pewnych okresów. Tylko na niższych stopach są lokaty w których można w każdej chwili zrywać i wypłacić pieniądze. Istnieje taka amortyzacja gdybyś znał rynek że banki mają wiecej szybkiej gotówki i akcjii niż danych pożyczek i wiecej gotówki i akcjii niż w stanie są wypłacić ludzie w ciągu kilku miesięcy gdyby każdy chcial je wypłacić. Nie we wszystkich bankach ale ogólnie jest taka tendencja.
Wiarygodność i płynność finansową jest zagrożeniem a nie spadającą wartoś pieniądza dlatego że jedynie poprzez bankructwo i brak produkcjii może załamać się rynek. A nie przez rozłożenie się pieniędzy w inny sposób. To by tylko oznaczało winnośc innych wobec innych. Jeśli jest to amortyzowane by tylko inni nie bankrutowali przez takie zjawisko nie ma problemu. A nawet gdyby zabrakło pieniędzy w parę dni i winności pożyczkóbiorców wobec klijentow były wysokie i nie pozwalały na wypłaty ogromnych zgromadzonych sum to i tak wszystkie oszczędności wchodziły by w rynek co by jedynie pobudziło gospodarkę a jednoczesnie bardzo mocno skoczyła by inflacja. Inflacja nie jest zjawiskiem nie korzystnym. Pobudzenie rynku brakiem oszczędności to tak jakby zapasy kapitału wykorzystywane na dany okres. Nie ma pobudzania rynku pieniędzmi oszczędzonymi na poziomie globalnym. Są tylko lokalne i porównawcze kiedy pewne państwo, grupa osób lub osoba gromadzi kapitał wobec innych osób którzy mają mniejszy kapitał.
Całość gospodarki zamyka się w cyklu nie zmiennym. A kapitał jest tylko rzeczą sztuczną. Tak jak giełda jest tylko miernikiem jednej akcjii do drugiej. Np spadek akcjii na całym świecie średnio o 99% nie oznacza nic innego i złego poza różnica pieniądza do innych usług. Nie liczy się pieniądz bo jego wartość nabywcza pozostała by taka sama do towaru. Jedyną znaczącą zmiana są zapisy stałych kwot np. Zapozycżenia, wypłat etc które w okresie krótkotrwałym stawiają inne światło na sprawę.
Czynnik giełdy i jej zyski i straty są tylko różnica.
Np jeśli akcje globalne spadają o 10% a inna firma notuje 0% bez zmian to tą firma ma wyższa siłe nabywcza do innych usług. Ona jest na wysokich zyskach mimo że finansowo utrzymuje się. Jeśli akcje idą w dol wszędzie akcja idącą średnio w dol w tym samym tempie do innych nie traci.
Spadek akcjii oznacza wzrost wyceny usług i towarów zgromadzonych poza giełda. Wiec jeśli giełda gdzie w dol oznacza to że siłą nabywcza naszych nieruchomości usług, pieniądza pozwala nam za bardzo niskie ceny i tą sama pracę i towar nabyć te akcje.
Wzrost akcjii na papierach giełdy wartościowej w bardzo szybkim tempie jest jedynie wskazówka że usługi poza giełda papierów w ogólnym rozrachunku zyskują nad uslugami i dobrami poza giełda.
W Polsce szkoły ekonomi są tak beznadziejne że Rostowski mógłby w Wielkiej Brytani liczyć na najniższe stanowisko bądź nawet więzienie za manipulacjie finansowe.
Marek Belka szef banku Polskiego stosuje działania gospodarki sterowanek centralnie. Ma bardzo małe pojęcie ekonomi. Jego pojęcie ekonomi z punktu widzenia osób obeznanych w temacie jest bardzo podobne w sposobie do produkcjii pieniądza. Jest to calkowicie sztuczne dzialanie rynku. Decyzję banku centralnego w Polsce mają jedynie wpływ na dane okresy czasu lecz w rozrachunku całkowitym zawsze przynoszą ten sam skutek. To istne koło mechanizmu finansowego. Spirala błędu
moge podać tu przykład. POLSKA odkłada w pewnym okresie czasu kapitał na działania przeciwkryzysowe np 2012 oszczędza z ogólniego pkb 10 zł, jedną złotówkę.
Na rynku pozostaje 9 zł lecz jest tyle samo towaru np (10 szt) który i tak zostaje nabyty. Maleje jego cena. Przez co i tak caly ten towar i usługi jest przypisany pod inna kwota. Gromadzenie kapitału nie równa się kumulowaniu produktu i usług w postaci fizycznej i pracy.
W kolejnym roku następuje kryzys. Na rynku jest znów 10 szt towaru i pkb wypracowało 10 zł. Uruchamia się 1 zł z roku ubiegłego. Niestety tą złotówka nie sprawi że przybędzie towaru... Nie jest to mozliwe. Wiec cena rośnie i tak za 11 zł kupuje się 10 szt towaru. Rząd ogłasza wzrost pkb mimo że jest on równy inflacjii.
To ile jest towaru nie zmieniło się. Nie zmieniła się zamożność... Tylko kwota.
To przykład bardzo prymitywnego rozumienia gospodarki. Na rynku globalnym postępowanie wszystkich graczy tak samo nieoznacza nic. Ale różnica kapitału do krajów i innych usług ma wpływ na gospodarkę i kumulacje pieniędzy i usług do innych usług...
-
Teresa
- Posty: 201
- Rejestracja: 02 paź 2012, 12:57
Pismo mówi, że ci co opowiedzą się za Królestwem Bożym zostaną wszyscy pozabijani.Lucyfer pisze: Kto opowie się za Królestwem Bożym ten nie będzie mógł sprzedawać ani kupować ale może od innych ludzi kupić potajemnie żywość tylko że drożej.
Obj. J 13R. 7W I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich;
15W I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.
Iz. 55R 8W " Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan."
-
Lucyfer
Wszyscy królowie i kapłani w wielkim ucisku będą zabici, liczba ich to 7 tysięcy. Inni chrześcijanie którzy nie będą królami i kapłanami będą poinformowani jak mają się zachować by nie stracić życia.Teresa pisze:Pismo mówi, że ci co opowiedzą się za Królestwem Bożym zostaną wszyscy pozabijani.Lucyfer pisze: Kto opowie się za Królestwem Bożym ten nie będzie mógł sprzedawać ani kupować ale może od innych ludzi kupić potajemnie żywość tylko że drożej.
Obj. J 13R. 7W I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich;
15W I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.
Zwierzę polityczne w pierwszej kolejności zabije tych królów i kapłanów bo oni będą stanowić dla zwierzęcia większe zagrożenie niż pozostali wierzący. Ponieważ szatan będzie miał tylko 30 dni dlatego nie zdąży innych zabić bo wtedy wybuchnie totalna zagłada.
Po zabiciu tych królów i kapłanów zwierzę polityczne ogłosi zwycięstwo nad Królestwem Bożym i wtedy będą czuli się bezpiecznie ogłaszając całemu światu "Pokój i bezpieczeństwo".
1 Tes. 5:3-6
3. Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.
4. Wy zaś, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was dzień ten jak złodziej zaskoczył.
5. Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności.
6. Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi.
(BW)
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
Jak. 5:1-5
1. A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą.
2. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły.
3. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi.
4. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów.
5. Żyliście na ziemi w zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju.
(BW)
I wszystko jasne.
1. A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą.
2. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły.
3. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi.
4. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów.
5. Żyliście na ziemi w zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju.
(BW)
I wszystko jasne.
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
-
Lucyfer
Dlatego nie warto dziś walczyć wszelkimi sposobami o pieniądze, jeżeli mamy żywność i odzienie i mieszkanie to powinno nam wystarczyć.Jachu pisze:Jak. 5:1-5
1. A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą.
2. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły.
3. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi.
4. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów.
5. Żyliście na ziemi w zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju.
(BW)
I wszystko jasne.
Kazn. 7:11-12
11. Mądrość jest lepsza niż majątek; jest ona korzystna dla tych, którzy oglądają słońce,
12. Gdyż pod osłoną mądrości jest tak, jak pod osłoną pieniędzy; lecz korzyść z wiedzy jest ta: Mądrość daje życie tym, którzy ją mają.
(BW)1 Tym. 6:6-11
6. I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym.
7. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy.
8. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym.
9. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.
10. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia.
11. Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność.
(BW)
-
ZAMOS
- Posty: 2161
- Rejestracja: 19 paź 2012, 10:26
- Lokalizacja: Wieś pod Warszawą
Z pieniędzmi w USA to dziwna i zarazem śmieszna sprawa, otóż pewni panowie wymyślili bank, który „produkuje” pieniądze. Jest to bank prywatny i ten bank pożycza na procent wprawdzie niewielki, ale zawsze muszą oddać więcej niż wzięto. Jak potrafisz wyobrazić sobie 4 biliony dolarów pożyczki na naprawę finansów USA i teraz pomnożysz to przez np. 3% odsetek w skali roku (to suma pożyczona w 2008 przez rząd USA) = 120 000 000 000 $ to odsetki w roku które trzeba oddać do banku rezerw federalnych ( FED ). Najśmieszniejsze w tym największym z przekrętów na świecie jest to, że jest zgodne z prawem i właścicielami są banki prywatne, a więc korzyści tego systemu nie wpływają do skarbu państwa USA, a w ręce prywatne. Jak by np. FED zażądał natychmiastowej spłaty długów to przez odsetki lichwiarskie na świecie nie ma tylu pieniędzy by ten dług pokryły!!! Podobnie jest z Bankami, jak by wszyscy ludzie, którzy mają w nich pieniądze nagle zażądali ich zwrotu 99% banków upadnie w jeden dzień, chyba, że FED, lub inna tego typu „instytucja” dodrukuje kasy. Nie masz racji też z tą giełdą, ponieważ to gra banków np. masz 100 $ możesz grać kwotą 10 razy taką, więc jak bank zażąda wpłaty pełnej kwoty jest krach. Tak działo się w każdym i też obecnym kryzysie. Wiem, że to skrót tych zagmatwanych operacji, ale prosty przykład: FED drukuje pierwsze pieniądze np. 100 $ innych pieniędzy nie ma. Po roku, lub wcześniej trzeba spłacić cały dług plus 3$ odsetek, ale mamy tylko 100$, więc jest mały problem 3$ nie ma, z czego spłacić. Jeżeli to obliczenie zastosujesz do państw to kwoty są tak olbrzymie, że nawet trudno je sobie wyobrazić. W niewolę banków popadają całe narody. Oni nic nie robią. Mają tylko monopol na druk pieniędzy i mogą zrobić, co tylko i jak chcą. Rachunkowość i zasady ekonomii to bzdura. To tylko zawoalowanie mechanizmu niewolenia ludzkości. Nie ma już na ten system siły. Naprawić to może tylko Bóg poprzez wytępienie tych przerośniętych i bezwzględnych oprawców w białych rękawiczkach.Supouse pisze:Nie do końca tak bedzie bo ci którzy pożyczali będą w komfortowej sytuacjii. Pozatym to nie oznacza zmniejszenia produkcjii.
Nie można od tak wypłacić wszystkich pieniędzy. Są mechanizmy takie że przy wypłacaniu 80% wszystkich pieniędzy w parę dni banki by sobie poradziły. Pierwszy mechanizm to taki że każdy bank musi mieć zabezpieczenie że jego kapitał i kapitał w akcjach wynosi wiecej niż w stanie są od ręki wypłacić prawie wszyscy. Większość lokowanych pieniędzy na świecie to pieniądze które nie można wypłacić w jeden dzień. Nawet zerwanie umowy i odsetek... Umowy wiążą do pewnych okresów. Tylko na niższych stopach są lokaty w których można w każdej chwili zrywać i wypłacić pieniądze. Istnieje taka amortyzacja gdybyś znał rynek że banki mają wiecej szybkiej gotówki i akcjii niż danych pożyczek i wiecej gotówki i akcjii niż w stanie są wypłacić ludzie w ciągu kilku miesięcy gdyby każdy chcial je wypłacić. Nie we wszystkich bankach ale ogólnie jest taka tendencja.
Wiarygodność i płynność finansową jest zagrożeniem a nie spadającą wartoś pieniądza dlatego że jedynie poprzez bankructwo i brak produkcjii może załamać się rynek. A nie przez rozłożenie się pieniędzy w inny sposób. To by tylko oznaczało winnośc innych wobec innych. Jeśli jest to amortyzowane by tylko inni nie bankrutowali przez takie zjawisko nie ma problemu. A nawet gdyby zabrakło pieniędzy w parę dni i winności pożyczkóbiorców wobec klijentow były wysokie i nie pozwalały na wypłaty ogromnych zgromadzonych sum to i tak wszystkie oszczędności wchodziły by w rynek co by jedynie pobudziło gospodarkę a jednoczesnie bardzo mocno skoczyła by inflacja. Inflacja nie jest zjawiskiem nie korzystnym. Pobudzenie rynku brakiem oszczędności to tak jakby zapasy kapitału wykorzystywane na dany okres. Nie ma pobudzania rynku pieniędzmi oszczędzonymi na poziomie globalnym. Są tylko lokalne i porównawcze kiedy pewne państwo, grupa osób lub osoba gromadzi kapitał wobec innych osób którzy mają mniejszy kapitał.
Całość gospodarki zamyka się w cyklu nie zmiennym. A kapitał jest tylko rzeczą sztuczną. Tak jak giełda jest tylko miernikiem jednej akcjii do drugiej. Np spadek akcjii na całym świecie średnio o 99% nie oznacza nic innego i złego poza różnica pieniądza do innych usług. Nie liczy się pieniądz bo jego wartość nabywcza pozostała by taka sama do towaru. Jedyną znaczącą zmiana są zapisy stałych kwot np. Zapozycżenia, wypłat etc które w okresie krótkotrwałym stawiają inne światło na sprawę.
Czynnik giełdy i jej zyski i straty są tylko różnica.
Np jeśli akcje globalne spadają o 10% a inna firma notuje 0% bez zmian to tą firma ma wyższa siłe nabywcza do innych usług. Ona jest na wysokich zyskach mimo że finansowo utrzymuje się. Jeśli akcje idą w dol wszędzie akcja idącą średnio w dol w tym samym tempie do innych nie traci.
Spadek akcjii oznacza wzrost wyceny usług i towarów zgromadzonych poza giełda. Wiec jeśli giełda gdzie w dol oznacza to że siłą nabywcza naszych nieruchomości usług, pieniądza pozwala nam za bardzo niskie ceny i tą sama pracę i towar nabyć te akcje.
Wzrost akcjii na papierach giełdy wartościowej w bardzo szybkim tempie jest jedynie wskazówka że usługi poza giełda papierów w ogólnym rozrachunku zyskują nad uslugami i dobrami poza giełda.
W Polsce szkoły ekonomi są tak beznadziejne że Rostowski mógłby w Wielkiej Brytani liczyć na najniższe stanowisko bądź nawet więzienie za manipulacjie finansowe.
Marek Belka szef banku Polskiego stosuje działania gospodarki sterowanek centralnie. Ma bardzo małe pojęcie ekonomi. Jego pojęcie ekonomi z punktu widzenia osób obeznanych w temacie jest bardzo podobne w sposobie do produkcjii pieniądza. Jest to calkowicie sztuczne dzialanie rynku. Decyzję banku centralnego w Polsce mają jedynie wpływ na dane okresy czasu lecz w rozrachunku całkowitym zawsze przynoszą ten sam skutek. To istne koło mechanizmu finansowego. Spirala błędu
moge podać tu przykład. POLSKA odkłada w pewnym okresie czasu kapitał na działania przeciwkryzysowe np 2012 oszczędza z ogólniego pkb 10 zł, jedną złotówkę.
Na rynku pozostaje 9 zł lecz jest tyle samo towaru np (10 szt) który i tak zostaje nabyty. Maleje jego cena. Przez co i tak caly ten towar i usługi jest przypisany pod inna kwota. Gromadzenie kapitału nie równa się kumulowaniu produktu i usług w postaci fizycznej i pracy.
W kolejnym roku następuje kryzys. Na rynku jest znów 10 szt towaru i pkb wypracowało 10 zł. Uruchamia się 1 zł z roku ubiegłego. Niestety tą złotówka nie sprawi że przybędzie towaru... Nie jest to mozliwe. Wiec cena rośnie i tak za 11 zł kupuje się 10 szt towaru. Rząd ogłasza wzrost pkb mimo że jest on równy inflacjii.
To ile jest towaru nie zmieniło się. Nie zmieniła się zamożność... Tylko kwota.
To przykład bardzo prymitywnego rozumienia gospodarki. Na rynku globalnym postępowanie wszystkich graczy tak samo nieoznacza nic. Ale różnica kapitału do krajów i innych usług ma wpływ na gospodarkę i kumulacje pieniędzy i usług do innych usług...
