Krzysio pisze:Dziwne, że się nie zachował żaden fragment Biblii w waszym języku paleo-hebrajskim podobnym do greckiego.
Bo jak się nie ma dowodu, to można każdą głupotę opowiadać.
Józef Smith też znał tą metodę. Mamy tylko tłumaczenie angielskie
złotych płytek, na których był oryginał Księgi Mormona w języku
który znał tylko anioł i Smith. Tabliczki zabrano do nieba a Mormoni
mają jedyną "prawdziwą" pseudoBiblię przetłumaczoną z tego języka
który się nie zachował. I weź udowodnij, że nie mają racji...
p.s. czy ktoś kiedyś z administracji położy kres tym dyrdymałom które wypisuje
Red-October? Po raz kolejny nazywa Pismo Święte wytworem pomiotu żmijowego.
Już doszedł do tego, że nawet LXX mu sfałszowano. Ciekawe co jeszcze wymyśli...
red october pisze: tłumaczeniem .....z czego?, Moim zdaniem z ....własnie z Septuaginty.
A czy ty Septuagintę przeczytałeś, że śmiesz tak twierdzić?
Czy znasz ją na tyle by móc być specem w tej dziedzinie?
Widzisz, bo ja czytuję sobie Septuagintę, czytuję też Zwoje
z Qumran i z tego co wyczytałem mogę stwierdzić, że LXX
jak każde tłumaczenie ma swoje plusy i minusy, a różnice
są tak nieznaczne, że można tylko nimi się budować, bo
wzajemnie siebie te niuanse uzupełniają. To co ty piszesz
że tam niby jest napisane, nie ma żadnego pokrycia w
tekście. Nawet ta "bezimienna" LXX poświadcza nie tylko
to, że Bóg ma Imię, ale również poprawność punktacji
masoreckiej, a także poświadcza, że Imię Boże masoreci
poprawnie oddali jako Jehowah. Człowieku, nie ośmieszaj
się. Staniesz kiedyś na Sądzie, gdzie będzie płacz i zgrzyt...