Prawdy biblijne czy kłamstwa w twoim kościele.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
marek c
Prawdy biblijne czy kłamstwa w twoim kościele.
Często zdarza się że jesteśmy nauczani pewnych rzeczy w kościele, które wydaja się byc prawdami biblijnymi. Zagłębiając się jednak w studiowanie Biblii, szukając odpowiedzi w społeczności z Bogiem dochodzimy czasem do wniosku że nie wszystko, co przekazuja nam duchowni pokrywa sie z przesłaniem Biblijnym...
I tak np czułem się oszukany kiedy odkryłem prawdę o 2 przykazaniu...
Albo prawdę o kulcie maryjnym.
Poźniej jednak wzrastając w nurcie protestanckim zawiodłem się na nowo na ludziach którzy uczyli mnie z Biblii.
Dlatego podjąłem wyzwanie zbadania tego co budziło moje watpliwości.
Czy ktoś z Was robi to również?
I tak np czułem się oszukany kiedy odkryłem prawdę o 2 przykazaniu...
Albo prawdę o kulcie maryjnym.
Poźniej jednak wzrastając w nurcie protestanckim zawiodłem się na nowo na ludziach którzy uczyli mnie z Biblii.
Dlatego podjąłem wyzwanie zbadania tego co budziło moje watpliwości.
Czy ktoś z Was robi to również?
Ostatnio zmieniony 08 lis 2006, 12:21 przez marek c, łącznie zmieniany 1 raz.
-
marek c
Wszystkim kochającym Biblie rzucam wyzwanie!
Sprawdźcie czy Andrew Storm ma rację!
9 Kłamstw we Współczesnym Kościele
Strom Andrew
-Wezwanie do masowej reformacji – zanim będzie za późno.
________________________________________
"Smutnym faktem we współczesnym kościele jest to, że zwodzi sam siebie w kilku bardzo ważny dziedzinach. Poniżej kilka prostych faktów (całkowicie prawdziwych), mogących zszokować wielu:
1. Zwrot “zaproś Jezusa do swojego serca” – nie występuje w Biblii. Nie występuje też „oddaj swoje serce Panu” i powtarzanie „modlitwy grzesznika”. Te praktyki nie istnieją w Piśmie wcale. Zbawienie jest najważniejszym tematem Biblii i jesteśmy w tej sprawie okłamywani. Te doktryny są całkowicie sfabrykowane. Zostały wymyślono po to, aby uczynić zbawienie „szybkimi i wygodnym”. Dziś, wielu członków kościołów, którzy na tym polegają wyraźnie nie jest zbawionych.
2. Budynki kościelne nie występują w Biblii. Zostały wymyślone około 200-300 roku, gdy kościół był w poważnym upadku. Tylko odstępczy kościół mógł odpaść tak daleko od prostoty pierwszego kościoła. Budynki kościelne, kaplice, są anty – nowotestamentowe i przynoszą mnóstwo problemów i tradycji. To w czasach, gdy kościół wpadł w rzymskie ręce ta koncepcja „katedralna” zwyciężyła i dziś nadal wydajemy miliony na te monumenty.
3. Model „jeden pastor zajmuje się wszystkim” jest całkowicie nie biblijny. Całkowicie poza możliwością zajmowania się wszystkim w całej księdze Dziejów Apostolskich słowo „pastor” nie występuje ani razu. (Pierwszy kościół miał silnych przywódców i starszych, lecz nigdy nie była to „grupa jednego” jak to widzimy współcześnie i nigdy nie było to aż tak „kontrolujące” również)
4. „Dziesięcina” nie jest nowotestamentową praktyką wcale i jest straszliwie nadużywana przez współczesnych kaznodziejów. W Nowym Testamencie polec się nam, abyśmy dawali z naszych ser. Mówienie ludziom, że MUSZĄ dawać 10% na kościół bo inaczej „okradają Boga” jest totalnie chore i jest wykrzywieniem Pisma. Nie ma żadnego dowodu na to, żeby apostołowie KIEDYKOLWIEK głosili „dziesięcinę’ nowotestamentowym wierzącym. Była to wyraźnie starotestamentowa praktyka.
5. Słowa „powodzenie” czy „prosperity” NIGDY nie były używane przez Jezusa, a w całym Nowym Testamencie występują zaledwie kilka razy. A jednak chciwi kaznodzieje zbudowali na nim całe królestwa. Słowa: „sprzedaj wszystko, co masz i daj biednym” i „zwodnicze bogactwa” czy „nie możecie służyć Bogu i mamonie” oraz „biada wam bogacze” ZDECYDOWANIE były używane przez Jezusa i apostołów, lecz dziś nie słyszymy tego zbyt często w zwiastowaniu, nieprawda?
6. Nie było w szkół biblijnych, seminariów w Nowym Testamencie. Jedynymi ludźmi, którzy wydawali się być wykształceni w „Szkołach Biblijnych” byli faryzeusz i uczeni w Piśmie! Apostołowie byli prostymi rybakami i celnikami. Jest prawdopodobne, że niektórzy z nich nie umieli czytać ani pisać. Jakie były ich „kwalifikacje” do służby? Po prostu SPĘDZILI MNÓSTWO CZASU Z JEZUSEM. Fakt, że ludzie oczekują „profesjonalnych kapłanów” mających wykształcenie biblijne w szkołach spowodował, że kościół jest bardziej chory i nie biblijny niż kiedykolwiek wcześniej. Prości, pokorni ludzie z powołaniem Bożym często nie mogą wejść do służby, ponieważ nie mają „papieru”, który by ich „kwalifikował” – następne nieszczęście dla kościoła.
7. Nie ma niemal żadnego dowodu na to, że pierwszy kościół miał swoje główne zgromadzenia w niedzielę. Zbierali się razem „po domach” codziennie! Nie było budynków kościelnych. Nie ubierali się specjalnie, aby „wyjść do kościoła”. Nie było denominacji. Nie było oddzielnych grup ze swymi odrębnymi nalepkami. Spędzali swoje życie razem – wszyscy chrześcijanie na danym obszarze. Miłość i społeczność I “koinonia” były tak naturalne dla nich jak oddychanie, apostołowie zaś każdego dnia zwiastowali na otwartych, ogromnych zebraniach, a nie „kryli się” wewnątrz czterech ścian. To był prawdziwy „uliczny kościół” w każdym wymiarze.
8. Myśl o tym, że można zastąpić poruszenie Ducha Świętego przy pomocy programów, programów i jeszcze większej ilości programów, pokazuje na tylko jak nisko upadliśmy. Stworzone przez ludzi programy są dziś obecne wszędzie. Pierwszy kościół miał więcej Boga, a znacznie mniej „człowieka’.
9. Głosimy dziś ‘humanistycznego’ Jezusa. Jezusa, który istnieje głownie na potrzeby naszej „szczęśliwości”. Taki Święty Mikołaj, który chce nieustannych opadów błogosławieństwa na nasze życie. Bóg łaski i miłosierdzia bez osądu, sprawiedliwości i prawdy. Gro naszych błędnych interpretacji tego kim jest Jezus rzeczywiście, jest jednym z najpoważniejszy zgorszeń nowoczesnego kościoła, który zdaje się czcić „plastykowego” Jezusa – takiego, który sobie sam stworzył we własnej wyobraźni. Cóż za obraza dla naszego Boga."
Sprawdźcie czy Andrew Storm ma rację!
9 Kłamstw we Współczesnym Kościele
Strom Andrew
-Wezwanie do masowej reformacji – zanim będzie za późno.
________________________________________
"Smutnym faktem we współczesnym kościele jest to, że zwodzi sam siebie w kilku bardzo ważny dziedzinach. Poniżej kilka prostych faktów (całkowicie prawdziwych), mogących zszokować wielu:
1. Zwrot “zaproś Jezusa do swojego serca” – nie występuje w Biblii. Nie występuje też „oddaj swoje serce Panu” i powtarzanie „modlitwy grzesznika”. Te praktyki nie istnieją w Piśmie wcale. Zbawienie jest najważniejszym tematem Biblii i jesteśmy w tej sprawie okłamywani. Te doktryny są całkowicie sfabrykowane. Zostały wymyślono po to, aby uczynić zbawienie „szybkimi i wygodnym”. Dziś, wielu członków kościołów, którzy na tym polegają wyraźnie nie jest zbawionych.
2. Budynki kościelne nie występują w Biblii. Zostały wymyślone około 200-300 roku, gdy kościół był w poważnym upadku. Tylko odstępczy kościół mógł odpaść tak daleko od prostoty pierwszego kościoła. Budynki kościelne, kaplice, są anty – nowotestamentowe i przynoszą mnóstwo problemów i tradycji. To w czasach, gdy kościół wpadł w rzymskie ręce ta koncepcja „katedralna” zwyciężyła i dziś nadal wydajemy miliony na te monumenty.
3. Model „jeden pastor zajmuje się wszystkim” jest całkowicie nie biblijny. Całkowicie poza możliwością zajmowania się wszystkim w całej księdze Dziejów Apostolskich słowo „pastor” nie występuje ani razu. (Pierwszy kościół miał silnych przywódców i starszych, lecz nigdy nie była to „grupa jednego” jak to widzimy współcześnie i nigdy nie było to aż tak „kontrolujące” również)
4. „Dziesięcina” nie jest nowotestamentową praktyką wcale i jest straszliwie nadużywana przez współczesnych kaznodziejów. W Nowym Testamencie polec się nam, abyśmy dawali z naszych ser. Mówienie ludziom, że MUSZĄ dawać 10% na kościół bo inaczej „okradają Boga” jest totalnie chore i jest wykrzywieniem Pisma. Nie ma żadnego dowodu na to, żeby apostołowie KIEDYKOLWIEK głosili „dziesięcinę’ nowotestamentowym wierzącym. Była to wyraźnie starotestamentowa praktyka.
5. Słowa „powodzenie” czy „prosperity” NIGDY nie były używane przez Jezusa, a w całym Nowym Testamencie występują zaledwie kilka razy. A jednak chciwi kaznodzieje zbudowali na nim całe królestwa. Słowa: „sprzedaj wszystko, co masz i daj biednym” i „zwodnicze bogactwa” czy „nie możecie służyć Bogu i mamonie” oraz „biada wam bogacze” ZDECYDOWANIE były używane przez Jezusa i apostołów, lecz dziś nie słyszymy tego zbyt często w zwiastowaniu, nieprawda?
6. Nie było w szkół biblijnych, seminariów w Nowym Testamencie. Jedynymi ludźmi, którzy wydawali się być wykształceni w „Szkołach Biblijnych” byli faryzeusz i uczeni w Piśmie! Apostołowie byli prostymi rybakami i celnikami. Jest prawdopodobne, że niektórzy z nich nie umieli czytać ani pisać. Jakie były ich „kwalifikacje” do służby? Po prostu SPĘDZILI MNÓSTWO CZASU Z JEZUSEM. Fakt, że ludzie oczekują „profesjonalnych kapłanów” mających wykształcenie biblijne w szkołach spowodował, że kościół jest bardziej chory i nie biblijny niż kiedykolwiek wcześniej. Prości, pokorni ludzie z powołaniem Bożym często nie mogą wejść do służby, ponieważ nie mają „papieru”, który by ich „kwalifikował” – następne nieszczęście dla kościoła.
7. Nie ma niemal żadnego dowodu na to, że pierwszy kościół miał swoje główne zgromadzenia w niedzielę. Zbierali się razem „po domach” codziennie! Nie było budynków kościelnych. Nie ubierali się specjalnie, aby „wyjść do kościoła”. Nie było denominacji. Nie było oddzielnych grup ze swymi odrębnymi nalepkami. Spędzali swoje życie razem – wszyscy chrześcijanie na danym obszarze. Miłość i społeczność I “koinonia” były tak naturalne dla nich jak oddychanie, apostołowie zaś każdego dnia zwiastowali na otwartych, ogromnych zebraniach, a nie „kryli się” wewnątrz czterech ścian. To był prawdziwy „uliczny kościół” w każdym wymiarze.
8. Myśl o tym, że można zastąpić poruszenie Ducha Świętego przy pomocy programów, programów i jeszcze większej ilości programów, pokazuje na tylko jak nisko upadliśmy. Stworzone przez ludzi programy są dziś obecne wszędzie. Pierwszy kościół miał więcej Boga, a znacznie mniej „człowieka’.
9. Głosimy dziś ‘humanistycznego’ Jezusa. Jezusa, który istnieje głownie na potrzeby naszej „szczęśliwości”. Taki Święty Mikołaj, który chce nieustannych opadów błogosławieństwa na nasze życie. Bóg łaski i miłosierdzia bez osądu, sprawiedliwości i prawdy. Gro naszych błędnych interpretacji tego kim jest Jezus rzeczywiście, jest jednym z najpoważniejszy zgorszeń nowoczesnego kościoła, który zdaje się czcić „plastykowego” Jezusa – takiego, który sobie sam stworzył we własnej wyobraźni. Cóż za obraza dla naszego Boga."
-
zbigniew1971
- Posty: 59
- Rejestracja: 19 lip 2006, 15:23
Uważam, że dla osób myślących, którym nie wystarcza przyjęcie prawd nauczanych w ich wspólnocie tylko na zasadzie autorytetu nauczających (rzekomo wybranych, ustanowionych przez Boga); prędzej czy później wyłaniają się trudne pytania wymagające odpowiedzi.
Czy dla osób wierzących, którzy są przekonani, iż Biblia jest Słowem Bożym, może być większy autorytet niż Pismo Święte?
Wyłania się zatem potrzeba gruntownego badania danej nauki w świetle Słowa Bożego.
Ja również, podobnie jak Ty poszukuje ostatecznych odpowiedzi u źródła, u Boga- w Jego Słowie. Nie jest to łatwe zadanie, ale obcowanie ze Słowem Bożym sprawia mnóstwo przyjemności.
Jak wiesz, wcale niemała liczba wyznań odwołujących się do Biblii a głoszących tak różnorodne nauki, często zupełnie rozbieżne czy wręcz wzajemnie się wykluczające sprawia że znalezienie tej biblijnej, prawdziwej odpowiedzi jest trudnym zadaniem.
Czy dla osób wierzących, którzy są przekonani, iż Biblia jest Słowem Bożym, może być większy autorytet niż Pismo Święte?
Wyłania się zatem potrzeba gruntownego badania danej nauki w świetle Słowa Bożego.
Ja również, podobnie jak Ty poszukuje ostatecznych odpowiedzi u źródła, u Boga- w Jego Słowie. Nie jest to łatwe zadanie, ale obcowanie ze Słowem Bożym sprawia mnóstwo przyjemności.
Jak wiesz, wcale niemała liczba wyznań odwołujących się do Biblii a głoszących tak różnorodne nauki, często zupełnie rozbieżne czy wręcz wzajemnie się wykluczające sprawia że znalezienie tej biblijnej, prawdziwej odpowiedzi jest trudnym zadaniem.
-
nike
- Posty: 11689
- Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59
Nie wystepuje,ale czy taki zwrot jest przeciwny Biblii?marek c pisze:1. Zwrot “zaproś Jezusa do swojego serca” – nie występuje w Biblii.
Jeżeli jest dużo sluchaczy, czy nie lepiej,że zgromadza się w jednym miejscu? w końcu była Światynia w Jerozolimie, to był budynek.marek c pisze:2. Budynki kościelne nie występują w Biblii.
Jezus tez był jednym pasterzem. W zgromadzeniach jest wielu braci starszych, zależy od zgromadzenia przecież.marek c pisze:3. Model „jeden pastor zajmuje się wszystkim” jest całkowicie nie biblijny
Nowo nie ale Staro tak. Jeżeli np. Adwentyści przestrzegają zakon w ten sposób, czy to ci przeszkadza?marek c pisze:4. „Dziesięcina” nie jest nowotestamentową praktyką wcale i jest straszliwie nadużywana przez współczesnych kaznodziejów.
Jest XXI wiek nie zauważyłeś?marek c pisze:6. Nie było w szkół biblijnych, seminariów w Nowym Testamencie. Jedynymi ludźmi, którzy wydawali się być wykształceni w „Szkołach Biblijnych” byli faryzeusz i uczeni w Piśmie!
Po smierci Jezusa zgromadzali sie każdego pierwszego dnia, ponieważ niewiadomo dlaczego Jezus ukazazywał sie 11 razy i zawsze pierwszego dnia, czyli w niedzielę.marek c pisze:7. Nie ma niemal żadnego dowodu na to, że pierwszy kościół miał swoje główne zgromadzenia w niedzielę. Zbierali się razem „po domach” codziennie!
-
Teofil
Raczej wtedy, gdy chrześcijaństwo przeżywało okres rozkwitu i już niepraktyczne stawało się spotykanie zborów w domach prywatnych. Pamiętajmy, że aposotołowie i Paweł często wykładali w synagogach i pierwsi chrześcijanie często schodzili się do nich na nabożeństwa.Budynki kościelne nie występują w Biblii. Zostały wymyślone około 200-300 roku, gdy kościół był w poważnym upadku.
W tym bardziej okazują się być biblijne Kościoły ewangelickie, a częściowo katolickie, w których poza proboszczem - odpowiednikiem pastora - są wikariusze i rady parafialne, z tym, że u katolików mocno ograniczona jest autonomia poszczególnych parafii. Ale też niebiblijny jest model jeden zbór - jeden Kościół, bo wiadomo, że apostolowie trzymali pieczę nad wszystkimi zborami.Model „jeden pastor zajmuje się wszystkim” jest całkowicie nie biblijny.
Wtedy jeszcze żyli ludzie, ktorzy mieli przywilej osobistego słuchania nauki Jezusa, bądź jego bezpośrednich uczniów, teraz takich nie ma. A i tak zdolności ewangelizatorskie apostołów nie wynikały z osobistego słuchania Jezusa, bo Paweł nie doświadczył tego a odnosił chyba największe sukcesy, ale z natchnienia przez Ducha Świętego. Takie dary jak proroctwo byly wtedy rzeczą powszechną, a Jezus mówił apostołóm, aby nie zastanawiali się, co mają powiedzieć, bo gdy będzie trzeba będą mówić co im Duch nakaże. Już jednak wtedy pojawił się problem odpowiedniego wykształcenia biblijnego. Piotr zauważa:Nie było w szkół biblijnych, seminariów w Nowym Testamencie. Jedynymi ludźmi, którzy wydawali się być wykształceni w „Szkołach Biblijnych” byli faryzeusz i uczeni w Piśmie! Apostołowie byli prostymi rybakami i celnikami. Jest prawdopodobne, że niektórzy z nich nie umieli czytać ani pisać. Jakie były ich „kwalifikacje” do służby? Po prostu SPĘDZILI MNÓSTWO CZASU Z JEZUSEM. Fakt, że ludzie oczekują „profesjonalnych kapłanów” mających wykształcenie biblijne w szkołach spowodował, że kościół jest bardziej chory i nie biblijny niż kiedykolwiek wcześniej. Prości, pokorni ludzie z powołaniem Bożym często nie mogą wejść do służby, ponieważ nie mają „papieru”, który by ich „kwalifikował” – następne nieszczęście dla kościoła.
"tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie." (2 Piotra 3,16)
-
marek c
"Jedną z podstawowych rzeczy, które zadziwiały mnie przez lata było głoszenie “Oddaj swoje serce Panu” czy “Zaproś Jezusa do swojego życia”, aby zostać chrześcijaninem. Czy nie zdajemy sobie sprawy z tego, że taka praktyka NIEGDZIE w Biblii nie ma miejsca? Czy jest JEDEN przykład kogoś „zapraszającego Jezusa do serca” (czy coś podobnego), aby być chrześcijaninem w Księdze Dziejów? NIE – ANI JEDNEGO. Księga Dziejów Apostolskich pełna jest dosłownie tysięcy ludzi stających się odrodzonymi chrześcijanami i często mówi się nam dokładnie, co ci ludzie zrobili. Lecz nigdzie nie ma zapisu, aby ktokolwiek z nich zrobił cokolwiek podobnego do „zapraszania Jezusa do serca”, aby być zbawionym.nike pisze:Nie wystepuje,ale czy taki zwrot jest przeciwny Biblii?
Z PEWNOŚCIĄ, jeśli kościół nawet w najmniejszym stopniu działał wspólnie, to tę sprawę mieliby właściwą. Z pewnością to musiałaby być najważniejsza, najbardziej podstawowa sprawa w całym Nowym Testamencie:- Jak właściwie ludzie powinni stawać się chrześcijanami? Co powinni powiedzieć w Nowym Testamencie? Bardzo proste pytanie, pomyślałbyś. Ale również żywotnie ważne.
Lecz, niewiarygodne, wydaje, że się niewielu z nas zawraca sobie głowę zadając to pytanie czy biorąc pod lupę oczywistą odpowiedź. Oto mamy jeden z najważniejszych, fundamentalnych punktów jaki jest możliwy w chrześcijaństwie: „Co mamy zrobić ABY BYĆ ZBAWIENI?” Generalnie, dziś nasza odpowiedź byłaby całkowicie inna od apostolskiej. Niewiarygodne, prawda? Oto mamy to, czarno na białym, raz za razem! Lecz TRADYCJA zaślepiła nasze oczy na Prawdę. Jestem pewien, że nawet wielu z was, czytających to, będzie zszokowanych oczywistością prawdy w tej dziedzinie.
Zacznijmy od dnia Zielonych Świąt (wspaniałe miejsce na początek!).
Jak wszyscy wiedzą Duch Święty zstąpił na 120 i zaczęli mówić językami. Jest to oficjalnie znane przez teologów jako narodziny kościoła – początek chrześcijaństwa jak wiemy. Po przekonującym kazaniu Piotra do zebranego tego dnia tłumu następne 3000 ludzi zostało przydanych do kościoła:- „...byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: CO MAMY CZYNIĆ, MĘŻOWIE BRACIA. A Piotr do nich: Opamiętajcie się niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar DUCHA ŚWIĘTEGO. (Dz. 2:37-38). Zwróć uwagę jak inna jest odpowiedź Piotra w stosunku do tego, co mówią ludzie dziś. My powiedzielibyśmy coś takiego: „Po prostu powtórz za mną prostą modlitwę” – lecz Piotr nic takiego nie zrobił wcale.
W tym co Piotr do nich powiedział są zawarte trzy elementy:
POKUTA, CHRZEST WODNY I otrzymanie DUCHA ŚWIĘTEGO. Ten wzór widzimy powtarzany stale i wciąż w całej Księdze Dziejów Apostolskich (w rzeczywistości we wszystkich pismach NT) najbardziej rzucający się w oczy, oczywisty sposób. A my ciągle słyszymy: „Musisz zaprosić Jezusa do swojego serca” – głoszone w całym chrześcijaństwie." Andrew Storm
-
marek c
"Gdzie to się działo? W miejscu zwanym „przedsionkiem Salomona” – które to było najbardziej uczęszczanym i zatłoczonym miejscem w Jerozolimie. W rzeczywistości było przed samym nosem setek i tysięcy ludzi przechodzących tam pieszo. Przedsionek Salomona znajdował się na „przedsionku pogan”, który był otwartym placem (wielkości około 5 boisk do amerykańskiego footballu) przylegającego do Świątyni. Służył różnym celom jako „rynek miejski” Jerozolimy. Setki i tysiące ludzi przechodziło tamtędy codziennie i mogli tam zobaczyć apostołów nauczających, uzdrawiających chorych przed oczyma całego świata. Jakież wspaniałe miejsce na spotkania Przebudzeniowe! (Faktycznie, tam tez Jezus głosił, gdy był w Jerozolimie).nike pisze:Jeżeli jest dużo sluchaczy, czy nie lepiej,że zgromadza się w jednym miejscu? w końcu była Światynia w Jerozolimie, to był budynek.
Wydaje się, że oprócz ogromnych spotkań na powietrzu, jedynym miejscem, gdzie spotykali się pierwsi wierzący były domy. Tam mogli się spotykać najczęściej i dzielić się swym życiem ze sobą nawzajem. Wspólnie posilając się i spożywając wieczerzę, działając w darach duchowych i nauczając nowo-nawróconych. Pełne życie miłości i społeczności. Taki był właśnie pierwszy kościół i żadnych „budynków kościelny” na widoku.
Oto kilka szczególnych zniszczeń jakie „budynki kościelne” powodują rujnując chrześcijaństwo:
(1) Budynki kościelne zamykają nas „wewnątrz – z dala od świata, który mamy zdobywać. Tylko ten jeden, sam aspekt jest wystarczająco dobry, aby go odrzucić.
(2) Pochłaniają kolosalne ilości pieniędzy – dosłownie miliardy dolarów tylko w samych USA. Samo to ustanawia „finansową presję” na kaznodziei i zgromadzenia i powoduje, że współczesne chrześcijaństwo kręci się wokół „pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy”
(3) Budynki kompletnie rozbijają naszą koncepcję tego, czym jest „kościół”. Wielu z nas zaczyna myśleć o nim jako o BUDYNKU – zamiast o LUDZIACH. Zaczynamy mówić o „chodzeniu do kościoła” zamiast zdawać sobie sprawę z tego, że „to my JESTEŚMY kościołem”. Często prowadzi to do tego, że chrześcijanie prowadzą dwa odrębne życia – jedno, kościelne, i drugie „na resztę tygodnia”. Cóż za nieszczęście! Prowadzi to również do wszelkiego rodzaju głupoty – takiej jak odnoszenie się do naszych budynków jako do „Domu Bożego” i traktowanie ich jako czegoś świętego, etc. Nie ma końca zamieszaniu i zwiedzeniu krążącemu wokół tego.
(4) Budynek jest faktycznie centrum całego „religijnego” nastawienia i błędu – datującego się od rzymskiego przejęcia władzy 1700 lat temu. Jest centrum zwiedzenia.
(5) Sama koncepcja oddzielenia, otoczenia ścianami zgromadzenia – każdego w swym własnym malutkim pudełeczku – przyczynia się do budowania denominacji, podziałów i sekt, samo w sobie. Oddzielne budynki są bardzo wielkim czynnikiem DZIELĄCYM ciało Chrystusa dziś. Jeśli możemy wyjść z budynków, to będzie znacznie więcej jedności.
(6) Pomyśl po prostu o tych wszystkich radach i zarządach, zdobywaniu pieniędzy i kwestach i księgowych, których moglibyśmy się pozbyć tylko przez POZBYCIE SIĘ NASZYCH BUDYNKÓW! To „czerwona taśma” i subtelna presja pieniądza wiąże kościół ze sprawami tego świata bardziej niż prawdziwa praca dla królestwa. Jaki diabeł jest sprytny.
(7) Poza tym wszystkim, najlepszym argumentem przeciw budynkom kościelnym jest to, że NIE MA ICH W BIBLII."
Andrew Storm
-
marek c
Starsi - pasterze to rzeczywiście osoby które miały przewodzić w zborach.nike pisze:Jezus tez był jednym pasterzem. W zgromadzeniach jest wielu braci starszych, zależy od zgromadzenia przecież.
Natomiast model "jednopastorowy" jest sprzeczny z tym co czytamy w NT.
Zobacz temat "Pastor ???" który zacząłem na tym forum.
-
marek c
-
marek c
Zauważyłem...nike pisze:Jest XXI wiek nie zauważyłeś?
Natomiast w pierwszym kościele czegoś takiego nie było i mieli wtedy więcej mocy Bożej niż jakakolwiek grupa ludzie żyjących od tej pory. Po prostu nie ma CZEGOŚ TAKIEGO jaka szkoła biblijne w Księdze Dziejów Apostolskich, a musisz stwierdzić, że mieli się znacznie lepiej bez niej! Więcej cudów, więcej namaszczenia, więcej modlitwy, głębsza społeczność z Bogiem. Komu zatem potrzebna szkoła Biblijna?
Charles Finney powiedział:
"Jestem ciągle pod wrażeniem przekonania, że szkoły w znacznym stopniu niszczą [czy rujnują] usługujących."
Osobiście skończyłem taka szkołę i wiem co mówię...
-
marek c
-
Rekabita
A wiec i ja wrzucę swoje 3 grosze
-Starsi i przełozeni w kosciele, grupa takich osób nie jest niczym niezwykłym. U "wolnych" obok pastora jest zawsze rada zborowa. Chociaż jak wybrać radę kosciołą, jak jest kilka wierzących w danej miejscowości?
- budynki zborowe. Często niczym niezykłym było to, ze w synagodze spotykali się żydzi i tam była głoszona ewangelia przez apostoła. Szczególnie gdy to jest duża grupa Podobnie też i w czasie apostołów juz schodzili sie u konkretnej osoby cały czas, ktoś udostępnił swój dom, aby spotyali sie tam wierzący. A to, ze obecnie mieszka tam gospodarz zboru, jak to sie potocznie określa, a to miejsce nazywa zborem/kaplicą to w sumie do jednego prowadzi.
-"Przyjmij Jezusa do swego serca" Jeśli tylko tak sie mói to nie jest dobre, ale jeśli ktoś mói pokutuj i przyjmij Jezusa, jako swojego zbawiciela, uznaj Go za swojego Pana, to tak naprawdę jest tylko zamiennie używane. Przecież w Biblii nie ma słowa Trójca święta, a jednak chrześcijanie tak przyjmują. Czy nauka o trójcy jest niebiblijna?
- Szkoły Biblijne. I tutaj poważny bład móiac, ze ich nie było. Spotykay je już w Starym Testamencie. Te szkoły były prowadzone przez proroków, tylko to się tak nie nazywało, ale mowa wielokrotnie jest o uczniach prorockich. A czego ci uczniowie sie mogli uczyć, jak nie przebywania blisko Boga od proroków, poznania Jego słowa. Podobnie w Nowym Testamencie wraz z apostołem Pawłem podróżowali jego Uczniowie (chociażby Demas- niechlubny przypadek- UMIŁOWANY uczeń Pawła) Co robi innego uczeń, jak uczenie sie od swojego nauczyciela? Szkoły biblijne są potrzebne.
-Starsi i przełozeni w kosciele, grupa takich osób nie jest niczym niezwykłym. U "wolnych" obok pastora jest zawsze rada zborowa. Chociaż jak wybrać radę kosciołą, jak jest kilka wierzących w danej miejscowości?
- budynki zborowe. Często niczym niezykłym było to, ze w synagodze spotykali się żydzi i tam była głoszona ewangelia przez apostoła. Szczególnie gdy to jest duża grupa Podobnie też i w czasie apostołów juz schodzili sie u konkretnej osoby cały czas, ktoś udostępnił swój dom, aby spotyali sie tam wierzący. A to, ze obecnie mieszka tam gospodarz zboru, jak to sie potocznie określa, a to miejsce nazywa zborem/kaplicą to w sumie do jednego prowadzi.
-"Przyjmij Jezusa do swego serca" Jeśli tylko tak sie mói to nie jest dobre, ale jeśli ktoś mói pokutuj i przyjmij Jezusa, jako swojego zbawiciela, uznaj Go za swojego Pana, to tak naprawdę jest tylko zamiennie używane. Przecież w Biblii nie ma słowa Trójca święta, a jednak chrześcijanie tak przyjmują. Czy nauka o trójcy jest niebiblijna?
- Szkoły Biblijne. I tutaj poważny bład móiac, ze ich nie było. Spotykay je już w Starym Testamencie. Te szkoły były prowadzone przez proroków, tylko to się tak nie nazywało, ale mowa wielokrotnie jest o uczniach prorockich. A czego ci uczniowie sie mogli uczyć, jak nie przebywania blisko Boga od proroków, poznania Jego słowa. Podobnie w Nowym Testamencie wraz z apostołem Pawłem podróżowali jego Uczniowie (chociażby Demas- niechlubny przypadek- UMIŁOWANY uczeń Pawła) Co robi innego uczeń, jak uczenie sie od swojego nauczyciela? Szkoły biblijne są potrzebne.
-
marek c
Przez kilka lat byłem takim gospodarzem i zapewniam Cię, że przynajmniej w tym wypadku taki model funkcjonowania kościoła nie prowadził do tego co jest opisane w Dziejach Apostolskich...Rekabita pisze:A to, ze obecnie mieszka tam gospodarz zboru, jak to sie potocznie określa, a to miejsce nazywa zborem/kaplicą to w sumie do jednego prowadzi.
A z tego co słyszę od ludzi z całego kraju to kościoły funkcjonujące "wokół budunku" raczej sie kurczą niż wzrastają.
Myślę że dobrze jest przede wszystkim rozumieć to co jest napisane i nic nie dodawać ani ujmować. Wszystko na ten temat jest zawarte w tym wersecie:Rekabita pisze:ale jeśli ktoś mói pokutuj i przyjmij Jezusa, jako swojego zbawiciela, uznaj Go za swojego Pana, to tak naprawdę jest tylko zamiennie używane.
Dzieje Apostolskie 2:38 "A Piotr do nich: "Starajcie się o wewnętrzną przemianę i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa dla odpuszczenia grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego."
gdzie "wewnętrzna przemiana" (z greckiego "metanoia") oznacza przemianę umysłu,
a "ochrzcić w imię" oznacza zanurzyć w imię...
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Ja to zrobiłem i jestem świadkiem Jehowy.marek c pisze:Często zdarza się że jesteśmy nauczani pewnych rzeczy w kościele, które wydaja się byc prawdami biblijnymi. Zagłębiając się jednak w studiowanie Biblii, szukając odpowiedzi w społeczności z Bogiem dochodzimy czasem do wniosku że nie wszystko, co przekazuja nam duchowni pokrywa sie z przesłaniem Biblijnym...
I tak np czułem się oszukany kiedy odkryłem prawdę o 2 przykazaniu...
Albo prawdę o kulcie maryjnym.
Poźniej jednak wzrastając w nurcie protestanckim zawiodłem się na nowo na ludziach którzy uczyli mnie z Biblii.
Dlatego podjąłem wyzwanie zbadania tego co budziło moje watpliwości.
Czy ktoś z Was robi to również?
Szybko ucieklem i zerwałem z kłamstwem i obłudą, umyłem rece od bałwochwalstwa. Znam dokładnie brzmienie przykazań Bożych, a one mieszczą sie w tych dwóch danych przez Jezusa:
"Gdy faryzeusze usłyszeli, że zmusił saduceuszy do milczenia, zeszli się w jedną grupę. I jeden z nich, biegły w Prawie, zapytał, wystawiając go na próbę:
"Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"
On rzekł do niego: " 'Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem'. To jest największe i pierwsze przykazanie.
Drugie, podobne do tego, jest to: 'Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie'. Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy"(Mateusza 22:34-40).
Jak dobrze pomyslisz, to zobaczysz z łatwością, iz w tych dwóch przykazaniach podanych przez Jezusa mieszcza sie wszystkie inne. Tam gdzie byłem a Ty jesteś tego nie uczono.
Ale zwróc uwagę na ten fragment mówiący o likwidacji Babilonu Wielkiego Imperium Religii Fałszywej:
"Potem ujrzałem innego anioła zstępującego z nieba, mającego wielką władzę; i ziemia rozświetliła się od jego chwały. 2 I zawołał silnym głosem, mówiąc: "Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki i stała się miejscem mieszkania demonów i kryjówką wszelkiego nieczystego wyziewu, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i znienawidzonego! 3 Bo z powodu wina gniewu jej rozpusty wszystkie narody padły ofiarą i królowie ziemi dopuszczali się z nią rozpusty, a wędrowni kupcy ziemscy wzbogacili się przez moc jej bezwstydnego zbytku".
4 I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący: "Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części jej plag. 5 Bo grzechy jej nagromadziły się aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe uczynki. 6 Oddajcie jej tak, jak i ona oddawała, i uczyńcie jej dwa razy tyle, owszem, w dwójnasób to, co ona czyniła; do kielicha, w który ona nalewała mieszaninę, nalejcie jej dwa razy tyle mieszaniny. 7 W jakim stopniu ona otaczała siebie chwałą i żyła w bezwstydnym zbytku, w takim stopniu zadajcie jej męczarni i żałości. Bo mawia w swym sercu: 'Siedzę jako królowa i nie jestem wdową, i nigdy nie zaznam żałości'. 8 Dlatego też w jeden dzień jej plagi nadejdą, śmierć i żałość, i klęska głodu, i zostanie doszczętnie spalona ogniem, ponieważ silny jest Jehowa Bóg, który ją osadził.
9 "A królowie ziemi, którzy się z nią dopuszczali rozpusty i żyli w bezwstydnym zbytku, będą nad nią płakać i uderzać się ze smutku, patrząc na dym jej pożaru, 10 stojąc w oddali z bojaźni przed jej męczarnią i mówiąc: 'Jaka szkoda, jaka szkoda, wielka metropolio, Babilonie, silna metropolio, ponieważ w jednej godzinie nadszedł twój sąd!'
"(Objawienie 18:1-10).
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Rekabita
Pośród zborów braterskich przyjecie Jezusa do serca jest rozumiane dokładnie jako wewnętrzna przemiane, tak jka to napisałeś. Innej opcji nie widzi się. Dodam, ze głoszenie ewangelii sukcesu z cąałymi tymi charyzmatami jest potępiane. I ja się z tym całkowicie zgadzam.
Świadkowie Jehowy podobnie maja budynki w których sie schodzą. A zapewne dobrze znany jest przykład Filemona u którego spotykali się wierzący.
A to czy kosciól sie rozwija czy nei wcale nie zależy od tego czy sie spotykaja w budynku cyz po domach. Jeśli kosciół jest martwy patrzy na włąsne problemy to wtedy z całą pewnoscią sie kurczy, zaś jeśli jest żywy, misyjny to wtedy sie rozwija. Misyjność to jeden z priorytetów do jakiego został powołany kościół. Sam miałęm z różnymi społęcznosciami kontakt. To wierzący maja wyjść do ludzi, sami nie przyjdą. W moim mieście jest kosciól zielonoświątkowy, który sie rozwija, a spotykają sie w budynku zborowym.
Sam w takim śpiacym kościele się wychowałem, który zamknął się w skorupce przed innymi, mimo, ze pierw spotykali sie po domach, a potem w budynku zborowym, teraz co prawda sie budzi, ale to jest powolny proces.
Fakt chlubienia się tym, ze nie mają budynku zborowego był niedawno też widoczny u świadków jehowy w moim mieście, ale teraz ich zdanie się zmieniło. Zbudowali sobie obiekt i dalej błądzą nie znając Pisma, studiując strażnicę a nie Biblię. Czyż świadek Jehowy moze czytać sam Biblię i pozwalać by Duch Boga żywego dawał mu zrozumienie, a nie strażnica i tzw kanał informujaco łaczący, który wciąż objawia nowe prawdy. A przecież słowo Boże jest niezmienne. Niebiosa i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przemina- powiedział Jezus.
Świadkowie Jehowy podobnie maja budynki w których sie schodzą. A zapewne dobrze znany jest przykład Filemona u którego spotykali się wierzący.
A to czy kosciól sie rozwija czy nei wcale nie zależy od tego czy sie spotykaja w budynku cyz po domach. Jeśli kosciół jest martwy patrzy na włąsne problemy to wtedy z całą pewnoscią sie kurczy, zaś jeśli jest żywy, misyjny to wtedy sie rozwija. Misyjność to jeden z priorytetów do jakiego został powołany kościół. Sam miałęm z różnymi społęcznosciami kontakt. To wierzący maja wyjść do ludzi, sami nie przyjdą. W moim mieście jest kosciól zielonoświątkowy, który sie rozwija, a spotykają sie w budynku zborowym.
Sam w takim śpiacym kościele się wychowałem, który zamknął się w skorupce przed innymi, mimo, ze pierw spotykali sie po domach, a potem w budynku zborowym, teraz co prawda sie budzi, ale to jest powolny proces.
Fakt chlubienia się tym, ze nie mają budynku zborowego był niedawno też widoczny u świadków jehowy w moim mieście, ale teraz ich zdanie się zmieniło. Zbudowali sobie obiekt i dalej błądzą nie znając Pisma, studiując strażnicę a nie Biblię. Czyż świadek Jehowy moze czytać sam Biblię i pozwalać by Duch Boga żywego dawał mu zrozumienie, a nie strażnica i tzw kanał informujaco łaczący, który wciąż objawia nowe prawdy. A przecież słowo Boże jest niezmienne. Niebiosa i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przemina- powiedział Jezus.