To ciekawe pytanie, ale zakłada ono już odpowiedź. To trochę tak, jakby zapytać: "Skąd wiedziałbyś o Zeusie, gdyby nie Iliada?" albo "Skąd wiedziałbyś o Odynie, gdyby nie Eddy?". Oczywiście – o każdym bogu dowiadujemy się przede wszystkim z ksiąg i tradycji tych, którzy w niego wierzą.
Chrześcijanin odwoła się do Biblii, muzułmanin do Koranu, hinduista do Wed, a wyznawca dawnych religii nordyckich do Eddy. Każda z tych religii opowiada o bogach, którzy stworzyli świat, ludzi i ustanowili porządek rzeczy. Sam fakt, że jakaś historia znajduje się w świętej księdze, nie rozstrzyga jeszcze, że jest prawdziwa – bo wtedy wszystkie wzajemnie sprzeczne religie musiałyby być jednocześnie prawdziwe.
Gdybym więc nie znał Biblii, zapewne trafiłbym do innych tradycji religijnych, filozofii albo nauki. A później musiałbym, używając rozumu, zdecydować, która z tych opowieści najlepiej tłumaczy rzeczywistość. To nie forum biblijne prowadzi do prawdy, lecz krytyczne myślenie. Inaczej człowiek urodzony w Indiach z równą pewnością twierdziłby, że prawdę znalazł w Wedach, a urodzony w Skandynawii tysiąc lat temu – że w opowieściach o Odynie. Każdy z nich miałby dokładnie taki sam argument: "przecież tak mówi święta księga".
I tu właśnie pojawia się zasadnicze pytanie: skąd wiadomo, że akurat jedna z tych ksiąg jest objawieniem, a wszystkie pozostałe tylko ludzką wyobraźnią? Odpowiedź "bo tak mówi Biblia" jest argumentem wyłącznie dla tych, którzy wcześniej uznali Biblię za autorytet. To rozumowanie zamknięte w kręgu własnych założeń.
Uważam że problemem nie jest brak odpowiedzi, lecz niechęć do stawiania pytań. Ja właśnie pytam. Nie odrzucam Biblii dlatego, że jest Biblią. Odrzucam przekonanie, że samo jej istnienie kończy dyskusję. Bo gdyby święta księga wystarczała za dowód, świat nie miałby jednej religii, lecz kilkadziesiąt równie niepodważalnych prawd.
Biblia jako owoc historii.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: Biblia jako owoc historii.
Nie wiadomo tego.
Cała wiedza o tzw. natchnieniu czy nieomylności Pism pochodzi z treści Pisma, a dokładniej z kilku fragmentów. Mamy jednak też takie wersety, które przeczą temu założeniu.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE