Jesteś zakonnicą?
Nie! Za motoryzacją :)
---
Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po drodze dwie
młode zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. Mijając,
pozdrowiła je:- Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami.
- Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą.Kiedy młódki oddalały się Siostra
Przełożona usłyszała jak jedna z nich mówi:
- Chyba wstała ze złej strony łóżka.
Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać
tematu, poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które nauczały
już w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z
Tobą/Wami...) Siostra Przełożona znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do
drugiej:
- Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka.
Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może mówiła
opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno...Rozmyślając
tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała Siostrę Marię, lekko
przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. Siostra Maria pomalutku,
schodek po schodku wchodziła na górę. Siostra Przełożona miała dużo czasu
aby uśmiechnąć się i wyglądać na szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry
Marii.
- Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. Będę
się modliła do Boga, abyś miała dziś piękny dzień.- Witam Cię Siostro
Przełożona, i dziękuję. Widzę że wstałaś dziś ze złej strony łóżka.
To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana.
- Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już trzeci raz dzisiaj słyszę że wstałam nie tą stroną łóżka.
Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze
Przełożonej w oczy i rzekła:
- Och, nie bierz tego do siebie, po prostu ubrałaś pantofle Ojca Krzysztofa ...
