PNŚ nie jest ani przekładem ani tłumaczeniem.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
PNŚ nie jest ani przekładem ani tłumaczeniem.
Przekład Nowego Świata to totalne nieporozumienie, wyjaśnię zaraz dlaczego: żeby zostać tłumaczem trzeba zdać maturę z danego języka, egzaminy wstępne na uczelnie, uzyskać tytuł magistra Filologii - to absolutne minimum żeby w ogóle starać się o statut jakiegokolwiek tłumacza.
Większość filologów kończy potem długie , bardzo trudne i niezwykle drogie Studia Podyplomowe z zakresu tłumaczeń symultanicznych i konferencyjnych zostając tłumaczami konferencyjnymi lub symultanicznymi.
Następnie odbywają staż w firmie bądź prowadzą badania na uczelnie jednocześnie robiąc doktorat. Potem dziesiątki kursów, szkoleń, warsztatów, godziny nauki, kolejne studia podyplomowe np. z zakresu tłumaczeń technicznych, bankowych czy biznesowych. Potem po kilku latach praktyki, odbyciu następnego stażu i kolejnych praktyk niewielka część najlepszych tłumaczy stara się o egzamin na tłumacza przysięgłego.
Większość filologów kończy potem długie , bardzo trudne i niezwykle drogie Studia Podyplomowe z zakresu tłumaczeń symultanicznych i konferencyjnych zostając tłumaczami konferencyjnymi lub symultanicznymi.
Następnie odbywają staż w firmie bądź prowadzą badania na uczelnie jednocześnie robiąc doktorat. Potem dziesiątki kursów, szkoleń, warsztatów, godziny nauki, kolejne studia podyplomowe np. z zakresu tłumaczeń technicznych, bankowych czy biznesowych. Potem po kilku latach praktyki, odbyciu następnego stażu i kolejnych praktyk niewielka część najlepszych tłumaczy stara się o egzamin na tłumacza przysięgłego.
Polish Jew
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
"Zawód tłumacza przysięgłego należy do tych, które wymagają uroczystej przysięgi, że będą wykonywane bezstronnie, z dochowaniem tajemnic, i etycznie.
Nawet najlepsza znajomość obcego języka nie daje uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, jeśli kandydat nie ukończył filologii, albo mając tytuł magistra innego kierunku, nie ukończył studiów podyplomowych dla tłumaczy danego języka. Od lat te zasady budzą wiele emocji i nawet protestów – np. przeciwko temu, że zawodu tego nie może wykonywać mieszkający w Polsce obywatel innego państwa, znający jego język od urodzenia, ale niemający za sobą studiów językowych. Dyskusje na ten temat trwają, ale póki co, nic nie zapowiada zmiany obecnych reguł. Jest to zatem bardzo prestiżowy zawód dla najlepszych specjalistów i garstki wybrańców"
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2009-11-30, ostatnia aktualizacja: 2009-11-30 13:04
Nawet najlepsza znajomość obcego języka nie daje uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, jeśli kandydat nie ukończył filologii, albo mając tytuł magistra innego kierunku, nie ukończył studiów podyplomowych dla tłumaczy danego języka. Od lat te zasady budzą wiele emocji i nawet protestów – np. przeciwko temu, że zawodu tego nie może wykonywać mieszkający w Polsce obywatel innego państwa, znający jego język od urodzenia, ale niemający za sobą studiów językowych. Dyskusje na ten temat trwają, ale póki co, nic nie zapowiada zmiany obecnych reguł. Jest to zatem bardzo prestiżowy zawód dla najlepszych specjalistów i garstki wybrańców"
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2009-11-30, ostatnia aktualizacja: 2009-11-30 13:04
Polish Jew
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
Tłumaczem przysięgłym może być osoba fizyczna, która:
● ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa,
● zna język polski,
● ma pełną zdolność do czynności prawnych,
● nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego,
● ukończyła magisterskie studia wyższe na kierunku filologia lub ukończyła magisterskie studia wyższe na innym kierunku i studia podyplomowe w zakresie tłumaczenia, odpowiednie dla danego języka,
● zdała egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski.
● ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa,
● zna język polski,
● ma pełną zdolność do czynności prawnych,
● nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego,
● ukończyła magisterskie studia wyższe na kierunku filologia lub ukończyła magisterskie studia wyższe na innym kierunku i studia podyplomowe w zakresie tłumaczenia, odpowiednie dla danego języka,
● zdała egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski.
Polish Jew
- bartek212701
- Posty: 9241
- Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
- Lokalizacja: Lublin
On się aż prosi o ostrzeżenie.Dlaczego uznać za właściwie tłumaczenia Wujka,skoro on nie miał żadnego stażu,jak i nie zdał żadnego egzaminu.Jednak jest to szanowany przekład.
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
A teraz porównajmy te surowe normy i wymagania z tak zwanymi tłumaczami Towarzystwa Watchtower : NAJPIERW ów związek wyznaniowy twierdził ,że jest to grono super tajnych, niezwykle utalentowanych anonimowych super speców - czyli wszystko jasne;) potem kiedy 4 z nich opuściło ową religię ich nazwiska stały się jawne i można było skonfrontować ich wiedzę, sprawdzić ich znajomość języka, kwalifikacje, dyplomy, certyfikaty, itp. i CO się okazało?
ŻADEN Z NICH NIE SPEŁNIAł NIE TYLKO ŻADNEGO Z POWYŻSZYCH WARUNKÓW NAWET W STOPNIU ZEROWYM!!!
ŻADEN Z NICH NIGDY NIE SKOŃCZYŁ ŻADNYCH STUDIÓW WYŻSZYCH! ŻADEN Z NICH NIGDY NIE UKOŃCZYŁ ŻADNEJ FILOLOGII LUB POKREWNEGO KIERUNKU!!
Było to po prostu pięciu panów po szkole średniej i tyle zatem PNŚ jest bezwartościową pozycją literacką, która nie jest ani Biblia ani żadnym tłumaczeniem czy też przekładem
ŻADEN Z NICH NIE SPEŁNIAł NIE TYLKO ŻADNEGO Z POWYŻSZYCH WARUNKÓW NAWET W STOPNIU ZEROWYM!!!
ŻADEN Z NICH NIGDY NIE SKOŃCZYŁ ŻADNYCH STUDIÓW WYŻSZYCH! ŻADEN Z NICH NIGDY NIE UKOŃCZYŁ ŻADNEJ FILOLOGII LUB POKREWNEGO KIERUNKU!!
Było to po prostu pięciu panów po szkole średniej i tyle zatem PNŚ jest bezwartościową pozycją literacką, która nie jest ani Biblia ani żadnym tłumaczeniem czy też przekładem
Ostatnio zmieniony 18 lut 2011, 15:43 przez Avinuszebaszaim, łącznie zmieniany 1 raz.
Polish Jew
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
Każdy tłumacz przysięgły oprócz tego, że przedstawić musi dyplom ukończenia studiów, certyfikaty i zaświadczenia musi też zdać bardzo trudny egzamin końcowy
"Egzamin na tłumacza przysięgłego przeprowadza Państwowa Komisja Egzaminacyjna, której członków (jest ich 11) powołuje i odwołuje minister sprawiedliwości. Zamiar przystąpienia do egzaminu chętny zgłasza pisemnie do Ministerstwa Sprawiedliwości. Przewodniczący komisji powinien powiadomić kandydata o terminie i miejscu egzaminu nie później niż na 21 dni przed dniem egzaminu. Po otrzymaniu tego zawiadomienia należy wnieść opłatę egzaminacyjną, która wynosi obecnie 800 zł.
Egzamin składa się z części pisemnej i ustnej. W razie niedostatecznego wyniku do egzaminu można przystąpić ponownie najwcześniej po roku. Kandydat na tłumacza nie musi przed egzaminem ukończyć wymaganej edukacji. Może najpierw zdać egzamin i później uzupełnić wykształcenie.
Osoba, która nabyła uprawnienia do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, uzyskuje do tego prawo po złożeniu ślubowania i wpisaniu na listę tłumaczy przysięgłych, prowadzoną przez ministra sprawiedliwości. Wpis jest dokonywany na własny wniosek. Wcześniej, podczas ślubowania, trzeba wygłosić rotę przyrzeczenia.
Minister sprawiedliwości może zawiesić – na pięć lat – tłumacza przysięgłego w wykonywaniu jego czynności, jeżeli nie będzie ich podejmował przez okres dłuższy niż trzy lata. Decyzję tę może jednak uchylić, jeżeli tłumacz złoży w tej sprawie wniosek, w którym uzasadni zarówno swoją długą przerwę w wykonywaniu czynności tłumacza przysięgłego, jak i przedstawi argumenty przemawiające za uchyleniem decyzji ministra.
Tłumacz może także na własną prośbę zostać skreślony z listy. Minister usunie go z niej ponadto w przypadku:
● jego śmierci,
● utraty obywatelstwa wymaganego dla tłumacza przysięgłego,
● pozbawienia pełnej zdolności do czynności prawnych,
● ukarania za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego,
● prawomocnego orzeczenia kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego,
● upływie okresu zawieszenia w czynnościach."
A jak to się ma do Pięciu Członków Ciała Kierowniczego , którzy z tłumaczeniem mieli tyle wspólnego co Baletnica z układaniem parkietów : Otóż najpierw się ukrywali i liczyli ,że szyld 'anonimowość ' da im czas na wymyślenie jakiejś nowej ściemy albo ,że umrą zanim ktoś wykryje ich kłamstwo jakże się zawiedli.
"Egzamin na tłumacza przysięgłego przeprowadza Państwowa Komisja Egzaminacyjna, której członków (jest ich 11) powołuje i odwołuje minister sprawiedliwości. Zamiar przystąpienia do egzaminu chętny zgłasza pisemnie do Ministerstwa Sprawiedliwości. Przewodniczący komisji powinien powiadomić kandydata o terminie i miejscu egzaminu nie później niż na 21 dni przed dniem egzaminu. Po otrzymaniu tego zawiadomienia należy wnieść opłatę egzaminacyjną, która wynosi obecnie 800 zł.
Egzamin składa się z części pisemnej i ustnej. W razie niedostatecznego wyniku do egzaminu można przystąpić ponownie najwcześniej po roku. Kandydat na tłumacza nie musi przed egzaminem ukończyć wymaganej edukacji. Może najpierw zdać egzamin i później uzupełnić wykształcenie.
Osoba, która nabyła uprawnienia do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, uzyskuje do tego prawo po złożeniu ślubowania i wpisaniu na listę tłumaczy przysięgłych, prowadzoną przez ministra sprawiedliwości. Wpis jest dokonywany na własny wniosek. Wcześniej, podczas ślubowania, trzeba wygłosić rotę przyrzeczenia.
Minister sprawiedliwości może zawiesić – na pięć lat – tłumacza przysięgłego w wykonywaniu jego czynności, jeżeli nie będzie ich podejmował przez okres dłuższy niż trzy lata. Decyzję tę może jednak uchylić, jeżeli tłumacz złoży w tej sprawie wniosek, w którym uzasadni zarówno swoją długą przerwę w wykonywaniu czynności tłumacza przysięgłego, jak i przedstawi argumenty przemawiające za uchyleniem decyzji ministra.
Tłumacz może także na własną prośbę zostać skreślony z listy. Minister usunie go z niej ponadto w przypadku:
● jego śmierci,
● utraty obywatelstwa wymaganego dla tłumacza przysięgłego,
● pozbawienia pełnej zdolności do czynności prawnych,
● ukarania za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego,
● prawomocnego orzeczenia kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego,
● upływie okresu zawieszenia w czynnościach."
A jak to się ma do Pięciu Członków Ciała Kierowniczego , którzy z tłumaczeniem mieli tyle wspólnego co Baletnica z układaniem parkietów : Otóż najpierw się ukrywali i liczyli ,że szyld 'anonimowość ' da im czas na wymyślenie jakiejś nowej ściemy albo ,że umrą zanim ktoś wykryje ich kłamstwo jakże się zawiedli.
Polish Jew
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
- bartek212701
- Posty: 9241
- Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
- Lokalizacja: Lublin
Avinuszebaszaim,
7. Nie wolno czynić złośliwych oraz ironicznych uwag pod czyimś adresem, oraz ironicznych lub ośmieszających uwag w odniesieniu do wyznawanych zasad moralnych i prawd wiary.
To już naruszenie 6 i 7 punktu regulaminuByło to po prostu pięciu cwanianków po szkole średniej i tyle zatem PNŚ jest bezwartościową pozycją literacką, która nie jest ani Biblia ani żadnym tłumaczeniem czy też przekładem
7. Nie wolno czynić złośliwych oraz ironicznych uwag pod czyimś adresem, oraz ironicznych lub ośmieszających uwag w odniesieniu do wyznawanych zasad moralnych i prawd wiary.
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
-
kwant
- Posty: 1196
- Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51
No, to teraz, Avinuszebaszaim, zastosuj twoje insynuacje do tłumacza Wulgaty i samego tłumaczenia. Czy palenie na stosie tłumaczy na inne języki tego tłumaczenia sugerowało, że było ono wadliwe i miało niekwalifikowanego, wg podanych przez ciebie reguł, tłumacza na łacinę?Avinuszebaszaim pisze:Przekład Nowego Świata nie jest ani przekładem ani żadnym tłumaczeniem tylko pozmienianym dowolnie właściwie nie wiadomo czym więc o czym tu dyskutować jeżeli dana rzecz nigdy nie miała miejsca?
- siloam
- Posty: 526
- Rejestracja: 17 lut 2011, 20:41
- Lokalizacja: lubelskie
- Kontakt:
Zasadniczo zgadzam się z tezami Avinuszebaszaim, ale z innych powodów:
- dodano imię Jahwe tam gdzie ono nie występuje
- pomięto słowo Bóg w wielu fragmentach mówiących o Jezusie
- dodano wiele innych słów, których brak w tekście greckim i które zmieniają totalnie sens wypowiedzi.
http://www.psychomanipulacja.pl/art/nie ... eckich.htm
http://www.piotrandryszczak.pl/PNS.html
- dodano imię Jahwe tam gdzie ono nie występuje
- pomięto słowo Bóg w wielu fragmentach mówiących o Jezusie
- dodano wiele innych słów, których brak w tekście greckim i które zmieniają totalnie sens wypowiedzi.
http://www.psychomanipulacja.pl/art/nie ... eckich.htm
http://www.piotrandryszczak.pl/PNS.html
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Bobo pisze:Powtarzasz się. Nie lepiej byłoby podać link do twoich poprzednich postów, napisanych nie aż tak dawno? Posty w podobnym tonie i treści. Aż tak uczestnicy forum się nie wymienili, że trzeba od nowa wciąż to samo...
EMET:
Liczy się rezultat, nie zaś szyld przed nazwiskiem.
Jeśli ktoś 'po podstawówce' przedłoży jakieś dokonanie i owe będzie oceniane nie przez pryzmat "prof. dr" i jakie szkoły kończył czy tp. przed nazwiskiem, to i to się liczy.
W przypadku tłumaczeń Biblii nie ma nic do rzeczy np. porównywanie z tzw. 'uznanymi Przekładami', co... odniesienie do poprawności oddania wg zapisu w językach oryginału Biblii.
Nic tu do rzeczy nie ma kogoś jawność czy anonimowość, jakiś super tytuł przed nazwiskiem i imieniem.
Znana jest metoda tzw. 'tyranii autorytetu', gdzie nadrzędne jest nie to, co ktoś przedkłada [i co oceniane powinno być wg rezultatu, nie zaś: kto to zrobił i wynikające dalsze...], co raczej autorytet jakiegoś tam uznanego.
Tak i tutaj: są tacy, którzy kontrują Przekład NWT [NŚ] tzw. 'uznanymi Przekładami' czy tzw. 'uznanymi autorytetami' [dodajmy jeszcze: autorytetami wybranymi przez powołującego się na nich, z pominięciem innych autorytetów, gdzie jest kolizja...], zamiast sami wykazać się kompetencją filologiczną i pozbyciem odgórnej niechęci [delikatnie mówiąc...] do ŚJ.
Jeśli bowiem ktoś jest tzw. 'domorosłym filologiem', to i takowy powinien porównywać różne Przekłady, różne Leksykony, różne gramatyki; im większy pluralizm, tym lepiej.
Jeśli natomiast ktoś kontruje NŚ Przekładami typu BT, Pozn, Bw czy inne, nawet Interlinią Vocatio, to powinien zbadać, jaką metodologię podejścia proponują sami tłumacze...
Otóż, gdy czytałem jeden z przekładów i opracowań z patrystyki, sam tłumacz pisze, iż 'zachęca raczej do badania samemu w tekście greckim czy łacińskim, jak to jest w dziele 'ojca', aniżeli bezkrytyczne poleganie na jego translacji tak, żeby było to w randze oryginalnego zapisu'.
A tutaj - na Forum - dalej 'starą zgraną melodię' słyszymy: ad personam o szkoły, które pokończyli ci, którzy byli tłumaczami NWT. I, co najśmieszniejsze jest to, iż jest poleganie na sytuacji, kiedy żyli jeszcze niektórzy tłumacze, nie zaś na sytuacji takiej, gdzie inni - po ich śmierci - mogli dołączyć do kolegium tłumaczy NWT. Ale: dalej 'pobrzmiewa stara melodia' z I edycji NWT i 'przecieku' z nazwiskami tłumaczy NWT...
Jak często piszę --
Dla mnie ktoś może być nawet po podstawówce, ale o ile poziom zaprezentuje, to i to się liczy; trud wieńczy dzieło. Nawet hebraista biblista dr Piela wspomniał o sytuacji takiej, gdzie ktoś na bazie tzw. kompilacji i porównania Przekładów, zaproponował całkiem niezły Przekład 'własny' mimo, że sam nie był jakimś uznanym, a wprost przeciwnie.
I, jako żywo, zawsze staje mnie przed oczyma sytuacja opisana w wg Jana 7:46 - 52...
Jeszcze jedno rzuca się w oczy --
Czy takim samym podejściem 'liczy się kropki i przecinki' w innych Przekładach Biblii, bez polegania na tym, że Księgę czy Księgi Biblii przełożył/li/ jakiś tam uznany prof. dr, czy bardziej ma nas obchodzić poprawność translacji wg zapisu w językach oryginału?
Ale: kto ma być tym oceniającym poprawność translacji:
Pisujący tutaj jakiś User, powoływanie się na wybrane przez siebie Przekłady Biblii i wybranych przez siebie autorytety - z pominięciem innych Przekładów i autorytetów, gdzie często jest prawie identyczne oddanie i rozumowanie, jak w oddaniu NŚ?
Czytając opracowania z biblistyki - bo jest to moją pasją - dostrzegam wielokrotnie, iż dany komentarz, dana translacja to jakby żywcem przepisane z publikacji WTB&TS...
I jakże często, ponieważ mamy już po polsku w Oficynie Vocatio całą Biblię w Interlinii, to niemal 'toczka w toczkę' identycznie dosłownie jak w NŚ.
Tak więc --Najgorszą rzeczą jest kierowanie się niechęcią i uprzedzeniem, nie zaś...
Tak i tutaj: uprawianie misjonarstwa antyŚJ czy kontrowanie jedynie przekładu NWT [NŚ] i to z pozycji... dyletanta.
Widać po kogoś pisaniu, co kogo uwiera i kogo co boli...
Co komu przesłania ogląd obiektywny.
Ale: te typy tak mają...
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- natan
- Posty: 600
- Rejestracja: 10 lip 2007, 10:46
- Kontakt:
jaki szyld, tu chodzi o weryfikację. Ja wiem kto napisał Biblię więc imię i nazwisko tłumacza z krótką notką biograficzną byłoby wskazane.EMET pisze: Liczy się rezultat, nie zaś szyld przed nazwiskiem.
Dziś tłumaczyć Biblię może każdy, albo udawać. Wystarczy zakupić kilka wydań interlinearnych, słowników i udawać greka. Tylko filolog to nie tylko ten który zna znaczenie słów ale zna kontekst, tło historyczne. Mimo tego że obce języki są moją pasją nie skończyłem nigdy filologii i żałują (może jeszcze to nadrobię) bo mimo że znam kilka języków wiem że jest to znajomość bardzo płytka, podczas studiów za granicą poznałem studentów filozofii i widziałem że ich znajomość języka budowana jest bardzo harmonicznie.
Brak wykształcenia filologicznego autorów PNŚ nie dyskwalifikuje automatycznie ten przekład ale brak informacji o autorach. Tłumaczenie jest bardzo istotną sprawą bo jest po części też wyjaśnieniem i komentarzem i ja chciałbym wiedzieć kom zaufałem opierając się na takim lub innym przekładzie.

lista ignorowanych osób (aby nie tracili czasu pisząc mi): angelo, christianin, rykiw, Eutychus, bartek212701
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
Zgadzam się z Emetem tutaj chodzi o elemetarną wiarygodnośc i przyzwoitość - Jeżeli ktoś twierdzi - w tym przypadku Świadkowie ,że mają super, wybitnych, niezwykłych tłumaczy - a potem okazuje się ,że to nie byli żadni tłumacze tylko osoby bez żadnych kompetencji w jakiejkolwiek dziedzinie nie tylko nie znający żadnego języka starożytnego ale i obcego - a uzyskana matura w ówczesnym czasie znaczyła tyle tylko, że dany człowiek opanował własny język na przyzwoitym poziomie - Pytanie brzmi co zatem przetłumaczyli - ODPOWIEDŹ JEST BARDZO PROSTA I OCZYWISTA - NICZEGO NIE PRZETŁUMACZYLI - Jężeli ja bym poszedł do Wacka zza rogu i poprosił go o tłumaczenie papierów z auta to jego podpisu nikt by mi nie uznał i wyśmiano by mnie sromotnie -tak Jest ze Świadkami ale co to dla nich znowu się wszystkiego zaprą, wyprą i odwrócą kota ogonem po czym powiedzą jak już ich PNŚ całkiem się skompromituje ,że to ja albo ktoś z tego forum sfałszował Biblię i im specjalnie podłożył - stara i znana metoda Towarzystwa - Dla mnie jako tłumacza PNŚ?NWT nie jest żadną Biblią ani żadnym tłumaczeniem ani przekładem i dopóki Towarzystwo nie przedstawi jednego wiarygodnego dowodu ,że jest inaczej jest to dla mnie bezwartościowa książeczka która nigdy koło oryginalnej Biblii ani koło żadnego przekładu nigdy nawet nie leżała tak jak ci ich rzekomi tłumacze po liceum nigdy koło żadnego tłumacza nigdy nawet nie stali.
Polish Jew
-
Avinuszebaszaim
- Posty: 249
- Rejestracja: 09 sie 2010, 10:06
Równie dobrze ja mogę sobie zwołać anonimową grupę interpretatorów oraz wybitnych tłumaczy pod szyldem anonimowi umieszczę; ciocię Zdzisię po siedmiu klasach podstawówki, Gienka z baru mlecznego z jednym zębem - wykształcenie zawodowe, Ryśka z klanu po poprawczaku oraz Mietka z Mięsnego ,a sam pouczę się trochę greki i hebrajskiego metodą Hebrajski w Dwa tygodnie po czym ogłoszę ,że owo szacowne grono super tajnych tłumaczy dokonało cudownego i najwierniejszego tłumaczenia Biblii z języków oryginalnych - oczywiście to że żaden z nas ni w ząb nic z nich nie kuma nie jest przeszkodą. Jeśli nawet nas wykryją to przypalę głupa i będę szedł w zaparte i stwierdzę ,że chciałem iść na studia, ba że nawet zacząłem pierwszy rok Greki ale mnie nie docenili i wyrzucili z uniwerku- no ale przecież moi kumple to super talenty- no chyba że odejdą z mojego kółka to wtedy już staną się niewiarygodni. Potem stwierdzę jak już mnie zdemaskują i wykryją moje kłamstwa i oszustwa stwierdzę ,że nie chodzi o dyplomy tylko o wiedzę i umiejętności i żeby oddać właściwy charakter Biblii, po tym jak się skompromituję brakiem praktycznej znajomości tych języków i tak jak niejaki Pan Franz nie będę w stanie odróżnić alfabetu hebrajskiego od greckiego - udam znowu wariata i wrócę do wersji pierwotnej- przypomina wam to jakiś Przekład? Ogłaszam zatem konkurs -Róbta co chceta, każdy niech sobie przetłumaczy Biblię używając sokowiróki i młotka;)zNAJOMOŚĆ języków starożytnych, w ogóle jakichkolwiek języków nie potrzebna -po co to wam, wiedza z zakresu historii sztuki, teologii, elementarna wiedza biblijna, archeologiczna , kultury Bliskiego wschodu też nie jest wymagana słowem BEZ ograniczeń hurraaa.
Polish Jew