Osobiście opowiadam się za wariantem takim, jak i w 'TM' [czyli: tekst masorecki]. Przecież wersetów z 'lwem', 'lwami' w Biblii jest co nieco; i, jak to już pisałem: nie wszystkie traktują o literalnym/ch/ lwie/ach/ [też w odm. feminine] - jako z udziałem takowego/ych/ literalnego/ych/ >lwa/ów/<.
Nawet znany - z Ks. Nowego Przymierza - werset 1Piotra 5:8: „Zachowujcie trzeźwość umysłu, bądźcie czujni. Wasz wróg, Diabeł, krąży jak ryczący lew, starając się kogoś pożreć.” ['PNŚ'].
Jest tu jeno zobrazowanie sytuacji takie, jak gdyby to >lew - jako groźne zwierzę - krążył i ryczał<.
Czy werset z Przys 22:13 - coś nam mówi?
Gdyby zacząć w. 17c/16c/ 'Psalmu 22' [w LXX - 'Ps 21'] traktować serio, jak to mamy od początku i końca w przekazie masoreckim, to: jakkolwiek literalni „złoczyńcy” [czy tp.] Jezusa otaczali, to już „psy”…? Jednak na „psy” - nie ma zżymania się, to już w przypadku „lwa/lwów” - i w dodatku 'będących przy rękach i nogach' - ma miejsce traktowanie takiego zapisu: jako wręcz absurd i anachronizm.
Skoro jednak w przypadku 'psów' -- chociaż owych - biegających i szczekających - przy 'staurosie' raczej nie było -- tłumaczy się, jak się tłumaczy, to już zapis z 'lwem/lwami'…
Jednak w tekście Biblii nie brakuje wersetów takich, gdzie jawnie potrafimy rozeznać, czemu służą - pomieszczone tam - unaocznienia z 'lwem/lwami'.
Jeśli bowiem mamy wypowiedź z Psalmu 91:13, to, rzecz jasna, trudno sobie wyobrazić kogokolwiek z ludzi - nawet najsilniejszego - kto bezceremonialnie „deptał by po lwie” czy nawet „po wielkim wężu”; no, chyba, że... pierwej owe zwierzę - uśpi lub zabije. Jak wiadomo: deptanie odbywa się z udziałem stóp u nóg, właśnie! Ręce też bywają, jak najbardziej, pomocne [tak!].
Tak też, można się czuć tak, jakby to sam lew [jako zwierzę] się na nas czaił, jakby to lew nas okrążał, jakby to lew na nas polował, jakby to lew nas otaczał i był naszym jakby 'strażnikiem': wiemy, przecież, że wystarczy w zupełności rosły i groźny pies; nie mówiąc o lwie.
A przecież mamy i w Biblii idiomy, mamy metafory, mamy różne formy literackie takie, gdzie od razu odrzucamy literalną dosłowność na rzecz innego pojmowania: choćby Jezusowy przykład z 'połykaniem wielbłąda' [Mat 23:24c].
Podałem już w innym post przykłady z samej tylko Ks. Psalmów, które coś mówiły względem posłużenia się >lwem/lwami< - w określonym celu unaoczniającym.
A gdyby tak cały tekst Biblii uwzględnić, to...
Już nawet te niewiele wersetów z identyczną frazą w 'BH' oraz w jednym z 'Targumów' - jak ta w Ps 22:17c/16c/, 'TM' [< kā`ªrî >] - coś nam mówiły. Przypomnę owe wersety: Num 24:9; Izaj 38:13; Ezech 22:25. Mamy też w jednym z 'Targumów' w Deut 33:20. Mamy w hebr. wersji przekł. 'S.G.HNT' - 1Pio 5:8, właśnie.
Zapodam teraz owe 4 teksty [bez Ps 22:17c/16c/ oraz bez 1Pio 5:8] –
(1) Num 24:9: „Pochylił się, położył się jak lew, i jak lwa – któż waży się go przepłoszyć? Ci, którzy cię błogosławią, są błogosławieni, a ci, którzy cię przeklinają, są przeklęci.” ['PNŚ']. W Int. Voc.; [Tom PIĘCIOKSIĄG], mamy: „24.9 Pochylił_się, przyczaił_się jak_lew [hebr.: < kā`ªrî >], i_jak_lwica [hebr.: < ûkhᵊlābhî` > /= < ûchᵊlāwî` >/; rdzenny: < lābhî` > /= < lāwî` >/ = „f lwica; m. lew”; we frazie jest też spójnik oraz przyimek /< khᵊ >/], [...]” - str. 631, ed. 2003r.
Wystarczy poczytać kontekst od w. 2, żeby się przekonać, czy w 'wypowiedzi Balaama' chodziło o >literalnego lwa jako lwa< czy raczej w sensie unaoczniającym… Czyli: to nie zwierzę - lew miało się czaić...
(2) Izaj 38:13: „Uspokajałem się aż do rana. On łamie jak lew [hebr.: < kā`ªrî >] wszystkie moje kości; wydajesz mnie od świtu aż do nocy.” ['PNŚ']. Mamy tutaj unaocznienie/zobrazowanie sytuacji, którą doświadczył król Judy - Ezechiasz: od w. 9 – 20.
(3) Ezech 22:25: „Jest w niej spisek jej proroków niby ryczący lew, rozszarpujący zdobycz. Pożerają duszę. Biorą skarby i kosztowności. Pomnożyli w niej jej wdowy.” ['PNŚ']. Jawnie mamy zobrazowania wobec 'spisku proroków'. 'Int. Voc.' [Tom PROROCY]: „22.25 Spisek proroków_jej w_środku_jej jak_lew [hebr.: < kā`ªrî >] ryczący [hebr.: < šô`ēgh > /= < szô`ēgh >/], rozszarpujący zdobycz. [...]” - str. 1278, ed. 2008r.
(4) Deut 33:20: „ A co się tyczy Gada, rzekł: „Błogosławiony ten, kto poszerza granice Gada. Jak lew będzie mieszkał i rozszarpie ramię, wręcz czubek głowy.” ”. Dalej w w. 21 - jest kontynuacja proroczych zobrazowań wobec 'Gada'. „Jak lew”; w tekście 'BH' mamy -- ‎גָּ֑ד כְּלָבִ֣יא – < gādh kᵊlābhî` > /= < gādh kᵊlāwî` >/, gdzie < kᵊlābhî` > /= < kᵊlāwî` >/ omówiono przy Num 24:9. Jak już pisałem, w BH' mamy niejedno wyrażenie na „lwa/lwicę”. Jednak zapis wg 'BH' w Det 33:20 pokrywa się z tym z m.in. Ps 22:17c/16c/ - inne tylko wyrażenie określające 'lwa/lwicę'. W jednym z 'Targumów' mamy identyczne określenie na 'lwa', jak np. w Ps 22:17c/16c/czyli --‎ ארי.
Kiedy więc - 'na spokojnie' - zapoznamy się z tekstami Biblii -- gdzie posłużono się [dla unaocznienia, zobrazowania,...] zwierzęciem >lwem/lwicą< [i w plural] -- to wówczas... inaczej spojrzymy na tradycyjny zapis Ps 22:17c/16c/ taki, jak to i w 'TM'.
Podaję dostrzeżone teksty [poza podanymi wcześniej] ---
Rodz 49:9; Liczb 23:24; Deut 33:22; 2Sam 17:10; Ps 7:2/3/; 10:9; 17:12; 22:13/14/, (21); Przys 19:12; 20:2; 26:13; 28:1, 15; Izaj 5:29; (15:9); 21:8; 31:4; Jer 2:30; 4:7; 12:8; 25:38; 49:19; 50:(17), 44; 51:38; Narzek 3:10; Ezech 19:2; 32:2; Oze 5:14; 11:10; 13:7, 8; Joe 1:6; Amo 3:8, 12; (5:19);Mich 5:8; Sof 3:3; (2Tym 4:17); Apok 10:3; 13:2.
Tak też sformułowanie z Ps 22:17c/16c/ - w ujęciu 'TM' - może oznaczać, iż było: (1) jakby czuwanie i „warowanie” u rąk i nóg Jezusa [przytwierdzonego do 'staurosa']; (2) ręce i nogi Jezusa były w takiej sytuacji, że nie mógł „ani drgnąć” wobec grozy otaczających go „lwów”; (3) sam Jezus czuł się tak, jakby go wręcz otaczały literalne 'psy' i 'lwy'; ponadto ów/owe/ „lew” [ew. „lwy”] >u rąk i nóg< dodawał/y/ nadto akcentu znaczeniowego. W istocie: przytwierdzenie Jezusowych „rąk i nóg” było wręcz niemożliwe do samodzielnego - bez pomocy z zewnątrz - „odmienienia”.
Owszem: gdyby były jakieś jawne-ewidentne terminy -- hebrajskie, aramejskie i greckie -- na „przebicie, przekłucie, przewiercenie” itp., to co innego, ale tak…
Stąd też wersje greckie owego Ps 22:17c/16c/ [w LXX – Ps 21] → są bardziej wg podejścia, jak uważam, interpretacyjnego, niż takie, żeby jednak nie uciekać [w przenośni] przed dosłownością zapisu taką, kiedy - jednak - uwzględnimy >lwa/lwy<.
Tak osobiście uważam.
Ponadto, jak to już pisałem... Jakkolwiek byłoby ciekawie, gdyby jawnie w Ps 22:17c/16c/ pisało nieenigmatycznie o „przebiciu i przekłuciu” [np. takie określenia] >rąk i nóg<, to jednak... liczą się fakty tekstualne. Zapisy z Qumran - nie zawsze są przez 'krytykę tekstu' uwzględniane jako owe rezultatywnie lepsze niż wersja 'TM' czy ew. wersja 'Kodeksu z Aleppo'. Jak wiedzą ci, co się problematyką interesują: są przestrogi przed pójściem na tzw. „rozwiązania lepsze” - z kogoś punktu widzenia, ale… Pisał już o tym przed wielu laty biblista Romaniuk.
Jeśli zapis w 'TM' jest takim, co jeno wywołuje zdziwienie [taki, powiedzmy, eufemizm], to zbyt mało, żeby ów wariant odrzucić. Tak też ochocze przywoływanie wersji LXX czy nawet Akwili.
Ponadto, jak już pisałem: są i tacy, którzy za wszelką cenę chcieliby wariantu z >przebiciem i przekłuciem rąk i nóg Jezusa< [przytwierdzonego /gr. „prospeksantes” z Dz 2:23/ do 'staurosa'], gdyż... wdzięcznym dla nich „poletkiem”: jest postawa antyświadkowa wobec Owych - ŚJ - podejścia, że: „ Jezusa nie przytwierdzono do staurosa dwuelementowego /jak to „tradycyjnie” się mniema/, lecz do 'crux simplex' ”.
Stephanos, ps. EMET
