Parmenides pisze:Coś nie wydaje mi się, aby byl to język Mieszka I. Po polsku też to się nie daje czytać. Gdyby się dawało, to można by przyjąć, że przynajmniej w jakims sensie jest to pierwszy polski przekład, a nie jest nim Biblia Brzeska z połowy XVI wieku. To jest język tzw staro - cerkiewno - słowiański, niektóre litery nie odpowiadają ani rosyjskiemu współczesnemu alfabetowi ani tym bardziej łacińskiego. Usiłowałem kiedys czytać Nowyj Zawiet w oryginale (tekst identyczny jak na przedstawionej przez Ciebie stronie), to wiem. (mam taki z połowy XIX wieku, oprawiony w aksamit, cztery metalowe czasze na spodzie, trochę zniszczony).
1. Staro-cerkiewno-słowiański jest to język zredagowany na podstawie dialektu
Tessaloniczan (Grecja) przez Cyryla i Metodego na potrzeby Państwa Morawskiego
(Czechy, Słowacja, południowa Polska), a potem był językiem literackim na Rusi.
2. Ergo oznacza to, że był zrozumiały na całym tym obszarze. A więc był to język Mieszka I.
Bolesław Chrobry nie miał żadnych problemów z porozumieniem się z Czechem lub Ruskim,
a do ok. XIV wieku nie ma żadnych wzmianek o tym by używano jakichkolwiek tłumaczy.
Wikipedia podaje:
Język s-c-s powstał na podłożu prasłowiańskiego dialektu sołuńskiego,
będącego częścią grupy bułgarsko-macedońskiej. Jak potwierdzają źródła język
ten był zrozumiały dla Słowian morawskich, czeskich, słowackich, panońskich, i
in., i wszędzie przyjmowany był jako język rodzimy, nazywany po prostu językъ
slověnьskъjь/slověnьskъjь językъ, taka bowiem nazwa obok Slověninъ, Slověne,
kъnigy slověnьskyję - "pismo słowiańskie, księgi słowiańskie", slověnьsky - "po
słowiańsku" występuje w Żywotach Konstantyna i Metodego. Język ten powstał
przed rozpadem jedności języka prasłowiańskiego, za którego początek uważa
się zamiany w zakresie półsamogłosek jerowych, tzn. ich zanik i wokalizację. Wg
Franciszka Sławskiego język ten nawiązuje ściśle do końcowego okresu języka
prasłowiańskiego, oddaje język wspólny wszystkim Słowianom, język prasłowiański,
podobną opinię wyrażał Leszek Moszyński przedłużający okres ps. do końca X w.,
dla Czesława Bartuli język ten ma charakter prasłowiański o podłożu dialektalnym
sołuńskim, podobne poglądy wyrażał Henryk Birnbaum. [5]
3. Ten język literacki różnił się zapewne nieznacznie od lokalnych slangów, ale jednak
znacznie mniej, niż urzędowy polski od np. łowickiego, kociewskiego czy góralskiego.
4. Przypadkiem dziś znalazłem ciekawy link
http://bialarawska.blox.pl/2009/12/VI-P ... owszu.html
5. Gall Anonim co ciekawe, pisząc ok. 150 lat po Mieszku i 250 lat po Cyrylu i Metodym,
zaczyna swoją Kronikę opisując Słowiańszczyznę nadal jako jeden obszar, tyle że każdy
władca coś tam dla siebie wykroił. Świadomość była i wszyscy się rozumieli.
6. Język cerkiewnosłowiański jest wersją dostosowaną do sytuacji zaistniałej w XII
wieku kiedy to ostatecznie zanikły jery - czyli głoski ь i ъ. w redakcji z XV-XVII wieku.
7. Ta Biblia to redakcja ruska, dlatego nie ma tam ѫ i ѧ (ą i ę) ponieważ na całej
Słowiańszczyźnie te głoski (z wyjątkiem Polski

) zanikły. Dlatego tekst na ogół
czyta się ala ruski - czyli jako "ja", "u" i "ju". Ale znając polski można to wyłapać.
8. Cerkiewno-słowiański jest zatem
prawie taki jak język Mieszka I.
9. Cerkiewnosłowiański jest pisany oryginalną cyrylicą (zw. Klimentowicą) dlatego mamy
tam dźwięki, których nie oddaje transliteracja ruską grażdanką jako to: ę, ą, dz, th, ü, ѵ
oraz omega.
10. Sytuacja jest dokładnie taka sama jak z łaciną: w każdym kraju czyta się tyćkę
inaczej, po swojemu, choć zapis pozostaje ten sam. Dlatego można czytać tak jak
napisano, spolszczając lub zruszczając

Link bezpośredni do tekstu cyrylickiego:
http://www.ccel.org/contrib/ru/Sbible/slavpdf.htm
Przykład:
Sмiй же бѣ мудрѣйшiй всѣхъ sвѣрей сущихъ на земли, ихже сотвори Гдь Бгъ.
Powinno być przynajmniej:
Sмiн же бѣ мѫдрѣйшiй всѣхъ sвѣрей сѫщихъ на земли, ихже сотвори Гдь Бгъ
czytamy mniej więcej tak jak napisano:
Dzmij że bä mądräjszij wsächǔ dzwärej sąsztichǔ na zemli, ichże sotwori Gospodi Bogǔ.
Spolszczamy:
(d)Zmij że bie mądřejszyj wsiech (d)zwieřej sąszczych na ziemli ichże sotwořy Gospodź Bóg.
zruszczamy:
Zmij że bie mudriejszyj wsjech zwieriej suścich na zjemli ichże sotwori Gaspodz' Boh.
Jak się potrenuje i doczyta nieco gramatyki, a zna się Pismo Święte po polsku,
to słowo daję, idzie łatwo, zrozumiale i przyjemnie...
Tu jak trzeba słownik:
http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmeta ... ublication&
Dla porównania:
Tu Biblia Królowej Zofii (XV wiek)
http://www.pbi.edu.pl/show.php?pub=40989
No i Kazania świętokrzyskie (XIV wiek)
http://www.staropolska.pl/sredniowiecze ... yskie.html
Brzeska, Wujek i Gdańska to przy tym piskuś
Język się zmienia, nie ma co ukrywać.
Tak samo było z Hebrajskim.
Słowa zmieniają znaczenia, nowe powstają, a stare zanikają.
Głoski znikają a na ich miejsce pojawiają się nowe.
Jak ktoś tego nie bierze pod uwagę, to potem tworzy pseudoteorie typu nam znanego

albo spiera się zupełnie bezsensownie o jedyną poprawną wymowę która nie istnieje.
Jak ktoś tego nie zrozumiał, to niech przeczyta mój wywód raz jeszcze
Na koniec Ojcze nasz w
Językŭ slověnĭskŭ czyli staro-cerkiewno-słowiańskim z 863 roku

(a więc oryginalnej formy tego o czym mówimy...
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk ... a%C5%84ski )
Transliteracja:
otьče naš, iže esi na nebesěchъ, da svętitъsę imę tvoe, da pridetъ cěsarьstvie tvoe, da bǫdetъ volě tvoě jako na nebesi, i na zemli. chlěbъ našь nasǫštьnъ daždь namъ dьnь sь. i otъpusti namъ dlъgi našę, jako i my otъpuštaemъ dlъžnikomъ našimъ. i ne vъvedi nasъ vъ napastь, nъ izbavi ny otъ lǫkavago. aminъ.
Proszę pamiętać że ъ czytamy jak krótkie "u", a ь jak krótkie zmiękczające "i".
Tu można porównać jak się pozmieniało przez 1000 lat:
http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Modlit ... 4%99zykach