Czy dociekanie jak ma na imię Bóg ma sens?

Dyskusje o Bogu i jego imionach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Olaf
Posty: 599
Rejestracja: 13 sty 2007, 19:47

Post autor: Olaf »

Al Mudrashim, ja jestem otwarty na argumenty. Ale ty narazie nie wybroniłeś swojej tezy, że Bóg ma nieskończoną ilość imion. Nie dowiodłeś tego ani Biblią którą wykpiwasz. Ani samą nauką - jeśli w ogóle nauka mówi o imieniu/imionach Boga. Ja czekam spokojnie i taktownie na argumenty, które jednoznacznie dowiodą tego co mówisz. Bo do tej pory nie podważyłeś moich kontrargumentów, konkretnymi antykontrargumentami. Jeśli więc potrafisz dowieść swojej tezy o niezliczonej ilości imion Boga, Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa, to je podaj. Ale jeśli nie potrafisz, to przyznaj to uczciwie. Bo szkoda czasu na jałowe przepychanki.

Z wyrazami szacunku.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Olo, potrafisz sobie wyobrazić NIC? A potrafisz sobie wyobrazić,że to NIC zawiera wszystko? Jeśli potrafisz, to jesteś Duchem Świętym.
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Olaf
Posty: 599
Rejestracja: 13 sty 2007, 19:47

Post autor: Olaf »

Moja wyobraźnia nie ma tu znaczenia. Liczą się tylko logiczne/konkretne argumenty o jakie prosiłem. Ja mogę sobie nawet wyobrazić krasnoludki na Marsie. Ale to niczego nie dowodzi. A propos - nie szkoda ci czasu?

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Olo, jeśli chcesz logicznego dowodu to sięgnij do równań Perelmana lub Kazuli(o wiele łatwiejsze), oczywiście jeśli potrafisz je zrozumieć. Myślę, że krasnoludki na Marsie to trochę za mało.No cóż, ale dla ciebie wyobrazić sobie NIC zawierające WSZYSTKO w n-wymiarach, to bułka z masłem.Co do czasu, to mam go sporo, bo jakby nie patrzeć to cała wieczność :mrgreen: .
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Olaf
Posty: 599
Rejestracja: 13 sty 2007, 19:47

Post autor: Olaf »

I znowu, jak brak argumentów, aby iść do przodu i pokory, aby się wycofać, to najlepiej rzucić insynuację, że coś tam.., gdzieś tam..., jakaś teoria...., jakieś równania...., podobno czegoś tam dowodzi. Okrasić to ikonką wyśmiania. I gotowe. Jeszcze dorzucić kpinę w stronę mojej wyobraźni. I już. Jednak gdybym był człowiekiem o małej wyobraźni i małej inteligencji, to niczego nie dowodzi. W dyskusji i twoim dowodzeniu, liczą się tylko argumenty oparte na faktach, których nadal nie podajesz.

Spokojnie więc mogę ponowić prośbę.
Olo pisze:Al Mudrashim, ja jestem otwarty na argumenty. Ale ty narazie nie wybroniłeś swojej tezy, że Bóg ma nieskończoną ilość imion. Nie dowiodłeś tego ani Biblią którą wykpiwasz. Ani samą nauką - jeśli w ogóle nauka mówi o imieniu/imionach Boga. Ja czekam spokojnie i taktownie na argumenty, które jednoznacznie dowiodą tego co mówisz. Bo do tej pory nie podważyłeś moich kontrargumentów, konkretnymi antykontrargumentami. Jeśli więc potrafisz dowieść swojej tezy o niezliczonej ilości imion Boga, Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa, to je podaj. Ale jeśli nie potrafisz, to przyznaj to uczciwie. Bo szkoda czasu na jałowe przepychanki.
Ps. Jednak wyciąłem słowa "Z wyrazami szacunku", bo właśnie przeczytałem twoje obelgi pod adresem Boga, za które dostałeś upomnienie od Admina.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Olo. pisze:I znowu, jak brak argumentów, aby iść do przodu i pokory, aby się wycofać, to najlepiej rzucić insynuację, że coś tam.., gdzieś tam..., jakaś teoria...., jakieś równania...., podobno czegoś tam dowodzi. Okrasić to ikonką wyśmiania. I gotowe. Jeszcze dorzucić kpinę w stronę mojej wyobraźni. I już. Jednak gdybym był człowiekiem o małej wyobraźni i małej inteligencji, to niczego nie dowodzi. W dyskusji i twoim dowodzeniu, liczą się tylko argumenty oparte na faktach, których nadal nie podajesz.

Spokojnie więc mogę ponowić prośbę.
Olo pisze:Al Mudrashim, ja jestem otwarty na argumenty. Ale ty narazie nie wybroniłeś swojej tezy, że Bóg ma nieskończoną ilość imion. Nie dowiodłeś tego ani Biblią którą wykpiwasz. Ani samą nauką - jeśli w ogóle nauka mówi o imieniu/imionach Boga. Ja czekam spokojnie i taktownie na argumenty, które jednoznacznie dowiodą tego co mówisz. Bo do tej pory nie podważyłeś moich kontrargumentów, konkretnymi antykontrargumentami. Jeśli więc potrafisz dowieść swojej tezy o niezliczonej ilości imion Boga, Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa, to je podaj. Ale jeśli nie potrafisz, to przyznaj to uczciwie. Bo szkoda czasu na jałowe przepychanki.
Ps. Jednak wyciąłem słowa "Z wyrazami szacunku", bo właśnie przeczytałem twoje obelgi pod adresem Boga, za które dostałeś upomnienie od Admina.

EMET:
Taka dygresja --
"Teoria strun", póki co, jest jedynie... hipotezą; śmiałą i pobudzającą wyobraźnię, lecz...
N-wymiarowość [n>4; np. n=11] jest potrzebna co niektórym fizykom-teoretykom w próbie stworzenia 'teorii unifikacyjnej'.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

Olo. pisze:I znowu, jak brak argumentów, aby iść do przodu i pokory, aby się wycofać, to najlepiej rzucić insynuację, że coś tam.., gdzieś tam..., jakaś teoria...., jakieś równania...., podobno czegoś tam dowodzi. Okrasić to ikonką wyśmiania. I gotowe. Jeszcze dorzucić kpinę w stronę mojej wyobraźni. ...
Olo świetny opis postów nie tylko tego twojego tutaj adwersarza... bo już dawno zauważyłem że brak argumentów nadrabia się ikonkami i kpinami z osoby przeciwnej...

Czasem z tobą się nie zgadzam ale tutaj w stu procentach popieram cię, bo masz racje, że żadnych argumentów a jedynie co rusz jakieś kosmiczne pseudo wnioski i tezy
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli &#8211; wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

kwant
Posty: 1196
Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51

Post autor: kwant »

Al Mudrasim jest świadomy, że nawet największa bzdura ukrywana pod płaszczykiem permanentnego odrzucania argumentów może żyć własnym dziwacznym życiem, hołubionym przez swych zwolenników.
Dopóki nie wkroczy w to bezprawie Najwyższy, można tu strzępić (w tym wypadku) klawiaturę i nic z tego nie wyjdzie konstruktywnego. To tak, jakby ten ślepiec, który czuje ciepło słońca, wykłócał się z innym ślepcem, że słońce świeci, kiedy tamten zaprzecza, że ciepło nie jest dowodem na promieniowanie widzialne. Sceptycyzm, to groźna dolegliwość, ale łatwowierność zapewne jeszcze większa. Wyważenie tego należy do roztropnych.
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

kwant pisze:Al Mudrasim jest świadomy, że nawet największa bzdura ukrywana pod płaszczykiem permanentnego odrzucania argumentów może żyć własnym dziwacznym życiem, hołubionym przez swych zwolenników.
Dopóki nie wkroczy w to bezprawie Najwyższy, można tu strzępić (w tym wypadku) klawiaturę i nic z tego nie wyjdzie konstruktywnego. To tak, jakby ten ślepiec, który czuje ciepło słońca, wykłócał się z innym ślepcem, że słońce świeci, kiedy tamten zaprzecza, że ciepło nie jest dowodem na promieniowanie widzialne. Sceptycyzm, to groźna dolegliwość, ale łatwowierność zapewne jeszcze większa. Wyważenie tego należy do roztropnych.
kwant (wypowiedź z innego wątku) pisze:Bez dysponowania wszechwiedzą można stwierdzić, że przyczepianie łatek i szydzenie z doskonałości Boga dowodzi wrogości wobec Niego.
Kwancie, słusznie zauważyłeś i praktycznie wyrwałeś mi powyższe słowa z ust, chociaż wyraziłeś się zdecydowanie lepiej niż ja bym się wyraził. :-)
Z Al Mudrasimem jest tego typu sprawa, że jego celem bytności na forum jest wyładowanie frustracji względem Boga, w którego istnienie podświadomie wierzy, czym też AM niejednokrotnie się zdradził, gdy wspominał o fascynacji pewnymi elementami New Age, jak telepatia, telekineza, prekognicja, UFO, etc. Jak wiadomo zwolennicy New Age nie odrzucają całkowicie istnienia Boga, co też i w przypadku AM zdaje się wyraźnie dostrzec. Poza tym wypowiedzi AM zawierają mało argumentów merytorycznych, brak głębszego zastanowienia, gdy przekonuje on do swoich racji, i owe wypowiedzi są nasycone zbytnim emocjonalizmem, gdyż najlepszym sposobem wyładowania swoich frustracji w odniesieniu do Boga, jest zrobienie tego w obecności jego wyznawców, a co też powinien potwierdzić każdy psycholog, nawet ten początkujący. Właśnie dlatego uważam, że dyskusja z ludźmi pokroju AM, przynajmniej w moim przypadku, jest praktycznie niemożliwa, z racji faktu, że najzwyczajniej w świecie nie potrafię znaleźć wspólnej płaszczyzny do dyskusji, a chciałoby się nieraz coś odpisać.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

kwant
Posty: 1196
Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51

Post autor: kwant »

wit pisze:wypowiedzi AM zawierają mało argumentów merytorycznych, brak głębszego zastanowienia, gdy przekonuje on do swoich racji, i owe wypowiedzi są nasycone zbytnim emocjonalizmem, gdyż najlepszym sposobem wyładowania swoich frustracji w odniesieniu do Boga, jest zrobienie tego w obecności jego wyznawców,
Ludzie, którzy z rozmaitych przyczyn cenią swoją autonomię, a z drugiej strony świadomość im mówi, że Stwórca istnieje, są na rozdrożu. Zamiast szukać Boga w realnym świecie, sięgają do filozofii i tworzą sobie Jego wizje, im dziwaczniejsze, tym bardziej ich satysfakcjonujące. Ja ich nie oceniam, bo to ich sprawa przed Bogiem. Pomagają nawet namacalnie uświadomić innym, gdzie jest granica absurdu, której przekroczenie wprowadza w umysłowy chaos.
Gdzieś tu był poruszany problem sensu istnienia Biblii. A przecież nic tak nie stymuluje do prawidłowego poglądu na istotę Boga, jak Jego Słowo. Bo w końcu skąd można się o Stwórcy dowiedzieć. Sanskryt &#8211; tak dedykowany od połowy XX wieku cywilizacji zachodniej, skupia się głównie na ludzkich wadach, by przeciwstawiać im doskonałość pozornie osiągalną na wyciągnięcie dłoni. W praktyce szukanie jej zajmuje człowiekowi całe życie. Biblia wyjaśnia, że to obecnie w takich realiach nie jest możliwe. Izolacja od tych uwarunkowań to zawracanie kijem Wisły, a tacy filozofowie, jak AM, próbują uciekać w absurd. Nie potrafią jednak przejść obojętnie obok stabilizacji ideologicznej innych, by nie próbować burzyć tego od podstaw. Na takiej idei tworzono imperia uzależniające podbijane narody od hegemona. Najpierw militarną przemocą odbierano im wiarę w ich społeczną spójność, a potem narzucano własne wartości. Dzisiaj takie metody nazywamy sektą. Prawdziwa wiara wymaga jednak świadomego przekonania się co do jej słuszności. By jednak była ekspansywna, wymaga permanentnej reklamy. Jak to robić dano przykład w pierwszym wieku.
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

Al Mudrasim
WSZYSTKO JEST ENERGIĄ nawet myśl,
Z NT wynika,że Bóg jest Duchem Świętym,Bożą energią,z której wszystko powstało i powstaje.
Z resztą co tu dużo mówić: człowiek używa 10% swojego potencjału, bo dalsze 90% ktoś mu zablokował na starcie :-|
To jest prawdą,ale kto i dlaczego zablokował nam te 90% możliwości naszego mózgu?
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

kwant
Posty: 1196
Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51

Post autor: kwant »

Nie jestem neurologiem, ale mam spore wątpliwości co do bezużyteczności tych 90%. Każdy organ, który nie jest w organizmie potrzebny, z czasem karłowacieje i ulega degradacji. Gdyby tak było, że tylko z 10% możemy korzystać, do dziś zachowałoby się tylko te 10%. Kora mózgowa ze swymi szarymi komórkami daje nam świadomość istnienia, ale pozostałe zasoby, to automatyka procesów istnienia. Cały system nerwowy nie na darmo łączy się z mózgiem, a informacje docierają tam ze źródeł, których sobie nie uświadamiamy. Przeważnie jest to ból, ale i przyjemność. Można to sobie przyswoić z podręczników fizjologii człowieka. Kiedy jakaś partia mózgu przestaje działać, następuje paraliż tej części ciała, którą obsługuje. Zwierzęta nie mają szarych komórek i niektóre funkcje mają sprawniejsze, niż człowiek. O tej blokadzie, to jeszcze jeden mit, który żyje własnym życiem, bo ma swoich zwolenników. :-?
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

kwant

90% objętości naszego mózgu,jest zarezerwowane podobno do korzystania z niego przez naszego ducha ludzkiego.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

Awatar użytkownika
Quster
Posty: 3417
Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
Kontakt:

Post autor: Quster »

angelo pisze:kwant

90% objętości naszego mózgu,jest zarezerwowane podobno do korzystania z niego przez naszego ducha ludzkiego.
łot ? w jakiej madrej ksiazce o tym pisza ?
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.

DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

Obrazek

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli &#8211; wasze myśli." Izajasza 55:8-9

"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

No tak. Zostałem teraz frustratem i paranoikiem :mrgreen: , tylko dlatego że biblia nie jest dla mnie wykładnią, aksjomatem i jedyną niepodważalną prawdą. Muzułmanie głęboko wierzą,że to oni posiadaczami jedynej, prawdziwej i niepodważalnej prawdy w postaci koranu, Hindusi wierzą dokładnie tak samo, a jest ich znacznie więcej niż chrześcijan. A gdyby ktoś z Was urodził się Hindusem, lub wyznawcą Mahometa? Z jakiej racji Wit , quster i kwant urodzili się w uprzywilejowanej pozycji i mogą wyznawać "jedyną prawdziwą religię"? Może byli w czymś lepsi od całej reszty? Nie jestem zwolennikiem ŻADNEJ religii. Uważam jednak,że KAŻDY człowiek ma ogromne możliwości nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim umysłowe. Kwestia tylko czy zechce z nich korzystać i je rozwijać,czy też zaleje betonem religijnych dogmatów. Telepatia, telekineza,lewitacja, uzdrawianie to są moim zdaniem naturalne zdolności ludzkiego umysłu, tylko ludzi którzy to opanowali odsądza się od czci i wiary zamiast samemu to trenować, rozwijać i badać. Niestety umysł ludzki ma u większości ludzi paskudną cechę. Jest leniwy i zamiast podjąć trochę wysiłku woli zgonić wszystko na szatana, a dla czego? Bo tak łatwiej i nie potrzeba się wysilać, a poza tym jakiemu przywódcy religijnemu potrzebna jest wolna, świadoma i niezależna jednostka? Żadnemu, bo wtedy jak śnieg wiosną znikłyby im ogromne profity czerpane ze stada posłusznych owieczek.
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Imię Boże”