PYTANIA WPROWADZAJĄCE W TEMAT:
Codzień staczasz bój w walce duchowej..
Czy zawsze odnosisz zwycięstwo?
Co powoduje że upadasz? ze wróg pokonuje cię?
Czy zakładasz całą zbroję Bożą, aby się ostać?
Czy może którejś części zbroi po prostu nie lubisz, bo jest Ci niewygodna?
Czy możesz wygrać jakąkolwiek bitwę, jeśli Twoja zbroja nie będzie kompletna?
TEKST:
Ef 6:10-20 Bw
(10) W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego.
(11) Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi.
(12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
(13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się.
(14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości
(15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju,
(16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego;
(17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.
(18) W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych
KOMENTARZ
wers 12 - Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem..-codzień toczysz bój, czy chcesz tego czy też nie
13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się..
czy czynisz wszystko, by się ostać, czy przywdziewasz codzień całą tą zbroję?
w przypowiesci o mądrych i głupich pannach, jest napisane że tylko połowa z nich była przygotowana, połowie zabrakło oliwy w lampach.. nie uczyniły wszystkiego, by się ostać.. nie były przygotowane na spotkanie z Oblubieńcem..
(14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości
Słowo Boze jest prawdą, czy opasasz nim swoje biodra?
Czy przywdziewasz pancerz sprawiedliwości?:
czy żyjesz według swojej własnej sprawiedliwości, trwasz stale pod zakonem? czy przyjmujesz Bożą sprawiedliwość, jesteś usprawiedliwiony w Chrystusie, żyjesz pod łaską? czy nadal potępiasz sie, ze nie jesteś godzień Jego łaski, Jego cudownej ofiary, bo stale Go zawodzisz, stale upadasz, dajesz sie zwodzić pożadliwościom? Czy starasz sie zasłużyć na zbawienie?
pancerz chroni serce.. jeśli przyjmiesz sprawiedliwość Bożą z łaski ten pancerz uchroni Twoje serce w Chrystusie..
(15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju,
Czy zawsze jesteś gotowy do zwiastowania ewangelii? Czy masz pragnienie, by ratować dusze i przyprowadzać je do Boga przez Chrystusa? Głoszenie ewangelii przynosi radość i pokój, a to utwierdza nas w wierze..
(16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego;
wiara jest ze słuchania Słowa Bożego, odpieraj pociski złego Słowem Bożym, przeciwstaw sie złemu a ucieknie od Ciebie,
(17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.
Przyłbica chroni głowę - chroń więc swój umysł od złych myśli, przyprowadzaj w posłuszeństwo Chrystusowi każda myśl cytując Boże obietnice, które Ci dał.. wyznając swoje zbawienie i łaskę, która cię obdarzył..
2Kor 10:5 Bw „i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi,”
mieczem jest Słowo Boże, broń się nim przed zasadzkami złego..
musisz czytać Słowo Boże regularnie, by nauczyć się operować swoim mieczem..
pamiętaj, że Twój wróg również zna Słowo Boże..
(18) W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych
czy często zanosisz swoje modlitwy w Duchu i wstawiasz się za braćmi?
Lk 21:36 Bw Czuwajcie więc, modląc się cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim, co nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym
Mt 26:41 Bw "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe."
2Tm 2:3-4 Bw „Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa.(4) Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał.”
ZNAMY ZASADZKI DIABELSKIE:
2Kor 2:11 Bw „aby nas szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane.”
Ap 2:24 Bw „Wam zaś, pozostałym, którzyście w Tiatyrze, wszystkim, którzy nie macie tej nauki, którzyście nie poznali, jak mówią, szatańskich głębin, powiadam..
1P 5:8 Bw "Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć."
Więc zważmy na jego działania, poznawajmy jego strategię i nie dajmy sie mu zwieść i pokonać..
WNIOSEK:
Hbr 12:1 Bw „Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami,”
upewnijmy sie, ze nasza zbroja jest kompletna, byśmy mogli wygrywać każdą duchową walkę.. chrońmy nasz umysł i serce.. nauczmy sie właściwie korzystać z naszej zbroi, by nie była ona dla nas jedynie cięzarem..
walczmy wraz z bracmi wspierając sie nazwajem w boju..tak mamy większe szanse na wygraną..
poznawajmy strategię wroga, by łatwiej unikać jego zasadzek, by umieć odpierać jego ataki i wiedzieć jak sie przed nimi bronić..
Wojna duchowa
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Pytanie jest raczej takie:
Kto toczy i z kim wojnę duchową?
Chrześcijanin nie bierze udziału w literalnej wojnie z krwią i z ciałem, natomiast uczestniczy w boju duchowym.
Apostoł Paweł opisał walkę, jaką we wnętrzu chrześcijanina toczy „prawo grzechu” z „prawem Bożym”, czyli ‘prawem umysłu’ (chrześcijańskiego, pozostającego w zgodzie z Bogiem).
Ten chrześcijański bój jest niezwykle wyczerpujący i żeby wyjść z niego obronną ręką, trzeba się zdobyć na najwyższy wysiłek.
Chrześcijanin może jednak być pewien zwycięstwa dzięki niezasłużonej życzliwości Boga, okazywanej za pośrednictwem Chrystusa, i dzięki pomocy ducha Bożego. Tak czytasz w Rz 8:35-39.
Jezus powiedział w związku z tą walką:
„Wytężajcie siły, by wejść przez wąskie drzwi” (Łk 13:24),
a apostoł Piotr radził powstrzymywać się od
„cielesnych pragnień, które toczą bój przeciwko duszy” (lPt 2:11).
Z niegodziwymi duchami.
Chrześcijanin zmaga się nie tylko z prawem grzechu, ale także z demonami, które kuszą go do grzechu, wykorzystując skłonności ciała (Ef 6:12).
W walce tej demony posługują się też uległymi sobie ludźmi, którzy wystawiają chrześcijan na próbę, gnębią ich i prześladują, chcąc złamać ich lojalność wobec Boga.
Z fałszywymi naukami.
Apostoł Paweł wspomniał także o boju, który toczył razem ze swymi współpracownikami, gdy starali się wywiązywać z obowiązku troszczenia się o zbór chrześcijański (2Ko 10:3).
Na zbór w Koryncie szkodliwy wpływ wywierali zuchwalcy, nazwani przez Pawła „fałszywymi apostołami”, którzy darzyli pewne osoby niezasłużonymi względami, przez co doprowadzili do powstania podziałów i sekt.
W rezultacie członkowie zboru stali się naśladowcami ludzi, takich jak Apollos, Paweł czy Kefas. Zatracili perspektywę duchową i zapomnieli o tym, że ci słudzy Boży są tylko przedstawicielami Chrystusa, wspólnie dążącymi do jednego celu. Przyswoili sobie cielesny punkt widzenia (IKo 3:1-9).
Traktowali innych ‘według tego, czym byli w ciele’, patrząc na wygląd, wrodzone zdolności, osobowość itd., zamiast koncentrować się na ich usposobieniu duchowym. Nie potrafili dostrzec, że w zborze działa duch Boży i że to, czego dokonywali
np. Paweł, Piotr bądź Apolłos, działo się dzięki duchowi świętemu i ku chwale Boga.
Dlatego Paweł poczuł się zmuszony napisać:
„Proszę zaś, żebym będąc obecnym, nie musiał okazać śmiałości z tą ufnością, z którą zamierzam przedsięwziąć śmiałe kroki przeciwko tym, co oceniają nas tak, jak gdybyśmy chodzili według tego, czym jesteśmy w ciele. Chociaż bowiem chodzimy w ciele, nie prowadzimy boju według tego, czym jesteśmy w ciele. Bo oręż naszego boju nie jest cielesny, ale za sprawą Boga ma moc obalania tego, co silnie obwarowane. Obalamy bowiem rozumowania i wszelką rzecz wyniosłą podnoszącą się przeciwko poznaniu Boga i bierzemy w niewolę wszelką myśl, aby ją przywieść do posłuszeństwa wobec Chrystusa” (2Ko 10:2-5).
Pisząc do Tymoteusza, którego zostawił w Efezie po to, by troszczył się o miejscowy zbór, Paweł zalecił: „Ten nakaz poruczam tobie, dziecko, Tymoteuszu, zgodnie z zapowiedziami, które wskazywały bezpośrednio na ciebie, abyś podług nich dalej toczył szlachetny bój, mając wiarę i dobre sumienie” (lTm 1:18, 19).
Tymoteusz musiał być przygotowany nie tylko na zmagania z grzesznym ciałem i sprzeciwem wrogów prawdy; miał też toczyć bój z fałszywymi naukami przenikającymi do zboru i z osobnikami, którzy szerzyli w nim zepsucie.
Jego starania miały zabezpieczyć zbór przed odstępstwem, o którym Paweł wiedział, że się pojawi po odejściu apostołów.
Tymoteusza czekała więc prawdziwa walka.
Paweł śmiało mógł napisać Tymoteuszowi: „Walczyłem w szlachetnej walce, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem” (2Tm 4:7).
Dochował wierności Jehowie i Jezusowi Chrystusowi, czego dowiódł właściwym postępowaniem i pełnieniem służby pomimo sprzeciwu, cierpień i prześladowań (2Ko 11:23-28).
Poza tym należycie wywiązał się z powinności apostoła Pana Jezusa Chrystusa, tocząc bój o to, żeby zbór chrześcijański pozostał czysty i nieskalany niczym dziewica, będąc zarazem „filarem i podporą prawdy” (lTm 3:15).
Takie rozważania są niezmiernie ważne, by być mądrym i rozweselać serce Jehowy.
Kto toczy i z kim wojnę duchową?
Chrześcijanin nie bierze udziału w literalnej wojnie z krwią i z ciałem, natomiast uczestniczy w boju duchowym.
Apostoł Paweł opisał walkę, jaką we wnętrzu chrześcijanina toczy „prawo grzechu” z „prawem Bożym”, czyli ‘prawem umysłu’ (chrześcijańskiego, pozostającego w zgodzie z Bogiem).
Ten chrześcijański bój jest niezwykle wyczerpujący i żeby wyjść z niego obronną ręką, trzeba się zdobyć na najwyższy wysiłek.
Chrześcijanin może jednak być pewien zwycięstwa dzięki niezasłużonej życzliwości Boga, okazywanej za pośrednictwem Chrystusa, i dzięki pomocy ducha Bożego. Tak czytasz w Rz 8:35-39.
Jezus powiedział w związku z tą walką:
„Wytężajcie siły, by wejść przez wąskie drzwi” (Łk 13:24),
a apostoł Piotr radził powstrzymywać się od
„cielesnych pragnień, które toczą bój przeciwko duszy” (lPt 2:11).
Z niegodziwymi duchami.
Chrześcijanin zmaga się nie tylko z prawem grzechu, ale także z demonami, które kuszą go do grzechu, wykorzystując skłonności ciała (Ef 6:12).
W walce tej demony posługują się też uległymi sobie ludźmi, którzy wystawiają chrześcijan na próbę, gnębią ich i prześladują, chcąc złamać ich lojalność wobec Boga.
Z fałszywymi naukami.
Apostoł Paweł wspomniał także o boju, który toczył razem ze swymi współpracownikami, gdy starali się wywiązywać z obowiązku troszczenia się o zbór chrześcijański (2Ko 10:3).
Na zbór w Koryncie szkodliwy wpływ wywierali zuchwalcy, nazwani przez Pawła „fałszywymi apostołami”, którzy darzyli pewne osoby niezasłużonymi względami, przez co doprowadzili do powstania podziałów i sekt.
W rezultacie członkowie zboru stali się naśladowcami ludzi, takich jak Apollos, Paweł czy Kefas. Zatracili perspektywę duchową i zapomnieli o tym, że ci słudzy Boży są tylko przedstawicielami Chrystusa, wspólnie dążącymi do jednego celu. Przyswoili sobie cielesny punkt widzenia (IKo 3:1-9).
Traktowali innych ‘według tego, czym byli w ciele’, patrząc na wygląd, wrodzone zdolności, osobowość itd., zamiast koncentrować się na ich usposobieniu duchowym. Nie potrafili dostrzec, że w zborze działa duch Boży i że to, czego dokonywali
np. Paweł, Piotr bądź Apolłos, działo się dzięki duchowi świętemu i ku chwale Boga.
Dlatego Paweł poczuł się zmuszony napisać:
„Proszę zaś, żebym będąc obecnym, nie musiał okazać śmiałości z tą ufnością, z którą zamierzam przedsięwziąć śmiałe kroki przeciwko tym, co oceniają nas tak, jak gdybyśmy chodzili według tego, czym jesteśmy w ciele. Chociaż bowiem chodzimy w ciele, nie prowadzimy boju według tego, czym jesteśmy w ciele. Bo oręż naszego boju nie jest cielesny, ale za sprawą Boga ma moc obalania tego, co silnie obwarowane. Obalamy bowiem rozumowania i wszelką rzecz wyniosłą podnoszącą się przeciwko poznaniu Boga i bierzemy w niewolę wszelką myśl, aby ją przywieść do posłuszeństwa wobec Chrystusa” (2Ko 10:2-5).
Pisząc do Tymoteusza, którego zostawił w Efezie po to, by troszczył się o miejscowy zbór, Paweł zalecił: „Ten nakaz poruczam tobie, dziecko, Tymoteuszu, zgodnie z zapowiedziami, które wskazywały bezpośrednio na ciebie, abyś podług nich dalej toczył szlachetny bój, mając wiarę i dobre sumienie” (lTm 1:18, 19).
Tymoteusz musiał być przygotowany nie tylko na zmagania z grzesznym ciałem i sprzeciwem wrogów prawdy; miał też toczyć bój z fałszywymi naukami przenikającymi do zboru i z osobnikami, którzy szerzyli w nim zepsucie.
Jego starania miały zabezpieczyć zbór przed odstępstwem, o którym Paweł wiedział, że się pojawi po odejściu apostołów.
Tymoteusza czekała więc prawdziwa walka.
Paweł śmiało mógł napisać Tymoteuszowi: „Walczyłem w szlachetnej walce, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem” (2Tm 4:7).
Dochował wierności Jehowie i Jezusowi Chrystusowi, czego dowiódł właściwym postępowaniem i pełnieniem służby pomimo sprzeciwu, cierpień i prześladowań (2Ko 11:23-28).
Poza tym należycie wywiązał się z powinności apostoła Pana Jezusa Chrystusa, tocząc bój o to, żeby zbór chrześcijański pozostał czysty i nieskalany niczym dziewica, będąc zarazem „filarem i podporą prawdy” (lTm 3:15).
Takie rozważania są niezmiernie ważne, by być mądrym i rozweselać serce Jehowy.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Prorok
- Posty: 112
- Rejestracja: 16 lut 2008, 0:00
- Lokalizacja: Glinianka w niebie ;)
Ja tam sie staram jakos walczyc i wkladac zbroje boza ale wiecie przeciez ze to nie zawsze wyjdzie i kiedys nam sie nieuda bo przecie niejestemy idealni i gdybysmy zawsze wygrywali to mielibysmy bezgrzeszne zycie.
Milujacy prawde, chcialbym zauwazyc ze aktualnie kade stworzenie duchowe (czyli ludzie, aniolowie, demony bog itd.) biora udziel w tej walce. Takrze nie chrzescijanie przeciez codziennie sa atakowani i to nie tylko przez to ze sa kuszeni grzechem, ale sa tez opetywani czy tez dreczeni przez naszych wrogow.
Milujacy prawde, chcialbym zauwazyc ze aktualnie kade stworzenie duchowe (czyli ludzie, aniolowie, demony bog itd.) biora udziel w tej walce. Takrze nie chrzescijanie przeciez codziennie sa atakowani i to nie tylko przez to ze sa kuszeni grzechem, ale sa tez opetywani czy tez dreczeni przez naszych wrogow.