Zamieszczam część rozważania dotyczącego pojedynku Eliasza z prorokami Baala i Aszery na górze Karmel. Całość na http://www.drzewopana.pl/index.php?id=slowo
Historia rozpoczyna się chwilę po śmierci jednego z królów izraelskich, Omriego. Gdy jego syn, Achab, przejął władzę, pojął za żonę Izebel. Fenicka kapłanka sprowadziła na ziemie palestyńskie kult bożków urodzaju, Baala (imię to łączone było często z imieniem Molocha) i Aszery. W Biblii czytamy, że król Achab kazał sporządzić ołtarz Baalowi (także Aszera została w tym celu sporządzona) i wiązało się to ściśle z charakterem otaczającego terenu. Żydzi przybyli z pustyni specjalizowali się w hodowli owiec. Szybko więc doszli do wniosku, że Jahwe jest Bogiem pustyni. W tych okolicznościach potrzebowali wsparcia innego boga, a idealnym kandydatem zdawał się być właśnie Baal. Portretowany często jako bożek z błyskawicą w ręku, każdej jesieni schodził do podziemi, a ziemia traciła swój urodzaj. Jedynym sposobem ożywienia bożka była ofiara z krwi. Na ogół wiązało się to z przelaniem krwi zwierzęcej, lecz w radykalnych formach kultu Baala nawet z krwią ludzką. Wyznawcy składali więc na rozpalone do czerwoności ręce Baala własne dzieci. Kolejnym krokiem osiągnięcia urodzaju gleb było pobudzenie Baala do odbycia stosunku z Aszerą, a to osiągano poprzez zbiorowe pożycie seksualne z prostytutkami. Całość tych praktyk miała zachęcić Baala do wylania swojego błogosławieństwa w postaci deszczu. Tym oto sposobem zostają zdeprawowane dwa piękne dary Boga (życie ludzkie i właściwy związek pomiędzy mężczyzna a kobietą w małżeństwie). Nie dziwi więc bardzo ostry opis panowania króla Achaba – „Lecz Achab, syn Omriego, postępował w oczach Pana gorzej niż wszyscy jego poprzednicy” (1 Królewska 16:30).
W tym to czasie pojawia się Eliasz i dzięki Bogu sprowadza na ziemię suszę. Już samo imię Eliasza wskazywało na to, kto jest prawdziwym Bogiem, ponieważ oznacza ono „moim Bogiem jest Jahwe”. W trzecim roku suszy Eliasz przybył ponownie do króla Achaba i wyzwał wszystkich proroków Baala i Aszery na pojedynek. „Wtedy Eliasz przystąpił do całego ludu i rzekł: Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Baal, idźcie za nim! Lecz lud nie odrzekł mu ani słowa” (1 Królewska 18:21).
Izrael nie odsunął się zupełnie od Boga Jahwe. Wciąż wierzyli, że On jest w stanie zaspokoić ich najbardziej egoistyczne potrzeby, ale na pustyni. Dlatego Eliasz woła do ludzi, by ci przestali dryfować między jednym a drugim. Sytuacja bardzo dobrze koresponduje z tym, co przekazał Izraelitom Jozue. „A jeśliby się wam wydawało, że źle jest służyć Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeką, czy też bogom amorejskim, w których ziemi teraz mieszkacie. Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu. I odpowiedział lud tymi słowy: Niech nas Bóg uchowa od tego, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć innym bogom” (Jozuego 24:15 - 16 ).
W tym przypadku lud zareagował bardzo spontanicznie. Słowa Jozuego pobudziły ludzi do szybkiej odpowiedzi. Tymczasem w sytuacji, gdy do ludzi przemawia Eliasz, lud milczy. Tak samo się też dzieje w przypadku naszego społeczeństwa. Mieszkańcy już nie spalają w ogniu swoich dzieci, nie praktykują również zbiorowych aktów seksualnych. Problemem naszych czasów jest jednak powszechnie dostępna pornografia i przeprowadzane na masową skalę zabiegi aborcyjne. Filmy erotyczne są radykalną formą przedstawienia nam błędnego obrazu właściwych związków. Społeczeństwo przyzwyczajone obrazkami z reklam, z czasem staje się na nie bardziej otwarta. Zabiegi aborcyjne stosowane są często ze względów finansowych. Niektórzy potencjalni rodzice podejmują nawet decyzję za swoje dzieci, czy te dadzą sobie radę w życiu, a później aborcję nazywają troską o ich życie. W innych zakątkach aborcja jest wręcz nakazana. W Chinach przeprowadza się średnio 20 milionów aborcji rocznie. Powód jest tak naprawdę ten sam, co za czasów Eliasza. Rezygnujemy z prawdziwego piękna życia ludzkiego i właściwej relacji w małżeństwie ze względu na nasze osobiste, egoistyczne, prymitywne, potrzeby. Pytanie jakie musi sobie zadać każdy z nas jest następujące: - Jak długo będziemy kuleć na dwie strony i czy zamierzamy zareagować na otaczające nas zepsucie?
Dla nas głównym fragmentem do dyskusji może być konkretnie "Mieszkańcy już nie spalają w ogniu swoich dzieci, nie praktykują również zbiorowych aktów seksualnych. Problemem naszych czasów jest jednak powszechnie dostępna pornografia i przeprowadzane na masową skalę zabiegi aborcyjne" - moim zdaniem od czasów Eliasza problem ludzkości wcale się nie zmienił. Jedynie przybrał maskę czegoś dobrego, czegoś zdrowego i potrzebnego. Wypowiadając się już na sam temat aborcji. Kiedyś miałem okazję porozmawiać z koleżanką na ten temat. Dziewczyna (standardowo uznająca siebie za chrześcijankę) stwierdziła, że gdy rodziców nie stać na posiadanie dziecka, już lepiej jest przeprowadzić taki zabieg, żeby w życiu się nie męczyło. Zam nie wierzyłem w to, co słyszę. To tak jakbym przyłożył komuś pistolet do głowy i powiedział - wiesz, co? Ty i tak sobie w życiu nie poradzisz, więc skrócę twe cierpienie.
W pewnym momencie zdawało mi się, że w kwestii aborcji może dojść do jakiejś zmiany. Pojawiła się nawet taka możliwość w sejmie, ale posłowie partii uchodzącej za prawicową okazali się znacznie bardziej liberalni etycznie (* w liberalizmie ekonomicznym nie ma nic złego. Co innego, moim zdaniem, jest z liberalizmem etycznym). Czyżby zabrakło konsekwencji?
1 Królewska 18:21 - Jak długo będziecie kuleć na dwie strony
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
mthomas
- Posty: 16
- Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:05
- Lokalizacja: Warszawa
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Eliasz wywyższa prawdziwego Boga
BYŁ najbardziej poszukiwanym człowiekiem w Izraelu. Gdyby został odnaleziony przez króla, z pewnością straciłby życie. O kim mowa? O Eliaszu, proroku Jehowy.
Za sprawą króla Achaba i jego pogańskiej żony, Jezebel, w Izraelu kwitł kult Baala.
Dlatego Jehowa sprowadził na kraj suszę, która trwała już czwarty rok.
Rozwścieczona Jezebel postanowiła pozabijać proroków Jehowy, ale Achabowi zależało głównie na schwytaniu Eliasza. To właśnie Eliasz przeszło trzy lata wcześniej oznajmił mu:
“W tych latach nie będzie rosy ani deszczu, chyba że na rozkaz mego słowa!" (l Królów 17:1). l rzeczywiście nastała długotrwała susza.
W tak trudnej sytuacji Jehowa powiedział do Eliasza:
“Idź, pokaż się Achabowi, jako że zamierzam zesłać deszcz na powierzchnię ziemi".
Ryzykując życie, Eliasz usłuchał nakazu Jehowy" (l Królów 18:1, 2).
Spotkanie przeciwników
“Czyś to ty, sprowadzający klątwę na Izraela?" - zapytał Achab, zobaczywszy Eliasza. To takie charakterystyczne gdy winny przewinienia oskarża ostrzegajacego o winę za stan którym zostaje dotkniety z powodu zlego postepownia.
“To nie ja ściągnąłem klątwę na Izraela", odważnie odrzekł prorok, “lecz ty i dom twego ojca, ponieważ porzuciliście przykazania Jehowy i poszliście za Baalami".
Następnie Eliasz polecił, by na górze Karmel zgromadził się cały Izrael, łącznie z “czterystu pięćdziesięcioma prorokami Baala oraz czterystu prorokami świętego słupa". Mozna tu napisać 'św. krzyza'.
Kiedy lud się zebrał, Eliasz zwrócił się do niego: “Jak długo będziecie utykać, mając dwa różne poglądy? Jeśli Jehowa jest prawdziwym Bogiem, to idźcie za nim, a jeśli Baal, to idźcie za nim" (l Królów 18:17-21).
Ludzie milczeli. Być może zdawali sobie sprawę, iż nie dopisują pod względem świadczenia Jehowie wyłącznego oddania (Wyjścia 20:4, 5).
Albo też ich sumienia stały się tak zatwardziałe, że nie widzieli nic złego w służeniu jednocześnie Jehowie i Baalowi.
Jakkolwiek było, Eliasz polecił ludowi przygotować dwa młode byki - jednego dla proroków Baala, a drugiego dla siebie. Oba miały zostać złożone na ofiarę, ale bez rozpalania ognia.
Eliasz powiedział: “Wy będziecie wzywać imienia waszego boga, ja zaś będę wzywał imienia Jehowy; i stanie się tak: prawdziwy Bóg, który odpowie ogniem - ten jest prawdziwym Bogiem" (l Królów 18:23, 24).
Jehowa zostaje wywyższony
Prorocy Baala “utykając, chodzili wokół ołtarza, który zrobili". Cały ranek krzyczeli: “Baalu, odpowiedz nam!" Ale Baal nie odpowiadał (l Królów 18:26).
Wtedy Eliasz zaczął się z nich naigrawać: “Wołajcie na cały głos, wszak to bóg" (l Królów 18:27).
Prorocy Baala posunęli się nawet do okaleczania siebie sztyletami i dzidami. Tego rodzaju praktyki były często stosowane przez pogan celem wzbudzenia w bogach litości (l Królów 18:28).*
* Niektórzy przypuszczają, Iż takie samookaleczanie miało związek ze składaniem ofiar z ludzi. Oba zwyczaje wynikały z przeświadczenia, że dręczenie ciała lub przelewanie krwi pomaga zaskarbić sobie łaskę boga.
Minęło już południe, a czciciele Baala dalej “zachowywali się jak prorocy"-co w tym kontekście wskazuje na stan przypominający obłąkanie i utratę panowania nad sobą.
W końcu późnym popołudniem Eliasz powiedział do zgromadzonych:
“Podejdźcie do mnie".
Wszyscy uważnie się przypatrywali, jak odbudował ołtarz Jehowy, wykopał wokół niego rów, rozciął młodego byka i ułożył go na drwach na spalenie. Następnie ofiarę, ołtarz i drzewo dokładnie zlano wodą, aż napełnił się rów (zapewne była to woda słona, przyniesiona z Morza Śródziemnego).
Wówczas Eliasz pomodlił się do Jehowy: “Niech dzisiaj stanie się wiadome, że ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja jes¬tem twoim sługą i wszystko to uczyniłem na twoje słowo. Odpowiedz mi, Jehowo, odpowiedz mi, żeby ten lud poznał, że ty, Jehowo, jesteś prawdziwym Bogiem i ty zawróciłeś ich serce" (l Królów 18:29-37).
Nagle z nieba spadł ogień “i strawił całopalenie oraz drwa i kamienie, i proch, a wodę w rowie wylizał".
Gdy ludzie to zobaczyli, natychmiast padli na twarze, mówiąc:
“Jehowa jest prawdziwym Bogiem! Jehowa jest prawdziwym Bogiem!"
Na rozkaz Eliasza prorocy Baala zostali schwytani, zaprowadzeni do doliny potoku Kiszon i tam straceni (l Królów 18:38-40).
Lekcja dla nas
Odwaga Eliasza może się wydawać wręcz nadludzka. Niemniej biblijny pisarz Jakub zapewnia nas, że “Eliasz był człowiekiem żywiącym uczucia podobne do naszych" (Jakuba 5:17).
Nie był mu obcy strach czy niepokój. Na przykład gdy po wspomnianym wydarzeniu Jezebel poprzysięgła zemstę za wytępienie proroków Baala, Eliasz uciekł i wołał do Jehowy w modlitwie:
“Dosyć! Teraz, Jehowo, zabierz moją duszę" (l Królów 19:4).
Jehowa nie zabrał duszy Eliasza - nie pozbawił go życia. Przeciwnie, miłosiernie udzielił mu wsparcia (l Królów 19:5-8).
Obecnie słudzy Boży mogą być pewni, że gdy przeżywają okresy silnego napięcia, chociażby wskutek sprzeciwu, Jehowa postąpi tak samo. Jeżeli modlą się do Jehowy o pomoc, On rzeczywiście może ich wesprzeć 'mocą wykraczającą poza to, co normalne', toteż nawet gdyby ‘byli na wszystkie sposoby uciskani',
nie zostaną 'tak ściśnięci, żeby nie mogli się poruszyć'.
Tak jak Eliasz otrzymają pomoc potrzebną do wytrwania (2 Koryntian 4:7, 8).
Tak nalezy ten fragment odczytywac, szczególnie w dobie gdy fałszywych bożków czci sie bardzo wielu, moze on byc przydatny w ocknieciu sie i szukaniu prawdziwego Boga.
Jak pozytek służeniu fałszywemu bogu?
Jedynie śmierc i zaglada.
BYŁ najbardziej poszukiwanym człowiekiem w Izraelu. Gdyby został odnaleziony przez króla, z pewnością straciłby życie. O kim mowa? O Eliaszu, proroku Jehowy.
Za sprawą króla Achaba i jego pogańskiej żony, Jezebel, w Izraelu kwitł kult Baala.
Dlatego Jehowa sprowadził na kraj suszę, która trwała już czwarty rok.
Rozwścieczona Jezebel postanowiła pozabijać proroków Jehowy, ale Achabowi zależało głównie na schwytaniu Eliasza. To właśnie Eliasz przeszło trzy lata wcześniej oznajmił mu:
“W tych latach nie będzie rosy ani deszczu, chyba że na rozkaz mego słowa!" (l Królów 17:1). l rzeczywiście nastała długotrwała susza.
W tak trudnej sytuacji Jehowa powiedział do Eliasza:
“Idź, pokaż się Achabowi, jako że zamierzam zesłać deszcz na powierzchnię ziemi".
Ryzykując życie, Eliasz usłuchał nakazu Jehowy" (l Królów 18:1, 2).
Spotkanie przeciwników
“Czyś to ty, sprowadzający klątwę na Izraela?" - zapytał Achab, zobaczywszy Eliasza. To takie charakterystyczne gdy winny przewinienia oskarża ostrzegajacego o winę za stan którym zostaje dotkniety z powodu zlego postepownia.
“To nie ja ściągnąłem klątwę na Izraela", odważnie odrzekł prorok, “lecz ty i dom twego ojca, ponieważ porzuciliście przykazania Jehowy i poszliście za Baalami".
Następnie Eliasz polecił, by na górze Karmel zgromadził się cały Izrael, łącznie z “czterystu pięćdziesięcioma prorokami Baala oraz czterystu prorokami świętego słupa". Mozna tu napisać 'św. krzyza'.
Kiedy lud się zebrał, Eliasz zwrócił się do niego: “Jak długo będziecie utykać, mając dwa różne poglądy? Jeśli Jehowa jest prawdziwym Bogiem, to idźcie za nim, a jeśli Baal, to idźcie za nim" (l Królów 18:17-21).
Ludzie milczeli. Być może zdawali sobie sprawę, iż nie dopisują pod względem świadczenia Jehowie wyłącznego oddania (Wyjścia 20:4, 5).
Albo też ich sumienia stały się tak zatwardziałe, że nie widzieli nic złego w służeniu jednocześnie Jehowie i Baalowi.
Jakkolwiek było, Eliasz polecił ludowi przygotować dwa młode byki - jednego dla proroków Baala, a drugiego dla siebie. Oba miały zostać złożone na ofiarę, ale bez rozpalania ognia.
Eliasz powiedział: “Wy będziecie wzywać imienia waszego boga, ja zaś będę wzywał imienia Jehowy; i stanie się tak: prawdziwy Bóg, który odpowie ogniem - ten jest prawdziwym Bogiem" (l Królów 18:23, 24).
Jehowa zostaje wywyższony
Prorocy Baala “utykając, chodzili wokół ołtarza, który zrobili". Cały ranek krzyczeli: “Baalu, odpowiedz nam!" Ale Baal nie odpowiadał (l Królów 18:26).
Wtedy Eliasz zaczął się z nich naigrawać: “Wołajcie na cały głos, wszak to bóg" (l Królów 18:27).
Prorocy Baala posunęli się nawet do okaleczania siebie sztyletami i dzidami. Tego rodzaju praktyki były często stosowane przez pogan celem wzbudzenia w bogach litości (l Królów 18:28).*
* Niektórzy przypuszczają, Iż takie samookaleczanie miało związek ze składaniem ofiar z ludzi. Oba zwyczaje wynikały z przeświadczenia, że dręczenie ciała lub przelewanie krwi pomaga zaskarbić sobie łaskę boga.
Minęło już południe, a czciciele Baala dalej “zachowywali się jak prorocy"-co w tym kontekście wskazuje na stan przypominający obłąkanie i utratę panowania nad sobą.
W końcu późnym popołudniem Eliasz powiedział do zgromadzonych:
“Podejdźcie do mnie".
Wszyscy uważnie się przypatrywali, jak odbudował ołtarz Jehowy, wykopał wokół niego rów, rozciął młodego byka i ułożył go na drwach na spalenie. Następnie ofiarę, ołtarz i drzewo dokładnie zlano wodą, aż napełnił się rów (zapewne była to woda słona, przyniesiona z Morza Śródziemnego).
Wówczas Eliasz pomodlił się do Jehowy: “Niech dzisiaj stanie się wiadome, że ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja jes¬tem twoim sługą i wszystko to uczyniłem na twoje słowo. Odpowiedz mi, Jehowo, odpowiedz mi, żeby ten lud poznał, że ty, Jehowo, jesteś prawdziwym Bogiem i ty zawróciłeś ich serce" (l Królów 18:29-37).
Nagle z nieba spadł ogień “i strawił całopalenie oraz drwa i kamienie, i proch, a wodę w rowie wylizał".
Gdy ludzie to zobaczyli, natychmiast padli na twarze, mówiąc:
“Jehowa jest prawdziwym Bogiem! Jehowa jest prawdziwym Bogiem!"
Na rozkaz Eliasza prorocy Baala zostali schwytani, zaprowadzeni do doliny potoku Kiszon i tam straceni (l Królów 18:38-40).
Lekcja dla nas
Odwaga Eliasza może się wydawać wręcz nadludzka. Niemniej biblijny pisarz Jakub zapewnia nas, że “Eliasz był człowiekiem żywiącym uczucia podobne do naszych" (Jakuba 5:17).
Nie był mu obcy strach czy niepokój. Na przykład gdy po wspomnianym wydarzeniu Jezebel poprzysięgła zemstę za wytępienie proroków Baala, Eliasz uciekł i wołał do Jehowy w modlitwie:
“Dosyć! Teraz, Jehowo, zabierz moją duszę" (l Królów 19:4).
Jehowa nie zabrał duszy Eliasza - nie pozbawił go życia. Przeciwnie, miłosiernie udzielił mu wsparcia (l Królów 19:5-8).
Obecnie słudzy Boży mogą być pewni, że gdy przeżywają okresy silnego napięcia, chociażby wskutek sprzeciwu, Jehowa postąpi tak samo. Jeżeli modlą się do Jehowy o pomoc, On rzeczywiście może ich wesprzeć 'mocą wykraczającą poza to, co normalne', toteż nawet gdyby ‘byli na wszystkie sposoby uciskani',
nie zostaną 'tak ściśnięci, żeby nie mogli się poruszyć'.
Tak jak Eliasz otrzymają pomoc potrzebną do wytrwania (2 Koryntian 4:7, 8).
Tak nalezy ten fragment odczytywac, szczególnie w dobie gdy fałszywych bożków czci sie bardzo wielu, moze on byc przydatny w ocknieciu sie i szukaniu prawdziwego Boga.
Jak pozytek służeniu fałszywemu bogu?
Jedynie śmierc i zaglada.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
"Ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania" (Powt. Pr. 5:9).
W X wieku p.n.e. Izraelici stanęli przed niezmiernie ważną decyzją.
Komu będą służyć?
Król Achab pod wpływem swej pogańskiej żony Jezebel wprowadził w dziesięcioplemiennym królestwie Izraela kult Baala.
Tymi bałwochwalczymi praktykami przesyconymi niemoralnością i przemocą nie skalało się jedynie jakieś 7000 Izraelitów (1 Król. 19:18).
Lojalnie trzymali się przymierza z Jehową Bogiem, za co spotkały ich prześladowania (1 Król. 18:4, 13).
W takiej atmosferze większość członków tego narodu usiłowała pogodzić wielbienie Jehowy z kultem Baala. Jehowa obiecał błogosławić Izraelitom pod warunkiem, że będą Go miłowali i przestrzegali Jego przykazań. Równocześnie zaznaczył, że jeśli przestaną Mu okazywać „wyłączne oddanie", zostaną unicestwieni (Powt. Pr. 28:15, 63)
To zapiasano w Biblii dla naszego pouczenia.
Kto czyta? -wielu czyta, lecz mało rozumie, a jeszcze wmniej wykonuje!!!
Kto ma ucho? -wielu słyszy, mało słucha, a jeszcze mniej wykonuje!!!
W X wieku p.n.e. Izraelici stanęli przed niezmiernie ważną decyzją.
Komu będą służyć?
Król Achab pod wpływem swej pogańskiej żony Jezebel wprowadził w dziesięcioplemiennym królestwie Izraela kult Baala.
Tymi bałwochwalczymi praktykami przesyconymi niemoralnością i przemocą nie skalało się jedynie jakieś 7000 Izraelitów (1 Król. 19:18).
Lojalnie trzymali się przymierza z Jehową Bogiem, za co spotkały ich prześladowania (1 Król. 18:4, 13).
W takiej atmosferze większość członków tego narodu usiłowała pogodzić wielbienie Jehowy z kultem Baala. Jehowa obiecał błogosławić Izraelitom pod warunkiem, że będą Go miłowali i przestrzegali Jego przykazań. Równocześnie zaznaczył, że jeśli przestaną Mu okazywać „wyłączne oddanie", zostaną unicestwieni (Powt. Pr. 28:15, 63)
To zapiasano w Biblii dla naszego pouczenia.
Kto czyta? -wielu czyta, lecz mało rozumie, a jeszcze wmniej wykonuje!!!
Kto ma ucho? -wielu słyszy, mało słucha, a jeszcze mniej wykonuje!!!
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"