Biblia a prawdziwy przekaz

Dział, który przyczynia się do naszego duchowego rozwoju oraz prowadzi do refleksji nad tekstem biblijnym

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Pius
Posty: 656
Rejestracja: 01 sie 2009, 20:13

Post autor: Pius »

doulos achreios pisze:Jeśli bowiem ktoś obstaje przy rzeczach z góry przegranych, musi mieć jakiś powód, a my go nie znamy. Skąd nam np. wiedzieć, jaki wpływ na naszego dyskutanta mają inne osoby?
"jaki ojciec taki syn"
to jak wierzymy zależy od wspólnoty do której należymy.
Ja i YZ preferujemy tę która istniej od 2000 lat :-)

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

doulos
zawstydzasz mnie ufnością w YZ i miłością blizniego
muszę Ci tylko przyznać rację.
Zawsze jak człowiek żyje jest nadzieja ,że pojedna się z Bogiem
i o to w przypadku YZ powinienem prosić tak jego jak i innych
takie poselstwo winienem sprawować a nie osądzać -przez to oddaję chwałę szatanowi
pozdrawiam doulos i dziękuję za napomnienie

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Płaskowicki Rys pisze:doulos
zawstydzasz mnie ufnością w YZ i miłością blizniego
muszę Ci tylko przyznać rację.
Zawsze jak człowiek żyje jest nadzieja ,że pojedna się z Bogiem
i o to w przypadku YZ powinienem prosić tak jego jak i innych
takie poselstwo winienem sprawować a nie osądzać -przez to oddaję chwałę szatanowi
pozdrawiam doulos i dziękuję za napomnienie

EMET:
W istocie, Rysiu.
Póki człowiek żyje, to różnie z danym człowiekiem, w tym z nami samymi, może być.

Niemniej jednak jest coś takiego jak doświadczenie i rozsądek.
Jeśli kogoś np. w realu znamy i wiemy kto zacz i co się po nim spodziewać możemy, to i takoż realistycznie - nie zaś naiwnie i prostodusznie - nie oczekujemy w kimś cudownej przemiany.
Owa przemiana, owszem [czemu nie?] może nastąpić, ale lepiej zachować powściągliwość w entuzjastycznym oczekiwaniu na to, że ktoś nagle stanie się kimś innym: np. na wzór Saula z Tarsu. Przy czym, co się tyczy Saula, to i Bóg dostrzegł w owym serce szczere oraz gorliwość. My nie możemy wniknąć w czyjeś serce i pobudki, którymi się dany ktoś kieruje.

Jednak, jak pisałem: jakim się ktoś dał przez lata poznać, takim się nam jawi, i takie wobec owego podejście: czy to życiu rodzinnym, sąsiedzkim, szkolnym, w miejscu pracy itp., itd. W tym także poprzez owego pisanie na Forum internetowym choćby.

Osobiście mam podejście bez złudzeń do YZ. Takoż i co do niektórych tutaj piszących na Forum.

Nie zabraniam nikomu przejawiać ufnej nadziei co do kogokolwiek; jest to też chrześcijańskie podejście wszak.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Płaskowicki Rys pisze:dziękuję za napomnienie
E tam, zaraz aż napomnienie...
Ty i ja (a nawet Yarpen :-D )jesteśmy z tej samej gliny ulepieni (Hi 33:6). Także to: Prz 27:17
Żelazo ostrzy się żelazem. Tak jeden człowiek zaostrza oblicze drugiego.
No to się zaostrzajmy, byle się tylko nie zeszlifować na proszek...
:-D :-D :-D
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

EMET pisze:Niemniej jednak jest coś takiego jak doświadczenie i rozsądek.
Jeśli kogoś np. w realu znamy i wiemy kto zacz i co się po nim spodziewać możemy, to i takoż realistycznie - nie zaś naiwnie i prostodusznie - nie oczekujemy w kimś cudownej przemiany.
A Ty, Bracie, jesteś uosobieniem rozsądnej postawy na tym Forum - w mojej opinii.
Dlatego też nie zakładam naiwnie, że Yarpen zostanie Świadkiem Jehowy w wyniku naszych dyskusji na Forum. Niemniej istnieje także życie w realu, gdzie szczere osoby mogą napotkać to, czego się nie spodziewali i odnaleźć, czego nie poszukiwali.
Wszak ze mną było podobnie...
A jeśli się rozczaruję, to ostatecznie i Yarpen też - jeszcze bardziej...
Pozdrawiam serdecznie!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius pisze:
doulos achreios pisze:Jeśli bowiem ktoś obstaje przy rzeczach z góry przegranych, musi mieć jakiś powód, a my go nie znamy. Skąd nam np. wiedzieć, jaki wpływ na naszego dyskutanta mają inne osoby?
"jaki ojciec taki syn"
to jak wierzymy zależy od wspólnoty do której należymy.
Ja i YZ preferujemy tę która istniej od 2000 lat :-)
Witaj, Pius!
Z Twojego avataru, nicka i - przede wszystkim - treści wpisu wnoszę, że utożsamiasz się z religią rzymsko-katolicką.
Wyznawcy tej religii (w mojej opinii) w znacznej większości dają się lubić.
Podobnie jak my, modlą się o nadejście Królestwa Bożego (choć może nie do końca wiedzą, o co proszą).
Niejednokrotnie okazują szczere uczucia do Słowa Bożego.
Dlatego też - przynajmniej w naszym kraju - znakomita większość Świadków Jehowy to byli rzymsko-katolicy.
Ci o otwartych umysłach, wolni od uprzedzeń i ceniący sobie bardziej opinię u Boga niż u sąsiadów i krewnych.
Także przedkładający to, co na pewno pochodzi od Stwórcy - Jego spisane Słowo, nad to, co niesprawdzalne co do proweniencji, a treściowo nieraz jawnie z owym Słowem sprzeczne - tj. tradycję Kościoła.
Jeśli do takich osób należysz - może sobie tego nawet nie uświadamiając - to wcześniej czy później znajdziesz swoje miejsce w zborze jedynego prawdziwego Boga.
------------------------
Piszesz: 'jaki ojciec, taki syn'.
Gdyby tak było w przypadku Abrahama, wzorodawcy wierzących - nie zostałby nim nigdy. Spójrz zresztą do Joz 24:2,14-15
I przemówił Jozue do całego ludu: &#8222;Oto, co rzekł Jehowa, Bóg Izraela: &#8218;Po drugiej stronie Rzeki mieszkali dawno temu wasi praojcowie, Terach, ojciec Abrahama i ojciec Nachora, i służyli innym bogom. (...) &#8222;Teraz więc bójcie się Jehowy i służcie mu w nienaganności i w prawdzie, i usuńcie bogów, którym służyli wasi praojcowie po drugiej stronie Rzeki i w Egipcie, a służcie Jehowie. A jeśli w waszych oczach źle jest służyć Jehowie, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi praojcowie, gdy byli po drugiej stronie Rzeki, czy bogom Amorytów, w których ziemi mieszkacie. Ale ja i mój dom będziemy służyć Jehowie&#8221;.
(podkr. moje)
Abraham porzucił wiarę ojców na rzecz oddawania czci Jehowie.
I tak powinien postąpić każdy, kto chce skorzystać z błogosławieństw przygotowanych poprzez potomstwo Abrahama wg wiary.
to jak wierzymy zależy od wspólnoty do której należymy.
Pius - powiedz szczerze: w jakim wieku stałeś się częścią wspólnoty, do której należysz?
Czy była to wówczas decyzja Twoja, czy kogoś innego, np. rodziców?
Jak zatem patrzysz na nauki tej wspólnoty - najpierw je przyjąłeś, a potem zacząłeś sprawdzać, czy też najpierw osobiście poznawałeś, by je potem przyjąć?
Czy Twoje wierzenia są prawdziwe, bo Twoje - czy też Twoje, bo prawdziwe?
Ja i YZ preferujemy tę która istniej od 2000 lat
Jeśli kryterium prawdy jest wiek jakiejś nauki religijnej, to czemu nie jesteś hinduistą lub zaratusztrianinem? Gwarantuję, że wówczas mógłbyś dorzucić jeszcze więcej lat do tego, co podajesz... :-D
Liczę zatem na Twój rozsądek - i pozdrawiam!
Dobranoc!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Pius
Posty: 656
Rejestracja: 01 sie 2009, 20:13

Post autor: Pius »

doulos achreios pisze:Dlatego też - przynajmniej w naszym kraju - znakomita większość Świadków Jehowy to byli rzymsko-katolicy.
w przypadku gdy katolików jest 95% nie jest to znów takie dziwne,chociaż w porównaniu do "akcji marketingowej" to raczej daje to mizerne rezultaty.
doulos achreios pisze:Jeśli do takich osób należysz - może sobie tego nawet nie uświadamiając - to wcześniej czy później znajdziesz swoje miejsce w zborze jedynego prawdziwego Boga.
i ja też Siostro nie tracę nadziei ,że kiedyś znajdziesz swój dom w Kościele :-)
doulos achreios pisze:Abraham porzucił wiarę ojców na rzecz oddawania czci Jehowie
Gdy weźmiemy pod rozważanie teks hebrajski to okaże się ,że Abraham nazywał Boga EL i raczej nie był Jego jedynym czcicielem jeśli uwzględnimy Melchizedeka -kapłana Boga Najwyższego EL ELJON
doulos achreios pisze:Jak zatem patrzysz na nauki tej wspólnoty - najpierw je przyjąłeś, a potem zacząłeś sprawdzać, czy też najpierw osobiście poznawałeś, by je potem przyjąć?
testuje swoja wiarę od dawna i jak na razie coraz bardziej utwierdzam się w katolicyzmie i Tobie też radził bym krytyczne podejście do tego co czytasz i słyszysz w swojej wspólnocie.

Pius
Posty: 656
Rejestracja: 01 sie 2009, 20:13

Post autor: Pius »

doulos achreios pisze:Jeśli kryterium prawdy jest wiek jakiejś nauki religijnej, to czemu nie jesteś hinduistą lub zaratusztrianinem? Gwarantuję, że wówczas mógłbyś dorzucić jeszcze więcej lat do tego, co podajesz...
no 2000 lat to mniej więcej czas od działalności Jezusa ,więc stawiam na wspólnotę ,która może poszczycić się ciągłością historyczna od Jego czasów.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius,
bądźże poważny...albo przenieś się do działu "Humor".
Pius pisze:w przypadku gdy katolików jest 95% nie jest to znów takie dziwne,chociaż w porównaniu do "akcji marketingowej" to raczej daje to mizerne rezultaty.
Po co taka zjadliwość z "akcją marketingową"?
Czyżbyś tak śmiał nazwać działalność Jezusa i apostołów? Bo my ich w tym naśladujemy.
Dobrze mieć przekonanie o owych 95% katolików.
Cóż jednak, jeśli ta statystyka jest wydmuszką, piękną jedynie z zewnątrz?
Wiesz, jaki jest stan duchowy poszczególnych parafian? Ich gorliwość? Ich wiedza biblijna itp?
A ilu spośród Świadków zdołali pozyskać dla katolicyzmu Twoi współwyznawcy?
Cóż więc z tą "akcją" ze strony tych, którzy w Twoim kościele tym się zajmować winni?
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius pisze:i ja też Siostro nie tracę nadziei ,że kiedyś znajdziesz swój dom w Kościele
A to - co? Widzisz mój znaczek &#9794; przy nicku?
Taki sam jak Twój.
Zatem - brak spostrzegawczości, transwestytyzm czy złośliwość w stosunku do mnie?
Zwierzę Ci nie lada sekret: ja już kiedyś byłem w Kościele - przez lata.
Znalazłem się w nim całkowicie nieświadomie, w wyniku "akcji marketingowej" wymierzonej w niemowlęta.
Potem jednak sprawdziłem to, czego owe 95% wiernych nigdy nie sprawdza.
No i jestem Świadkiem prawdziwego Boga - Jehowy.
Cóż w zamian może mi zaproponować Twój kościół?
Ostatnio zmieniony 01 wrz 2009, 21:56 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 1 raz.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius pisze:Gdy weźmiemy pod rozważanie teks hebrajski to okaże się ,że Abraham nazywał Boga EL i raczej nie był Jego jedynym czcicielem jeśli uwzględnimy Melchizedeka -kapłana Boga Najwyższego EL ELJON
Cóż zatem powiesz na to: Rdz 12:8
Tekst oryginalny:
&#1493;&#1497;&#1506;&#1514;&#1511; &#1502;&#1513;&#1501; &#1492;&#1492;&#1512;&#1492; &#1502;&#1511;&#1491;&#1501; &#1500;&#1489;&#1497;&#1514; &#1488;&#1500; &#1493;&#1497;&#1496; &#1488;&#1492;&#1500;&#1492; &#1489;&#1497;&#1514; &#1488;&#1500; &#1502;&#1497;&#1501; &#1493;&#1492;&#1506;&#1497; &#1502;&#1511;&#1491;&#1501; &#1493;&#1497;&#1489;&#1503; &#1513;&#1501; &#1502;&#1494;&#1489;&#1495; &#1500;&#1497;&#1492;&#1493;&#1492; &#1493;&#1497;&#1511;&#1512;&#1488; &#1489;&#1513;&#1501; &#1497;&#1492;&#1493;&#1492;
Biblia Hebraica Stuttgartensia:
&#1493;&#1463;&#1497;&#1468;&#1463;&#1506;&#1456;&#1514;&#1468;&#1461;&#1511; &#1502;&#1460;&#1513;&#1473;&#1464;&#1501; &#1492;&#1464;&#1492;&#1464;&#1512;&#1464;&#1492; &#1502;&#1460;&#1511;&#1468;&#1462;&#1491;&#1462;&#1501; &#1500;&#1456;&#1489;&#1461;&#1497;&#1514;-&#1488;&#1461;&#1500; &#1493;&#1463;&#1497;&#1468;&#1461;&#1496; &#1488;&#1464;&#1492;&#1459;&#1500;&#1465;&#1492; &#1489;&#1468;&#1461;&#1497;&#1514;-&#1488;&#1461;&#1500; &#1502;&#1460;&#1497;&#1468;&#1464;&#1501; &#1493;&#1456;&#1492;&#1464;&#1506;&#1463;&#1497; &#1502;&#1460;&#1511;&#1468;&#1462;&#1491;&#1462;&#1501; &#1493;&#1463;&#1497;&#1468;&#1460;&#1489;&#1462;&#1503;-&#1513;&#1473;&#1464;&#1501; &#1502;&#1460;&#1494;&#1456;&#1489;&#1468;&#1461;&#1495;&#1463; &#1500;&#1463;&#1497;&#1492;&#1493;&#1464;&#1492; &#1493;&#1463;&#1497;&#1468;&#1460;&#1511;&#1456;&#1512;&#1464;&#1488; &#1489;&#1468;&#1456;&#1513;&#1473;&#1461;&#1501; &#1497;&#1456;&#1492;&#1493;&#1464;&#1492;&#1475;
Biblia Warszawska:
Stamtąd wyruszył w góry na wschód od Betelu i rozbił swój namiot. Betel było z zachodu, a Ai ze wschodu. Tam zbudował Panu ołtarz i wzywał imienia Pana.
Biblia Tysiąclecia:
Stamtąd zaś przeniósł się na wzgórze na wschód od Betel i rozbił swój namiot pomiędzy Betel od zachodu i Aj od wschodu. Tam również zbudował ołtarz dla Pana i wzywał imienia Jego.
Biblia Gdańska:
A przeszedł stamtąd do góry na wschód Betela, i rozbił tam namiot swój, mając Betel od zachodu, a Haj od wschodu; i zbudował tam ołtarz Panu, i wzywał imienia Pańskiego.
Przekład Nowego Świata:
Później przeniósł się stamtąd w górzysty region na wschód od Betel i rozbił swój namiot, mając Betel od zachodu i Aj od wschodu. Wówczas zbudował tam ołtarz dla Jehowy i zaczął wzywać imienia Jehowy.
W tekście hbr. najwyraźniej - tetragram. W przekładach - jego karygodny brak; jedynie w PNŚ - jest.
(Gdybym był np. Mirkiem-theraponem, powiedziałbym, że zwiedli Cię fałszerze przekładów Pisma.)
A w ogóle - przecież wykazywałem Ci nie to, że Abraham był jedynym czcicielem Jehowy, ale to, że jego przodkowie wierzyli w innych bogów, a on ich wiarę PORZUCIŁ, by stać się czcicielem prawdziwego, żywego Boga.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius pisze:testuje swoja wiarę od dawna i jak na razie coraz bardziej utwierdzam się w katolicyzmie i Tobie też radził bym krytyczne podejście do tego co czytasz i słyszysz w swojej wspólnocie.
Widzisz - zależy, czym testujesz Twoją wiarę.
Biblia to jak lampa do sprawdzania banknotów: to w jej świetle należy obadać kapitały swych wierzeń, by dostrzec, czy "świecą", czy fałszywki.
To, co czytamy i słyszymy w naszej wspólnocie, jest z każdej strony wsparte tekstem Biblii.
Dla mnie - jako byłego katolika - jest to jedna z najbardziej uderzających różnic między ŚJ a KRzK.
Czy myślisz, że stając się Świadkami nagle wyzbywamy się pragnienia sprawdzania "jak się rzeczy mają" (Dz 17:11)?
A to:2 Ko 13:5
Stale sprawdzajcie, czy trwacie w wierze, ciągle badajcie, jacy jesteście. Albo czyż nie rozpoznajecie, że Jezus Chrystus jest w jedności z wami? Chyba że jesteście niegodni uznania.
albo to:1 Ko 10:12
Kto zatem myśli, że stoi, niech się strzeże, aby nie upaść.
Wiara jak drzewo - nie podlewana uschnie...
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Pius pisze:no 2000 lat to mniej więcej czas od działalności Jezusa ,więc stawiam na wspólnotę ,która może poszczycić się ciągłością historyczna od Jego czasów.
A ja mogę się poszczycić wspólnotą, która zachowuje jego nauki i naśladuje Jezusową i apostolską działalność.
Co jest - Twoim zdaniem - istotniejsze? Do kogo Jezus się przyzna, gdy zacznie żniwo?

A z tą "ciągłością historyczną" czy "sukcesją apostolską" KRzK to też różnie bywało...
------------------------
W Twoim podpisie czytamy:
"mądremu wystarczą dwa słowa
a głupiemu to i referatu mało" Sofronow
Wypisałem tu prawie "referat", a na pewno więcej, niż dwa słowa.
Piłeczka po Twojej stronie, Pius.
Nie zawiedź mnie, innych uczestników Forum - ani Sofronowa...
:-) :-D :mrgreen:
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Pius
Posty: 656
Rejestracja: 01 sie 2009, 20:13

Post autor: Pius »

doulos achreios pisze:Czyżbyś tak śmiał nazwać działalność Jezusa i apostołów? Bo my ich w tym naśladujemy.
a czy Jezus lub Apostołowie pod płaszczykiem kursu biblijnego wciskali ludziom swoje poglądy
doulos achreios pisze:W tekście hbr. najwyraźniej - tetragram. W przekładach - jego karygodny brak; jedynie w PNŚ - jest.
(Gdybym był np. Mirkiem-theraponem, powiedziałbym, że zwiedli Cię fałszerze przekładów Pisma.)
?
jak pokazują naukowe ! publikacje na temat Imienia to prawidłowa jest wokalizacja :JAHWE nie "jehowa"
doulos achreios pisze:To, co czytamy i słyszymy w naszej wspólnocie, jest z każdej strony wsparte tekstem Biblii.
jesteś z każdej strony otoczony(na) naukami , pismami i jedynym prawdziwym "przekładem" Biblii nic dziwnego ,że zwie się to towarzystwo STRAŻNICA
doulos achreios pisze:A ja mogę się poszczycić wspólnotą, która zachowuje jego nauki i naśladuje Jezusową i apostolską działalność.
Raczej nauki Rusella ,Knorra i sp
i na tym kończę tę dyskusje , bo zaczyna to przeradzać się w przepychankę słowną

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Pius pisze:jak pokazują naukowe ! publikacje na temat Imienia to prawidłowa jest wokalizacja :JAHWE nie "jehowa"
Teraz to chyba już żadne z tych imion, bo jest zakaz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblijne studium”