No więc tak:
9 lipca około godziny 21 spływałem z łowiska i podpłynęła do mnie Państwowa Straż Rybacka.
Zarżdali przedstawienia karty wędkarskiej i pozwolenia na łowienie od uprawnionego do rybactwa. Nie miałem takich dokumentów przy sobie (nie wykupiłem pozwolenia). Połów miałem w miarę udany bo na czterech agrafkach miałem około 1,5 kg okoni.
No, kamizelki jeszcze nie miałem. Zaproponowali mandat ca 250 złotych. Odmówiłem przyjęcia mandatu, oświadczając, że jestem współwłaścicielem tego jeziora i nie potrzebuję od nikogo pozwolenia na korzystanie z tego, co moją własnością jest. Oświadczyli, że zabiorą mi moje ryby. Ja, jako że jestem przekonany, że ryby, które złowiłem, są moją własnością i biorąc na poważnie groźbę napastników, to zacząłem swoje ryby wypuszczać. Rozpiąłem jedną agrafkę i trzy największe okonie poszły do wody. Napastnicy rzucili się na mnie chcąc nie dopuścić do wypuszczenia pozostałych ryb. W tej akcji dwie agrafki z zapiętymi rybami wpadły do wody a jedną mi wyrwali z ręki. Po zważeniu wyszło osiem okoni – razem 600 g ryb. Podpłynęliśmy do plaży, gdzie czekał na nich ich herszt. Zabrali mi jedną wędkę (miałem trzy) i te ryby. Po kilku dniach tłumaczenie w ich siedzibie w Pasymiu i propozycja mandatu 250 PLN oraz przepadek wędki. Odmowa z mojej strony i obietnica, że sprawa trafi do sądu. W połowie października dostałem wyrok nakazowy. 300 złotych grzywny i nawiązka na rzecz Kompanii Mazurskiej w Pasymiu w kwocie 210 złotych. ( Kompania Mazurska oskarżyła mnie, że poniosła szkodę na kwotę 21 złotych – 35 zł za kg okonia). Odwołałem się od tego wyroku. 23 grudnia pierwsza rozprawa. Wezwali tylko mnie. Sędzia się spóźnił i pojawił się dopiero po mojej interwencji. Przesłuchał mnie i wysłuchał moich argumentów. Aha, w wezwaniu do sądu było napisane, że jestem oskarżony z art. 27a ust.1 pkt.7 Ustawy o Rybactwie Śródlądowej. (no a to dotyczy tylko tej nieszczęsnej kamizelki). Pomyślałem, że z reszty oskarżeń zrezygnowali. No więc argumentowałem tak:
Art. 4 konstytucji mówi, że władze zwierzchnią w RP sprawuje Naród. Naród rządzi poprzez przedstawicieli albo w sposób bezpośredni. W związku z tym, że Naród w Polsce nie ma możliwości sprawowania swojej władzy poprzez przedstawiciela, bo to jest fikcja, to ja swoją władzę sprawuję w sposób bezpośredni. Rzeki, jeziora i lasy są własnością Narodu, więc jestem współwłaścicielem jeziora Leleskiego. Aby zarządzać własnością wspólną, to jest potrzebna zgoda wszystkich współwłaścicieli. Ja nigdy się nie zrzekłem swojego udziału we współwłasności ani nikogo nie upoważniłem do tego, aby moją częścią współwłasności rozporządzał.
Mam więc prawo rozporządzać swoją własnością w sposób bezpośredni. No i od nikogo nie potrzebuję pozwolenia na to, żeby korzystać z tego, co moją własnością jest, bo na tym polega prawo własności.
Co do kamizelki, to przepisy, na które się powołuje PSR dotyczą wyłącznie statków pływających w celach rekreacyjnych albo sportowych. Ja nie pływałem rekreacyjnie. Wypłynąłem złowić sobie kilka rybek na kolację.
Druga rozprawa 6 marca. Wezwano dwóch strażników. Podczas przesłuchiwania pierwszego zapytałem o przepis prawa, na podstawie którego zażądali ode mnie przedstawienia spornych dokumentów. Pierwszy był w konsternacji, bo przepisu nie znał. Sędzia uchylił pytanie. Ja zaprotestowałem i wskazałem, że w ten sposób gwałci moje prawo do obrony. Jak zażądałem, żeby to zaprotokółowano, to oskarżył mnie, że się niegrzecznie zachowuję.
Drugiego świadka zapytałem o to samo. Sędzia nawet nie czekał na odpowiedź (przekonany, że nie zna) tylko uchylił pytanie. Pierwszy zeznał, że w chwili kontroli nie łowiłem. Drugi zeznał, że w chwili kontroli zwijałem sprzęt. Kłamał, bo spływałem z łowiska do przystani i przepłynąłem już ze dwieście metrów. No a przepis, o który się dopytywałem brzmi tak:
Art. 23
W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do:
1 Kontroli dokumentów uprawniających do połowu u osób dokonujących połowu.
No więc, jeśli w chwili kontroli nie łowiłem, to nie mieli podstawy prawnej żądać ode mnie przedstawienia tych dokumentów. No więc spacyfikowali mnie zupełnie bezprawnie.
Sędzia gwałci moje prawo do obrony.
Tematy NIEZWIĄZANE z Biblią, wiarą i religią, a nie pasujące do poniższych działów.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1555
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Wróć do „Ogólne forum dyskusyjne”
Przejdź do
- Informacje administracyjne
- ↳ INFORMACJE I OGŁOSZENIA
- ↳ Przywitaj się i przedstaw :-)
- ↳ Propozycje, sugestie, błędy, pytania.
- Biblia, księgi, przeklady... - zagadnienia doktrynalne
- ↳ Ogólnie o Biblii
- ↳ Postacie
- ↳ Księgi
- ↳ Przekłady
- ↳ Miejsca
- ↳ Wydarzenia
- ↳ Pojęcia
- ↳ Proroctwa
- ↳ Wersety
- ↳ Dyskusje teologiczne
- Dyskusje o obszernych zagadnieniach biblijnych
- ↳ Imię Boże
- ↳ Jezus Chrystus
- ↳ Duch Święty
- ↳ Trójca Święta
- ↳ Eschatologia
- ↳ Dusza
- ↳ Dekalog
- ↳ Historia ziem biblijnych
- Chrześcijanie i niechrześcijanie oraz ich spojrzenie na Biblię
- ↳ Kościoły ortodoksyjne
- ↳ Protestanci
- ↳ Wyznania i ruchy postrussellowskie
- ↳ Pozostałe wyznania i ruchy chrześcijańskie
- ↳ Judaizm
- ↳ Islam
- ↳ Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie
- ↳ Ateiści i agnostycy
- Potrzeby ducha
- ↳ Biblijne studium
- ↳ Modlitwa
- ↳ Świadectwa działania Boga
- ↳ Słowa, które przynoszą życie
- ↳ Duchowe rozterki
- Różności związane z wiarą, chrześcijaństwem i Biblią
- ↳ Pozostałe dyskusje
- ↳ Kreacjonizm vs. ewolucjonizm
- ↳ Historia chrześcijaństwa
- ↳ Ciekawe linki o tematyce Biblijnej i religijnej
- ↳ Czytelnia
- ↳ Sprzeczności w Biblii
- ↳ Inne spojrzenie na Biblię i wydarzenia biblijne.
- Off topic - czyli różności nie związane z tematyką Biblijną
- ↳ Ogólne forum dyskusyjne
- ↳ Teorie spiskowe itp.
- ↳ Ciekawe linki
- ↳ Humor
- ↳ Zdrowie
- ↳ Ogłoszenia
- ↳ Myśli ulotne
- ↳ Kosz