W przerwie pomiędzy nauką konstrukcji odzieży zerkam na strony informacyjne i ... na forum.
Oto artykuł, który przewraca mi flaki: "Odpust zupełny za zmarłych. Wystarczy odwiedzić cmentarz".
Taki fragment zacytuję:"
Wyjaśnił, że do 8 listopada możemy uzyskać odpust zupełny za zmarłych, przypominając trzy zwykłe warunki jego uzyskania: przyjęcie Komunii św., odmówienie dowolnej modlitwy w intencjach Ojca Świętego i brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu."
"Konsekwencją grzechu jest zaciągnięcie winy i kary. Odpust zupełny jest to całkowite uwolnienie od kary za grzechy, które zostały odpuszczone już co do winy w spowiedzi."
Przy tym ostatnim zdaniu się pogubiłam".
"...każdego dnia od 1 do 8 listopada naszą modlitwą możemy tak bardzo pomóc ośmiu osobom w czyśćcu cierpiącym, za które ofiarujemy odpust zupełny." No masakra. Czy ci, którzy zalecają takie coś w ogóle myślą? Czy ci, którzy wykonują takie coś w ogóle myślą?
Przede wszystkim jedno pytanie: skąd oni wiedzą kto i jak długo przebywa w tzw. czyśćcu? Bo chyba od tego trzeba zacząć, prawda?
Cały tekst tu: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/201 ... ?ref=kafle