Strona 1 z 2
Modlitwy, które Bóg wysłuchał
: 06 sty 2013, 13:45
autor: Benjamin Szot
ZAPRASZAM DO WPISYWANIA osobistych doświadczeń.
Modlitwy, które w świetle Biblii zostały wysłuchane przez Boga i nie były skutkiem przypadku lub ułożenia się okoliczności.
Proszę o podanie konketnych przykładów najlepiej z własnego życia.
: 06 sty 2013, 14:25
autor: Iwona19
Bóg zawsze słucha (moim zdaniem), ale reaguje szczególnie na modlitwy takie szczere, prosto z serca.
: 06 sty 2013, 14:27
autor: Anowi
spełnia tylko te, które są zgodne z Jego wolą
: 06 sty 2013, 15:58
autor: Benjamin Szot
Proszę o konkrety
: 06 sty 2013, 16:02
autor: Iwona19
Benjamin Szot pisze:Proszę o konkrety
mamy własne modlitwy opisać czy tylko napisać czy Bóg wysłuchał czy nie?
: 06 sty 2013, 16:17
autor: Benjamin Szot
zachęcam do opisania modlitwy oraz napisania jak się spełniła o ile faktycznie dotyczy czegoś co nie było dziełem przypadku lub zbiegu okoliczności
: 06 sty 2013, 17:04
autor: Iwona19
ja raczej więcej dziękuję Bogu niż proszę
: 06 sty 2013, 17:19
autor: Benjamin Szot
no to z tego wniosek, że nie masz wiele do powiedzenia w tej sprawie
: 07 sty 2013, 0:50
autor: Anowi
rozpocząłeś - daj przykład spełnionej modlitwy
od dziecka marzyłam aby mieszkać nad jeziorem w lesie - spełniło się
: 07 sty 2013, 13:32
autor: Anowi
: 07 sty 2013, 14:35
autor: Benjamin Szot
to są jakieś głupie żarty !!!
: 07 sty 2013, 18:06
autor: Henryk
Benjamin Szot pisze:to są jakieś głupie żarty !!!
Beniaminie.
Życzenia spełnia złota rybka, ewentualnie Dżin.
Bóg jedynie słucha modlitw...
Którą prośbę spełni, to już jest wyłącznie w Jego gestii.
Którą Twoją modlitwę wysłuchał (i odpowiedział na nią!) Bóg?
Pochwal się!

: 07 sty 2013, 21:30
autor: Benjamin Szot
to są jakieś żarty, a temat jest poważny
: 07 sty 2013, 21:36
autor: Bobo
Podam przykład wysłuchanej modlitwy:
Moja żona, będąc jeszcze panną, modliła się o wspaniałego męża...

: 07 sty 2013, 22:41
autor: Dezerter
Bobo pisze:Podam przykład wysłuchanej modlitwy:
Moja żona, będąc jeszcze panną, modliła się o wspaniałego męża...

gdybym nie wiedział,że żartujesz to bym odpowiedział, że jest to przykład pychy
a nie wysłuchanej modlitwy
A na poważnie
Kilka 3-4 razy byłem w bardzo niebezpiecznej/dramatycznej sytuacji - wydawało by się, że "już po mnie", że nie ma szans na wyjście z tej sytuacji (rozumowy osąd) ...
nie modliłem się, żadną formułką - to było raczej zawierzenie Woli/Opiece i oczywiście wołanie o pomoc.
Ile w tym było "wysłuchania" a ile normalnego rozwoju sytuacji nie wiem, ale wszystko skończyło się nadspodziewanie dobrze/bez złych konsekwencji jakichkolwiek dla mnie.
Po tych sytuacjach jestem spokojniejszy i pewniejszy, że Ktoś nade mną czuwa, ale nie jestem natrętem i rzadko o coś proszę, przeważnie dla innych, dla siebie tylko o zrozumienie Prawd Bożych (sami oceńcie czy wysłuchał

) i zdrowie.
Jednak jeśli ktoś by mnie spytał:
Czy wysłuchanie twych wołań do Boga było na tyle spektakularne, by stanowiło dla ciebie dowód na istnienie Boga?
Uczciwie bym odpowiedział, że nie.