Czy modlitwa ma moc?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- agneess
- Posty: 647
- Rejestracja: 21 maja 2006, 21:16
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Kontakt:
mały Amen!
Zgadzam się z Tobą całkowicie,modląc się też używam pieknego TATUSIU.
Modlitwa jest podobna do rozmowy dziecka z jego kochającym ojcem.Dzięki modlitwie moja wiara w Boga zostaje odnowiona i ozywiona.Gdy z Nim rozmawiam staje się On dla mnie coraz więcej realny.
Zgadzam się z Tobą całkowicie,modląc się też używam pieknego TATUSIU.
Modlitwa jest podobna do rozmowy dziecka z jego kochającym ojcem.Dzięki modlitwie moja wiara w Boga zostaje odnowiona i ozywiona.Gdy z Nim rozmawiam staje się On dla mnie coraz więcej realny.
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...
-
aalias
pośrednictwo ...
przecież wszustko co wiemy, wiemy z chrystusa, łaskę też od niego mamy, on nauczył nas miłości, aż do poświęcenia życia; nazwał to poświęcenie największą miłością dla przyjaciół; takie poświęcenie jest wśród ludzi objawiane, jednak rzadko, w przypadku dzieci własnych czasami
trudno więc mówić aby cokolwiek czynimy, czynić mielibyśmy bez pośrednictwa pana, pośrednictwo polega właśnie na nauce jaką nam dał osobiście nas nauczając
co do pośrednictwa w modlitwie to oczywiście jeśli się modlimy do kogokolwiek innego niż bog to jest to bogu niemiłe, możemy natomiast prosić każdego o uczestnictwo w naszych modłach, pan sam nas do tego zachęca abyśmy uzgadniali intencje przed zaniesieniem prośby
przecież wszustko co wiemy, wiemy z chrystusa, łaskę też od niego mamy, on nauczył nas miłości, aż do poświęcenia życia; nazwał to poświęcenie największą miłością dla przyjaciół; takie poświęcenie jest wśród ludzi objawiane, jednak rzadko, w przypadku dzieci własnych czasami
trudno więc mówić aby cokolwiek czynimy, czynić mielibyśmy bez pośrednictwa pana, pośrednictwo polega właśnie na nauce jaką nam dał osobiście nas nauczając
co do pośrednictwa w modlitwie to oczywiście jeśli się modlimy do kogokolwiek innego niż bog to jest to bogu niemiłe, możemy natomiast prosić każdego o uczestnictwo w naszych modłach, pan sam nas do tego zachęca abyśmy uzgadniali intencje przed zaniesieniem prośby
-
wyznawca_
Modlitwa to nie zawsze prosba..czesto modlitwa moze byc po prostu uwielbieniem Boga bez proszenia Go o cokolwiek. Modlitwa tez jako rozmowa musi miec DWOCH rozmowcow wiec czasami trzeba rowniez posluchac co Bog do nas mowi. Jezeli rozmawiamy z "umarlymi" tak jak to niektorzy czynia to moim zdaniem zakrawa to na kontakt z duchami ktory jest przez Boga zabroniony. Skoro bowiem modlitwa to ROZMOWA to jak powiedzialem potrzeba jest do tego DWOCH rozmowcow. Ehh... chaotyczny ten moj post troche.. no ale coz... spiesze sie do pracy !
wasz sluga w Chrystusie
wyznawca_
wasz sluga w Chrystusie
wyznawca_
- agneess
- Posty: 647
- Rejestracja: 21 maja 2006, 21:16
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Kontakt:
Uwielbienie jest właściwym ustawieniem siebie wobec Boga. Uwielbienie bowiem Boga jest podziwem dla Jego wielkości, wyrazem należnej Mu czci, także uznaniem swej godności dziecka Bożego.
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...
-
zofia__
Dziwna polemika ... do kogo się zwracać ...? Przecież Jezus powiedział ... "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" ... Czy modlitwa ma polegać na stosowaniu schematów - początek - pamiętaj ! - tylko przez Jezusa.
By nie zapomnieć - najlepiej - przykleić karteczkę w miejscu dobrze widocznym podczas modlitwy, inaczej klops, zapomnisz i Bóg nie wyslucha, a może inaczej ... w ustronnym miejscu staję przed Panem, w ciszy i pokoju, otwieram siebie całą sobą, proszę - pomoż , uzdolnij mnie do rozmowy z Tobą, do milczenia w Tobie, do słuchania Ciebie w ciszy serca mego ... oto jestem ... mów ... słucham ... "w lekkim powiewie przychodzisz do mnie Panie".
By nie zapomnieć - najlepiej - przykleić karteczkę w miejscu dobrze widocznym podczas modlitwy, inaczej klops, zapomnisz i Bóg nie wyslucha, a może inaczej ... w ustronnym miejscu staję przed Panem, w ciszy i pokoju, otwieram siebie całą sobą, proszę - pomoż , uzdolnij mnie do rozmowy z Tobą, do milczenia w Tobie, do słuchania Ciebie w ciszy serca mego ... oto jestem ... mów ... słucham ... "w lekkim powiewie przychodzisz do mnie Panie".
-
Tantii
Hmm dlaczego powinniśmy się modlić...?
"O nic się nie zamartwiajcie, ale we wszystkim niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie i błaganiu wraz z dziękczynieniem;a pokój Boży, który przewyższa wszelką myśl, będzie strzegł waszych serc i władz umysłowych przez Chrystusa Jezusa." <Filipian 4:6,7> Jest to niezwykły przywilej do korzystania z którego zachęca nas sam Bóg. Innym powodem jest chociażby to, ze w ten sposób możemy zacieśniać wieź ze Stwórcą. Tak jak prawdziwi przyjaciele nie rozmawiają ze sobą tylko wtedy jak czegoś potrzebują, tylko wzajemnie interesują się sobą, mówią sobie o tym co czują, myślą, czego pragną...tak samo i my poprzez modlitwę możemy zwierzyć się Bogu z naszych myśłi, uczuć. I tak jak przyjaciele nie rozmawiają ze sobą od przypadku do przypadku tak i my powinniśmy rozmawiać z Naszym Najwiękrzym Przyjacielem jak najczęściej.
8) Pozdrawiam , Tan
"O nic się nie zamartwiajcie, ale we wszystkim niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie i błaganiu wraz z dziękczynieniem;a pokój Boży, który przewyższa wszelką myśl, będzie strzegł waszych serc i władz umysłowych przez Chrystusa Jezusa." <Filipian 4:6,7> Jest to niezwykły przywilej do korzystania z którego zachęca nas sam Bóg. Innym powodem jest chociażby to, ze w ten sposób możemy zacieśniać wieź ze Stwórcą. Tak jak prawdziwi przyjaciele nie rozmawiają ze sobą tylko wtedy jak czegoś potrzebują, tylko wzajemnie interesują się sobą, mówią sobie o tym co czują, myślą, czego pragną...tak samo i my poprzez modlitwę możemy zwierzyć się Bogu z naszych myśłi, uczuć. I tak jak przyjaciele nie rozmawiają ze sobą od przypadku do przypadku tak i my powinniśmy rozmawiać z Naszym Najwiękrzym Przyjacielem jak najczęściej.
8) Pozdrawiam , Tan
-
ewa161op034
Re: Czy modlitwa ma moc?
agneess pisze:Każde Boże dziecko powinno praktykować modlitwę.Pogłębia ona związek z naszym Panem i nasza współpraca z Nim rozrasta sie w każdej dziedzinie życia.
„Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.”
Modlitwa otwiera drzwi cudom zarówno w naszym życiu jak i życiu tych którym usługujemy.Nasz Bóg nie jest niczym ograniczony i może czynic cuda.Podstawą modlitwy jest relacja z Bogiem.Nie możemy modlić sie do kogoś w kogo nie wierzymy.Aby nasze życie modlitewne było mocne musimy budować naszą osobistą więź z Bogiem.
Oczekuj cudu każdego dnia,
Oczekuj cudu gdy modlisz się,
Gdy wierzysz w Boga,On znajdzie sposób
By uczynić dla ciebie cud,każdego dnia!
Postawiono pytanie, czy modlitwa ma moc. Owszem ma, jednakże tylko wtedy, gdy owa modlitwa zgodna jest z zamierzeniem bożym, gdyż zazwyczaj " Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz." ( Jk 4: 3)
Jeżeli chodzi o cuda- to raczej nie jest logiczne uważać Boga za kogoś, kto jest skłonny bawić się w rozdawnictwo tym bardziej, że nie ingeruje On w to co się na ziemi dzieje...
Cuda, Sz. Pani, skończyły się wraz ze śmiercią apostołów. Argumentem jest cytat z 1 Kor:
1 Kor 13: 8 " Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie."
Nie oznacza to jednak, że nie mamy prawa do nadziei. Wręcz przeciwnie- Nastąpi taki czas, gdy Bóg zlikwiduje choroby oraz śmierć, ale wszystko w swoim czasie... Oto argument: z Ap 21:
Ap 21:4 BT "I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły."
Jeszcze argument z Księgi Izajasza:
Iz 33:24 BT "Żaden mieszkaniec nie powie: Jestem chory. Lud, który mieszka w Jeruzalem, dostąpi odpuszczenia swoich nieprawości."
Obecnie modlitwy o " cud" uważam za bezzasadne.
Pozdrawiam...
- wit
- Posty: 3775
- Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
- Lokalizacja: grudziądz
Re: Czy modlitwa ma moc?
Ewoewa161op034 pisze: Jeżeli chodzi o cuda- to raczej nie jest logiczne uważać Boga za kogoś, kto jest skłonny bawić się w rozdawnictwo tym bardziej, że nie ingeruje On w to co się na ziemi dzieje...
Cuda, Sz. Pani, skończyły się wraz ze śmiercią apostołów. Argumentem jest cytat z 1 Kor:
1 Kor 13: 8 " Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie."
Błędem jest sprowadzać wszystkie dary Ducha li tylko do dwóch ewentualnie trzech darów. W 1 Koryntian rozdziale 13 wyraźnie jest mowa o tym, iż po śmierci apostołów ustaną wiedza oraz proroctwa. Co prawda jest także mowa o darze języków, jednak w tym przypadku nie określono czasu jego zaniknięcia. Natomiast zupełnie w tym fragmencie nie ma mowy o np. uzdrawianiu, więc nie można powiedzieć, że ten dar zaniknął po okresie apostolskim. Nie dodawajmy od siebie do wypowiedzi apostoła Pawła tego czego brak w tekście, bo jest to poważny błąd (por. 2 Koryntian 1:13).
Pozdrawiam.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
-
ewa161op034
Re: Czy modlitwa ma moc?
Nie dodawajmy od siebie do wypowiedzi apostoła Pawła tego czego brak w tekście, bo jest to poważny błąd (por. 2 Koryntian 1:13).
Sądzę, że w tym przypadku poważnym błędem jest wytykanie mi, jakoby popełniam błąd w interpretacji Biblii, ponieważ Sz. Pan może mieć inne zdanie ode mnie, co mnie nie upoważnia do krytyki. Jednak merytoryczna dyskusja jest tu jak najbardziej na miejscu. Otóż wywnioskowałam z fragmentu z 1 Kor 13: 8, że cuda skończyły się wraz ze śmiercią Apostołów, ponieważ proroctwa, czy dar języków to swego rodzaju cuda. Ja nie neguję cudów biblijnych, ale mnie coś w seercu rwie, jak się bazuje na ludzkich nieszczęściach, karmiąc ich " cudami" za ... ofiarę ...na takie czy inne Sanktuarium. Przecież jak napijesz się wody ze źródeka, i się pomodlisz za wstawiennictwem Matki Jezusowej, to Bozia Cię wysłucha i sprawi cód- tak? Niech mi Sz. Pan pokaże, gdzie w Biblii pisze, że w pozabiblijnych czasach mamy do czynienia z cudami- niech mnie Pan wyprowadzi z tego mojego "poważnego błędu"...
Pozdrawiam.
Sądzę, że w tym przypadku poważnym błędem jest wytykanie mi, jakoby popełniam błąd w interpretacji Biblii, ponieważ Sz. Pan może mieć inne zdanie ode mnie, co mnie nie upoważnia do krytyki. Jednak merytoryczna dyskusja jest tu jak najbardziej na miejscu. Otóż wywnioskowałam z fragmentu z 1 Kor 13: 8, że cuda skończyły się wraz ze śmiercią Apostołów, ponieważ proroctwa, czy dar języków to swego rodzaju cuda. Ja nie neguję cudów biblijnych, ale mnie coś w seercu rwie, jak się bazuje na ludzkich nieszczęściach, karmiąc ich " cudami" za ... ofiarę ...na takie czy inne Sanktuarium. Przecież jak napijesz się wody ze źródeka, i się pomodlisz za wstawiennictwem Matki Jezusowej, to Bozia Cię wysłucha i sprawi cód- tak? Niech mi Sz. Pan pokaże, gdzie w Biblii pisze, że w pozabiblijnych czasach mamy do czynienia z cudami- niech mnie Pan wyprowadzi z tego mojego "poważnego błędu"...
Pozdrawiam.
- wit
- Posty: 3775
- Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
- Lokalizacja: grudziądz
Re: Czy modlitwa ma moc?
Wytknąć nie wytknąłem dosłownie Tobie błędu. Moja wcześniejsza wypowiedź zawiera aluzję do interpretacji, którą przedstawiłaś odnośnie fragmentu 1 Koryntian rozdział 13, a która to jest bardzo popularnym poglądem w pewnych kręgach chrześcijańskich. Dlatego też nie do Ciebie osobiście skierowałem moje słowa, ale zrobiłem to ogólnie do szerszej rzeszy zwolenników takiego poglądu. Osobiście sam nigdy i nigdzie nie widziałem żadnego uzdrowienia, i jeśli istnieją jacykolwiek sceptycy w tej kwestii, to ja chyba jestem z nich największy. Jednak to nie znaczy, iż odrzucam możliwość występowania w dzisiejszych czasach cudów, jak uzdrawianie, bowiem treść Biblii na to wogóle nie wskazuje. Jeżeli się mówi, że Pismo Święte jest żywe i skuteczne, to oznacza, iż musi być ono tłumaczone dynamicznie, czyli prawdy biblijne powinny być odczytywane w kontekście naszych czasów i sytuacji, i powinniśmy zapytywać siebie czym one są dla mojego codziennego życia oraz dla mojego zboru. A te prawdy to także dar czynienia cudów, czy też uzdrawiania, które to są darami Ducha, i które mogą mieć miejsce także w naszej rzeczywistości, a o których mowa w 1 Koryntian 12:9,10, czyli w liście apostolskim skierowanym do nas.ewa161op034 pisze: Sądzę, że w tym przypadku poważnym błędem jest wytykanie mi, jakoby popełniam błąd w interpretacji Biblii, ponieważ Sz. Pan może mieć inne zdanie ode mnie, co mnie nie upoważnia do krytyki. Jednak merytoryczna dyskusja jest tu jak najbardziej na miejscu. Otóż wywnioskowałam z fragmentu z 1 Kor 13: 8, że cuda skończyły się wraz ze śmiercią Apostołów, ponieważ proroctwa, czy dar języków to swego rodzaju cuda. Ja nie neguję cudów biblijnych, ale mnie coś w seercu rwie, jak się bazuje na ludzkich nieszczęściach, karmiąc ich " cudami" za ... ofiarę ...na takie czy inne Sanktuarium. Przecież jak napijesz się wody ze źródeka, i się pomodlisz za wstawiennictwem Matki Jezusowej, to Bozia Cię wysłucha i sprawi cód- tak? Niech mi Sz. Pan pokaże, gdzie w Biblii pisze, że w pozabiblijnych czasach mamy do czynienia z cudami- niech mnie Pan wyprowadzi z tego mojego "poważnego błędu"...
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
-
mejsza78
- Posty: 12
- Rejestracja: 12 mar 2008, 20:30
ja powracając do tematu chciałabym się podzielić swoim spostrzeżeniem na temat modlitw i jej mocy.
Osobiście czuję że moja modlitwa ma moc. Każdy z nas w ciężkich momentach zawraca się do Boga zawsze ze swoją modlitwą. I napewno obojętne jest w jaki sposób będziemy się modlić, czy będą to własne słowa czy wyuczone modlitwy.
Trzeba pamiętać że modlitwa nie może mieć miejsca tylko w momentach ciężkich, wtedy kiedy czegoś chcemy nie możemy zapominać o modlitwie dziękczynienia i uwielbienia. Musimy modlić się gorliwie, rozmawiać z Bogiem a dobrze charakter naszej modlitwy, (jaka ona powinna być) opisuje poniższy cytat z książki "Niebo na Ziemi" K.Milewskiego "Modlitwa to wspaniały sposób na poznanie Boga, modlitwa to wspaniały sposób na poznanie siebie w Bogu, modlitwa to łączność ze Stwórcą, niezakłócona szumem codzienności, to forma bliskiej relacji, która nie zależy od miejsca i czasu. To rozmowa przyjaciół w pełnym zaufaniu, to rozmowa ucznia i nauczyciela, to rozmowa syna i ojca, córki i matki, to rozmowa na poziomie duszy, rozmowa człowieka i Boga".
Osobiście czuję że moja modlitwa ma moc. Każdy z nas w ciężkich momentach zawraca się do Boga zawsze ze swoją modlitwą. I napewno obojętne jest w jaki sposób będziemy się modlić, czy będą to własne słowa czy wyuczone modlitwy.
Trzeba pamiętać że modlitwa nie może mieć miejsca tylko w momentach ciężkich, wtedy kiedy czegoś chcemy nie możemy zapominać o modlitwie dziękczynienia i uwielbienia. Musimy modlić się gorliwie, rozmawiać z Bogiem a dobrze charakter naszej modlitwy, (jaka ona powinna być) opisuje poniższy cytat z książki "Niebo na Ziemi" K.Milewskiego "Modlitwa to wspaniały sposób na poznanie Boga, modlitwa to wspaniały sposób na poznanie siebie w Bogu, modlitwa to łączność ze Stwórcą, niezakłócona szumem codzienności, to forma bliskiej relacji, która nie zależy od miejsca i czasu. To rozmowa przyjaciół w pełnym zaufaniu, to rozmowa ucznia i nauczyciela, to rozmowa syna i ojca, córki i matki, to rozmowa na poziomie duszy, rozmowa człowieka i Boga".
-
Jehoel
Re: Czy modlitwa ma moc?
Uzdrowienie jest oznaka Bożego Miłosierdzia.Bóg często poprzez cudowne uzdrowienia ukazuje,że jest i jako Miłujący Ojciec opiekuje się ludźmi.wit pisze: Osobiście sam nigdy i nigdzie nie widziałem żadnego uzdrowienia, i jeśli istnieją jacykolwiek sceptycy w tej kwestii, to ja chyba jestem z nich największy.
Dobrze,gdy ma się wiarę czystą bez potrzeby szukania cudów.
Jednak cuda zdarzają się i to każdego dnia.
Naprawdę!
- wit
- Posty: 3775
- Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
- Lokalizacja: grudziądz
Dopowiem coś jeszcze, aby nie było żadnych niejasności w związku z zacytowanym fragmentem mojej wypowiedzi. Nadal jestem sceptykiem w tej materii, tak jak napisałem powyżej, co jednak nie znaczy, że odrzucam możliwość istnienia cudów.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
- Romeo
- Posty: 218
- Rejestracja: 25 gru 2008, 17:26
- Lokalizacja: Koszalin
Oczywiście, że modlitwa ma moc :) Tylko trzeba nauczyć się modlić. Mi częściej Bóg daje to, o co proszę - rzadziej nie daje (i pewno dla mojego dobra, żebym swoją prośbą nie zrobił sobie krzywdy). Módlmy się szczerze, i to wystarczy.
Masz duszę tak jak rzeka, a życie to wciąż nieznany brzeg,
płyniemy gdzieś daleko - nikt do końca nie wie gdzie...
- Al Mudrasim
- Posty: 1176
- Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10
Oczywiście,że modlitwa ma moc. Modlitwa to inaczej rzecz ujmując jest takim naszym koncertem życzeń. Jesteśmy świadomością, polem energii i pływamy w "oceanie" energii. Modlitwa jest takim transmiterem , który pozwala na wejście w rezonans z polem energii, które jest w stanie zmaterializować nasze pragnienia. Im lepsze dostrojenie, tym szybsza i pełniejsza realizacja. Tyle w skrócie
.
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.