Islam cz3 Allah
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Zwrócę na to uwagę, ale wszyscy powinni zwracać także uwagę na coś np. takiego: ..... po co dyskutowac z kims dla kogo autorytetem jest zbrodzniaz ktory napisal sobie ksiazke i wciskal ciemnote ze to od boga..... To dopiero jest argumentacja godna podziwu...
Pozdrawiam
Zwrócę na to uwagę, ale wszyscy powinni zwracać także uwagę na coś np. takiego: ..... po co dyskutowac z kims dla kogo autorytetem jest zbrodzniaz ktory napisal sobie ksiazke i wciskal ciemnote ze to od boga..... To dopiero jest argumentacja godna podziwu...
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Xboxx pisze:Witam
Zwrócę na to uwagę, ale wszyscy powinni zwracać także uwagę na coś np. takiego: ..... po co dyskutowac z kims dla kogo autorytetem jest zbrodzniaz ktory napisal sobie ksiazke i wciskal ciemnote ze to od boga..... To dopiero jest argumentacja godna podziwu...
Pozdrawiam
EMET:
Wobec tego przypomnę pytania, które zadałem Hudhudowi --
Czy i kiedy odbyła się jakaś konferencja naukowa poświęcona Islamowi, Mahometowi, Allahowi, gdzie referowano by w sposób naukowy - krytyczny, lecz nie krytykancki, kwestie?
Czy jest jakaś pozycja książkowa, gdzie w sposób obiektywny, z odwołaniem się do historii, religioznawstwa - rozpatrywano by fenomen Islamu, proroka Muhammada?
Chrześcijanom zarzuca się idealizację Biblii, Boga Biblii, "hagiografizację", że tak napiszę, Jezusa i innych postaci, a jak to jest u Muzułmanów: czy Owi nie idealizują Muhammada, Koranu, swojej historii itp.?
Czy do pomyślenia jest dyskusja bez obawy ataków terrorystycznych, gdzie niekoniecznie przyjmowano by za prawdę od Boga Allaha objawioną to, w co wierzą święcie Muzułmanie?
Jak to jest ze zmianą wiary u Muzułmanów bez obawy, iż życie można stracić?
Z tego, co żyję i czytam, to wiem, iż o Bogu Biblii, o Biblii, o Jezusie, o chrześcijaństwie można pisywać i mówić praktycznie co się chce; a jak to jest z Islamem?
Czy można śmiało i bez obaw...? [Pytania znane].
Skoro Xboxx taki śmiały i o otwartym umyśle wobec Biblii i owej treści, to czy podobne podejście przejawia wobec...?
Jak jest geneza Islamu, wierzeń, co wiadomo 'niehahiograficznego' o Muhammadzie itp.?
Jak to jest z Bogiem Allahem faktycznie? Czy to jedynie "Bóg" - po arabsku?
Jak się sprawy mają, jeśli chodzi o akty terroru w świetle tego, co czytamy w Koranie? Czy to, iż Islam mieni się w oficjalnych deklaracjach jako "religia pokoju" - a praktyki są jakie są - nie kłóci się z Koranem i wymogami Allaha? Jaka powinna być prawidłowa reakcja świata muzułmańskiego na owe akty terroru? I dziwne, że owych "bojowników" jakoś nikt z Islamu nie wyklucza...?
A i z czynami samych muzułmanów nie tak "różowo" jest; zwłaszcza, jeśli 'znajdą się poza oczami'...
Pytam spokojnie i beznamiętnie, nikogo nie obrażając, nikogo nie oskarżając. Po prostu chciałbym wiedzieć, ale tak nieidealistycznie, lecz obiektywnie, historycznie i religioznawczo.
Może Xboxx napisze coś w swoim profesjonalnym stylu...?
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Ok.... Sam osobiście coś przygotuje, przy czym od razu zaznaczam, że będzie to odpowiedź łamiąca pewne stereotypy które przewijają się w twoich pytaniach a nie obrona Hudhuda....
Pozdrawiam
Ok.... Sam osobiście coś przygotuje, przy czym od razu zaznaczam, że będzie to odpowiedź łamiąca pewne stereotypy które przewijają się w twoich pytaniach a nie obrona Hudhuda....
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Emet napisał:
C.D.N
Pozdrawiam
Emet napisał:
Odpowiedź na to pytanie jest trochę złożona, ponieważ muzułmanie stopniowo zalewają świat zachodu nie tylko swoimi ideami, ale rozprzestrzeniają wraz z całą swoją wiarą także kulturę muzułmańską. W związku z tym obecnie jesteśmy świadkami przemian w całym świecie Islamu. Jakby na to nie patrząc w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiły się znaczące liczbowo społeczności muzułmańskie, z dziećmi będącymi drugim lub trzecim pokoleniem urodzonym w Europie, które czują się tu u siebie i nie pamiętają życia w ojczyźnie rodziców czy dziadków. Są to wiec pierwsi, obok autochtonów tzw. europejscy muzułmanie, którzy w sposób naturalny dostosowują islam do dialogu z chrześcijaństwem oraz warunków świata zachodniego. To właśnie z ta grupą mamy najczęściej do czynienia. Dlatego też:....Czy do pomyślenia jest dyskusja bez obawy ataków terrorystycznych, gdzie niekoniecznie przyjmowano by za prawdę od Boga Allaha objawioną to, w co wierzą święcie Muzułmanie?......
Natomiast Mustafa Cerić — Reis-ul-Ulema — przewodniczący Rady Ulemów, wielki mufti Bośni i Hercegowiny, duchowy przywódca bośniackich muzułmanów podczas wojny w byłej Jugosławii. Był imamem także w USA, uzyskał doktorat Uniwersytetu w Chicago, pisze deklarację muzułmanów europejskich którą kieruje do Unii Europejskiej, do muzułmanów mieszkających w Europie i do świata muzułmańskiego:......Tarik Ramadan, europejski muzułmanin, reformator islamu i znawca zagadnień związanych z obecnością islamu w Europie, proponuje [...] integrację przy jednoczesnym pozostaniu muzułmaninem zgodnie z zasadami swojej religii. Wartości czerpane ze źródeł islamu, z Koranu i sunny, jego zdaniem, nie kłócą się wcale z wartościami europejskimi, zagwarantowanymi w konstytucjach, takimi jak wolność, równość, demokracja itp. Ramadanowi chodzi o to, że można być lojalnym obywatelem państwa europejskiego bez utraty religijnej, duchowej i moralnej tożsamości. Ważne jest bowiem to, by muzułmanie nie skupiali się wyłącznie na podkreślaniu własnej odrębności, lecz także, by włączali się w życie społeczne kraju, w którym żyją. Na tym właśnie polega istota propagowanego przezeń islamu europejskiego......
Na tej podstawie funkcjonowanie obu społeczeństw oraz dialog z Islamu z Chrześcijaństwem, Judaizmem i innymi religiami jest jak najbardziej realny i widać to np. w Irlandii, gdzie muzułmanie żyją wśród katolików, chińczyków, hindusów i innych nacji, oraz na co dzień się z nimi dogadują i dyskutują na tematy religijne. Sam mam sąsiadów muzułmanów (Pakistańczyków oraz tych z Bangladeszu), jak również w pracy razem z nimi tworzymy zgrany zespół. Przy czym nie ma tu żadnych kulturowych, czy wyznaniowych konfliktów, a jakby mało tego było istnieje wyraźnie z ich strony potępienie fundamentalizmu religijnego. Na ulicach Dublina niejednokrotnie można spotkać się z ich misją do świata zachodniego i wbrew obiegowej opinii jest to bardzo otwarta społeczność. Ponadto coraz częściej dochodzi do małżeństw mieszanych i muszę przyznać, że moje przyjaciółki bardzo sobie chwalą wybór takiej drogi życiowej, zwłaszcza że nie musiały rezygnować ze swoich korzeni kulturalnych. Tak więc jak widać jestem osobiście uczestnikiem procesu synkretyzacji i mogę się o nim wypowiedzieć tylko w sposób pozytywny............. Jestem przekonany, że moim obowiązkiem jako europejskiego muzułmanina jest powiedzenie Unii Europejskiej bardzo jasno i w sposób jednoznaczny, że przestrzegamy praworządności i praw człowieka. Nie odstąpimy od tych wartości, które wszyscy podzielamy. Ponieważ Europa zapłaciła ogromną cenę krwi za te wartości, nikt nie ma prawa grać na tym, o co walczyły przeszłe pokolenia. My, europejscy muzułmanie, oczekujemy w zamian od Unii Europejskiej doceniania tych wartości, które nam są potrzebne, a więc wartości życia, religii, wolności, własności i godności. Z tych pięciu wartości chcemy korzystać tak jak inni Europejczycy, aby w moim kraju nie zdarzył się żaden holokaust ani żadne ludobójstwo. Nasze przesłanie jako europejskich muzułmanów jest następujące: nie mówmy o wolnościach — mówmy o odpowiedzialności. Niech Europa zrozumie, że jeśli będziemy odpowiedzialnymi obywatelami Europy, to zasłużymy w ten sposób na wolność. Musimy naszą odpowiedzialność pokazać w sposób bardzo odważny. Pamiętajmy, że nie ma przy tym żadnej cudownej recepty na sukces. Nie ma sposobu zadowolenia wszystkich w świecie muzułmańskim, ale możemy zadowolić Boga i w pokoju żyć w Europie. Chcielibyśmy również wysłać przesłanie do świata muzułmańskiego. Jesteśmy częścią społeczności światowej. Mamy też pewne szczególne cechy w Europie. Mamy prawo być europejskimi patriotami, tak samo jak każdy muzułmanin w swoim kraju — w Egipcie, Pakistanie czy gdziekolwiek indziej. Jesteśmy europejskimi patriotami i mamy prawa i obowiązki, które się z tym wiążą. Mamy własne, europejskie doświadczenie islamskie. Nie oznacza to innego islamu, ale właśnie inne doświadczenie, którym się cieszymy. Uważamy, że z Europy też można pójść do nieba — nie potrzeba w tym celu jechać na Wschód. Droga do nieba prowadzi również przez Europę......
C.D.N
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl
-
liso
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 lip 2007, 20:32
Tak podawałem fakty dotyczące tego że że Allah jest bożkiem księżycowym, którego Mahomet przerobił na bóstwo monoteistyczne.Xboxx pisze:Ja poczytałem Hudhuda i widzę, że ma sporo oleju w głowie, natomiast większość odpowiedzi na jego posty to zwyczajny krzyk bezradności, a wręcz same odzywki typu "włączam ignora", "daj spokój", "twoja argumentacja jest pokrętna", "nie kumam po co dyskutować o koranie" itd. Niektóre posty są mniej lub bardziej rozbudowane ale niczego konkretnego nie wnoszą ponieważ nikt zupełnie nie reaguje na konkretne argumenty z jego strony, tylko ciągle bije swoją pianę w stylu "pomodlę się za ciebie", albo "Nasza Biblia jest najlepsza".
I Hudhud jedyne co robił to nieporadnie przerzucał argumentacje na mnie, zamiast pokazać mi dowody że archeologowie w tym temacie mylili się.
Najwyraźniej byś przestudiował Biblie.Xboxx pisze:Weźmy chociażby zbrodnie ludobójstwa których dopuścili się izraelici podbijający ziemię Kanaanu i w okresie ich krótkotrwałego królestwa, a które najwyraźniej są przemilczane ponieważ dokonano ich w imieniu Jahwe.
Po pierwsze ludy żyjące na tych terenach przed Izraelitami praktykowały różnorodne demoniczne kulty w tym składanie ludzi w ofierze, wyuzdane orgie seksualne. Izraelici nie dość że musieli wyniszczyć te ludy za karę, ale też aby nie przejąć ich zwyczajów. MA to wyraz w Księdze Kapłańskiej:
Notabene Mojżesz także surowo ukarał Izraelitów za czczenie Złotego Cielca. A Bóg też surowo karał Izraelitów za podobne akty, przeciwko jego prawu.Kapłańska 18
(21) Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan. (22) Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością. (23) Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda. (24) Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam. (25) Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. (26) Przestrzegajcie zatem ustaw moich i praw moich i nie czyńcie żadnej z tych wszystkich obrzydliwości, ani tubylec, ani obcy przybysz, mieszkający pośród was. (27) Albowiem wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy tej ziemi, którzy tu byli przed wami, i ziemia ta stała się nieczystą, (28) aby was ziemia ta nie wyrzuciła, gdy ją zanieczyszczacie, tak jak wyrzuciła naród, który tu był przed wami. (29) Gdyż wszyscy, którzy uczynią którąkolwiek z tych wszystkich obrzydliwości, będą wytraceni spośród ludu swego, ci co je uczynią. (30) Toteż przestrzegajcie nakazu mojego, by nie czynić nic z obrzydliwych obyczajów, jakie tu były stosowane przed wami, abyście się nimi nie skalali. Jam jest Pan, Bóg wasz!
Historia Biblijna to historia ludzkiego grzechu i naprawy tego stanu przez Boga.Xboxx pisze:Oczywiście Biblię czy Koran można zinterpretować, ale historii nikt nie zmieni, a fakty są przytłaczające. Niechlubna historia Starego Testamentu, czy w równej mierze Islamu a nawet Chrześcijaństwa jest jak najbardziej autentyczna. Dlatego też nie należy jej zaprzeczać, ale przyjąć z rozwagą i wyciągnąć wnioski....
Historia islamu oraz Koranu to historia stworzenia przez grzesznika, fałszywego proroka, systemu który jest kolejnym z nieludzkich totalitaryzmów.
Ja swoją wiarę oraz zbawienie opieram na bezgrzesznym Chrystusie, na tym że ofiarował swoje grzechy za mnie.
Muzułmanin swoją wiarę i zbawienie opiera na tym że jak zginie podczas zabijania jakiegoś niewiernego w dżihadzie.
-
liso
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 lip 2007, 20:32
A kim był Mahomet?? Pokornym apostołem Chrystusa.Xboxx pisze:Zwrócę na to uwagę, ale wszyscy powinni zwracać także uwagę na coś np. takiego: ..... po co dyskutowac z kims dla kogo autorytetem jest zbrodzniaz ktory napisal sobie ksiazke i wciskal ciemnote ze to od boga..... To dopiero jest argumentacja godna podziwu...
Podajesz jakiś fakt a potem wyciągasz przeciwstawny wniosek.Xboxx pisze:Odpowiedź na to pytanie jest trochę złożona, ponieważ muzułmanie stopniowo zalewają świat zachodu nie tylko swoimi ideami, ale rozprzestrzeniają wraz z całą swoją wiarą także kulturę muzułmańską. W związku z tym obecnie jesteśmy świadkami przemian w całym świecie Islamu.
Skoro muzułmanie zalewają świat zachodu swoimi ideami to co najwyżej możemy być świadkami przemian zachodzącymi w świecie zachodnim.
Jak to możliwe że w świecie islamu zachodzą przemiany skoro to oni zalewają nas swoją kultura???
Nic dziwnego że muzułmanie zalewają nas swoją kulturą skoro umiejętność logicznego wnioskowania umiera.
Po pierwsze czy znasz przypadki że to muzułmanki wyszły za niemuzułmanów.Xboxx pisze:Na tej podstawie funkcjonowanie obu społeczeństw oraz dialog z Islamu z Chrześcijaństwem, Judaizmem i innymi religiami jest jak najbardziej realny i widać to np. w Irlandii, gdzie muzułmanie żyją wśród katolików, chińczyków, hindusów i innych nacji, oraz na co dzień się z nimi dogadują i dyskutują na tematy religijne. Sam mam sąsiadów muzułmanów (Pakistańczyków oraz tych z Bangladeszu), jak również w pracy razem z nimi tworzymy zgrany zespół. Przy czym nie ma tu żadnych kulturowych, czy wyznaniowych konfliktów, a jakby mało tego było istnieje wyraźnie z ich strony potępienie fundamentalizmu religijnego. Na ulicach Dublina niejednokrotnie można spotkać się z ich misją do świata zachodniego i wbrew obiegowej opinii jest to bardzo otwarta społeczność. Ponadto coraz częściej dochodzi do małżeństw mieszanych i muszę przyznać, że moje przyjaciółki bardzo sobie chwalą wybór takiej drogi życiowej, zwłaszcza że nie musiały rezygnować ze swoich korzeni kulturalnych. Tak więc jak widać jestem osobiście uczestnikiem procesu synkretyzacji i mogę się o nim wypowiedzieć tylko w sposób pozytywny......
Po drugie w Sudanie, Egipcie i innych krajach islamskich muzułmanie uwielbiają gnębić niemuzułmanów. I ma to wyraz w ich kulturze, prawach oraz obyczajach.
Po trzecie drzewo złe nie może urodzić dobrych owoców
-
liso
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 lip 2007, 20:32
Islam przez setki lat podobnie jak chrześcijaństwo synkretyzował się z innymi kultami.Xboxx pisze:Tak więc jak widać jestem osobiście uczestnikiem procesu synkretyzacji i mogę się o nim wypowiedzieć tylko w sposób pozytywny......
Jednak islam podobnie jak chrześcijaństwo ma tendencje do powracania do swoich fundamentów.
Fundamentem chrześcijaństwa jest życie i nauczanie Jezusa oraz pierwszych Apostołów.
Fundamentem islamu jest życie i nauczanie Mahometa.
A zatem po prostu porównajmy fundamenty obydwu religii, zamiast pisać o synkretyzacji islamu na podstawie obserwacji kilku przypadków.
-
kato
- Posty: 472
- Rejestracja: 24 maja 2006, 7:18
I tu bym się nie zgodził.liso pisze:Po trzecie drzewo złe nie może urodzić dobrych owoców
Jako przykład podam łubin. Jedna z jego odmian jest trująca, ale bogata w białko. Zaczęto robić eksperymenty mające wyeliminować szkodliwość rośliny. Po jakimś czasie, stosując zdobycze chemii (wtedy jeszcze nie myślano o genetyce - wszystko było robione metodami "naturalnymi") uzyskano BEZPŁODNE rośliny, ale wolne od trucizn. Wydawać by się mogło, że jest po robocie. Ale... po ponownym potraktowaniu bezpłodnych nasion kwasami uzyskano PŁODNE i WARTOŚCIOWE ziarna.
Przykład ten podaję za: Edmund Nowacki "Od chwastu do pszenicy"; wyd. Omega 1968 r.
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Emet napisał:
Generalnie muzułmańscy uczeni (podaję tu za Planetą Islam ) uznają, że .....Arabskie słowo Allah (czytaj `allôh) (alif-lam-lam-hah [A L L H]) znaczy Bóg, który jako Jedyny zasługuje na cześć. Allah jest Jedynym Stworzycielem wszechświata, Jedynym Panem Dnia Sądu Ostatecznego, Jest On tym który zaopatruje, planuje, utrzymuje wszechświat, i daje bezpieczeństwo. On jako jedyny jest Wszechwiedzący, Wszech-słyszący..... Słowa tego upatruje się także w języku hebrajskim i aramejskim, gdzie .....'eloh (alef-lamed-heh [A L H]), pojawia się jako Imię Boga w Biblii. Gdy napisane w pierwotnej formie paleohebrajskiej, aramejskiej, lub w piśmie nabetańskim, w których nie istniały znaki diakrytyczne, wymówić je można na kilka różnych sposobów. W podstawowej formie słowo to (wymawiane alah), jest czasownikiem o znaczeniu "przysięgać" lub "składać przysięgę," jak również czasownikiem "ubóstwiać" lub "czcić." Rdzeń tego słowa pochodzi od jeszcze starszego słowa, el, które znaczy Bóg, bóstwo, moc, siła... W Biblii odnajdziemy słowo 'el między innymi w Księdze Liczb (23:8), w Księdze Psalmów (6:1), i w Księdze Izajasza (40:18). Słowo to ma takie samo znaczenie jak arabskie słowo ilah, aramejskie iil lub babilońskie ilu; czyli to co w języku polskim określamy jako bóg, lub bóstwo. Inną bardziej powszechną formą tego słowa w Biblii jest 'eloh (Ks. Hioba, 12:6 / Ks. Habakuka, 1:12), często też występujące w innej formie gramatycznej jako 'elohim. ...... Najbardziej chyba interesująca jest wersja aramejska odmiana wyrażenia Allach, a to ze względu na ojczysty język Jezusa. I tutaj Planeta Islam podaje co następuje: .....Trudno zauważyć jakąkolwiek różnicę pomiędzy wymową tego słowa w ich języku, a językiem arabskim. Jedynego Boga godnego czci określano w języku aramejskim słowem 'alah (alap-lamadh-heh [A L H]). Słowo to znajduje się między innymi w Księdze Daniela, (3:15, 4:5, 6:7), 1 Liście do Koryntian (8:4) i w Liście do Efezjan (2:12).[10] Podając inny przykład, pozdrowienie "Bóg z wami" brzmi w języku aramejskim Alaha minukhuun....... A zatem mamy tutaj Arabski A L L H (`allôh), Hebrajski A L H (`eloh) i Aramejski A L H ('alah). Wymowa tych słów w zależności od dialektu, jest prawie identyczna. Wszystkie pochodzą z tego samego rejonu geograficznego, rdzenie (ilah, el, iil) są podobne, a ich religijne znaczenie jest identyczne. Wnioski więc są oczywiste.
liso napisał:
Tutaj sprawa nie jest taka prosta, a przedstawione przez ciebie informacje są zgoła jednostronne. Oczywiście to prawda że krytyczna analiza Koranu upatruje rodowodu islamskiego Allaha wśród księżycowej religii Mezopotamii. I tak Robert Morey w swojej książce "ISLAMSKA INWAZJA" (na tą pozycję często powołują się oponenci Islamu) pisze: ....[...]...dowody archeologiczne wykazują, że dominującą religią Arabii był kult księżycowego boga. Stary Testament nieustannie ganił oddawanie czci bogu księżycowemu (Pwt.4,19; Pwt.17,3; 2Krl.21:3 i 2Krl.21:5; 2Krl.23:5; Jer.8:12; Jer.19:13; Sof.1:5). Kiedy izraelici popadali w praktyki bałwochwalcze, był to najczęściej kult księżyca. W czasach starotestamentowych Nabonidus (555-539 prz. Chr.), ostatni król babiloński zbudował Tayma w Arabii jako centrum kultu boga księżyca. Stwierdza Segall "Gwiezdna religia południowej Arabii zawsze była zdominowana Księżycem-bogiem w różnych odmianach." Wielu uczonych zauważa, że imię księżycowego boga "Sin" obecne jest w arabskich nazwach takich jak góra Synaj, pustynia Synaj itd....[...]....Kiedy gdzie indziej popularność boga księżyca zmalała, Arabowie pozostali wierni swemu przekonaniu, że księżyc-bóg jest największym ze wszystkich bogów. Mimo że oddawali cześć 360 bożkom w Kabbie, księżyc-bóg nadal pozostawał ich najważniejszym bóstwem. Ostatecznie Mekka została zbudowana jako sanktuarium dla boga-księżyca. To ona właśnie sprawiła, że Mekka była najświętszym miejscem pogańskiej Arabii. W 1944 roku G. Caton Thompson w swojej książce Groby i Księżycowe świątynie Hureidhy przedstawiła swoje odkrycie świątyni boga-księżyca w południowej Arabii. Znaleziono symbole półksiężyca i nie mniej jak 21 inskrypcji z imieniem Sin w ruinach świątyni. Znaleziono również posąg, który być może jest właśnie owym księżycowym bożkiem. Inni znani archeologowie później potwierdzili to. Materiał zebrany na miejscu wykopaliska potwierdza, że świątynia była czynna w czasach chrześcijańskich. Dowody pochodzące zarówno z północnej i południowej Arabii pokazują, że kult księżyca-boga był nie tylko aktywny w czasie Mahometa, ale że był to główny kult religijny...[...]...Księżycowy bóg zwany al-ilah, bóg, został skrócony do formy Allah już w przed-islamskich czasach. Pogańscy Arabowie dawali imię Allah swoim dzieciom. Tak było na przykład z ojcem Mohameta i jego wujem. Fakt ten dowodzi, że Allah był tytułem boga-księżyca już w czasach Mahometa. Profesor Coon kontynuuje: "Podobnie, pod wpływem Mahometa, mało znany Ilah staje się Al-Ilahem, Bogiem czy jak kto woli Allahem, Najwyższym Bytem....[...]
Sęk w tym, że biblijny Jahwe wywodzi się z tego samego księżycowego kultu co islamski Allah. Mamy tu nawet bezpośrednią koneksję iaH - księżyc. Chrześcijańskim krytykom Islamu jakoś od dziesiątków lat ten prosty fakt najwyraźniej „umyka", albo nigdy się nań nie natknęli lub też go nie analizowali. Jest on z reguły dla nich niezwiązany z tematem, nieistotny albo bez znaczenia. A prawda jest taka, że podobnie jak Islam, cała religia żydowska bierze swoje pochodzenie w tymże kulcie. Pozostałości księżycowej religii natury znajdujemy przede wszystkim w księżycowym kalendarzu Semitów, a szczególnie widoczne to jest w rytmach kwadr księżyca wyznaczającym święte szabaty co 7 dni, czy nawet w starożydowskich obchodach nowiu i pełni księżyca. Warto też zwrócić uwagę na związek kultu księżyca z imieniem krewniaka Abrahama w Haranie — Labana/Lawana [laban = lawan — biały (księżyc). Niemniej wykształcający się później monoteizm żydowski wyparł główne ślady kultu Jahwe - księżyca, zarówno w Piśmie jak i w rytuale religijnym. Unieważniono i usunięto niektóre święta związane z księżycem, poprawiono Pismo, zniekształcono imiona i nazwy. Najbardziej chyba ucierpiało imię Mojżesz (Mosze). Słowo to, „mose", jest fragmentem, końcówką egipskich imion teoforycznych oznaczającą — potomek, dziecko, narodzony, dany przez. Zwykle była ona poprzedzana imieniem lub określeniem boga : Ra-mose, Tut-mose. W przypadku Mojżesza nie znamy tego prefiksu, ani przyczyn, dla których go usunięto. Nie jest zatem wykluczone, że pierwotną, oryginalną postacią imienia Mojższa jest słowo „Jahmose". W takim przypadku używanie pełnej nazwy mogło być dla Żydów zwyczajnym bluźnierstwem. Jedno zatem jest pewne, zarówno religia Muzułmańska jak i Żydowska wywodzi swoje korzenie z księżycowego kultu Mezopotamii, stąd w VI - VII wieku islam bez jakichkolwiek wątpliwości czy wahań przyjmuje za swój symbol księżyc z gwiazdą.....
dalej ilso napisał: .....
Ludobójstwo w imię tzw. "kary Boga" nie stanowi tutaj żadnych okoliczności łagodzących, zwłaszcza, że w dziejach narodu wybranego kult "Jahwe" uznaje się także za historię rodzącego się i rozwijającego ludzkiego "Ja". Cechy związane tą przypadłością dostrzegamy właśnie w charakterze Jahwe. Niestety także takie, które po blisko dwóch tysiącach lat zaszczepiania nam chrześcijaństwa- utożsamiamy za negatywne. Do cech tych zaliczamy przede wszystkim; jednostronność, egotyzm, despotyzm, ekspansjonizm, demonizm i agresję. Jak pokazuje historia, nosicielem tego księżycowego ego-Jahwe stało się małe plemię nomadów, zaczątek przyszłego królestwa Izrael w którym kultywowano indywidualizm własny i narodowy, a także rodzący się egocentryzm oraz patriarchat. Objawienie Starego Testamentu było więc demonstracją ego-świadomości , która w świetle Biblii jawi się właśnie jako Ja-Jestem, a w dodatku jako Bóg najwyższy, którego wrogiem numer jeden były bóstwa natury (Baalim) - duchowe siły Bogini Matki. Tutaj stoimy u źródeł pogaństwa, religii ludzi żyjących w naturze "na wsi". Czym zatem była religia Matki w oczach tamtejszych ludzi...? Zgodnie z myślą współczesną Bogini Matka była personifikacją tej fazy rozwoju "ludzkiej Jaźni" zanim jeszcze wydzieliło się z niej "ego", a która charakteryzowała się takimi cechami jak mądrość czy opiekuńczość , a zwłaszcza systemem matriarchalnym oraz poglądem holistycznym. W świetle tych faktów księżycowy Jahwe jawi się jako cień słonecznej religii Wielkiej Matki, którego hegemonia przetrwała w sformalizowanych strukturach chrześcijaństwa. Kościół bowiem wypowiedział walkę pogaństwu na wszystkich frontach, kontynuując pod tym względem tradycję żydowskiego Jahwizmu. A była to walka z iście wężową mądrością. Chrześcijaństwo w cieniu Jahwizmu starało się wyeliminowąć religię Wielkiej Matki stając się przez to instytucją triumfującego i prześladującego heretyków małego "ego" (np. święta inkwizycja) szerząc wszem nietolerancję, imperializm oraz ziemski despotyzm. Apogeum triumfów ego-świadomości trwało aż do czasów kiedy Nietzhe obwieścił światu "śmierć Boga" co spowodowało przełom w dziejach kultury i cywilizacji. Człowiek zapragnął uwolnić się od tyranii egoistycznego "Ja". Jednakże zanim do tego doszło pragnienia te rodziły się od wielu stuleci, a ich początków upatruje się w "narodzinach Chrystusa". Jest to jak twierdzą gnostycy, najważniejszy okres w dziejach ludzkości, ponieważ w okresie tym jesteśmy świadkami ponownego sprowadzenia czynnika "ego", który na przestrzeni dziejów urósł do miana "najwyższego Bóstwa" w miejsce swojego wcześniejszego pobytu w pierwotnej "Jaźni". Myśl gnostyczna starannie zaznacza, że misja Chrystusa na ziemi polegała na zastąpieniu ideałów "małego ego" poprzez duchowe wartości "wyższej Jaźni". Jednocząc w sobie ponownie oba pierwiastki. Misterium te kultywowało gnostyczne chrześcijaństwo zanim zostało całkowicie zepchnięte do podziemia. Duch ten jednak wielokrotnie przemawiał poprzez heretycką gnozę, począwszy od Marcjona, Walentyna, Manicheizm aż po średniowiecznych Katarów. Ponad to do głosu doszedł także w średniowiecznej mistyce a obecnie przemawia w psychologii głębi C.G.Junga, który najbardziej uwypuklił zagadnienie negatywnego Jahwizmu jako wyemancypowany "cień Jahwe", efekt uboczny egoizmu. Tak czy siak w dzisiejszych czasach wyraźnie widzimy ustępowanie egotycznych inspiracji zarówno na płaszczyźnie religii jak i w dziedzinach społecznych, polityce i sztuce......
dalej liso napisał:
Tak znam takie przypadki i z całą pewnością mogę powiedzieć, że w Islamie reformowanym istnieje taka możliwość. I o ile w związku kobieta zachowa swoje islamskie korzenie o tyle nikt tu nie widzi problemu..
w dalszym ciągu liso napisał:
Tutaj sprawa jeszcze nie jest przesądzona, ponieważ istnieją wyraźne wpływy judeochrześcijaństwa na Koran, a Ojcowie Kościoła zawsze postrzegali Islam jako odłam chrześcijaństwa. Więcej o tym pisałem w temacie Chrześcijańskie Korzenie Islamu
Pozdrawiam
Emet napisał:
..........Jak to jest z Bogiem Allahem faktycznie? Czy to jedynie "Bóg" - po arabsku?......
Generalnie muzułmańscy uczeni (podaję tu za Planetą Islam ) uznają, że .....Arabskie słowo Allah (czytaj `allôh) (alif-lam-lam-hah [A L L H]) znaczy Bóg, który jako Jedyny zasługuje na cześć. Allah jest Jedynym Stworzycielem wszechświata, Jedynym Panem Dnia Sądu Ostatecznego, Jest On tym który zaopatruje, planuje, utrzymuje wszechświat, i daje bezpieczeństwo. On jako jedyny jest Wszechwiedzący, Wszech-słyszący..... Słowa tego upatruje się także w języku hebrajskim i aramejskim, gdzie .....'eloh (alef-lamed-heh [A L H]), pojawia się jako Imię Boga w Biblii. Gdy napisane w pierwotnej formie paleohebrajskiej, aramejskiej, lub w piśmie nabetańskim, w których nie istniały znaki diakrytyczne, wymówić je można na kilka różnych sposobów. W podstawowej formie słowo to (wymawiane alah), jest czasownikiem o znaczeniu "przysięgać" lub "składać przysięgę," jak również czasownikiem "ubóstwiać" lub "czcić." Rdzeń tego słowa pochodzi od jeszcze starszego słowa, el, które znaczy Bóg, bóstwo, moc, siła... W Biblii odnajdziemy słowo 'el między innymi w Księdze Liczb (23:8), w Księdze Psalmów (6:1), i w Księdze Izajasza (40:18). Słowo to ma takie samo znaczenie jak arabskie słowo ilah, aramejskie iil lub babilońskie ilu; czyli to co w języku polskim określamy jako bóg, lub bóstwo. Inną bardziej powszechną formą tego słowa w Biblii jest 'eloh (Ks. Hioba, 12:6 / Ks. Habakuka, 1:12), często też występujące w innej formie gramatycznej jako 'elohim. ...... Najbardziej chyba interesująca jest wersja aramejska odmiana wyrażenia Allach, a to ze względu na ojczysty język Jezusa. I tutaj Planeta Islam podaje co następuje: .....Trudno zauważyć jakąkolwiek różnicę pomiędzy wymową tego słowa w ich języku, a językiem arabskim. Jedynego Boga godnego czci określano w języku aramejskim słowem 'alah (alap-lamadh-heh [A L H]). Słowo to znajduje się między innymi w Księdze Daniela, (3:15, 4:5, 6:7), 1 Liście do Koryntian (8:4) i w Liście do Efezjan (2:12).[10] Podając inny przykład, pozdrowienie "Bóg z wami" brzmi w języku aramejskim Alaha minukhuun....... A zatem mamy tutaj Arabski A L L H (`allôh), Hebrajski A L H (`eloh) i Aramejski A L H ('alah). Wymowa tych słów w zależności od dialektu, jest prawie identyczna. Wszystkie pochodzą z tego samego rejonu geograficznego, rdzenie (ilah, el, iil) są podobne, a ich religijne znaczenie jest identyczne. Wnioski więc są oczywiste.
liso napisał:
..........Tak podawałem fakty dotyczące tego że że Allah jest bożkiem księżycowym, którego Mahomet przerobił na bóstwo monoteistyczne. I Hudhud jedyne co robił to nieporadnie przerzucał argumentacje na mnie, zamiast pokazać mi dowody że archeologowie w tym temacie mylili się......
Tutaj sprawa nie jest taka prosta, a przedstawione przez ciebie informacje są zgoła jednostronne. Oczywiście to prawda że krytyczna analiza Koranu upatruje rodowodu islamskiego Allaha wśród księżycowej religii Mezopotamii. I tak Robert Morey w swojej książce "ISLAMSKA INWAZJA" (na tą pozycję często powołują się oponenci Islamu) pisze: ....[...]...dowody archeologiczne wykazują, że dominującą religią Arabii był kult księżycowego boga. Stary Testament nieustannie ganił oddawanie czci bogu księżycowemu (Pwt.4,19; Pwt.17,3; 2Krl.21:3 i 2Krl.21:5; 2Krl.23:5; Jer.8:12; Jer.19:13; Sof.1:5). Kiedy izraelici popadali w praktyki bałwochwalcze, był to najczęściej kult księżyca. W czasach starotestamentowych Nabonidus (555-539 prz. Chr.), ostatni król babiloński zbudował Tayma w Arabii jako centrum kultu boga księżyca. Stwierdza Segall "Gwiezdna religia południowej Arabii zawsze była zdominowana Księżycem-bogiem w różnych odmianach." Wielu uczonych zauważa, że imię księżycowego boga "Sin" obecne jest w arabskich nazwach takich jak góra Synaj, pustynia Synaj itd....[...]....Kiedy gdzie indziej popularność boga księżyca zmalała, Arabowie pozostali wierni swemu przekonaniu, że księżyc-bóg jest największym ze wszystkich bogów. Mimo że oddawali cześć 360 bożkom w Kabbie, księżyc-bóg nadal pozostawał ich najważniejszym bóstwem. Ostatecznie Mekka została zbudowana jako sanktuarium dla boga-księżyca. To ona właśnie sprawiła, że Mekka była najświętszym miejscem pogańskiej Arabii. W 1944 roku G. Caton Thompson w swojej książce Groby i Księżycowe świątynie Hureidhy przedstawiła swoje odkrycie świątyni boga-księżyca w południowej Arabii. Znaleziono symbole półksiężyca i nie mniej jak 21 inskrypcji z imieniem Sin w ruinach świątyni. Znaleziono również posąg, który być może jest właśnie owym księżycowym bożkiem. Inni znani archeologowie później potwierdzili to. Materiał zebrany na miejscu wykopaliska potwierdza, że świątynia była czynna w czasach chrześcijańskich. Dowody pochodzące zarówno z północnej i południowej Arabii pokazują, że kult księżyca-boga był nie tylko aktywny w czasie Mahometa, ale że był to główny kult religijny...[...]...Księżycowy bóg zwany al-ilah, bóg, został skrócony do formy Allah już w przed-islamskich czasach. Pogańscy Arabowie dawali imię Allah swoim dzieciom. Tak było na przykład z ojcem Mohameta i jego wujem. Fakt ten dowodzi, że Allah był tytułem boga-księżyca już w czasach Mahometa. Profesor Coon kontynuuje: "Podobnie, pod wpływem Mahometa, mało znany Ilah staje się Al-Ilahem, Bogiem czy jak kto woli Allahem, Najwyższym Bytem....[...]
Sęk w tym, że biblijny Jahwe wywodzi się z tego samego księżycowego kultu co islamski Allah. Mamy tu nawet bezpośrednią koneksję iaH - księżyc. Chrześcijańskim krytykom Islamu jakoś od dziesiątków lat ten prosty fakt najwyraźniej „umyka", albo nigdy się nań nie natknęli lub też go nie analizowali. Jest on z reguły dla nich niezwiązany z tematem, nieistotny albo bez znaczenia. A prawda jest taka, że podobnie jak Islam, cała religia żydowska bierze swoje pochodzenie w tymże kulcie. Pozostałości księżycowej religii natury znajdujemy przede wszystkim w księżycowym kalendarzu Semitów, a szczególnie widoczne to jest w rytmach kwadr księżyca wyznaczającym święte szabaty co 7 dni, czy nawet w starożydowskich obchodach nowiu i pełni księżyca. Warto też zwrócić uwagę na związek kultu księżyca z imieniem krewniaka Abrahama w Haranie — Labana/Lawana [laban = lawan — biały (księżyc). Niemniej wykształcający się później monoteizm żydowski wyparł główne ślady kultu Jahwe - księżyca, zarówno w Piśmie jak i w rytuale religijnym. Unieważniono i usunięto niektóre święta związane z księżycem, poprawiono Pismo, zniekształcono imiona i nazwy. Najbardziej chyba ucierpiało imię Mojżesz (Mosze). Słowo to, „mose", jest fragmentem, końcówką egipskich imion teoforycznych oznaczającą — potomek, dziecko, narodzony, dany przez. Zwykle była ona poprzedzana imieniem lub określeniem boga : Ra-mose, Tut-mose. W przypadku Mojżesza nie znamy tego prefiksu, ani przyczyn, dla których go usunięto. Nie jest zatem wykluczone, że pierwotną, oryginalną postacią imienia Mojższa jest słowo „Jahmose". W takim przypadku używanie pełnej nazwy mogło być dla Żydów zwyczajnym bluźnierstwem. Jedno zatem jest pewne, zarówno religia Muzułmańska jak i Żydowska wywodzi swoje korzenie z księżycowego kultu Mezopotamii, stąd w VI - VII wieku islam bez jakichkolwiek wątpliwości czy wahań przyjmuje za swój symbol księżyc z gwiazdą.....
dalej ilso napisał: .....
.....Najwyraźniej byś przestudiował Biblie. Po pierwsze ludy żyjące na tych terenach przed Izraelitami praktykowały różnorodne demoniczne kulty w tym składanie ludzi w ofierze, wyuzdane orgie seksualne. Izraelici nie dość że musieli wyniszczyć te ludy za karę, ale też aby nie przejąć ich zwyczajów
Ludobójstwo w imię tzw. "kary Boga" nie stanowi tutaj żadnych okoliczności łagodzących, zwłaszcza, że w dziejach narodu wybranego kult "Jahwe" uznaje się także za historię rodzącego się i rozwijającego ludzkiego "Ja". Cechy związane tą przypadłością dostrzegamy właśnie w charakterze Jahwe. Niestety także takie, które po blisko dwóch tysiącach lat zaszczepiania nam chrześcijaństwa- utożsamiamy za negatywne. Do cech tych zaliczamy przede wszystkim; jednostronność, egotyzm, despotyzm, ekspansjonizm, demonizm i agresję. Jak pokazuje historia, nosicielem tego księżycowego ego-Jahwe stało się małe plemię nomadów, zaczątek przyszłego królestwa Izrael w którym kultywowano indywidualizm własny i narodowy, a także rodzący się egocentryzm oraz patriarchat. Objawienie Starego Testamentu było więc demonstracją ego-świadomości , która w świetle Biblii jawi się właśnie jako Ja-Jestem, a w dodatku jako Bóg najwyższy, którego wrogiem numer jeden były bóstwa natury (Baalim) - duchowe siły Bogini Matki. Tutaj stoimy u źródeł pogaństwa, religii ludzi żyjących w naturze "na wsi". Czym zatem była religia Matki w oczach tamtejszych ludzi...? Zgodnie z myślą współczesną Bogini Matka była personifikacją tej fazy rozwoju "ludzkiej Jaźni" zanim jeszcze wydzieliło się z niej "ego", a która charakteryzowała się takimi cechami jak mądrość czy opiekuńczość , a zwłaszcza systemem matriarchalnym oraz poglądem holistycznym. W świetle tych faktów księżycowy Jahwe jawi się jako cień słonecznej religii Wielkiej Matki, którego hegemonia przetrwała w sformalizowanych strukturach chrześcijaństwa. Kościół bowiem wypowiedział walkę pogaństwu na wszystkich frontach, kontynuując pod tym względem tradycję żydowskiego Jahwizmu. A była to walka z iście wężową mądrością. Chrześcijaństwo w cieniu Jahwizmu starało się wyeliminowąć religię Wielkiej Matki stając się przez to instytucją triumfującego i prześladującego heretyków małego "ego" (np. święta inkwizycja) szerząc wszem nietolerancję, imperializm oraz ziemski despotyzm. Apogeum triumfów ego-świadomości trwało aż do czasów kiedy Nietzhe obwieścił światu "śmierć Boga" co spowodowało przełom w dziejach kultury i cywilizacji. Człowiek zapragnął uwolnić się od tyranii egoistycznego "Ja". Jednakże zanim do tego doszło pragnienia te rodziły się od wielu stuleci, a ich początków upatruje się w "narodzinach Chrystusa". Jest to jak twierdzą gnostycy, najważniejszy okres w dziejach ludzkości, ponieważ w okresie tym jesteśmy świadkami ponownego sprowadzenia czynnika "ego", który na przestrzeni dziejów urósł do miana "najwyższego Bóstwa" w miejsce swojego wcześniejszego pobytu w pierwotnej "Jaźni". Myśl gnostyczna starannie zaznacza, że misja Chrystusa na ziemi polegała na zastąpieniu ideałów "małego ego" poprzez duchowe wartości "wyższej Jaźni". Jednocząc w sobie ponownie oba pierwiastki. Misterium te kultywowało gnostyczne chrześcijaństwo zanim zostało całkowicie zepchnięte do podziemia. Duch ten jednak wielokrotnie przemawiał poprzez heretycką gnozę, począwszy od Marcjona, Walentyna, Manicheizm aż po średniowiecznych Katarów. Ponad to do głosu doszedł także w średniowiecznej mistyce a obecnie przemawia w psychologii głębi C.G.Junga, który najbardziej uwypuklił zagadnienie negatywnego Jahwizmu jako wyemancypowany "cień Jahwe", efekt uboczny egoizmu. Tak czy siak w dzisiejszych czasach wyraźnie widzimy ustępowanie egotycznych inspiracji zarówno na płaszczyźnie religii jak i w dziedzinach społecznych, polityce i sztuce......
dalej liso napisał:
...........Po pierwsze czy znasz przypadki że to muzułmanki wyszły za niemuzułmanów.....
Tak znam takie przypadki i z całą pewnością mogę powiedzieć, że w Islamie reformowanym istnieje taka możliwość. I o ile w związku kobieta zachowa swoje islamskie korzenie o tyle nikt tu nie widzi problemu..
w dalszym ciągu liso napisał:
...........A kim był Mahomet?? Pokornym apostołem Chrystusa.....
Tutaj sprawa jeszcze nie jest przesądzona, ponieważ istnieją wyraźne wpływy judeochrześcijaństwa na Koran, a Ojcowie Kościoła zawsze postrzegali Islam jako odłam chrześcijaństwa. Więcej o tym pisałem w temacie Chrześcijańskie Korzenie Islamu
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Xboxx pisze:Witam
Emet napisał:..........Jak to jest z Bogiem Allahem faktycznie? Czy to jedynie "Bóg" - po arabsku?......
Generalnie muzułmańscy uczeni (podaję tu za Planetą Islam ) uznają, że .....Arabskie słowo Allah (czytaj `allôh) (alif-lam-lam-hah [A L L H]) znaczy Bóg, który jako Jedyny zasługuje na cześć. Allah jest Jedynym Stworzycielem wszechświata, Jedynym Panem Dnia Sądu Ostatecznego, Jest On tym który zaopatruje, planuje, utrzymuje wszechświat, i daje bezpieczeństwo. On jako jedyny jest Wszechwiedzący, Wszech-słyszący..... Słowa tego upatruje się także w języku hebrajskim i aramejskim, gdzie .....'eloh (alef-lamed-heh [A L H]), pojawia się jako Imię Boga w Biblii. Gdy napisane w pierwotnej formie paleohebrajskiej, aramejskiej, lub w piśmie nabetańskim, w których nie istniały znaki diakrytyczne, wymówić je można na kilka różnych sposobów. W podstawowej formie słowo to (wymawiane alah), jest czasownikiem o znaczeniu "przysięgać" lub "składać przysięgę," jak również czasownikiem "ubóstwiać" lub "czcić." Rdzeń tego słowa pochodzi od jeszcze starszego słowa, el, które znaczy Bóg, bóstwo, moc, siła... W Biblii odnajdziemy słowo 'el między innymi w Księdze Liczb (23:8), w Księdze Psalmów (6:1), i w Księdze Izajasza (40:18). Słowo to ma takie samo znaczenie jak arabskie słowo ilah, aramejskie iil lub babilońskie ilu; czyli to co w języku polskim określamy jako bóg, lub bóstwo. Inną bardziej powszechną formą tego słowa w Biblii jest 'eloh (Ks. Hioba, 12:6 / Ks. Habakuka, 1:12), często też występujące w innej formie gramatycznej jako 'elohim. ...... Najbardziej chyba interesująca jest wersja aramejska odmiana wyrażenia Allach, a to ze względu na ojczysty język Jezusa. I tutaj Planeta Islam podaje co następuje: .....Trudno zauważyć jakąkolwiek różnicę pomiędzy wymową tego słowa w ich języku, a językiem arabskim. Jedynego Boga godnego czci określano w języku aramejskim słowem 'alah (alap-lamadh-heh [A L H]). Słowo to znajduje się między innymi w Księdze Daniela, (3:15, 4:5, 6:7), 1 Liście do Koryntian (8:4) i w Liście do Efezjan (2:12).[10] Podając inny przykład, pozdrowienie "Bóg z wami" brzmi w języku aramejskim Alaha minukhuun....... A zatem mamy tutaj Arabski A L L H (`allôh), Hebrajski A L H (`eloh) i Aramejski A L H ('alah). Wymowa tych słów w zależności od dialektu, jest prawie identyczna. Wszystkie pochodzą z tego samego rejonu geograficznego, rdzenie (ilah, el, iil) są podobne, a ich religijne znaczenie jest identyczne. Wnioski więc są oczywiste.
EMET:
Istotnie, sprawdzałem już kiedyś w Biblii hebrajskiej. Da się znaleźć takowe terminy.
Nie ma podwojenia litery lamedh, jak piszesz, więc jest "alah", a dokładniej "elah" - Daniela 3:15. W 4:5 - "elahi"; w 6;7 - niestety, nie dostrzegłem takiej formy...
W 1 do Koryntian 8:4 jest termin < 'lh >.
Niebawem w serii moich post/ów/ o "Bogu - bogu' pomieszczę post o aramejskim odpowiedniku, czyli - właśnie: < 'elah >, ale nie < 'alah >.
Gwoli kwestii -- W Targumie mamy prędzej zapis wskazujący na < 'ªlah >; tyle, że "h" nie jest czytane: < 'ªla(h) >; np. Targum Rodzaju 21:33 pod koniec.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
-
liso
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 lip 2007, 20:32
Xboxx nie obraź się ale jak na razie napisałeś spekulacje i fantazje na podstawie mglistych przesłanek.Xboxx pisze:Sęk w tym, że biblijny Jahwe wywodzi się z tego samego księżycowego kultu co islamski Allah. Mamy tu nawet bezpośrednią koneksję iaH - księżyc. Chrześcijańskim krytykom Islamu jakoś od dziesiątków lat ten prosty fakt najwyraźniej „umyka", albo nigdy się nań nie natknęli lub też go nie analizowali. Jest on z reguły dla nich niezwiązany z tematem, nieistotny albo bez znaczenia. A prawda jest taka, że podobnie jak Islam, cała religia żydowska bierze swoje pochodzenie w tymże kulcie. Pozostałości księżycowej religii natury znajdujemy przede wszystkim w księżycowym kalendarzu Semitów, a szczególnie widoczne to jest w rytmach kwadr księżyca wyznaczającym święte szabaty co 7 dni, czy nawet w starożydowskich obchodach nowiu i pełni księżyca. Warto też zwrócić uwagę na związek kultu księżyca z imieniem krewniaka Abrahama w Haranie — Labana/Lawana [laban = lawan — biały (księżyc). Niemniej wykształcający się później monoteizm żydowski wyparł główne ślady kultu Jahwe - księżyca, zarówno w Piśmie jak i w rytuale religijnym. Unieważniono i usunięto niektóre święta związane z księżycem, poprawiono Pismo, zniekształcono imiona i nazwy. Najbardziej chyba ucierpiało imię Mojżesz (Mosze). Słowo to, „mose", jest fragmentem, końcówką egipskich imion teoforycznych oznaczającą — potomek, dziecko, narodzony, dany przez. Zwykle była ona poprzedzana imieniem lub określeniem boga : Ra-mose, Tut-mose. W przypadku Mojżesza nie znamy tego prefiksu, ani przyczyn, dla których go usunięto. Nie jest zatem wykluczone, że pierwotną, oryginalną postacią imienia Mojższa jest słowo „Jahmose". W takim przypadku używanie pełnej nazwy mogło być dla Żydów zwyczajnym bluźnierstwem. Jedno zatem jest pewne, zarówno religia Muzułmańska jak i Żydowska wywodzi swoje korzenie z księżycowego kultu Mezopotamii, stąd w VI - VII wieku islam bez jakichkolwiek wątpliwości czy wahań przyjmuje za swój symbol księżyc z gwiazdą.....
Twoja teza o tym że religia Izraela a islamska wywodzą się z księżycowego kultu są typową spekulacją bez cienia dowodów.
Tora została spisana w czasach Mojżesza. Zaś najstarsza tabliczka sumeryjskie datuje się na ro około 700 przed erą Chrystusa. Kopii tekstów Biblii znajdowanych są tysiące i są niezwykle zgodne ze sobą w przeciwieństwie do tekstów Sumerów z których podobno ma się wywodzić cała prawda.
Podam ci też inne dowody Archeologiczne na prawdziwość zdarzeń opisanych w Biblii:
* http://www.youtube.com/watch?v=OSl31lTNAOk
* http://www.youtube.com/watch?v=wpUi7eErZnw
* http://www.youtube.com/watch?v=IakFtdaXIZc
* http://www.youtube.com/watch?v=nQUPHlkozWU
* http://www.youtube.com/watch?v=0Vfr8wfAj3M
* http://www.youtube.com/watch?v=b9sBcMGfv2o
* http://www.youtube.com/watch?v=ZbbBuqXG0zg
* http://www.youtube.com/watch?v=kqSrStyjM5Y
Idę dalej:
Doprawdy???Xboxx pisze:Pozostałości księżycowej religii natury znajdujemy przede wszystkim w księżycowym kalendarzu Semitów, a szczególnie widoczne to jest w rytmach kwadr księżyca wyznaczającym święte szabaty co 7 dni, czy nawet w starożydowskich obchodach nowiu i pełni księżyca.
A może po prostu zastosowano bardziej funkcjonalny kalendarz.
Tam samo jak Turcy zrezygnowali z alfabetu arabskiego na rzecz bardziej funkcjonalnego alfabetu łacińskiego.
Tak samo Chińczycy i Japończycy zrezygnowali częściowo ze swoich narodowych alfabetów na rzecz łaciny (poprzez naukę języka angielskiego).
Tak a podaj mi dowody w postaci wcześniejszych kopi pism Tory.Xboxx pisze:Warto też zwrócić uwagę na związek kultu księżyca z imieniem krewniaka Abrahama w Haranie — Labana/Lawana [laban = lawan — biały (księżyc). Niemniej wykształcający się później monoteizm żydowski wyparł główne ślady kultu Jahwe - księżyca, zarówno w Piśmie jak i w rytuale religijnym. Unieważniono i usunięto niektóre święta związane z księżycem, poprawiono Pismo, zniekształcono imiona i nazwy.
Podaj źródła.
W Biblii pisało że Izraelici dopuszczali się bałwochwalstwa za które karał ich Bóg.
Izraelici także przejmowali od innych narodów zwyczaje religijne.
A to może świadczyć tyle że swego czasu Izraelici czcili także jakieś bóstwa w tym bóstwo księżycowe.
Xboxx pisze:Najbardziej chyba ucierpiało imię Mojżesz (Mosze). Słowo to, „mose", jest fragmentem, końcówką egipskich imion teoforycznych oznaczającą — potomek, dziecko, narodzony, dany przez. Zwykle była ona poprzedzana imieniem lub określeniem boga : Ra-mose, Tut-mose. W przypadku Mojżesza nie znamy tego prefiksu, ani przyczyn, dla których go usunięto. Nie jest zatem wykluczone, że pierwotną, oryginalną postacią imienia Mojższa jest słowo „Jahmose". W takim przypadku używanie pełnej nazwy mogło być dla Żydów zwyczajnym bluźnierstwem.
Podkreśliłem to celowo aby pokazać słabość twojej argumentacji.
Fakt pierwszy Bóg Swoje imię ujawnił Mojżeszowi kiedy ten uciekł z Egiptu.
Fakt drugi imię Mojżesz zostało nadane mu przez egipską księżniczkę kiedy był niemowlęciem.
Jakim cudem egipska księżniczka znała imię Boga Izraela przed Mojrzeszem???
Skoro Owo imię Boga nie było znane Egipcjanom przez Mojżeszem.
Piszesz brednie.Xboxx pisze:Ludobójstwo w imię tzw. "kary Boga" nie stanowi tutaj żadnych okoliczności łagodzących, zwłaszcza, że w dziejach narodu wybranego kult "Jahwe" uznaje się także za historię rodzącego się i rozwijającego ludzkiego "Ja". Cechy związane tą przypadłością dostrzegamy właśnie w charakterze Jahwe. Niestety także takie, które po blisko dwóch tysiącach lat zaszczepiania nam chrześcijaństwa- utożsamiamy za negatywne. Do cech tych zaliczamy przede wszystkim; jednostronność, egotyzm, despotyzm, ekspansjonizm, demonizm i agresję.
Jahwe jako stworzyciel ma prawo do osądzania swoich stworzeń.
W Torze wymieniono czyny za jakie Izraelici dokonali egzekucji Bożej na innych ludach.
Bóg karał także Izrael za czyny które popełniały nacje wybite przez Izraelitów:
II Król 17:(7) A stało się tak, ponieważ synowie izraelscy grzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, spod władzy faraona, króla egipskiego, a czcili obcych bogów, (8) a postępowali według zwyczajów tych narodów, które Pan wypędził sprzed oblicza synów izraelskich, oraz tych, jakie wprowadzili królowie izraelscy.
A jakie to były czyny:
15) Owszem, wzgardzili jego ustawami i jego przymierzem, jakie zawarł z ich ojcami, i przestrogami, jakimi ich ostrzegał, i poszli za marnością, i sami stali się marnością - jak ludy okoliczne, o których nakazał im Pan, aby nie postępowali tak, jak one. (16) Odrzucili wszystkie przykazania Pana, Boga swego, i sporządzili sobie dwa odlewane cielce, sporządzili sobie posąg Aszery i oddawali pokłon całemu zastępowi niebieskiemu (czyli służyli też bóstwu księżyca - przyp. aut), i służyli Baalowi. (17) Oddawali też na spalenie swoich synów i swoje córki i uprawiali czarodziejstwo i wróżbiarstwo, i całkowicie się zaprzedali, czyniąc to, co złe w oczach Pana i pobudzając go do gniewu.
Kapłańska 18:(1) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: (2) Przemów do synów izraelskich i powiedz im: Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (3) Nie czyńcie tak, jak się czyni w ziemi egipskiej, w której mieszkaliście. Nie czyńcie też tak, jak się czyni w ziemi kananejskiej, do której was prowadzę. Nie postępujcie według ich obyczajów. (4) Prawa moje wypełniajcie, ustaw moich przestrzegajcie i według nich postępujcie; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (5) Przepisów moich i praw moich przestrzegajcie. Człowiek, który je wykonuje, żyje przez nie; Jam jest Pan! (6) Nikt nie będzie się zbliżał do swojego krewnego, aby odsłaniać jego nagość; Jam jest Pan! (7) Nie będziesz odsłaniał nagości swojego ojca i nagości swojej matki. Jest ona twoją matką. Nie będziesz odsłaniał jej nagości. (8) Nie będziesz odsłaniał nagości żony swojego ojca, gdyż jest to nagość ojca twojego. (9) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej, córki twojego ojca lub córki twojej matki, czy się urodziła w domu rodzinnym, czy się urodziła poza nim. (10) Nie będziesz odsłaniał nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, gdyż są one twoją nagością. (11) Nie będziesz odsłaniał nagości córki żony twojego ojca, urodzonej z ojca twojego, gdyż jest ona twoją siostrą. (12) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojego ojca, jest ona krewną twojego ojca. (13) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojej matki, jest ona krewną matki twojej. (14) Nie będziesz odsłaniał nagości brata ojca twojego, nie zbliżysz się do jego żony, jest ona twoją stryjenką. (15) Nie będziesz odsłaniał nagości twojej synowej, jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniał jej nagości. (16) Nie będziesz odsłaniał nagości żony twojego brata, jest ona nagością twojego brata. (17) Nie będziesz odsłaniał nagości kobiety i jej córki. Nie weźmiesz córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, są one krewne między sobą. Jest to sprośnością. (18) Nie weźmiesz sobie kobiety i jej siostry za nałożnicę i nie będziesz odsłaniał jej nagości za życia tamtej. (19) Nie zbliżaj się do kobiety, aby odsłaniać jej nagość w czasie jej nieczystości miesięcznej. (20) Z żoną twego bliźniego nie będziesz dzielił swego małżeńskiego łoża, bo się przez nią staniesz nieczysty. (21) Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan. (22) Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością. (23) Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda. (24) Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam. (25) Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. (26) Przestrzegajcie zatem ustaw moich i praw moich i nie czyńcie żadnej z tych wszystkich obrzydliwości, ani tubylec, ani obcy przybysz, mieszkający pośród was. (27) Albowiem wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy tej ziemi, którzy tu byli przed wami, i ziemia ta stała się nieczystą, (28) aby was ziemia ta nie wyrzuciła, gdy ją zanieczyszczacie, tak jak wyrzuciła naród, który tu był przed wami. (29) Gdyż wszyscy, którzy uczynią którąkolwiek z tych wszystkich obrzydliwości, będą wytraceni spośród ludu swego, ci co je uczynią. (30) Toteż przestrzegajcie nakazu mojego, by nie czynić nic z obrzydliwych obyczajów, jakie tu były stosowane przed wami, abyście się nimi nie skalali. Jam jest Pan, Bóg wasz!
Logiczne jest że Bóg słusznie skazał na eksterminacje narody które w swoich kultach składały ofiary z ludzi.
Jak daleko może upaść dany naród który wyznaje kulty demoniczne niech świadczy przykład Azteków. Owe Indiańskie plemię, składało co roku tysiące ofiar słońcu. W tym celu urządzano t..z.w. "wojny kwietnie" w celu zdobycie niewolników z innych plemion (Tora pod sankcją kary śmierci zakazał porywania ludzi w niewolę). Nic dziwnego że Hiszpanie wyrznęli i zniszczyli tą zdegradowaną cywilizacje.
Piszesz spekulacje za spekulacją bez cienia dowodów.Xboxx pisze:Jak pokazuje historia, nosicielem tego księżycowego ego-Jahwe stało się małe plemię nomadów, zaczątek przyszłego królestwa Izrael w którym kultywowano indywidualizm własny i narodowy, a także rodzący się egocentryzm oraz patriarchat. Objawienie Starego Testamentu było więc demonstracją ego-świadomości , która w świetle Biblii jawi się właśnie jako Ja-Jestem, a w dodatku jako Bóg najwyższy, którego wrogiem numer jeden były bóstwa natury (Baalim) - duchowe siły Bogini Matki. Tutaj stoimy u źródeł pogaństwa, religii ludzi żyjących w naturze "na wsi". Czym zatem była religia Matki w oczach tamtejszych ludzi...? Zgodnie z myślą współczesną Bogini Matka była personifikacją tej fazy rozwoju "ludzkiej Jaźni" zanim jeszcze wydzieliło się z niej "ego", a która charakteryzowała się takimi cechami jak mądrość czy opiekuńczość , a zwłaszcza systemem matriarchalnym oraz poglądem holistycznym. W świetle tych faktów księżycowy Jahwe jawi się jako cień słonecznej religii Wielkiej Matki, którego hegemonia przetrwała w sformalizowanych strukturach chrześcijaństwa. Kościół bowiem wypowiedział walkę pogaństwu na wszystkich frontach, kontynuując pod tym względem tradycję żydowskiego Jahwizmu. A była to walka z iście wężową mądrością. Chrześcijaństwo w cieniu Jahwizmu starało się wyeliminowąć religię Wielkiej Matki stając się przez to instytucją triumfującego i prześladującego heretyków małego "ego" (np. święta inkwizycja) szerząc wszem nietolerancję, imperializm oraz ziemski despotyzm.
To takie trendy w środowiskach postmodernistów.???
Tak Nietzsche facet który był mistrzem spekulacji opartych na XIX wiecznych przesądach i modach.Xboxx pisze:Apogeum triumfów ego-świadomości trwało aż do czasów kiedy Nietzhe obwieścił światu "śmierć Boga" co spowodowało przełom w dziejach kultury i cywilizacji.
Zafascynowany ewolucjonizmem, czyli kolejną spekulacją bez cienia dowodów.
Zazdroszczący Pawłowi z Tarsu mądrości i ducha Bożego przez co ciągle go krytykujący.
Zwolennik homoseksualizmu i innych dewocji oraz wszelkich kultów demonicznych słowem wszystkiego byle nie chrześcijaństwo.
Wreszcie skończył jako kompletny szaleniec.
No ale Nietzsche jest trendy wśród postmodernistów co??
Xboxx nie mam zamiaru prostować twoich tez. Ponieważ piszesz spekulacje za spekulacją, fantazjujesz.Xboxx pisze:Człowiek zapragnął uwolnić się od tyranii egoistycznego "Ja". Jednakże zanim do tego doszło pragnienia te rodziły się od wielu stuleci, a ich początków upatruje się w "narodzinach Chrystusa". Jest to jak twierdzą gnostycy, najważniejszy okres w dziejach ludzkości, ponieważ w okresie tym jesteśmy świadkami ponownego sprowadzenia czynnika "ego", który na przestrzeni dziejów urósł do miana "najwyższego Bóstwa" w miejsce swojego wcześniejszego pobytu w pierwotnej "Jaźni". Myśl gnostyczna starannie zaznacza, że misja Chrystusa na ziemi polegała na zastąpieniu ideałów "małego ego" poprzez duchowe wartości "wyższej Jaźni". Jednocząc w sobie ponownie oba pierwiastki. Misterium te kultywowało gnostyczne chrześcijaństwo zanim zostało całkowicie zepchnięte do podziemia. Duch ten jednak wielokrotnie przemawiał poprzez heretycką gnozę, począwszy od Marcjona, Walentyna, Manicheizm aż po średniowiecznych Katarów. Ponad to do głosu doszedł także w średniowiecznej mistyce a obecnie przemawia w psychologii głębi C.G.Junga, który najbardziej uwypuklił zagadnienie negatywnego Jahwizmu jako wyemancypowany "cień Jahwe", efekt uboczny egoizmu. Tak czy siak w dzisiejszych czasach wyraźnie widzimy ustępowanie egotycznych inspiracji zarówno na płaszczyźnie religii jak i w dziedzinach społecznych, polityce i sztuce......
A swoje fantazje pokrywasz bełkotem psychologów, Freuda i innych twórców kłamstwa zwanego psychologią.
Twój język wywodzi się z XIX wiecznych oraz XX wiecznych przesądów. Dodatkowo zachwycasz się przesądami które głosili gnostycy.
Jednym słowem twoja pseudo - naukowa nowomowa nie robi na mnie wrażenia.
Mam nadzieję że się opamiętasz i zaufasz Słowu Bożemu, które mówi że niech nasza mowa będzie tak, tak i nie, nie a reszta to od Złego pochodzi.
Xboxx pisze:Tutaj sprawa jeszcze nie jest przesądzona, ponieważ istnieją wyraźne wpływy judeochrześcijaństwa na Koran, a Ojcowie Kościoła zawsze postrzegali Islam jako odłam chrześcijaństwa.
Po pierwsze jedyny cytat jaki znalazłem w Koranie z ksiąg żydowskich pochodzi z Talmudu żydowskiego. W Koranie nie znajdziesz żadnych dokładniejszych cytatów z Biblii. Co prawda są tam powołania na postacie nauki czy pewne doktryny. Ale nie podanych dokładnych Biblijnych cytatów. Dowody są takie że największy wpływ na Koran obok politeistycznych wierzeń Arabów był Talmud oraz opowieści o wydarzeniach z Biblii z trzeciej ręki.
Po drugie ojcom kościoła takowy pogląd wybyli z głowy sami muzułmanie kiedy ich podbili. Gdy muzułmanie byli daleko to ci dali się nabrać na kłamstwa rozpowszechniane przez muzułmanów że oni wierzą także w proroka Jezusa.
Po trzecie pisz konkretnie podawaj dowody a nie spekuluj.
Pozdrawiam.
-
kato
- Posty: 472
- Rejestracja: 24 maja 2006, 7:18
Z tego co pamiętam, to w tym czasie nie było już Sumerów. Miałeś schyłkową Asyrię (państwo nowoasyryjskie), za chwilę chaldejską Babilonię.liso pisze:Zaś najstarsza tabliczka sumeryjskie datuje się na ro około 700 przed erą Chrystusa.
Wg Zabłockiej najstarszy ZAPISANY tekst ST (księga Debory) datowany jest na X wiek p.n.e.
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Widzisz liso sam kult Księżyca był centralnym i najstarszym kultem ludzkości. Dzisiaj tłumaczymy to sobie w ten sposób, że rozwinął się na podstawie, obserwacji bezpośredniego wpływu Księżyca na człowieka, na płodność, na samopoczucie, na pojawianie się rosy, na wielkość pływów morskich, a więc na fundamenty egzystencji ludzkiej. W tym kontekście interesujące może być także słowo „lunatyk”, pojawiające się w Biblii gdańskiej w Ewangelii według Mateusza 4:24 i 17:15. Określenie to nawiązuje do greckiego wyrazu seleniazomai, który dosłownie znaczy „rażony księżycem”. Współczesne przekłady tłumaczą je na „epileptyk”. Tak czy siak, z logicznego punktu widzenia oddziaływanie Księżyca jest najczęstsze, cykliczne i najbardziej odczuwalne przez każdego z nas. Najprawdopodobniej to właśnie z tych powodów Księżyc był uważany za najważniejszego boga panteonu pierwotnie we wszystkich religiach, rozpoczynając od Babel. Jego rola była tak wielka, że wręcz stanowiła fundament kultu religijnego i główny motyw mitologii. Stolicą kultu Księżyca była Chaldea, a w niej Harran (dzisiejsza Turcja) , czyli miasto z którego pochodził Abraham. W Ur kapłanki tego boga były wybierane spośród rodziny królewskiej, najsłynniejszą kapłanką była Enheduanna, poetka, córka Sargona Wielkiego. Księżyc w zależności od lokalizacji kultu nosił wiele imion m.in. Sin, Naama (w Babiloni), czy Jah w Egipcie. A zatem fakt, że Mojżesz mógł objawić to imię swojemu ludowi nie oznacza jeszcze, że było to równoznaczne z objawieniem tego imienia całej ludzkości. W wielu miejscach najwyraźniej Jahwe znany był znacznie wcześniej, a świadczą o tym chociażby dowody lingwistyczne, czyli powszechność występowania przyrostka "-jah" w imionach akkadyjskich i babilońskich okresu starego panteonu. Tak więc na setki lat przed Mojżeszem, ...[...]... jedna z żon Ezawa miała na imię Jehudit; prawnuk Abrahama, odległy praszczur Mojżesza miał na imię Jehuda (Juda)? Obydwa imiona w hebrajskim mają znaczyć : „będę sławić Jah[we]". I cokolwiek znaczą, rdzeń "Jah" jest nie do ukrycia. Syn Jakuba - Józef, to Jehoseph :„Jah[we] przyda, pomnoży, darzy". W przed-mojżeszowych imionach : Joktan, Jokszan, Jobab, Job (Hiob) również znajduje się ten rdzeń. Także imię domniemanej izraelskiej matki Mojżesza — Johewed[Jokebed] mające znaczyć "chwała Jah[we]", "potęga Jah[we]" — było jej nadane oczywiście przed objawieniem Mojżesza. Znane są przykłady nawet sprzed czasów Abrahama : tabliczki z Ebli, datowane na 2400 pne. wymieniają imię Mikayah — "któż jak Jah[we]"; nazwa góry na której Abraham miałby, jakoby, ofiarować Izaaka brzmi Moria czyli mori-jah : "nauczycielem jest Jah[we])...[...]... Co do prefiksu Jah imienia Moses radze porównać listę egipskich imion zawierająca przyrostek JAH, czytane jako AH nap. tutaj: http://mek.oszk.hu/02400/02497/html/j.htm Tyle by było odnośnie samego objawienia Synajskiego....
Ps. Odnośnie eksterminacji ludności jakiej dopuścili się izraelici na mieszkańcach Kanaanu oraz ofiar z ludzi składanych tym razem w imię Jahwe pisałem już na tym forum w temacie Ofiara Jezusa. Niemniej idąc twoim tokiem rozumowania musielibyśmy także usprawiedliwić niewolnictwo, które jest kolejnym problemem Jahwe występującym tuż obok masowych mordów czy ofiar z ludzi....
Pozdrawiam
Widzisz liso sam kult Księżyca był centralnym i najstarszym kultem ludzkości. Dzisiaj tłumaczymy to sobie w ten sposób, że rozwinął się na podstawie, obserwacji bezpośredniego wpływu Księżyca na człowieka, na płodność, na samopoczucie, na pojawianie się rosy, na wielkość pływów morskich, a więc na fundamenty egzystencji ludzkiej. W tym kontekście interesujące może być także słowo „lunatyk”, pojawiające się w Biblii gdańskiej w Ewangelii według Mateusza 4:24 i 17:15. Określenie to nawiązuje do greckiego wyrazu seleniazomai, który dosłownie znaczy „rażony księżycem”. Współczesne przekłady tłumaczą je na „epileptyk”. Tak czy siak, z logicznego punktu widzenia oddziaływanie Księżyca jest najczęstsze, cykliczne i najbardziej odczuwalne przez każdego z nas. Najprawdopodobniej to właśnie z tych powodów Księżyc był uważany za najważniejszego boga panteonu pierwotnie we wszystkich religiach, rozpoczynając od Babel. Jego rola była tak wielka, że wręcz stanowiła fundament kultu religijnego i główny motyw mitologii. Stolicą kultu Księżyca była Chaldea, a w niej Harran (dzisiejsza Turcja) , czyli miasto z którego pochodził Abraham. W Ur kapłanki tego boga były wybierane spośród rodziny królewskiej, najsłynniejszą kapłanką była Enheduanna, poetka, córka Sargona Wielkiego. Księżyc w zależności od lokalizacji kultu nosił wiele imion m.in. Sin, Naama (w Babiloni), czy Jah w Egipcie. A zatem fakt, że Mojżesz mógł objawić to imię swojemu ludowi nie oznacza jeszcze, że było to równoznaczne z objawieniem tego imienia całej ludzkości. W wielu miejscach najwyraźniej Jahwe znany był znacznie wcześniej, a świadczą o tym chociażby dowody lingwistyczne, czyli powszechność występowania przyrostka "-jah" w imionach akkadyjskich i babilońskich okresu starego panteonu. Tak więc na setki lat przed Mojżeszem, ...[...]... jedna z żon Ezawa miała na imię Jehudit; prawnuk Abrahama, odległy praszczur Mojżesza miał na imię Jehuda (Juda)? Obydwa imiona w hebrajskim mają znaczyć : „będę sławić Jah[we]". I cokolwiek znaczą, rdzeń "Jah" jest nie do ukrycia. Syn Jakuba - Józef, to Jehoseph :„Jah[we] przyda, pomnoży, darzy". W przed-mojżeszowych imionach : Joktan, Jokszan, Jobab, Job (Hiob) również znajduje się ten rdzeń. Także imię domniemanej izraelskiej matki Mojżesza — Johewed[Jokebed] mające znaczyć "chwała Jah[we]", "potęga Jah[we]" — było jej nadane oczywiście przed objawieniem Mojżesza. Znane są przykłady nawet sprzed czasów Abrahama : tabliczki z Ebli, datowane na 2400 pne. wymieniają imię Mikayah — "któż jak Jah[we]"; nazwa góry na której Abraham miałby, jakoby, ofiarować Izaaka brzmi Moria czyli mori-jah : "nauczycielem jest Jah[we])...[...]... Co do prefiksu Jah imienia Moses radze porównać listę egipskich imion zawierająca przyrostek JAH, czytane jako AH nap. tutaj: http://mek.oszk.hu/02400/02497/html/j.htm Tyle by było odnośnie samego objawienia Synajskiego....
Ps. Odnośnie eksterminacji ludności jakiej dopuścili się izraelici na mieszkańcach Kanaanu oraz ofiar z ludzi składanych tym razem w imię Jahwe pisałem już na tym forum w temacie Ofiara Jezusa. Niemniej idąc twoim tokiem rozumowania musielibyśmy także usprawiedliwić niewolnictwo, które jest kolejnym problemem Jahwe występującym tuż obok masowych mordów czy ofiar z ludzi....
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl
- Xboxx
- Posty: 265
- Rejestracja: 21 paź 2009, 8:35
- Kontakt:
Witam
Na górze zakradla mi się mała niescislosc, mianowicie chodziło nie o dowody lingwistyczne lecz filologiczne....
Pozdrawiam
Na górze zakradla mi się mała niescislosc, mianowicie chodziło nie o dowody lingwistyczne lecz filologiczne....
Pozdrawiam
zapraszam na http://www.pcamator.pl